cc na Starynkiewicza w Warszawie

28.02.05, 12:55
Mam pytanko do wszystkich z Was które miały cc na Starynkiewicza.
Chodzi mi o panujące tam zwyczaje - na co mam się przygotować - co mam ze
sobą zabrać - jak z podkładami, ubrankami dla dziecka, opieką po cc - chodzi
mi o opiekę nad dzieckiem - ale też i nad matką - czy trzeba opłacić
pielęgniarkę - jeśli tak to kiedy to zrobić i jaki jest koszt.; co z
odwiedzinami, kiedy tatuś może zobaczyć Maleństwo - czyli innymi słowy szukam
wszelkich ważnych informacjismile))) będę wdzięczna za wszelkie rady -
pozdrawiam - Dorota z 6 letnim Adrianem i Maleńką marcową
    • agusia_o Re: cc na Starynkiewicza w Warszawie 28.02.05, 13:46
      chcesz wiedzieć co sie dzieje z dzieckiem po cc?
      Otóz tak na prawde nic, oprócz tego że dziecko leży w łóżeczku razem z innymi
      dziećmi na inbtensywnej terapii to po porstu sobie leży. Ja osobiście, gdybym
      tego nie iwdziała na własne oczy to bym nic nie pisała, ale.... mój synek
      znalazł sie na intensywnej terapii z powodu odwodnienia, leżał tam samiuteńki
      pod kroplówką, nieprzytomny, ale ciągle dobiegał do mnie płacz dziecka,
      Odeszłam więc od łóżczka mojego synka i zaczełam bujac to placzące maleństwo.
      Poaszłam do pielęgniarek, które bardzo żywiołowo oglądały film pt. Klan a to
      dziecko ich nie obchodziło, tu cytat- jego matka miała cc, jutro go weźmie to
      bedzie cicho, a zaraz damy mu butle to sie uspokoi. To zaraz bylo za 30 min.
      Jesli masz miec cc to umów sie ze swoim męzęm, że może ktos z małym pobędzie
      troche na przemian z pielęgniarka lub wykupicie prywatnie , ja osobiście po
      takim dośw. bałabym sie o swoją maluteńką dzidzie i wogóle, szkoda takiego
      laeństwa, by było samo.....
    • koala500 Re: cc na Starynkiewicza w Warszawie 28.02.05, 13:53
      Miałam tam cc 3 tygodnie temu, jestem bardzo zadowoloa.Postaram sie po kolei
      odpowiedziec na Twoje pytania.Zabrać musisz wszystko to samo co do porodu
      naturalnego czyli odzież, pieluchy i wilgotne chusteczki dla dziecka, dla
      siebie koszule i potrzebne kosmetyki, szlafrok, klapki pod prysznic. w
      pierwszej dobie, gdy się leży na sali pooperacyjnej zamiast podkładów dają duże
      pakiety z ligniny, ale już od drugiej doby używałam pieluch Belli. Na sali
      pooperacyjnej leżałam niecałą dobę (pół dnia i cała noc), pielęgniarka
      zaproponowała opiekę indywidualną na noc, koszt 300zł. ale ja podziękowałam, i
      bardzo się z tego potem cieszyłam, bo naprawdę nie była mi potrzeba, prawie
      całą noc dobrze spałam, brzuch mnie za bardzo nie bolał, zresztą nawet gdyby
      bolał to pielęgniarka nic innego by mi nie pomogła poza podaniem środka
      przeciwbólowego, a ten dostałam i bez płacenia. w sali pooperacyjnej leżałaymy
      w 3 osoby, jedna dziewczyna zapłaciła tej pielęgniarce, a potem też przespała
      całą noc.Resztę dokończe później bo mi się dzidzia obudziła.
    • koala500 Re: cc na Starynkiewicza w Warszawie 28.02.05, 16:18
      Mój mąż w trakcie gdy ja miałam cesarkę stał pod drzwiami, gdy urodziła się
      malutka pielęgniarka pokazała mi ją na chwilę, potem gdy mala już była ubrana
      pielęgniarka podeszła z nia do mnie i mogłam trochę jej się przyjrzeć,
      pielęgniarka przytuliła ją na chwilę do mojego policzka i dała mężowi. Mąż
      spędził z malutką 3 godziny zanim pojechał do domu, między innymi pojechał z
      nią i z pielęgniarką na USG jamy brzusznej (ponieważ ginekolog zalecił
      zrobienie tego USG bo nie podobał mu się na USG żołądek dziecka, na szczęście
      wszystko okazało się w porządku). W tym czasie ja już leżałam na sali
      pooperacyjnej, gdy mąż pojechał już do domu w ciągu wieczora 2 razy
      przywieziono mi dziecko, żeby mogło przy mnie poleżeć.
      Następnego dnia rano pielęgniarka kazała nam wstawać i iść pod prysznic, poszła
      tam zresztą z nami, ja czułam się dobrze i wkrótce wraz z dzieckiem leżałam już
      na sali, wzięłam sobie tę o podwyższonym standardzie (doba w dwuosobowej 150
      zł.)ze względu na bliskość łazienki. W tej sali są fotele co ułatwia karmienie,
      bo łatwiej mi było karmić mogąc oprzeć plecy.A na tej sali już standard-
      obchody :rano koło 9 chodzili ginekolodzy, a chyba w okolicach 11-pediatra.
      Ogólnie rzecz biorąc zdecydowana większość osób z ktorymi się tam zetknęłam
      życzliwa np. starsza siostra która przygotowywała mnie do cesarki, nie wiem jak
      się nazywa, bardzo miła i ciepła. Jedzenie nie za specjalne, ale da się
      przeżyć. Przywieź ze sobą ze 2 butelki wody mineralnej, a potem ktoś z rodziny
      niech Ci dowozi, bo po cesarce trzeba dużo pić. Jeśli masz jeszcze jakies
      pytania- odpowiem . Ja generalnie jestem zadowolona, wszystko dobrze mi się
      goi, szew jest ładny.
    • dorota29 Re: cc na Starynkiewicza w Warszawie 01.03.05, 11:58
      koala- bardzo dzękuję za wyczerpującą odpowiedź i pozdrawiamsmile))
Pełna wersja