instytut Matki i Dziecka

25.04.05, 15:54
Jestem ciekawa waszych doswiadczen porodowych w Instytucie Matki i Dziecka?
czy ktos tam rodzil i jak bylo? ile kosztuje mila polozna? a moze nazwisko
dobrej poloznej w tym szpitalu ktos poleca? czy jest wanna w pokoju do
rodzenia itp... Pozdrawiam
zatroskana ciezarna
    • monia993 Re: instytut Matki i Dziecka 25.04.05, 18:02
      Ja rodziłam w IMiDZ 20.03br I jestem bardzo zadowolona. Przy porodzie polozna
      bardzo mi pomagała. Mogłoby wydawac sie ze bedzie ciezko bo mos synek wazył
      4220 ale naprawde pomoc duzo dała. bardzo miła i pomocna połozna wiem tylko ze
      ma na imie Sylwia a druga Basia, wystrzegaj sie natomiast "babochłopa" krótko
      scieta, poterzna- jest nie miła i krzyczy- odbierała poród równoczesnie z moim.
      Jesli chodzi o warunki na prodówce to sala jest dwóosobowa i co warzne to moze
      byc przy tobie maz.Jesli chodzi o wanne to ja niczego takiego nie widziałam.
      Osobiscie polecam ten szpital.Pytaj co jeszcze cie interesóje a postaram sie
      pomóc. Pozdrawiam Monia z miesiecznym, malenkim Dawidkiem.
      • kara13 Re: instytut Matki i Dziecka 28.04.05, 11:43
        A jak o opieką po porodzie? Jakie warunki były na sali poporodwej?
        Czy mogłaś chodzić i pić w trakcie porodu?
        Za poród z mężem na ten ogólnej nie płaciłaś? A czy druga rodząca musiała sie
        zgodzić na obecność Twojego męża?
        • monia993 Re: instytut Matki i Dziecka 28.04.05, 12:56
          Jesli chodzi o opieke po porodzie, to o Twojego dzidziusia zadbaja bardzo
          fachowo i naprawde dokładnie nic nie umknie ich uwadze. Jesli chodzi o opieke
          nad mamami to jest taka sobie, owszem jesli bedziesz miała jakis problem i sie
          do nich zwrucisz to pomaga, ale zeby sami sie zainteresowac to nie bardzo, a
          wiadomo nie z kazda sprawa ma sie odwage isc, albo zwyczajnie nie da sie rady.
          Chodzic podczas porodu mogłam do picia dostałam tylko taka fiolke wody moze z
          10ml. Za obecnosc meza nie placilismy, musiał tylko kupic sobie u nich fartych
          20zł. Druga pani rodzaca nie musiała wyrazac zgody na obecnosc mojego meza sala
          porodowa jest przedzielona scianka.Na sali po porodowej warunki takie sobie
          piec mam i piec płaczacych dzidziusiów, dosc ciasno, ale do zniesienia wtedy
          najwazniejsze jest to ze jest juz po wszystkim. Pozdrawiam i zycze lekkiego
          porodu.
          • kara13 Re: instytut Matki i Dziecka 28.04.05, 16:52
            Dzięki smile
            • monia993 Re: instytut Matki i Dziecka 28.04.05, 19:32
              Prosze bardzo. Jesli chciałabys wiedziec cos jeszcze to pytaj, chetnie pomoge.
              Pa.
              • nataliadymarska Re: instytut Matki i Dziecka 29.04.05, 10:05
                Dziekuje takze bardzo za wiadomosci,dopiero teraz pisze, bo internet mam w
                pracy, w ktorej jestem 2 razy w tygodniu. Te informacje sa dosc optymistyczne,
                ale slyszalam o szpitalach, gdzie jest osobna sala i jest wanna, prysznic, np.
                na Czerniakowskiej. nie wiem, co robic, bo ten szpital mi poleca lekarz ze
                wzgledu na swojego syna, u ktorego mam rodzic... i nie wiem, czy wybrac
                lekarza, czy lepszy szpital... no nic, dzieki i pozdrawiam
                natalia
              • kara13 Re: instytut Matki i Dziecka 29.04.05, 13:19
                W jakiej pozycji mogłaś rodzić? Tylko na leżąco czy można też było np. w
                pozycji półsiedzącej?
                • agatamorka Re: instytut Matki i Dziecka 29.04.05, 14:21
                  ja rodziłam tam prawie rok temu i zupełnie zgadzam się z monią; no może z tą
                  opieką nad mama było trochę lepiej...
                  ja rodziłam ok 12 godzin,ale dopóki mogłam to mogłam chodzić, stać pod
                  prysznicem itp, wybawieniem była piłka na której mogłam skakać, albo po prostu
                  siedzieć; do ostatniej fazy porodu rozłożono łóżko, ale nie pamiętam czy
                  leżałam zupełnie na płasko; na pewno nie było mowy o pozycji kucznej
                  pozdrawiam
                  powodzenia
                  • nataliadymarska Re: instytut Matki i Dziecka 29.04.05, 14:33
                    jak ja czytam, o tych porodach, co wolno, a co nie wolno, to mam ochote
                    podziekowac i urodzic w domu... boje sie jak diabli. czyli nie ma osobnej sali,
                    ani wanny w tym szpitalu? a jakas mila polozna mialas?pamietasz ja?czekam na
                    info, i pozdrawiam
                    natalia
                    • agatamorka Re: instytut Matki i Dziecka 30.04.05, 10:40
                      wanny na pewno nie ma,choć byłoby super; a pod prysznic ile chcesz (polecam!)
                      pamiętam położną Sylwię (bo to było na początku, była b. miła; potem była taka
                      starsza (b. mi pomogła razem z mężem zresztą)ale nie wiem jak sie nazywała
                      sale pojedyncze są dwie- miłe pastelowe pokoiki z łazienką i fotelem dla męża
                      wtedy to była loteria czy sie do nich trafi; niestety nie miałam tego
                      szczęścia; teraz podobno są tylko za opłatą
                      głowy do góry dziewczyny, jakoś to będzie, niestety nic nie da się zaplanować
                      wcześniej
                      • kara13 Re: instytut Matki i Dziecka 30.04.05, 12:21
                        agatamorka napisała:

