szpitale państwowe

05.04.05, 19:24
Do wczoraj byłam zdecydowana na poród w prywatnej klinice, ale dałam sobie
spokój , bo to za daleko, a pozatym to nie sądzę, aby byli odpowiednio
wyposażenie w razie jakiś komplikacji, ale nie o to chodzi. Rozważam
porodówke w najzwyklejszym z polskich szpitali. Opłacona położna i lekarz po
niespodziance w kopercie. Boję się jak cholera, ale wyjść kruszynka musi smile
Chciałam się dowiedzieć jak to jest w rzeczywistości z państwową służbą
zdrowia w takich chwilach... czy zzo daja jeżeli się chce, czy tylko kiedy im
się zachce?? Nacięcia krocza można podobno wcześniej zabronić i zrobić nie
mogą?? Mam tyłozgięcie i spore wątpliwości czy taki poród bez zzo można choć
w szczególiku przetrwać ze słowem "przeżyje" na ustach? Dziecko też się
preferuje ułożenie poprzeczne i chyba tak mu pozostanie smile
    • pimpek_sadelko Re: szpitale państwowe 05.04.05, 19:26
      jesli chcesz miec lekarza podczas porodu-ok, umow sie, wczesniej zaplac, ale na
      Boga nie dawaj kopert, lapowek. szanuj siebie i innych.
    • pimpek_sadelko ps 05.04.05, 19:28
      nie wiem jak w innych szpitalach, ale w moim miescie naciecie to nie zabieg
      kosmetyczny, ktory rodzaca sobie moze zazyczyc lub nie, to kwestia
      koniecznosci, pewnego rodzaju wyboru. wyboru dokonuje lekarz/polozna.
      zamiast dawac lapowke lekarzowi wynajmij anestezjologa. bedzie bez bolu i
      godnie.
      kurcze, a potem gadaja ludzie, ze lekarze to lapowkarze! do korupcji sa
      potrzebne dwie strony: bez dajacej nie ma bioracej.
      • gonia07 łapówki 05.04.05, 19:41
        Ja tego nie zaczynałam z tym dawaniem ale nie mam ochoty umierać z bólu, bo się
        wybiję i a nóż lekarze zrozumieją, ze łapówki się skończyły ..... Litości
        kobitki.... Chcecie to nie dajcie, ale gwarantuje , ze nawet jak was 100000
        będzie to nic nie zmienicie. 5 lat po szpitalach z mamą chorą na raka
        jeżdziłam. Dasz to pożyjesz, nie dasz to ustaw się w kolejce do grabarza.
        Koszmar , ale każdy daje i każdy bierze..... nikt niczego juz nie zmieni, co
        najwyżej sam sobie pokaże, ze beż łapówki da się urodzić, przejść zabieg itd,
        ale konsekwencje po takim lekarzu który liczył , a nie dostał i olał sprawę
        moga być mniej zadowalające. Co do nacięcia to nie myśle o nim jako o zabiegu
        kosmetycznym , ale czytałam gdzieś, ze można tego zabronić i lekarz nie zrobi
        tego jak to bywa w ponad 80% przypadków, ze nacięcie wykonuja rutynowo....
        • pimpek_sadelko Re: łapówki 05.04.05, 19:49
          jestes zalosna, naprawde. rozumiem strach, rozumiem zle doswiadczenia. masz
          prawo WYNAJAC lekarz na porod, czemu od razu korumpowac? mzna miec to co sie
          chce normalnie, nie upadlajac siebie i innych. jestesmy ludzmi a nnie bydlem,
          pojmij roznice!oplac lekarza, po co lapowka? wyjasnij, bo mam za ciasny rozumek
          zeby to zrozumiec!
          • gonia07 do pimpek_sadełko 06.04.05, 09:06
            przychamuj trochę z tymi opinia kto tu jest żałosny....bo to tylko o tobie
            świadczy. A czym się różni danie lekarzowi w łapę, a opłacenie go? Chyba masz
            rzeczywiście przyciasnawy ten swój rozumek, bo obowiązkiem lekarza wedle tego
            co przysięgał jest pomagać najlepiej jak potrafi. Mało wiesz najwidoczneij o
            tym całym burdelu jaki w naszym państwie zaistniał. Zyj kobieto i daj żyć
            innym, nie mow co jest słuszne, a co nie. Zajmij się sobą, albo najlepiej załóż
            swoje prywatne forum i tak oceniaj wszystkich. Załosna...phi smile))
            • azymut17 Re: do gonia07 06.04.05, 09:27
              Pozwolę się wtrącić.
              gonia07 napisała:

              > przychamuj trochę z tymi opinia kto tu jest żałosny....bo to tylko o tobie
              > świadczy. A czym się różni danie lekarzowi w łapę, a opłacenie go?
              Jeśli nie widzisz różnicy między łapówką a opłatą w kasie szpitala, to
              poczytaj sobie Kodeks Karny lub pogadaj z prawnikiem.

              Mało wiesz najwidoczneij o
              > tym całym burdelu jaki w naszym państwie zaistniał.
              Jeśli twierdzisz, że w naszym państwie panuje "burdel" to go naprawiaj, a nie
              pogłębiaj.

              Zyj kobieto i daj żyć
              > innym, nie mow co jest słuszne, a co nie. Zajmij się sobą, albo najlepiej
              załóż
              >
              > swoje prywatne forum i tak oceniaj wszystkich.
              Czy jesteś pewna, że chcesz żyć w świecie, który zabrania Ci mówić głośno, co
              jest słuszne, a co nie? Jeśli się nie mylę, to nazywa się to "ustrój
              totalitarny". Jedź na Białoruś, tam to jeszcze mają. Będziesz szczęśliwa i nie
              będziesz się martwić o komentarze innych na publicznym forum.
              • gonia07 azymut17 06.04.05, 10:21
                a wddług ciebie w naszym państwie jest tak uroczo i słodko? Jesteś na własnym
                utrzymaniu? Próbowałaś kiedykolwiek rozkręcić swój własny interes? Korzystałaś
                z usług polskiej służby zdrowia? Stać cię chocby na część rzeczy które
                chciałabyś mieć? Jeżeli masz to wszystko to gratuluje, masz cholerne szczęście.
                Ja należe do tej grupy która widzi co tu się dzieje, która słyszy emerytów,
                rencistów...ludzi młodych i ambitnych którzy psioczą na pokrecone polskie prawo
                i co nowsze , chre ustawy. Możesz kolejny raz napisać co myślisz, ale wątpie
                czy to kogokolwiek przekona kto zetknął się z "polskim burdelem" i ustawami
                które odbieraja wiele możliwości na normalne życie. Co do dawania w łapę to
                dawać będę, bo nić nie zmienię i nie czuję się winna, bo nei ja to zaczęłam , a
                wypowiedzi w stylu "chcesz zmienić świat zacznij od siebie" męczą mnie
                okropnie.. Nie mam najmniejszego zamiaru zmieniać czegoś czego się już zmienić
                nie da, a napewno nie w takiej chwili jaką jest przyjście mojego dziecka na
                świat. Dawanie łapówek, a poniżenie z tego wynikające? Ponieżeniem wobec całego
                świata jest uznawanie państwa które daje 500 zł na przeżycie osobą, które tyle
                wydaja na lekarstwa. > Mało wiesz najwidoczneij o
                > > tym całym burdelu jaki w naszym państwie zaistniał.
                > Jeśli twierdzisz, że w naszym państwie panuje "burdel" to go naprawiaj, a nie
                >
                pogłębiaj.
                Ja mam państwo naprawiać???? smile))))))))Bo sie porodu boję, i własne cięzko
                zarobione pieniądze dam lekarzowi, żeby zadbac bardziej o komfort
                psychiczny...jak nie dam to pańswto naprawie? W imię czego?? Własnego
                cierpienia i może zdrowia mojego maluszka??? Rozśmieszyłaś mnie ... naprawdę
                gratuluje poczucia
                humoru smile

