jaga123
27.04.05, 21:31
19.04.2005 w szpitalu na Solcu urodziłam moją córeczkę- najcudowniejsze
dzieciątko na świecie.
Przez 9 miesięcy korzystałam z rad mam na tym forum teraz chcę się z Wami
podzielić moimi doświadczeniami.
W szpitalu na Solcu spotkałam się z profesjonalną opieką a jednocześnie
okazano mi wiele troski i serca.
Zacznę jednak od początku : Przyjęto mnie do szpitala i w pierwszym momencie
zajęła się mną położna Basia - niestety nie pamiętam nazwiska - była miła i
przy niej przestałam się tak bardzo bać...;
Potem była już ,ze mną umówina położna Iwonka Oksiędzka- przecudowna ,ciepła
osoba - bez niej napewno bym nie urodziła tak łatwo.
Ona potrzymywała mnie na duchu kiedy traciłam nadzieję , że to kiedykolwiek
się skończy, masowała plecy ,sadzała na piłce itd.Podpowiadała pozycje i
całyczas mnie wspierała - dzięki niej mój poród trwał 5,5 godz. od pierwszych
bóli- wywoływanyh oksytocyną. Przy bólach partych było przy mnie chyba z 7
osób (położna, ginekolodzy,piediatra ,siostry noworodkowe)i każdy z nich
jakoś starał się mnie wesprzeć.Czułam się jak wśród rodziny- tym ludziom
naprawdę zależy na pacjentkach i dzieciazkach .
W szpitalu spędziłam tydzień z powodu żółtaczki dzidziusia - przez cały ten
czas nie spotkałam tam niemiłej osoby.
Cały personel szpitala na Solcu jest cudowny począwszy od lekarzy przez
pielęgniarki na salowych skończywszy.
Serdecznie polecam ten szpital i położną Iwonkę .
w razie pytań chętnie służę pomocą .
Pozdrawiam wszystkie przyszłe mamy.J