Wykupienie poloznej z Karowej do porodu

06.03.05, 21:12
Mam zamiar wykupic połozna do porodu na Karowej w Warszawie czy ktoras z was
miala taką swoja polozna przy porodzie?- czy to jest naprawde potrzebne jak to
wyglada w praktyce- jakie sa wasze opinie na ten temat?.
Pozdrawiam- maria 31 tydzień
    • cysia.b Re: Wykupienie poloznej z Karowej do porodu 07.03.05, 09:49
      Ja miałam opłaconą położną - p.Anię Gorsiak. Wrażenia mam jak najbardziej
      pozytywne, wręcz uważam, że głównie dzięki niej udało mi się urodzić
      naturalnie. Druga faza porodu przedłużała się i lekarz straszył użyciem vaccum.
      Na szczęście udało mi się urodzić własnymi siłami. Na pytanie czy to jest
      naprawdę potrzebne nie można jednoznacznie odpowiedzieć, mnie było potrzebne,
      czułam się dużo pewniej, zwłaszcza, że znałam już wcześniej moją położną ze
      szkoły rodzenia
      Miłego porodu
      Cysia
      • maria34 Re: Wykupienie poloznej z Karowej do porodu 07.03.05, 10:37
        cysia.b napisała:

        > Ja miałam opłaconą położną - p.Anię Gorsiak. Wrażenia mam jak najbardziej
        > pozytywne, wręcz uważam, że głównie dzięki niej udało mi się urodzić
        > naturalnie. Druga faza porodu przedłużała się i lekarz straszył użyciem vaccum.
        >
        > Na szczęście udało mi się urodzić własnymi siłami. Na pytanie czy to jest
        > naprawdę potrzebne nie można jednoznacznie odpowiedzieć, mnie było potrzebne,
        > czułam się dużo pewniej, zwłaszcza, że znałam już wcześniej moją położną ze
        > szkoły rodzenia
        > Miłego porodu
        > Cysia
        Bardzo dziekuje Ci Cysiu za odpowiedz i mam jeszcze jedno pytanie jak to w
        praktyce wygląda?- np zlapią mnie bole porodowe i co- dzwonie w tedy do
        wczesniej umowionej poloznej i ona jedzie do szpitala razem ze mną?- tak?- w
        nocy o polnocy o kazdej poze.
        Na ile godzin sie taka polozną oplaca?- jak dlugo jest jeszcze ona ze mna po
        pordzie?- czy tyko do momentu kiedy urodze dziecko?
        Z gory ci bardzo dziekuje za odpowiedz- troche jest tych pytań- ale jakbys
        znalazla czas i odpowiedziala bylo by milowink))).
        Pozdrawiam
        Maria34- 31 tydzień
        • cysia.b Re: Wykupienie poloznej z Karowej do porodu 07.03.05, 12:50
          Wygląda to dokładnie tak, że kiedy wydaje Ci się, że to już, dzwonisz do swojej
          położnej i mówisz, co i jak. Ona ocenia, czy już jechać do szpitala, czy
          jeszcze można zaczekać. Mnie poleciła wejść do wanny i poczekać jeszcze
          godzinę, jakby mi nie przeszło to dzwonić. Nie przeszło więc zadzwoniłam i
          pojechaliśmy do szpitala. Położna zjawiła się jak już byliśmy na sali
          porodowej, jechała spod Warszawy, a my mieliśmy blisko. Dzwonić można o każdej
          porze dnia i nocy, inaczej to nie miałoby sensu. Opłacasz położną na cały czas
          porodu bez względu na to, ile trwa. Położna jest z Tobą do urodzenia łożyska,
          towarszyszy przy szyciu, potem przystawia dziecko do piersi. (wszystko to
          jeszcze na sali porodowej). Na koniec przyniosła nam (mnie i mężowi) kolację, a
          potem zawiozła mnie na oddział poporodowy. Umówiła się ze mną także na zdjęcie
          szwów. Można było też do niej zadzwonić z pytaniami dotyczącymi dziecka itp.
          Ja bardzo dobrze wspominam poród właśnie dzięki niej (no i mężowi, który spisał
          się na medal)
          Pozdrawiam
          Cysia
    • luzix Re: Wykupienie poloznej z Karowej do porodu 07.03.05, 13:00
      A ja nie płaciłam za położną na KArowej a i tak był przy mnie sztab ludzi gdy
      poród trwał i conajmniej 2 położne i byłam z nich bardzo zadowolona. Nie znam
      nazwisk bo wtedy o tym nie myślałam tak szybko się to wszystko działo w moim
      przypadku...smile)))
    • boberek76 Re: Wykupienie poloznej z Karowej do porodu 07.03.05, 13:40
      Też słyszałam o pani Annie Gorsiak. ja jeszcze nie rodzilam, ale zamierzeam się
      do Karowej i do tej położnej. Więć jak już będziesz po daj znać smile
      • czarrrna Re: Wykupienie poloznej z Karowej do porodu 20.04.05, 10:44
        W niedzielę 17.04.na Karowej rodziła moja siostra-pomimo umówienia i kilku
        spotkań z p. Gorsiak położna odmówiła przyjazdu z powodu uroczystości
        rodzinnej...Poród był b. trudny-dobra położna byłaby konieczna, a te które były
        dwie to praktykantki, jedna jakaś nowa b. młoda i przestraszona-nie były jej w
        stanie pomóc...Ciemnoskóry lekarz również miał wahania decyzyjne o złagodzeniu
        cierpienia siostry - od godz.1 w nocy do godz. 8 rano,siostra miała rozwarcie
        tylko 2,5 cm (w związku z tym nie mogła wziąść zzo), krwawienie z jamy macicy
        (jak się później okazało odklejało się łożysko) i weszła już w trzecią fazę
        porodu czyli parcie -dopiero wtedy poranny zespół lekarzy podjął decyzję o
        cesarce ( w tym uśmiechnięta p.Gorsiak, która również zaczynała normalny
        poniedziałkowy dzień pracy-szwagier przy ordynatorze zmieszał ją z błotem
        delikatnie mówiąc, a ordynator następnie poprosił p. położną do swego
        gabinetu...-finał rozmowy nieznany). Finał był taki,że siostra straciła dużo
        krwi,przez 6h nie odzyskiwała przytomności-dziś jest już lepiej, tylko wygląda
        jak śmierć i jest bardzo słaba. To wszystko. Może to przypadek, bo jak do tej
        pory również słyszałam raczej dobre o niej opinie. Zdarza sie, tylko szkoda,że
        trafiło to na moją siostrę.
Pełna wersja