Co do szpitala na Polną

20.03.05, 10:58
Rzeczy dla maluszka nie nusisz brać ze sobą, bo i tak ubiorą ci je w "pięknę"
kaftaniki (np. z wielką dziurą na brzuszku), wystarczy, że mąż przywiezie ci
je jak będziecie wychodzić ze szpitala. Koniecznie natomiast zabierz ze sobą
chusteczki do pupy, bo ich nie dostaniesz w szpitalu, a są bardzo przydatne,
gdy maluszek zrobi tzw. smółkę czyli pierwszą kupkę. Dla własnego komfortu
dobrze jest zabrać własną koszulę i szlafrok, ale gdy ich nie będziesz miała
dostaniesz szpitalne. Warto mieć jakiś kremik na odparzenia, ale gencjana
raczej ci się nie przyda, bo położne kąpią maluch i zajmą się pępuszkiem. Co
się bardzo przydaje to jednorazowe majtki z flizeliny dla ciebie, jeśli ich
nie będziesz miała, to nie pozwolą Tobie założyć "normalnych", a wtedy jest
naprawdę nieciekawie: chodzenie z wielką pieluchą między nogami! Takie majtki
możesz kupić np. w Mothercare w Starym Browarze. Zyczę Tobie szczęśliwego
rozwiązania i pozdrawiam gorąco. Mama Michasia smile
    • kamahi Re: Co do szpitala na Polną 22.03.05, 11:29
      Ja dodam jeszcze do listy tabletki przeciwbólowe - w 2002 o każdą tabletkę
      trzeba było panie pielęgniarki mocno prosić, a szwy na drugi dzień po porodzie
      zaczynają mocno "ciągnąć".
      A jezeli chodzi o majtki - rzeczywiście okropny był ten zakaz chodzenia z
      pieluchą bez bielizny, ale przyznam, że my - wszystkie lezące na mojej sali
      mamy, wspólnie zignorowałyśmy ten zakaz i stosowałysmy się do niego tylko w
      trakcie obchodów lekarskich. Poza obchodami nosiłysmy własne luźne majteczki
      bawełniane, co w zaden sposób nie pogorszyło tempa gojenia się ran porodowych.
      Pozdrawiam
    • salma75 Re: Co do szpitala na Polną 22.03.05, 13:57
      Ja rodziłam w 2003 roku i tabletek przeciwbólowych było ile kto chciał...
      A w majtkach też wszystkie chodziłyśmy ( na obchód zdejmowałyśmy).
      • michulek Re: Co do szpitala na Polną 22.03.05, 14:50
        Tabletki (tzw. Viagrę, bo mają niebieski kolor), aktualnie na POlnej dają
        (rodziłam 10 miesięcy temu)
    • mamaluna Re: Co do szpitala na Polną 26.03.05, 00:01
      ja rodzilam tez w 2002 na Polnej i co chwile pytano mnie czy chce tabletki
      przeciwbolowe.
      Nie bolalo mnie nic tak bardzo, zebym musiala korzystac, ale zawsze slyszalam,
      ze w kazdej chwili moge przyjsc, to dostane.
      Chusteczki tez dawano, ale ja mialam swoje, wiec nie korzystalam

      Co do majtek, to faktycznie nie pozwalano, tzn. podczas obchodu nie mozna miec,
      ale jak tylko lekarze wychodzili za drzwi, to zakladalam swoje prywatne majtki
      i nie bylo problemu
Pełna wersja