                        > wanny na pewno nie ma,choć byłoby super; a pod prysznic ile chcesz (polecam!)
                        > pamiętam położną Sylwię (bo to było na początku, była b. miła; potem była
                        taka
                        > starsza (b. mi pomogła razem z mężem zresztą)ale nie wiem jak sie nazywała
                        > sale pojedyncze są dwie- miłe pastelowe pokoiki z łazienką i fotelem dla
                        męża
                        > wtedy to była loteria czy sie do nich trafi; niestety nie miałam tego
                        > szczęścia; teraz podobno są tylko za opłatą
                        > głowy do góry dziewczyny, jakoś to będzie, niestety nic nie da się zaplanować
                        > wcześniej


                        Ale Ty chyba opisujesz te po porodzie? Bo są takie trzy pastelowe i odpłatne.
                        A mi chodzi czy w tych salach do rodzenia można brać prysznic (czy tam w ogóle
                        jest) i czy toaleta jest na korytarzu czy na sali?
                        • agatamorka Re: instytut Matki i Dziecka 02.05.05, 08:39
                          w zeszłym roku były do rodzenia:
                          1 sala potrójna podzielona na tzw. boksy
                          2 sale (pastelowe)połączone zamykanym przejściem z powyższą - (te są teraz
                          ponoć płatne) z toaletą, ale bez prysznica, (na pewno w jednej z nich tak było,
                          do drugiej nie dotarłam , ale oglądałam ja przed porodem)
                          w czasie porodu pod prysznic chodziłam z porodówki na połogi korytarzem do
                          tamtejszej łazienki
                          mam nadzieję że juz jaśniej
                          myślę, że może i w tym roku jest możliwość obejrzenia wcześniej
                          proponuję skontaktować się z panią Małgosią Subocz - prowadzi w Imidz szkołę
                          rodzenia, na pewno jest na bieżąco; jest bardzo miła, mimo iż nie chodziłam na
                          szkołę (musiałam leżeć ost. 3 mies),pozwoliła nam dołączyć sie do grupy ze
                          szkoły i obejrzeć porodówkę
                          pozdrawiam

                          • kara13 Re: instytut Matki i Dziecka 02.05.05, 11:04
                            Dzięki za wyjaśnienie. Ja nie zamierzam płacić więc pozostaje mi ta ogólna smile
                  • kara13 Re: instytut Matki i Dziecka 29.04.05, 14:44
                    Tam można podczas porodu korzystać z prysznica i innych bajerów np. piłek?
                    • monia993 Re: instytut Matki i Dziecka 29.04.05, 18:56
                      Podczas porodu mozna korzystac z prysznica, piłek i innych bajerów. Ja tez
                      rodziłam w pozycji połlezacej i na tym łozku chyba inaczej nie dałoby rady.
                      • variacja Re: instytut Matki i Dziecka 13.07.05, 13:21
                        Jakie koszty wiążą się z porodem w IMiD?
                        Znieczulenie, położna, poród rodzinny?
                        Czy trzeba płacić?- tak jak na Żelaznej, bo inaczej nie przyjmą, czy moze jest
                        to opcja.
                        • laminja Re: instytut Matki i Dziecka 13.07.05, 15:02
                          opłaty były prawie takie jak na Żelaznej - tylko sala do porodu rodzinnego jest
                          tańsza.

