Dr Dudarewicz uratowal zycie mojemu synkowi

17.04.05, 13:49
Chcialabym podziekowac wspanialemu Lekarzowi i Czlowiekowi dr Lechowi
Dudarewiczowi, ktory uratowal mojego Synka, ktory urodzil sie ze smietelnym
genetycznym niedoborem odpornosci - zespolem Omenna. Dzieki Doktorowi udalo
sie chorobe zdiagnozowac przed urodzeniem i dzieki przygotowanemu
przeszczepowi szpiku od mojego meza uratowac Synka. Oprocz Doktora
DUdarewicza spotkalam sie z pomoca wielu osob z kliniki Hematologii, z
Kliniki Położniczej, ale to On rozpoznal chorobe i wyszukal miejsce, gdzie
mozliwe bylo przeszczepienie szpiku. Chacialam w tym miejscu wyrazic
Doktorowi ogromna wdziecznosc i zyczyc nam wszystkim ,aby takich lekarzy
bylow w Polsce wiecej. Wiem, ze Doktor pomogl jeszcze wielu kobietom i prosze
o wpisy osob, ktore tez chcialyby mu podziekowac.
Mama Krzysia
    • ade1 Re: Dr Dudarewicz uratowal zycie mojemu synkowi 17.04.05, 19:00
      gratuluje i ciesze sie razem z Toba.
    • ciciul Re: Dr Dudarewicz uratowal zycie mojemu synkowi 17.04.05, 19:12
      BRAWO dla doktora! i duzo zdrowia dla syneczka!
    • zuzka.slavo Re: Dr Dudarewicz uratowal zycie mojemu synkowi 17.04.05, 19:21
      Naprawde, milo jest slyszec tak dobra informacje!
      niesamowite...
      hmm..na jakim etapie ciazy udalo sie postawic diagnoze...i po czym rozpoznac
      ten zespol?..moze ta informacja przyda sie poczatkujacym ciezaroweczkom?
      zycze zdrowia,
      Zuzka, 40 tc
    • kalonka1 Re: Dr Dudarewicz uratowal zycie mojemu synkowi 18.04.05, 08:51
      Bardzo sie ciesze z Twojego szczescia. Mnie Doktor tez pomogl - wykryl u mojego
      Malucha poszerzenie moczowodow. Po Porodzie diagnoza potwierdzila sie i
      przeprowadzono operacje refluksow. Teraz wszystko jest OK - tylko chodzimy na
      kontrole. Gdyby wyszlo to pozniej mielibysmy duze klopoty.
      Pozdrawiam
      • bemark76 Re: Dr Dudarewicz uratowal zycie mojemu synkowi 18.04.05, 16:25
        Bylam u dr Dudarewicza 2-krotnie, rzeczywiscie jest to bardzo dobry fachowiec.
        U mojej corki wykryl poszerzenie miedniczki nerkowej w stopniu umiarkowanym, po
        kontroli za 4 tyg. wyszlo ze miedniczka dalej nie powieksza sie. Na razie jestem
        w 27 tc. Mam pytanie do kalonka1: czy w swietle poszerzenie moczowodow u twojego
        dziecka i operacji po porodzie - myslisz ze powinnam sie bardziej martwic tym co
        wykryl dr Dudarewicz u mojej corki (poszerzona jedna miedniczka nerkowa)? Moze
        masz troche wiecej informacji na ten temat - jesli tak to chcetnie ich
        wyslucham. Pozdrawiam.
        • lesia28 do bemark76 18.04.05, 20:01
          Moj dzidzius tez mial poszerzona miedniczke nerkowa, ale na nastepnym usg za 3
          tyg juz wszystko bylo w normie.Mialam nawet z tego powodu robiona amniopunkcje
          i tez wszystko ok. Poszerzona miedniczka nerkowa moze wystepowac u dzieci z
          wadami genetycznymi,ale zazwyczaj towazysza tez temu inne nieprawidlowosci.
          Jezeli to jedyny marker, ktory w dodadku ustapil to mozesz chyba byc spokojna.
          • bemark76 Re: do lesia28 22.04.05, 17:59
            Nie niestey poszerzenie nie ustapiło - ale też nie powiększa się. Inne elementy
            sa ok. Dr Dudarewiczowi bardzo ufam ale byłam tez u innego specjalisty od USG
            (zreszta też polecanego przez Dr Dudarewicza) i tamten powiedział że takie
            powiększenie jest w granicach normy (Dudarewicz jest genetykiem w ICZMP a
            tamten jest Diagnostą w ICZMP przeprowadzającym tysiące USG w ciągu roku w
            ICZMP). Ten drugi powiedział, żeby nie robić alarmu bo wg niego nie jest to
            powód do niepokoju.