                > Zyj kobieto i daj żyć
                > > innym, nie mow co jest słuszne, a co nie. Zajmij się sobą, albo najlepiej
                >
                > załóż
                > >
                > > swoje prywatne forum i tak oceniaj wszystkich.
                > Czy jesteś pewna, że chcesz żyć w świecie, który zabrania Ci mówić głośno, co
                > jest słuszne, a co nie? Jeśli się nie mylę, to nazywa się to "ustrój
                > totalitarny". Jedź na Białoruś, tam to jeszcze mają. Będziesz szczęśliwa i
                nie
                > będziesz się martwić o komentarze innych na publicznym
                forum.
                Otóż wyobraż sobie , ze nei mam zamiaru żyć w świecie który zabrania mi
                wyrażania tego co czuję i myslę..., ale nie pozwolę aby to co wyrażam
                publicznie było szykanowane, bo jest sprzeczne z tym co któś inny twierdzi....
                w tym przypadku pani
                pimpek_sadełko. smile)
          • yola13 do pimpek_sadelko 06.04.05, 10:52
            Chciałabym ci wytłumaczyć na czym polega ta róznica o której piszesz, jeżeli
            wynajmujesz położną lub lekarza, to robisz to oficjalnie, tzn. płacisz w
            szpitalu, tylko że wiekszy procent z tego idzie na szpital, a bezpośrednio do
            kieszeni tego ów lekarza idzie niewiele, natomiast gdy jest to tzw. koperta,
            albo nazwij to jak chcesz, wszystkie pieniążki ida właśnie tylko do tego
            lekarza, albo tylko do położnej. Wszystko jasne?
            • pimpek_sadelko goniu 06.04.05, 10:58
              a badz sobie korumpujaca baba jak sie nie wstydzisz. jak Ty wychowasz swoje
              dziecko? jakie wartosci mu pokazesz majac taka postawe? wiesz co to uczciwosc w
              ogole?
              przepraszam, ze sie odezwalam. nie mamy o czym gadac nasze swiatopoglady a
              skrajnie rozne. ja cenie sobie uczciwosc i brzydze sie takimi zachowaniami
              jakie prezenyujesz. nigdy nie dalam i nie dam nikomu w lape, nikt tez mnie nie
              skorumpowal i nie skorumpuje. to sa moje wartosci i takie chce przekazac
              dziecku, ktore nosze. uczciwosc to podstawa.
            • gonia07 do yola13 06.04.05, 11:38
              Nie musisz mi tego tłumaczyć.... Odpowiedz mi tylko na jedno pytanie... Patrząc
              z punktu lekarza który tylko za łapówki zabiera sie do wszytskiego jak należy
              nie widzisz różnicy w tym jak on do tego podejdzie jezeli dostanie jakąs część
              z całej sumy , a całą kwotę ????? Dla ciebie tu nie ma różnicy?????? Swiat się
              kręci wokół pieniądza, ja ich nie mam , ale mam świadomość, ze każdy wyciąga
              łapy , bo inaczej nie zrobi wszytskiego na co go stać. Pimpek
              _sadełko będę się czepiać nie ciebie, tylko tego co do mnie piszesz... Daję zły
              przykład swojemu dziecku???? Niby jak?? Teraz w moim brzuszku coś rozumie?
              Słyszy? Uczy się takich rzeczy jak dawanie łapówki?? Obudz się!!! To tylko
              instynkt macieżyński mną kieruje o jego dobro,a nie chęć pokazania światu jaka
              to ja nie jestem dzielna i uczciwa. A tak poza tym to nie wiem jak twoje ale
              moje ma własny rozum i samo stwierdzi czy dawac czy nie .... Ja cenie życie i
              zdrowie bardziej niż pieniądze.
              • lillika Re: do yola13 06.04.05, 15:55
                Goniu, pimpkiem się nie przejmuj. Kiedyś prosiłam tylko o zrozumienie i
                szacunek dla kobiet, które nie chcą obecności studentów podczas porodu. Nie
                doczekałam się. Za to pimpek nie dość, że wmawiała mi, że użycie 2 osoby l.poj.
                to nie jest zwrócenie się do kogoś (mniej więcej taki był sens), to jeszcze na
                mój przykład jej pomyłki (zakładałam, że rozmawiam z normalna osobą, która
                mogła przecież czegoś nie zauważyć) otrzymałam stek insynuacji
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=21135107&a=21328989
                Z tego co czytam na forum, to wszystko jest w porządku, gdy się z pimpkiem
                zgadzasz. Gorzej, gdy ośmielasz się mieć odmienne zdanie, szczególnie w temacie
                lekarzy.