                          A na Żelaznej 30% wszystkich porodów stanowią takie, za które kobiety nic nie
                          płaciły. Pozostałe 70% kobiet to, te które opłaciły zzo lub salę porodową o
                          podwyższonym standardzie. Tylko co piąta kobieta opłaca indywidualną opiekę
                          położnej lub lekarza.
    • ysssa Re: instytut Matki i Dziecka 13.07.05, 16:10
      Ja rodziłam 10.04.2005, opieka super, położne na które trafiłam super, rodziłam
      10 godz ze znieczuleniem. A ze znieczuleniem jest tak - kosztuje 500 zł,ale nie
      zawsze ze względów technicznych można je dostać - jak ja rodziłam to w tym
      samym czasie koleżanka rodziła i druga znajoma miała cesarkę. Anestezjolog był
      przy cesarce, potem mnie znieczulił a tej trzeciej już nie zdążył bo już
      urodziła. Tak więc różnie może byc.

      pozdrawiam Ysssa + 3 m-ce Ania
      • horneta Re: ja tez rodziłam 10.04.05 14.07.05, 11:20
        ciekawe czy sie mijałysmy na korytarzu wink))
        Jestem bardzo zadowloloja z opieki nad dzieckiem i dosyc zadowolona z opieki
        nad matką
        Bilans - +4
        • ysssa Re: ja tez rodziłam 10.04.05 14.07.05, 11:38
          a może razem leżałśmy na sali poporodowej?? smile))))))))
          • horneta Re: do ysssa 14.07.05, 14:50
            Nie sądze bo ja leżałam w komoercyjnej na dole na patologii wink
            Ale duzo spacerowałam po szpitalu i zaglądałam do ogólnych.
            ja mam synka
            Ja miałam CC ok. 10 - o 10.50 urodziłam, a ty??

            masz moze gg
            moj numer to 5209468
    • variacja Re: instytut Matki i Dziecka 21.07.05, 12:51
      Hej czy ktoś jeszcze dorzuci swój komentarz?
      • muminkowa Re: instytut Matki i Dziecka 22.07.05, 14:40
        Cześć

        Rodziłam w IMiD w grudniu 2004 r. Ostatnio był tam remont, wiec może coś sie
        zmieniło, ale kiedy ja rodziłam było następująco.Sala ogólna 3 stanowiska,
        oddzielone ściankami, żadnej intymności, no może kiedy lekarz mnie badał,
        poproszono męża rodzącej obok, aby wyszedł. Miałam wywoływany poród, leżałam 2
        godz. pod KTG, a obok rodziła jakaś Rumunka przywieziona z ulicy, darła się w
        niebogłosy, wokół niej było sporo przyglądających się studentów. Chyba nie muszę
        pisać co czułam słusząc to wszystko. Sale pojedyńcze były dwie, ale jedna
        chwilowo przeznaczona na salę poporodową, ponieważ było dużo rodzących i nie
        było miejsca na oddziale. Tylko ta sala (nr3) ma WC. Leżałam właśnie na tej
        sali. Sala obok była juz bez toalety.
        2 prysznice na całą porodówkę i oddział położniczy, no ale można sie było
        spokojnie umyć, choć jeden miał zapchany odpływ i woda wolno spływała brrr...
        Mój poród zakończył sie CC, położne miłe, lekarze też. Ponieważ leżałam na tej
        prowizorycznej sali poporodowej zaglądały do nas własnie położne z porodówki i
        siostry z oddziału noworodkowego. Dzieci były zabierana na kąpanie.
        Na dole, obok oddziału patologii są 2 sale komercyjne - poporodowe, wtedy doba
        kosztowała chyba ze 200 zł. Ogólnie nie było źle, choć wtedy były zamknięte 3
        warszawskie szpitale i było bardzo dużo rodzących - jedna dziewczyna leżała
        nawet z dzieckiem na korytarzu.

        pozdrawiam
        M.
Pełna wersja