            Oczywiście będę to nadal kontrolować, ale też nie do przesady no i bez paniki.
            Konsultowałam to jeszcze z nefrologiem dziecięcym, który powiedział, że po
            urodzeniu dopiero ostatecznie stwierdza się skalę wady i podejmuje stosowne
            leczenie.
            Mimo wszystko Dudarewicza trzeba słuchać niezaleznie czy może coś trochę
            wyolbrzymić czy też po prostu zwraca uwagę na szczegóły.
            Ja nie miałam robionych testów z krwi ani amniopunkcji (nawet mi tego dr nie
            proponowal - to chyba bylaby zbyt duza ostroznosc) od razu USG genetyczne w 17
            i 21 tyg u Dudarewicza.
            jesli wszystko inne rozwija sie OK to nie ma co panikowac....
    • bruno31 Re: Dr Dudarewicz uratowal zycie mojemu synkowi 18.04.05, 14:01
      A cz mogłabyś podać namiary na tego Pana Doktora, tzn. gdzie przyjmuje może
      jakiś telefon.
      Z góry dziękuję
      Ak.
      • lesia28 Re: Dr Dudarewicz uratowal zycie mojemu synkowi 18.04.05, 14:07
        Co prawda pytanie nie do mnie, ale odpowiem doktor jest z łodzi , ma prywatny
        gabinet , a oprocz tego pracuje w Matce Polce jako genetyk. Bylam u tego
        lekarza na usg polowkowym ,warto. Tak dokladnego opisu jeszcze nie
        widzialam,ale najwazniejsze jest to ze ten lekarz to swietny specjalista i
        cudowny czlowiek. Jego strona ,a na niej wszystkie inormacje www.genetyka.hg.pl
        • grochalcia Re: Dr Dudarewicz uratowal zycie mojemu synkowi 18.04.05, 19:08
          tez polecam Pana doktora, jechalam do niego az`200 km i nie zaluje. Dzieki Bogu
          pan doktor orzekl, ze synek jest zdrowy ale jego fachowosc zrobila na mnie duze
          wrazenie i jak bede drugi raz w ciazy tez do niego pojade.
    • alfa36 Re: Dr Dudarewicz uratowal zycie mojemu synkowi 22.04.05, 10:27
      Czy możecie powiedzieć ile kosztuje u niego wizyta? Chodzi mi o USG połówkowe;
      własnie rozpoczął sie u mnie 19 tc- kiedy najlepiej sie do doktora wybrać? I
      jeszcze jedno- czy muszę oprócz wizuty u dr Dudarewicza iść w tym samym czasie
      do swojego gina na "zwykłe" badanie (chodzi mi o szyjkę), czy dr Dudarewicz tez
      to sprawdza? Pozdrawiam i proszę o odpowiedź.
      • lesia28 Re: Dr Dudarewicz uratowal zycie mojemu synkowi 22.04.05, 10:39
        Mialam u Dudarewicza robione usg polowkowe wlasnie w 19 tyg. Koszt takiego
        badania ,ja mialam usg genetyczne (takie bardzo szczegolowe)to 150 zl ,dr daje
        od siebie nagranie na plyte , ale jak wezmiesz kasete wideo to tez ja dodatkowo
        nagra.Tylko lepiej szybko sie umow bo czasami 2 tyg sie czeka na wizyte.
        • alfa36 Re: Dr Dudarewicz uratowal zycie mojemu synkowi 22.04.05, 14:23
          Dzięki i mam pytanie, czy w tym samym czasie trzeba iść na "normalną' wizytę do
          swojego gina? Ja chodzę co trzy tygodnie i w zasadzie wizyta ogranicza się do
          badania. Dlatego zastanawiam sie, czy warto wydać kolejne 80 zł, czy też może
          wystarczy pokazać sie dr Dudarewiczowi.
          • lesia28 Re: Dr Dudarewicz uratowal zycie mojemu synkowi 22.04.05, 17:06
            Tzn ja tez chodze co trzy tyg, na kazdej wizycie badana jestem gin ,tzn szyjka
            jest badana i dostaje kolejne skierowanie na morfologie i mocz.Dudarewicz badan
            ci nie zleci , ale szyjke mialam skontrolowana rowniez przez usg.Doktor nie
            bada chyba ginekologicznie, to jest gabinet usg , nie widzialam tam fotela, ale
            moze zadzwon i sie dowiedz.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja