OLSZTYN szpital az ciarki przechodzą.......

22.03.05, 20:27
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=21955925
    • saskiaplus1 Re: OLSZTYN szpital az ciarki przechodzą....... 22.03.05, 20:37
      Asiulka, zapewniam Cię, że w Olsztynie żaden szpital nie jest opanowany przez
      psychopatów pałających żadzą mordowania niemowląt. Jestem zdania, że przez
      autorkę przemawiają przede wszystkim emocje, co nie jest dziwne po przeżytej
      tragedii. Jeśli ktoś popełnił takie tragiczne błędy, to stanie przed sądem, a
      my nic nie wiemy oprócz tego, co pisze autorka postu. Ja tam nie dam się
      straszyć, tym bardziej, że zamierzam rodzić w moim ukochanym Olsztynie.
      • asiulka1976 Re: OLSZTYN szpital az ciarki przechodzą....... 22.03.05, 20:40
        ja stracilam kruszynke i czekam na kolejna ciaze ale jak czytam opinie o
        szpitalach to az ciarki przechodza, sama nie wiem czy przyczyna obumarcia
        mojego dziecka nie byl lekarz .... ale teraz tego nie udowodnie.
        Masz racje, przyznaje, ale warto wiedziec takie zeczy i co robic gdyby.....
      • pimpek_sadelko Re: OLSZTYN szpital az ciarki przechodzą....... 23.03.05, 08:06
        ja moge podac mase przykladow kobiet, ktorym ci "psychopaci" uratowali zycie,
        ktorych dzieci zyja, bo lekarz dobrze poprowadzil porod. i co z tego?
        lekarz to nie bog, pomylki tez moga sie mu zdazac, tyle, ze pomylka lekarza,
        zawsze bedzie tragedia, ale nie ma mocnych na to! nie ma ludzi nieomylnych,
        jesli faktycznie zrobil blad, sprawa bylaby w prokuraturze, a nie slyszalam,
        zeby tak bylo. mysle, ze znajac srodowisko olsztynskich lekarzy mialabym o tym
        wiedze.
        wspolczuje ludziom tragedii, smierc dziecka to koszmar, ale pisanie, ze w
        szpitalu wojewodzkim ( czy innym w olsztynie) sa na poloznictwie rzeznicy to
        nonsens i brak wyobrazni, bo to straszenie innych kobiet.
        ja bede rodzic w szpitalu wojewodzkim, nie zamierzam oplacac ani leekarza
        ginekologa ani poloznej ( jedynie anestezjologa). lezalam tam po poronieniach,
        zawsze bylam bardzo DOBRZE i milo traktowana przez caluski personel medyczny!
        oprocz zabiegu i prochow dostalam tam od tych jak ich nazywacie "psychopatow"
        wsparcie i duzo wiary, ze kiedys przyjde tam rodzic moje dziecko. i tak bedzie.
      • 1jagienka Re: OLSZTYN szpital az ciarki przechodzą....... 23.03.05, 08:51
        Hej,
        wczoraj to przeczytałam i mimo najszczerszych chęci ciągle błąka mi się to po
        głowie. Muszę w końcu zdecydować się na szpital i teraz to już zupełny melanż.
        Chodzę do T. Wańczyka, poprzednią ciążę prowadził T. Hoppe - z obydwu jestem
        bardzo zadowolona - są z Wojewódzkiego. Poprzednio rodziłam w Miejskim. O rany,
        chyba będę ciągnąć zapałki.
    • asiulka1976 Re: OLSZTYN szpital az ciarki przechodzą....... 22.03.05, 20:40
      teraz dopiero zobaczylam ze jest identyczny post surprised)
      • ewucha28 Re: OLSZTYN szpital az ciarki przechodzą....... 22.03.05, 21:14
        A ja rodziłam w szpitalu w Olsztynie i miałam super opieke,za porod rodzinny
        nie płaciłam a personel był nadzwyczajny,nie mozna generalizować takie
        przypadki trafiaja sie w wielu miejscach,nie wszyscy o tym mowią,ludzie rodzą
        sie i umierają,jest mi przykrio jak czytam o tragediach rodzin ktore straciły
        najblizszych (nie mowie tylko o porodach i dzieciach)to są ludzkie tragedie i w
        takich chwilach winą obarcza sie lekarzy itp. nie zawsze tak jest ,chociaz
        pewnie tak bywa,smutne to jest,nalezy zachowac jednak troche obiektywizmu w
        ocenie i wydawaniu sądów dość powaznych i czasami krzydzących.
Pełna wersja