                Osobiście też nie lubię łapówek. Do tej pory nigdy nie dawałam, choć okazje
                były. Rozumiem jednak Twój strach. Piszesz, że masz lekarza. Może na początek
                dowiesz się od niego jakie zwyczaje panują w szpitalu? Jak wygląda zzo,
                nacięcie. Ja tak zrobiłam. Dowiedziałam się bardzo dużo, m.in. tego, że lepiej
                sobie poszukać innego szpitala.
              • yola13 DO GONIA07 06.04.05, 21:07
                Przepraszam cię ale mój post był do pimpek_sadelko
    • mmala6 Re: szpitale państwowe 05.04.05, 19:53
      Gonia, ja rodzilam dwa m-ce temu w "zwyklym panstowym", bez oplaconej poloznej i
      lekarza bez koperty.Polozna byla fanastyczna, lekarz jak to lekarz , pojawial
      sie i znikal.Tez mam tylozgiecie macicy ale nie wiem czy bolalo bardziej niz
      jakbym tego nie miala, czy mniej. Boli i juz. Boli jak cholera. Boli nabardziej
      na swiecie. W koncu ponad trzykilogramowy czlowieczek musi sie przepchac przez
      waski kanal, musi wiec bolec. Bedzie bolalo tak, ze nagle przypomnisz sobie
      wszystkie najbrzydsze wyrazysmile)Ale nie Ty piewrsza nie ostatnia.Nie mozesz isc z
      nastawieniem ze bedzie bolalo, ze nie dasz rady. Idziesz, rodzisz,
      wychodzisz.Koniec kropka. Im bardziej sie sprezysz w sobie tym szybciej
      urodzisz, bo musisz wiedziec ze rodzaca musi wspolpracowac z polozna, wtedy
      wszystko bedzie szlo jak nalezy.Ja szlam z takim nastawieniem, nie balam sie
      bolu (bo po co sie bac czegos co nieuniknione?)ale jakis komplikacji z
      dzieckiem.Cos tam sie pozniej dzialo ale nie bede Was zanudzac swoimi historiami
      porodowymismile
      Nacinane krocze miala, nie wiem dlaczego robi sie wokol tego tyle zamieszania.
      Dwa tyg po porodzie juz nic nie czulam a po m-cu nie bylo ani sladu.
      Aha, zawsze mozesz wykupic zzo- zupelnie legalniewink, najgorszego nie bedziesz
      czulasmile
      Jak macie jakies pytania dotyczace porodu, chetnie cos poopowiadamsmile
      • majowa-panna Re: szpitale państwowe 05.04.05, 19:58
        Dziewczyna po prostu się boi i ma do tego prawo, więc pokazywanie jaka ja
        jestem Matka Polka jej na pewno nie poprawi humoru... Można trafić na dobrego
        lekarza i polożną idąc wprost z ulicy a można trafić na rzeźnika, więc coż jest
        złego w tym że dziewczyna chce się zabezpieczyć, ja bym zrobiła tak samo na jej
        miejscu zamiast potem wyrzucac sobie że tego nie zrobiłam gdyby coś się stało...
        A co do nacinania to gdyby wszystkie kobiety tak przechodziły to jak ty to
        życie byłoby piękne...
        • pimpek_sadelko Re: szpitale państwowe 05.04.05, 20:01
          majowa-panno! rozumiem strach i chec zabezpieczenia sie, ale mozna to zrobic
          normalnie, prawda? bez lapowek, normalnie oplacic lekarza/polozna czy nawet
          ksiedza jak sie chce. wazne jak sie to robi.
          ja osobscie bym sie wstydzila, to ponizajace.
          • majowa-panna Re: szpitale państwowe 05.04.05, 20:09
            Nie no jasne, można legalnie przecież załatwić. Kobieta przed porodem i tak ma
            dość stresów żeby jeszcze dodatkowo sobie fundowac atrakcje emocjonalne więc
            uważam że jak ktoś się boi to czemu nie zapłacić i mieć choć poczucie spokoju,
            problem tylko jeszcze w tym żeby dobrze wybrać KOGO...
            • pimpek_sadelko Re: szpitale państwowe 05.04.05, 20:10
              majowa-panna napisała:

              > Nie no jasne, można legalnie przecież załatwić. Kobieta przed porodem i tak
              ma
              > dość stresów żeby jeszcze dodatkowo sobie fundowac atrakcje emocjonalne więc
              > uważam że jak ktoś się boi to czemu nie zapłacić i mieć choć poczucie
              spokoju,
              > problem tylko jeszcze w tym żeby dobrze wybrać KOGO...

              i nie dawac lapowki, tylko zaplacic za usluge medyczna. widze, ze sie
              rozumiemysmile
          • 1jagienka do pimpka 06.04.05, 11:29
            Abstrahując od całej tej awantury, na której temat się nie wypowiem, mam
            pytanie do Ciebie, bo może się orientujesz (a chodzi mi o Olsztyn). Czy nie
            wiesz, czy w Sz.Woj jest już na etacie anestezjolog? Mój ginek mówił, że od
            kwietnia może będzie, ale idę do niego za jakiś czas i chcę wiedzieć, bo czuję,
            że do porodu bliżej niż suwaczek pokazujesmile)
            A drugie pytanie: jeśli muszę mieć swojego anestezjologa, to jak się to
            załatwia, bo byłam pewna, że właśnie jemu muszę dać te kilkaset złotych za zzo.
            Ale jeśli nie, to powiedz, jak to się formalnie załatwia - zaczynam już lekko
            panikowaćsmile)?
            • pimpek_sadelko Re: do pimpka 06.04.05, 16:31
              nie wiem czy ginekologia planuje miec swojego anestezjologa, ale mozesz w
              kazdej chwili zadzwonic na OIOM i popytac ktory by sie zgodzil, gwarantuje Ci,
              ze chetni beda.
              jesli sie krepujesz to we srode ide do mojego gina, ktory w wojewodzkim pracuje
              i moge sie podpytac jak pacjentki to zalatwiaja.
        • saskiaplus1 Re: szpitale państwowe 05.04.05, 20:17
          A ja popieram pimpka, jak chcemy uczciwości w życiu, to musimy zacząć od
          siebie, nikt tego za nas nie załatwi.
          Łatwo sobie wyobrazić - trafi na rzeźnika, da mu "kopertę" i co? Nagle rzeźnik
          przedzierzgnie się w anioła delikatności i fachowości? Przeceniacie moc
          gotówki...
          • majowa-panna Re: szpitale państwowe 05.04.05, 20:19
            Nie chodzi o dawanie kasy rzeźnikowi tylko albo pójście do szpitala gdzie
            lekarze mają dobra opinię albo opłacenie lekarza którego się zna.
            • pimpek_sadelko Re: szpitale państwowe 05.04.05, 20:21
              majowa-panna napisała:

              > Nie chodzi o dawanie kasy rzeźnikowi tylko albo pójście do szpitala gdzie
              > lekarze mają dobra opinię albo opłacenie lekarza którego się zna.

              no wlasnie, tylko Ty mowisz o czyms innym niz autorka postu! Ty o oplaceniu
              lekarza a ona o LAPOWCE. widzisz roznice? ja tak!
            • saskiaplus1 Re: szpitale państwowe 05.04.05, 21:02
              To przepraszam, źle Cię zrozumiałam smile
    • suerta Re: szpitale państwowe 05.04.05, 20:11
      proponuję szpital żeromskiego w krakowie, najpierw przez 2 godziny będziesz
      przecierac oczy z e zdziwienia czy te panie i panowie którzy się tobą opiekują
      nie robia sobie jaj, ............. wspaniała opieka !!!!!!!!!
    • mmala6 Re: szpitale państwowe 05.04.05, 20:19
      Majowa-panno, nie jestem Matka Polka, choc wlasciwie to jestem, synus spi slodko
      obok w lozeczkusmile nie udaje herosa, pisalam, przeciez ze bolalo jak cholera!Pod
      koniec blagalam o cesarke! Chodzi mi o podejscie do sprawy. Postaraj sie nastwic
      pozytywnie, nie jechac do szpitala z przerazeniem "boze, jak to bedzie bolalo",
      bo wtedy caly porod bedzie horrorem, a nie tylko ta najgorsza koncowka. Czy
      lekarz bedzie oplacony czy nie, to i tak bedzie bolalo. Nawet z zzo pod koniec
      porodu boli, dziecko musisz jakos urodzic, a bez skurczy nie bedziesz czula
      kiedy przec. Oczywiscie ze jezeli jest taka mozliwosc i masz zaufanego lekarza
      (choc i tak uwazam ze polozna jest duzo wazniejsza) to oplac.Po co koperta? z
      tego co wiem to w wielu szpitalach praktykuje sie "wynajmowanie" poloznych i nie
      trzeba cichaczem dawac lapowek.
    • joanka741 Re: szpitale państwowe 05.04.05, 20:42
      Goniu jeżeli moge poradzić,to NIE MARTW SIE NA ZAPAS.Rodziłam wszystkie dzieci
      w Państwowych szpitalach (2 w Tarnowie,ostatnia córeczka Dębica).
      Nigdy nie dałam łapówki,płaciłam przy 1 dziecku 200 zł za poród rodzinny
      (kwitek z kasy szpitalnej dostałam).
      Mogłam równiez zapłacić 200 zł za znieczulenie,nie było mi potrzebne.smile
      Nie zakładaj że będzie bolało az tak STRASZNIE.
      Nie zakładaj tez ze będzie łatwo smile.Nie bój sie!!!!
      Po prostu nastaw sie na spory wysiłek powiązany z bólem.
      Ale ten ból nie będzie bezcelowy, pomyśl że pomagasz swojemu dziecku spokojnym
      oddechem,ze jemu potrzebny jest tlen.
      Nigdy nie krzyczałam,nie przeklinałam,itp.itd.
      pierwsze i 3 dziecko rodziłam z męzem ,2 sama(przyjechałam do szpitala z pełnym
      rozwarciem ,urodziłam w ciągu 15 min.)
      Ja swoje porody wspominam jako coś naprawde super!Opieka była rewelacyjna w obu
      szpitalach.smile-państwowych oczywiście.
      Tez mam silne tyłozgięcie,porody praktycznie bezbolesnesmile
      Lekarzowi nigdy nie dałam nic ,po porodzie dostały Panie połozne bombonierki i
      kawesmile), one sie najbardziej napracowałysmile.
      Lekarza miałam naprawde swietnego za DARMO,to jest w końcu jego pracasmile.
      Mysle ze warto rodzić w szpitalu państwowym ,a jedyne co mozna sobie załatwiać
      to np.uzgodnic ze swoim lekarzem czy odbiera porody(czy przyjezdza do swoich
      pacjentek).
      Jeżeli ufasz lekarzowi który prowadzi ciąze,to możesz ustalic z nim czy
      obecność przy porodzie jest wliczona w cene wizyt,czy jest to dodatkowo płatne.
      (tak właściwie to powinien wystawić rachuneksmile)-ale nie szukajmy dziury w
      całymsmile).
      Pozdrawiam serdecznie,nie martw sie!!!
    • zuz-anka Re: szpitale państwowe 06.04.05, 07:18
      Najlepiej jakbyś poszła do szkoły rodzenia przy szpitalu, w którym zamierzasz
      rodzić - tam możesz zrobić wywiad i na temat położnych, i lekarzy, i
      anastezjologów, i stawek - to wszystko jest jawne, nie trzeba dawać po kryjomu.
      Położne powinny wiedzieć, do kogo cię mogą wysłać. A przy ułożeniu poprzecznym
      to nie cc czasem?
      • gonia07 Re: szpitale państwowe 06.04.05, 09:19
        1. Z chęcią poszłabym do szkoły rodzenia, ale przy szpitalu o którym mowa w tym
        wątku nie ma
        takiej.
        2. Wielkie sory...ale na litość boską jaką wy różnice widzicie w dawaniu
        łapówki , a opłacaniu lekarza w państwowym szpitalu....jedyna róznica to
        delikatniejsza
        nazwa.
        3. Pimpek_sadełko jestes cholernie niedowartościowana, czepiasz się jak rzep i
        tylko łowisz w odpowiedzich słów poparcia na twoje zarzuty. Wbij sobie do
        głowy, ze za nic mam twoje uwagi więc daruj sobie te mądrości. Szukaj wątku o
        dawaniu łapówki gdzie indziej , bo ja tu inny temat porszyłam.
        -
        tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;0;28/st/20050723/dt/6/k/12c3/preg.png
        • pimpek_sadelko goniu raz jeszcze 06.04.05, 11:01
          pisze, bo dalej na mnie jedziesz: jesli chodzi o moja wartosc to wlasnie ja ja
          mam! szanuje siebie i innych. szanuje tez prawo a korpucja to przestepsto. juz
          ktos wyzj napisal, ze jesli nie widzisz roznicy w oplaceniu lekarza, ktorego
          wybierzesz za to, zeby byl na Twoje zawolanie przy porodzie a nedznym
          lapowkarstwem to poczytaj kodeks karny moze ta lektura do rozumu ci przemowi.
          • gonia07 do pimpek_sadełko 06.04.05, 11:40
            oj widze widze róznice, ale tak samo ją widzę w efekcie jaki wywołąją. smile)
        • martyna122 Re: szpitale państwowe 06.04.05, 11:13
          Jeśli prowadzi Cię już lekarz i masz do niego pełne zaufanie, zapytaj się czy
          nie mógłby być przy twoim porodzie. Zapytaj się wprost ile to kosztuje.
          Niestety niektóre szpitale nie wprowadziły zasady opłat za położną i lekarza i
          niestety tak jest w Polsce (i nie tylko), że jeśli zapłacisz to dobrą opiekę
          masz zapewnioną.
          Ciekawe co by "uczciwe" dziewczynki powiedziały, gdyby na włosku było życie ich
          najbliższej osoby, a w szpitalu olewali by sprawę i ostatecznością byłoby
          wyciągnięcie koperty. Z tego co widzę powiedziałyby: Umieraj! Grunt to
          uczciwość!!! Naprawdę godne podziwu.
          Jeśli chodzi o nacinanie krocz to uważam, że można dogadać się z lekarzem
          Powiedz po prostu, że sobie nie życzysz i koniec. Tylko spadnie to na twoją
          odpowiedzialność
          Pozdrawiam
          • gonia07 do martyna122 06.04.05, 11:44
            Jeżeli chodzi o to nacinanie krocza to własnie naczytałam się o tym , ze
            lekarze wykonują go rutynowo, w większoci przypadków wogole bezpodstawnie.
            Czytałam również , ze mamy prawo, aby zaznaczyć przed porodem, ze owe nacięcie
            ma być wykonane tylko w razie potrzeby. Podkreślam , zeby znowy nie było
            zbędnych komentarzy, że się naczytałam, a nie dowiedziałam od lekarza, więc
            chciałam się dowiedzieć od was, może któraś to przeszła i wie doskonale czy to
            prawda czy nie.
            • martyna122 Re: do martyna122 06.04.05, 11:49
              Myślę, że jeśli nie będzie to lekarz z przypadku to można się z nim dogadać.
              Jeszcze nie rodziłam, więc na swojej skórze tego nie przeżyłam.
              Chyba nie pomogłam
              Ale trudno, może następnym razemsmile
            • zuz-anka Re: do Gonia07 06.04.05, 11:51
              Moze spróbuj na forum szpitale z zapytaniem typu: położna i lekarz na
              Inflanckiej? Bo moze doradzi ci ktos z twojego miasta. A apropos koperty -
              jeśli dasz ją jawnie, to lekarz będzie musiał się tobą zaopiekować; jak dasz
              żeby nikt nie wiedział, to jaką masz pewnosc, że cię za przeproszeniem obsłuży?
              Pozdrawiam i życze powodzenia Anka 39tc
              • gonia07 do zuz-anka 06.04.05, 12:03
                Mam lekarzowi jawnie pieniądze dawać?? smile Ja pewności 100% nie mam nigdy smile
                Powinien pomóc, bo kilka razy się spisał.
                -
                tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;0;28/st/20050723/dt/6/k/12c3/preg.png
                • gonia07 cd do zuz-anka 06.04.05, 12:08
                  W moim mieście nie mam wyboru z lekarzem. O nim sie nasłuchałam wiele dobrego i
                  sama się przekonałam , ze zna się na tym co robi , bo mi bardzo pomógł. Jest
                  najtańszy w mieście, a najlepszy. Nas początku ciąży biegałam po wszystkich
                  ginekologach i jeden to mnie na kolana powalił, bo ten u którego chcę rodzić
                  widział dokładnie zarodek z serduszkiem , a ten drugi konował stwierdził , ze
                  nie wiem co to i mam przyjść za tydzień, bo to może jakaś plama krwi...koszmar
                  dosłownie. Na pozegnanie dotałam tabletki rozkurczowe których nei wolno brać w
                  1-szym trymestrze ciąży.
                  • monika450 Re: szpitale 06.04.05, 12:27
                    Wiem że ludzie opłacają położne i lekarzy na poród tylko ja zupełnie tego nie
                    rozumiem,a w zasadzie rozumiem tylko nie popieram. Jak chcę urodzić to muszę
                    zapłacić komuś kto pracuje w danym szpitalu i pobiera za to wynagrodzenie? Ja
                    też pracuję i nie mam dodatkowych profitów za coś co zrobię ekstra, przecież to
                    mój obowiązek – taki sam jak położnej odebrać poród. Zdaję sobie sprawę że
                    dziewczyny robią to dla własnego spokoju. Druga sprawa że mnie jest nie stać
                    opłacić położną ok. 400 zł i lekarza 1000 zł. Wiem też że zarówno położna jak i
                    lekarz nie narażą życia mojego dziecka ani mnie tylko dlatego że im nie
                    zapłaciłam, co najwyżej mogą być dla mnie niemili ale to mnie akurat średnio
                    obchodzi. Tak samo jak wy boję się porodu, ale będzie przy mnie mój mąż i to mi
                    dodaje otuchy. Dodam że będę rodzić w Olsztynie, ale jak wszystko będzie dobrze
                    to nie w Wojewódz. tylko u Malarkiewicza. Mam znajome które tam rodziły i bez
                    żadnych dodatkowych pieniędzy miały dobrą i fachową opiekę.
                    • gonia07 Re: szpitale do monika450 06.04.05, 12:58
                      Wiem też że zarówno położna jak i
                      >
                      > lekarz nie narażą życia mojego dziecka ani mnie tylko dlatego że im nie
                      > zapłaciłam, co najwyżej mogą być dla mnie niemili ale to mnie akurat średnio
                      > obchodzi.

                      Naprawdę życzę ci sczerze tego z całego
                      serca

                      Dodam że będę rodzić w Olsztynie, ale jak wszystko będzie dobrze
                      >
                      > to nie w Wojewódz. tylko u Malarkiewicza. Mam znajome które tam rodziły i bez
                      > żadnych dodatkowych pieniędzy miały dobrą i fachową
                      opiekę.

                      No ale nie każda rodzi u Malarkiewicza albo za darmo ma dobrą
                      opiekę.

                      Ja
                      > też pracuję i nie mam dodatkowych profitów za coś co zrobię ekstra, przecież
                      to
                      >
                      > mój obowiązek – taki sam jak położnej odebrać
                      poród.

                      Kilka miesiecy temu mój ojciec poszedł do księdza zamówić msze po śmierci
                      mojej mamy.... Ksiądz popatrzył na niego i powiedział, ze to kosztuje. Ojciec
                      zaproponował 100zł, a on na to, ze za tyle to on nie ma czasu nawet o tym
                      rozmawiac.
            • anusia151 nacinanie krocza 06.04.05, 14:15
              Decyzja o nacięciu krocza należy do lekarza lub położnej.przecież kobieta
              rodząca nie jest w stanie ocenić czy jest niebezpieczeństwo pękniecia krocza.Ja
              sama miałam nacinane krocze-nawet nie wiem kiedy w którym momencie było to
              robione.Nie wiem czy jest sens kategorycznego opierania się przed nacięciem.W
              poradni gin. BARDZO CZĘSTO
              • anusia151 ...za szybko nacisnęłam 06.04.05, 14:20
                spotyka się kobiety z nietrzymaniem moczu,nietrzymaniem stolca jako skutek
                porodu naturalnego. niestety.
    • saskiaplus1 Re: szpitale państwowe 06.04.05, 13:02
      A swoją drogą to niektóre panie tu piszące są zwyczajnie opętane przez
      pieniądze (bo ich nie mają, albo dlatego, że je mają - skutek ten sam). Wierzą
      w magiczną moc gotówki i deklarują publicznie, że popełnią przestępstwo i nie
      będą się tego wstydzić. Tylko pogratulować. Pimpek, dzięki, podtrzymujesz moją
      wiarę w ludzi.
      • gonia07 saskiaplus1 06.04.05, 13:18
        smile))) kolejna nawiedzona. Nie chcesz to nie dawaj, twoja sprawa. Twoje
        pieniądze ktos wyda, że się
        udzielasz??

        saksiaplus 1
        napisała
        > niektóre panie tu piszące są zwyczajnie opętane przez
        > pieniądze (bo ich nie mają, albo dlatego, że je mają - skutek ten
        sam).

