przygotowanie do porodu na Madalińskiego...

12.05.05, 19:34
Jeżeli któraś z Was rodziła niedawno (wiem, że od kilku miesięcy dużo się tam
zmieniło) na Madalińskiego
- proszę podzielcie się tym jak najlepiej się przygotować.
czy jest coś o czym zapomniałyście a co było ważne i generalnie jakich rad
udzieliłybyście tam rodzącej. Boję się trochę ...

Widziałam szpital i sale.
Mam zamiar wykupić poród rodzinny a potem być na zwykłej sali.
Nie planuję dodatkowego "wynajęcia" położnej.

serdecznie dziękuję za pomoc,

Anka
    • dusik7 Re: przygotowanie do porodu na Madalińskiego... 12.05.05, 20:12
      Ja niestety jeszcze nie rodzilam, ale tez rozwazam ten szpital. Tez slyszalam,
      ze sie duzo zmienilo i ze wyremontowali sale porodowe. Czy mozesz napisac jak
      wygladaja te sale, czy juz sa dostepne? Bo chyba mialy byc dopiero od czerwca,
      a ja rodze w maju.

      Pozdrawiam
      • rozaliak Re: przygotowanie do porodu na Madalińskiego... 12.05.05, 21:28
        ja tez zamierzam tam rodzic.termin na koniec maja. w tym szpitalu placac za
        porod rodzinny ma sie polozna do wylacznej " dyspozycji" w ramach porodu
        rodzinnego. mozna ja sobie wybrac lub jest przydzielana z tzw. listy. nie znam
        drugiego takiego szpitala ktory by to oferowal.nowych sal nie widzialam i nie
        wiadomo kiedy beda oddane. czy wiecie cos na temat opieki poporodowej i
        pediatrycznej w tym szpitalu? pozdrawiam i moze do zobaczenia
        • bemark76 Re: przygotowanie do porodu na Madalińskiego... 12.05.05, 23:04
          Witam,
          Ja także zamierzam rodzic w tym szpitalu - moj stan wiedzy jest znikomy (nic
          nie wiem oprócz cennika smile))
          Wiem że nowe, osobne dla każdej rodzącej sale mają być w czerwcu i jest ich 7 -
          na te 7 sal mają przypadac 2 połozne, które mają monitoring, czyli kamerki etc.
          i przychodzą do kobiety raz na czas jakiś lub jak zuważą w telewizorze (jak nie
          oglądają serialu smile że się cos złego dzieje albo w zależności ile jest porodów
          akurat w jednym czasie. Pod tym względem wykupienie sali porodów rodzinnych
          (nota bene będzie identyczna jak te nowe) daje gwarancje ze ma sie połozna do
          swojej wyłacznie dyspozyji bo ona jest "wliczona" w cene sali.
          Co do dalszych spraw "po" to nic nie wiem....
          Chetnie wysłucham opinii jak wyglądają nowe sale i inne sprawy związane z
          pobytem w tym szpitalu. Pozdrawiam.
          B i "kuleczka"
          • nataliadymarska Re: przygotowanie do porodu na Madalińskiego... 13.05.05, 12:27
            a jakie sa te ceny??? mozecie przyblizyc? prosdze o pomoc w tej sprawie. ja
            dopiero w pazdzierniku, ale ze szpitalem mam straszliwy klopot, ktory wybrac???
            natalia
            • bemark76 Re: przygotowanie do porodu na Madalińskiego... 13.05.05, 13:39
              wejdź na stronę szpitala - tam jest cennik
              www.szpital.home.pl
    • jakw Re: przygotowanie do porodu na Madalińskiego... 13.05.05, 09:19

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=588&w=23119715&a=23119715
    • kasia_cichawa Re: przygotowanie do porodu na Madalińskiego... 13.05.05, 14:57
      Rodziłam na Madalińskiego 2 lata temu. Miałam lekarza prowadzącego stamtąd,
      stąd wybór szpitala. Co prawda nie był przy porodzie (nie chciałam dodatkowo
      płacić), ale uprzedził telefonicznie z urlopu w niedzielę o 7.00 rano smile ze
      jedzie na poród jego pacjentka i zeby się mną odpowiednio zająć, więc nie wiem,
      czy moja opinia będzię się tu liczyć smile Poród rodzinny w oddzielnej sali
      wspominam bardzo miło, ale raczej za sprawą mojego podejścia do tematu i
      reakcji mojego organizmu. Nie chciałam od nikogo żadnej pomocy i byłam
      zamknięta w sobie. Aż do samego parcia. Poszło szybko, łatwo i zaskakująco mało
      boleśnie.
      Opieka po porodzie niezbyt przychylna. Ciężko było kogokolwiek o cokolwiek
      doprosić. Poza małymi wyjątkami w postaci 2 przemiłych położnych.
      Brud w łazienkach straszliwy. Ilość much fruwających w łazience (takich małych)
      zaskakująca.
      Zabrać przydałoby się dobry laktator na czas nawału pokarmu.
      Jedzenie absolutnie nie dostosowane do mam karmiących (smażone, mleczne,
      kapusta, jak leci), ale tak jest pewnie wszędzie.
      Polecam oddzielną salę - spokój i cisza i nie ma płaczących dzieci innych mam.
      Co prawda teraz już nie wpuszcza się tam gości bez ograniczeń, ale jak
      rodziłam, to goście mogli siedziec bez ograniczeń w dowolnej ilości. Mi to nie
      przeszkadzało, ale nie każdy to lubi...
      Zyczę powodzenia i też miłych generalnie wspomnień po.
      Głowa do góry!
      Pozdrawiam!!!
Pełna wersja