        Co za spostrzezenie smile)) Jaka ty jesteś wszechwiedząca, choć trochę
        ograniczona w podsumowaniach smile) Mają czy nie mają, napewno w przeciwnieństwie
        do ciebie wiedzą po co one są, a co z tego , ze wydane nielegalnie skoro dla
        własnego komfortu psychicznego i większego bezpieczeństwa. Trafisz kiedyś
        na "mine" wśród lekarzy to ci się poodkręca wszytsko w tej głowie smile))
        • saskiaplus1 Re: saskiaplus1 06.04.05, 15:08
          No, nie tylko nawiedzona jestem (uwielbiam ten przymiotnik, niesie w sobie tyle
          informacji o użytkowniku!), ale jeszcze ograniczona i coś tam jeszcze. Mogę
          prosić o więcej takich argumentów w dyskusji? To pozwala mi uporządkować swój
          światopogląd i przychyla mnie stopniowo do Twojej opinii.
          • gonia07 Re: saskiaplus1 06.04.05, 15:41
            no to się ciesz kobieto dopóki masz z czego smile)))) Bo robisz się coraz bardziej
            żałosna
      • pimpek_sadelko saskiaplus1 06.04.05, 16:36
        a moze to ja jestem dziwna, ze wierze w to, ze trzeba byc przede wszystkim i
        zaczac od samych siebie?
        coza swiat! stoimy na glowach, jesli ktos sie oburza na to, ze ktos inny
        mowi "niee" lapowkom. a co jak politycy je biora? wtedy tez mowicie, ze dobrze
        zrobili? naprawde? nie wierze, widze natomiast, ze moralnosc kalego kroluje w
        duzej ilosci naszych domow. z takim podejsciem do swiata daleko nasz kraj nie
        zajdzie.jak wyplenic korpucje gdzies wysoko jak u dolu wszyscy chca dawac?
        • gonia07 Re: saskiaplus1 06.04.05, 17:10
          no jesteś dziwna i to nawet nie wiesz jak bardzo. Nikt się nie oburza , bo ktoś
          mówi "nie" łapówką. Mów, myśl, rób sobie co chcesz. Tylko powstrzymuj się od
          wyrazania takich opinii o kimś ,tylko dlatego, ze jest to sprzeczne z twoim
          światopoglądem. To , ze na "gorze" biorą napewno nie wzięło się od zwykłych
          obywateli. Do bogatych miej pretensje, ze dają za byle co , bo chcą tym
          pokazać , że należy im się coś więcej niż innemu. Jeżeli sądzisz, ze taki
          pimpuś jak ty zniszczy korupcje w kręgach ludzi z najwyższej półki w tym
          państwie, to pora zejść na ziemie. Nie daje kasy , zeby zdawać egzaminy na
          studiach... nad tym amm kontrole, mam na to wpływ, nie daje kiedy chcę coś
          załatwić. Nigdy niczego nie "kupiłam"... nawet prawa jazdy, którego podobno nie
          można mieć za "darmo". Zrozum kobieto w końcu, ze chodzi mi o dobro : moje i
          dziecka, które muszę urodzić. Nie mam wykształcenia medycznego, ani znaomego
          który odbierze mi poród.... BOję się tak jak boję się wszystkiego tego co
          nieznane. Pytasz sie o to , czy skorumpowanych urzędasów popieramy w wyciąganiu
          łap..??? Jeżeli masz wyobrażnie, potrafisz myśleć.... to pomyśl i nie zadawaj
          tak głupich pytań.
          • gonia07 post wyżej jest dla pimpka 06.04.05, 17:10

          • pimpek_sadelko gosiu, Ty jestes saskiplus1? nie wiedzialam:)/nt 06.04.05, 17:17

            • gonia07 Re: gosiu, Ty jestes saskiplus1? nie wiedzialam:) 06.04.05, 17:21
              a już wiesz?? hahahahaha Współczucia smile))))
    • lolalilu Re: szpitale państwowe 06.04.05, 13:40
      To bardzo przykre, że żyjemy w kraju w którym trzeba wkładać lekarzom koperty z
      kasą do kieszeni. Niestety takie są realia. Ale położnictwo jest dziedziną, w
      której przecież szybko zachodzą zmiany. Wiele szpitali wprowadziło oficjalne
      cenniki. Można opłacić wybrane usługi, dostaje sie za to fakturę. Ta oficjalna
      droga ma bardzo istotne uzasadnienie. Podpisując umowę z lekarzem czy położną
      dostaje się gwarancję. Tak konkretna osoba na mocy umowy jest odpowiedzialna za
      przebieg porodu. A część jej wynagrodzenia trafia do kasy szpitala. lekarza
      opłacony nieoficjalnie może umyc ręce i wszystkiego się wyprzec gdyby doszło do
      komplikacji. Są też tacy, którzy po telefonie od pacjentki nie stawiają się w
      szpitalu. Nie mnie oceniać Twoje nastawienie i motywacje jakimi się kierujesz.
      Ale myslę, że są sposoby na załtwienie sprawy bez utwierdzania personelu
      medycznego, że mogą dalej pobierać koperty (łapówki!). Jeśli chodzisz do tego
      lekarza prywatnie to pewnie ma działalność gospodarczą i może z Tobą podpisać
      umowę. Ale musi to być też uznane przez szpital. Bo w innym wypadku decydującym
      będzie lekarz dyżurny, a nie Twój osobisty...

      Jeśli szpital nie ma takiej opcji, może powinien ją wprowadzic - miałby
      przecież z tego korzysci, a całość odbywałaby się bez pogwałcania procedur - co
      bywa niebezpieczne.

      Pimpek ma racje wściekając się na taką postawę, bo będąc blisko środowiska
      lekarskiego zdaje sobie sprawę z konsekwencji łapówek w tym środowisku. Trzeba
      walczyć o oczyszczenie służby zdrowia z podobnych praktyk. Są na to różne
      sposoby. Jednym jest ostre przeciwstawianie się takim praktykom, innym szukanie
      sposobu na "wyciągnięcie" pieniędzy "nad stół". Myślę, że ta druga opcja jest
      dobra i da się ją przeprowadzić. Zawsze można sie udać do dyrektora placówki i
      mu powiedzieć, że jest takie zapotrzebowanie (na opiekę konkretnego lekarza
      przy porodzie).

      Każdy szpital ma swoje procedury i zwyczaje. Dlatego ciężko jest odpowiedzieć
      na Twoje pytania dotyczące szczegółowych kwestii.
      • cota Re: szpitale państwowe 06.04.05, 14:26
        No niestety, ale szpital nie może mieć cennika usług - państwowy, bądź
        Klienika. Było to przecież wałkowane - zabrnia tego prawo. Była kiedyś dyskusja
        przecież o np. lepszych standartach pokoi itd za dodatkowym wynagrodzeniem i
        była wykładnia przepisów prawnych + stanowisko NFZ o kolidowaniu tego z
        przepisami. szpitale próbowały to ominąć tworząc np. fundacje, ale to też
        zanegowano. Chodzi o fakt zapisany w konstytucji o równym dostępie wszystkich
        obywateli do świadczeń zdrowotnych. Mi też się to nie podoba, bo chciałbym mieć
        cc i abym bez żadnej łaski i fochów lekarza poszła do kasy szpitala, zapłaciła
        i finito - miałabym com chciała. A niestety najbliższa prwyatna klinika od
        mojego miejsca zamieszkania to 280 km, na co się nie zdecyduję. No i będę
        musiała zapłacić za cc do kieszeni - prawdopodobnie - bo w imię jakiś dziwnych
        idei lekarze nie chcą robić cc na życzenie, ale gdy się zapłaci to inaczej do
        tego podchodzą. Jeśli chcę mieć cc to nie mam wyboru, c`est la vie.
        • lolalilu Re: szpitale państwowe 06.04.05, 15:52
          Ale szpitala cenniki mają i opłaty pobierają. W Warszawie chyba wszystkie w
          mniejszym lub większym stopniu. A IMID cennik wprowadził w styczniu br.
          Natomiast tu nie chodzi o cc na życzenie tylko obecność przy porodzie wybranego
          lekarza. To jest ewidentnie usługa ponadstandardowa i wykraczająca poza prawa
          konstytucyjne do równości w zakresie opieki medycznej (prawnikiem nie jestem,
          więc piszę co mi się wydaje...). Kwestie cc na życzenie to odrębna - dość
          skomplikowana sprawa.

          Dlatego choć jestem przeciwniczką łapówek nie potępiam osób, które są zmuszone
          przez sytuacje je dawać. Jednak musi to być sytuacja wyjątkowa - moim zdaniem.
          Inaczej uważam to za nieusprawiedliwione psucie lekarzy prowadzące do
          powstawania błędnego koła. Później własnie za sprawa łapówek Ci lekarze bez
          kopert nie chcą normalnie pracować.

          Wisz co ja gdybym musiała zapłacić płaciłabym po...
          • lillika Re: szpitale państwowe 06.04.05, 16:13
            Główny problem to taki, że korupcja zżera cały kraj. Nie tylko lekarzy.
            Czasy, kiedy wierzyłam w ludzką uczciwość i żyłam ideałami już dawno minęły,
            dlatego rozumiem osoby, które są zmuszone dawać łapówki. Chciałabym tylko, abym
            ja nigdy nie musiała być w takiej sytuacji.
            • lolalilu Re: szpitale państwowe 06.04.05, 16:22
              I ja takie osoby rozumiem, ale nie uznaję publicznego popierania takich
              zachować bo są antyspołeczne... Aczkolwiek jestem realistką i wiem, że czasami
              łapówka jest koniczna. Jednak najpierw trzeba szukac innych sposobów. A jeśli
              pacjentka chce być pod opieką tego własnie lekarza, a lekarz chce zarobic
              pewnie przy odrobinie dobrych chęci udałoby się to jakoś załatwić. Ale moim
              zdaniem dla własnego bezpieczeństwa (a położnictwo to skomplikowana dziedzina)
              należy to robić oficjalnie. Bo w razie problemów jak dochodzic swoich praw.
              Jeśli taki lekarz (którego teoretycznie w szpitalu nie ma) popełni błąd szpital
              zrzuci na niego odpowiedzialność. A on raczej nie jest ubezpieczony. To nie
              jest łapówka mająca na celu przyspieszenie operacji. Ten człowiek ma prowadzic
              poród.
        • zuz-anka do: cota 06.04.05, 16:38
          A może lekarze nie chcą robić cc na życzenie, bo to jest operacja, a nie zabieg
          kosmetyczny?
          • cota Re: do: cota 06.04.05, 21:23
            Wiem, że nie zabieg kosmetyczy. Dla mnie jest zdecydowanie lepszym wyjściem.
            Ale chodziło mi także o hipokryzję, że co innego mówią normalnie, a co innego
            po daniu koperty. Przypuszczam również, iż poród naturalny nie jest zabiegiem
            kosmetycznym dla nszego ciała, jest wysilkiem, musimy się także regenerować. Ja
            dziękuję niebiosom, że mam wybór i mogę mieć cc, równocześnie szanuję wybory
            innych osób. najważniejsze, aby ten moment był niepowtarzalny i nióśł pozytywne
            wspomnienia. Prosze również o uszanowanie mojego wyboru, aby dyskusja nie
            poszla w kierunku istoty cc na życzenie...myślę, iż niech każdy postępuję jak
            uważa, to jego prywatna sprawa
    • ellap Re: szpitale państwowe 06.04.05, 14:32
      Wiecie co,ja w tej całek awatrurze zgubiłam treść pytania. Czy pytanie Goni
      brzmi:
      Czy da sie urodzić bez kasy i jak to wygląda statystycznie rzecz biorac?
      Czy warto opłacić lekarza i położna?
      Czy lepiej dać łapówke czy podpisać umowę?
      Jak technicznie dać lekarzowy koperte i kiedy?
      Proszę wyjaśnijcie smile)
      • saskiaplus1 Re: szpitale państwowe 06.04.05, 15:11
        Się zgubiłaś, bo autorce posta najwyraźniej nie o odpowiedź chodzi, tylko o
        wyrzucenie z siebie nabrzmiałych emocji. Denerwuje się dziewczyna przed
        porodem, ot co.
        • gonia07 saskiaplus1 06.04.05, 15:48
          ty sądzisz, ze ja jestem zdenerwoana? smile)) Poprostu nie akceptuje takich
          wszechwiedzących i umoralniających matron jak ty. smile Saskiaplus1 człowiek tak
          zakręcony jak ty nie powinien wypowiadać się w moim imieniu, bo skoro Szanowna
          koleżanka się pogubiła w temacie mojego posta to jedynie ja wiem najlepiej o co
          mi chodziło. Idz się saskiaplus1 poopalać, zrobisz coś pożytecznego dla siebie
          i się odprężysz wink
          • lillika Re: saskiaplus1 06.04.05, 15:58
            Goniu, napisałam już wyżej.
            • gonia07 do lillika 06.04.05, 16:06
              ja też to zauważyłam przy czytaniu innych postów. Cięzko bywa gdy ktoś jej nie
              przyzna racji smile No ale widzę, ze znalazła pomocnicę... smile)
    • gonia07 Re: szpitale państwowe 06.04.05, 16:00
      To na czym mi zależało to uzyskać opinie na temat porodu w państwowym szpitalu.
      Jeżeli chodzi o prywatne kliniki to mam wiedzę na ten temat, bo znajoma
      rodziła. Interesuje mnie kwestia zzo.... Czy jeżeli się chce to podają, czy
      jest darmowe. Co do naciecia to już uzyskałam odpowiedz, więc sie pytać nie
      będę. Mam tyłozgięcie i nie wiem czy to ma jakiś wpływ na przebieg porodu, czy
      bardziej boli? Dziecko jest ułożone poprzecznie , więc chciałam się dowiedzieć
      jak w takich sytuacjach lekarze reagują. Czytałam w jednym z postów, ze kazą
      rodzic naturalnie. Ot i wszystko co mnie interesujesmile Kwestie dawania nie
      prosiłam o komentowanie, nie pytałam ile to osób razi , a ile tak samo zrobi.
      Moja kasa, moje dziecko i mój poród mnie czeka... więc nic komu do tego smile
      • ellap Re: szpitale państwowe 06.04.05, 16:10
        Aha, dzieki
        Jeśli chodzi o zoo to musisz dowiedzieć sie w szpitalu w którym zamierzasz
        rodzic. W niektótych nie est dostępne w ogóle, w wiekszosci płatne ok. 500 -
        600. Czsem jest darmowe, ale to rzadko. Generalnie jak jest wolny anestezjolog
        to dostaniesz bez szczególnego proszenia. Może okazać sie jednak ze jedyny
        lekarz właśnie ma cesarkę i musisz poczekać.
        Naciecie to niestety raczej rutyna, ja dlatego chce rodzić z opłacona połozna
        aby próbowała ochronić krocze.
        Tyłozgiecie mam niewielkie, nie miało wpływu na poród który był łatwy i
        niebolesny.
        Jeśli dziecko jest ułożone poprzecznie to raczej cesarka, wiec masz problem z
        głowysmile Nie sądzę abyś rodziła naturalnie, chyba ze maluch sie odwróci. Ale ja
        nie estemlekarzem, wiec nie odpowiem w 100%.
        Rozumiem ze sie boisz, ja nie cierpie szpitali i lekarzy, najwyżej wypiszę sie
        na własne żądanie. Niestety ze wzgledu na bezpieczeństwo dziecka raczej nie
        zdecyduje sie na poród w domu, mieszkam za daleko od szpitala.
        • ellap Re: szpitale państwowe 06.04.05, 16:11
          To znaczy zzo nie zoosmile)Przepraszam
      • lolalilu Re: szpitale państwowe 06.04.05, 16:11
        To co Cię interesowało w każdym szpitalu jest rozwiązywane inaczej... Każdy ma
        inne procedury, inne możliwości (np. w niektórych nie ma na stałe
        anestezjologa, trzeba się z nim prywatnie umawiać) i inny stosunek do pewnych
        kwestii. W większości szpitali w Warszawie dzieci ułożone poprzecznie
        przychodzą na świat za pomocą cc, ale jak jest w innych miejscach nie wiem.
        Dlatego odpowiedzi na swoje pytania znajdziesz wyłącznie w interesującej Cię
        placówce - albo jak o nią konkretnie zapytasz.

        Ponieważ jednak poruszyłas kwestie dawania łapówki - i ta kwestia stała się
        przedmiotem dyskusji. Ze swojej strony dodam jedynie, że bezpieczniej jest mieć
        umowę z lekarzem. Dowiedz się dokładnie jakie są w szpitalu procedury. Żebyś
        później nie była niemile zaskoczona. Lekarza może Ci obiecać wszystko pytania
        tylko czy faktycznie będzie w stanie obietnic dotrzymać. Będąc w szpitalu
        nieoficjalnie musi się liczyć z odpowiadającym za Ciebie i dziecko lekarzem
        dyżurnym.

        O aspekcie moralnym dawania w łapę i tym co takie zachowanie robi ze służbą
        zdrowia już pisać nie będę, bo to Twoja sprawa. Choć jak już pisałam z wielu
        względów radzę Ci szukać oficjalnych dróg do celu - jakim ma być Twoje poczucie
        bezpieczeństwa podczas porodu.
        • natalya20 Re: szpitale państwowe 06.04.05, 22:26
          najlepiej udac sie do konkretnego szpitala i tam popytac bo w kazdym jest roznie
          • hanna26 Re: szpitale państwowe 06.04.05, 22:43
            Czytam i czytam i nie mogę się nadziwić, że istnieją tak żałośni i głupi ludzie
            jak Gnia. Dlatego właśnie kocham forum internetowe: bo mozna tu spotkać ludzi,
            którzu normalnie nie istnieją w moim środowisku.
            • marysia_p Re: szpitale państwowe 06.04.05, 23:14
              ...wiesz, Twoj post wspaniale okreslil nie Autorke watku a Ciebie..jeszcze
              tylko dorzucilabym: ograniczeni...
    • niepytana Re: szpitale państwowe 07.04.05, 00:07
      A ja sie musze zgodzic z gonia07. Jak w Polsce jest wiem nawet ja. Nie mieszkam
      tam juz od smarkatych lat, a ostatni raz bylam jakies 8 lat temu (co jeszcze
      byly dobre czasy - mowi moja dalsza rodzina). Wystarczy troche pochodzic po
      necie, porozmawiac z ludzmi, dla mnie kontakt rodziny z moimi rodzicami, ktorzy
      tez nie mieszkaja w Polsce. Nawet przedszkolak wie ze w Polsce tylko ryba nie
      bierze. Mozecie sie na mnie teraz obrazac, ale warto prawdzie spojzec w oczy.
      Mieszkalam juz na stale w 3 roznych krajach oprocz Polski. W zadnym z nich
      osoby ktory powinny swoja prace traktowac bardziej z powolania niz ktokolwiek
      inny, czyli ksieza i lekarze nie byli tak desperacko 'napaleni' na sprawy
      finansowe jak w Polsce. Tak wlasnie jak ktos tu wyzej watpil. Z rzeznika
      przeobrazic sie potrafi w bardzo czulego, pelnego empatii osobnika niosacego
      pomoc.
      Pare wyjasnien. #1 to zostawmy ksiezy bo to insza inszosc i ich postawe uwazam
      za karygodna i nie widze usprawiedliwienia. #2 Lekarzom rowniez bardzo
      wspolczuje. Sa to ludzie wyksztalceni, o duzym intelekcie, czesto poswiecajacy
      swoje zycie, czy styl zycia, aby innym niesc pomoc. Co mnie frustruje to jak
      widze ze sprzeczki odbywaja sie miedzy Wami, zwyklymi ludzmi. Wskazcie palcem
      na tego kto naprawde jest winny tej calej sytuacji. Kto jest winny ze moralnosc
      i etyka w Polsce umiera. Jak mowil stary Czeresniak "sama Polska geby nie
      nasycisz", samymi ideami o moralnosci, sprawiedliwosci i etyce nie uda sie tego
      podtrzymac w spoleczenstwie. Winny jest nade wszystko Wasz rzad. Za co Wy
      placicie te skladki na ten fundusz zdrowotny??? Co on naprawde pokrywa??? Bo
      czytajac to forum mam wrazenie ze co pokrywa kasa chorych decyduje pani Gienia
      z okienka w zaleznosci jaki ma dzis dzien i od grubosci koperty. W tym samym
      czasie lekarze zarabiaja grosiki i to wstyd ze panstwo tak traktuje tych
      najbardziej potrzebnych, inteligentnych, wyksztalconych i pracowitych do kresu
      deprawacji snu ludzi. Same zobaczcie ile lekarzy Wam ucieka z kraju za chlebem.
      Nie ma sie co dziwic czasem patrzac na to wszystko, ze i w nich, tych
      pozostalych czesto brakuje czlowieczenstwa i wytrzymalosci zeby spelniac ta
      przysiege lekarska. Cierpicie na tym Wy i cierpia rowniez oni. Wy najlepiej
      wiecie kto w Waszym kraju cierpi najmniej i kogo te problemy guzik obchodza.
      Kto zawsze ma na wszystko. A jak nie ma to zawsze zabierze od Was czy to w
      formie skladek, podatkow, czy innych rzadowych oplat i doplat ze ktore niewiele
      dostajecie wzamian.
      Jeszcze odnosnie walki z korupcja na najnizszych szczeblach. Szczerze
      zadecydujcie z dwoch roznych scenariuszy.
      Pierwszy; kobieta potrzebujaca fachowej pomocy lekarskiej postanawia ze zacznie
      od siebie w walce z lapowkarstwem. Wiec nie daje zadnej koperty lekarzowi ktory
      wiadomo ze jej oczekuje w zamian za co jest w stanie udzielic ponad standard
      opieki. Kobieta nie daje myslac. "O ty dziadu, ja cie naucze brac lapowki"
      Lekarz odchodzi z pustymi rekami myslac " Oj ty glupia babo. A lez tu i wyj z
      bolu. Pani w sali obok wlasnie mi dala i spiesze sie do niej."
      Drugi; Pani wyciaga koperte i porozumiewawczo spoglada na lekarza. Ten
      podejzewajac o co chodzi mowi do kobiety. "Prosze tego tutaj nie robic prosze
      pani. To jest niezgodne z prawem ani z etyka lekarska. Za kogo pani mnie uwaza.
      Prosze to natychmiast schowac. Zapewniam pania ze zrobimy wszystko w naszej
      mocy aby porod odbyl sie jak najmniej bolesnie i bezpiecznie."
      Moje wnioski. Jezeli chcemy skonczyc z lapowkarstwem, trzeba zaczac od tych co
      biora a nie od tych co daja.
      Zycze wszystkim milego dnia, dziekuje za uwage i przepraszam za bledy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja