znacie przypadki odeslania do innego szpitala?

15.06.05, 19:08
Witajcie to czego sie najbardziej boje to ze w koncu wybiore szpital a wciaz
jestem niezdecydowana crying pojade i zostane odeslana do innego znacie takie
przypadki? Dlaczego tak sie dzieje? Czy tylko z braku miejsc? czy zawsze
trzeba miec kogos swojego?
    • diianawawa Re: znacie przypadki odeslania do innego szpitala 15.06.05, 19:35
      Hej moja kolezanka jak rodzila w zeszlym roku we wrzesniu zostala odesłana z 2
      szpitali z zelaznej i karowej i trafila na inflancka wreszcie w ostatecznosci
      no ale juz nie mieli wyboru i musieli ja przyjac bo miala pelne rozwarcie.2
      • hanna26 Re: znacie przypadki odeslania do innego szpitala 15.06.05, 21:27
        Moja koleżanka rodziła prawie w tym samym czasie, bo w zeszłym roku w końcu
        sierpnia. Również odesłali ją z karowej, chociaż miała tam opłaconą położną.
        Wtedy był remont w IMiD i wszystkie pacjentki zwaliły się ponoć na Karową...
        zamknięto oddział i nie było sposobu, koleżanka trafiła na Solec.
    • isia_50 Re: znacie przypadki odeslania do innego szpitala 15.06.05, 21:49
      Też znam takie przypaki, m.in. w szpitalu gdzie chcę rodzić w Katowicach na
      Raciborskiej. Jest dość popularny, i niestety wiem, że rodzące których lekarz
      prowadzący nie pracuje w szpitalu mogą w przypadku braku miejsc zostać odesłane
      do innego szpitala. Z tego też powodu zmieniałam lekarza na pracującego w tym
      szpitalu.
      • malgosia_30 Re: znacie przypadki odeslania do innego szpitala 16.06.05, 08:35
        No wlasnie chyba tez tak zrobie -dzieki a w ktorym miesiacu zmienilas lekarza
        na szpitalnego? nie wygladalo to podejrzanie?
        • julka72 Re: znacie przypadki odeslania do innego szpitala 16.06.05, 12:39
          Może u w Twoim szpitalu jest inaczej, ale posiadanie "swojego" lekarza też
          niczego nie musi gwarantować niestetysad. Jak nie ma miejsc, to przecież nie
          utworzą na poczekaniu, chociaż zapewne lekarz prowadzacy z danego szpitala
          zwiększa szanse na przyjęcie. Sama na to liczę. Pozdrawiam.
          • isia_50 Re: znacie przypadki odeslania do innego szpitala 16.06.05, 12:50
            Rozmawiałam na ten temat ze swoją lekarką i tu cytuję "jeszcze się nie
            zdarzyło, żebyśmy odesłali swoją pacjentkę. W tym szpitalu są dwa pokoje -
            stanowiska porodowe, oraz dodatkowo fotel. Jeśli akurat trwają porody, i tak
            Panią przyjmiemy, przecież naprawdę trzeba by mieć nie wiem jakiego pecha, żeby
            trzy kobiety właśnie w tej chwili miały skurcze parte i rodziły. A pierwszą
            część porodu wcale nie trzeba być na tych salach"
            Jest to dla mnie jasna deklaracja.
            Iza
            • mamagocha Zmieniłam lekarza w 9 miesiącu:) 18.06.05, 21:52

              • mamagocha Re: Zmieniłam lekarza w 9 miesiącu:) 18.06.05, 21:59
                Za wcześnie kliknęłamsmile)
                Lekarza zmieniłam na początku 9 miesiąca by mieć szanse rodzić na Karowej.
                Lekarz zapewnia mnie, ze nie mam się czym martwić i napewno mnie przyjmą. I
                faktycznie trzeba mieć strasznego pecha żeby odesłąli do innego szpitala. Z
                położną umówiłam się w ten sposób, że jeśli będą zajęte wszystkie sale to sobie
                przeczekamy na korytarzu. A jeśli nie będzie czau na czekanie, to tym bardziej
                mnie nie odeślą bo im nie wolno ze wzgledów bezpieczeństwa.
        • isia_50 Re: znacie przypadki odeslania do innego szpitala 16.06.05, 12:46
          Lekarza wybrałam w 7 tygodniu - ale był to zupełny niewypał, lekarz był po
          prostu niekompetentny (nastraszył mnie, naopowiadał głupstw).

          I czym prędzej szukałam nowego, tak, że do mojej lekarki chodzę od 10 tygodnia
          ciąży.
          Pozdrawiam
          Iza
          30 tc
    • edke Re: znacie przypadki odeslania do innego szpitala 16.06.05, 15:11
      Moja bratowa rodziła na początku stycznia (konkretnie 6 stycznia br.) - przez
      całą ciążę chodziła do lekarza na karową i tam też miała zamiar rodzić. Fakt, że
      niczego wcześniej nie opłacała. Jak przyszło co do czego i pojechali do
      szpitala, to im powiedzieli że nie ma miejsc. SZpital jednak zachował się ładnie
      - zadzwonili do Wołomina (ponoć mają jakąś umowę o wymianie pacjentów) i karetka
      ich tam zawiozła. Koniec końców nie było najgorzej, bo tam oddział był świeżo po
      remoncie, zresztą nawet tu na forum ten szpital zbiera bardzo dobre opinie.
      Ja nastawiam się na dwa alternatywne szpitale - jakby w jednym akurat był "zlot
      rodzących" to pojadę do drugiego.
      Pozdrawiam, edyta - 30tc
      • mamagocha Re: znacie przypadki odeslania do innego szpitala 18.06.05, 22:05
        Szpital zachował się tak jak mu przepisy nakazują. Ma obowiązek odwieść do
        najbliższego szpitala lub ustalić w którym pacjętka zostanie przyjęta. To ich,
        za przeproszeniem, psi obowiązek, pamiętajcie o tym i nie pozwólcie się zbyć w
        zadnym szpitalu!!!
        Ja jeśli, którejś z Wan/Nas (odpukać) nie uda sie planowany poród na Karowej to
        polecam Solec. Szpital ten przeszedł prawdziwą rewolucję w pozytywnym tego słowa
        znaczeniu a w dodatku jest blisko Karowej i jeśli (znów odpukać) coś by się
        działo z dzidzią będzie można ją szybko tam zawieść.

        Uff....strasznie się bojęsad(
        Pozostał mi tydzień!!
    • pawel_zet Re: znacie przypadki odeslania do innego szpitala 18.06.05, 09:16
      Oczywiście.
      Chodziliśmy do szkoły rodzenia, oglądaliśmy oddział, wannę (miało być do wody),
      położne zapewniały nas, że nie ma możliwości, żeby nie było miejsca.
      No i przyjeżdżamy o 4:30 rano, a tu wszystkie sale zajęte. Została tylko sala
      ogólna, a nie o to chodzi. Więc z komórki trzeba było obdzwonić okoliczne
      szpitale. Coś tam się znalazło, nie było nawet źle, ale wniosek z tego taki, że
      warto być przygotowanym na taką okoliczność.
      • thiessa Re: znacie przypadki odeslania do innego szpitala 18.06.05, 10:17
        Dodam jeszcze, bo malznek dokladnie tego nie napisal, ze bylo jedno miejsce na
        sali porodowej ogolnej ale nie bylo miejsc na sali poporodowej. Zostalam
        oczywiscie zbadana, czy moga mnie odeslac i dostalam zaswiadczenie, ze nie
        zostalam przyjeta z uwagi na brak mniejsc na sali poporodowej.
    • malgosia_30 Re: znacie przypadki odeslania do innego szpitala 20.06.05, 18:23
      Bardzo wam wszystkim dziekuje u mnie juz coraz blizej jestem w 35 tc
      pozdrawiam, i zycze powodzenia!!!!!!!!! i duzo szczescia!!!!!
    • marecki26 Re: znacie przypadki odeslania do innego szpitala 20.06.05, 22:48
      nas z zona odeslali z zelaznej na inflancka.
      warto sie na taka mozliwosc jakosc psychicznie przygotowac, bo my chyba nie
      bylismy, zona sie zestrosowala, co chyba spowodaowalo powstrzymanie czynnosci
      skurczowej i caly porod trwal dluzej, niz powinien.
    • balbiniaq Re: znacie przypadki odeslania do innego szpitala 21.06.05, 09:15
      wolałabym zostać odesłana niż czekać niewiadomo ile i pół porodu spędzic na
      korytarzu. Są szpitala w których trzeba się liczyć z możliwością odesłania. I
      skończona szkoła rodzenia, lekarz prowadzący itp. nic nie pomogą, bo odsyłanie
      nie jest fanaberią izby przyjęć tylko koniecznością. Jeśli nie ma miejsc to nie
      ma i nic się na to nie poradzi. Szpital ma jednak obowiązek znaleźć miejsce w
      innej placówce.

      W szkole rodzenia tłumaczono nam, że czasem szpitale odsyłają, bo wszystkie
      sale porodowe są zajęte. Czasem dlatego, że nie mają miejsc na oddziałach, żeby
      świeżo upieczoną mamę gdzies położyć. Ważne jest też bezpieczeństwo dziecka,
      jeśli wszystkie inkubatory są zajęte szpital nie powinien przyjmować kobiety z
      porodem wcześniaczym - bo co zrobią jeśli dziecko będzie potrzebowało
      inkubatora? Wyjmą dziecko, które w nim lezy? Przede wszystkim trzeba sobie
      uświadomić, że szpitale nie odsyłają przez złośliwość tylko dla bezpieczeństwa
      kobiety i dziecka.

    • nordynka1 Re: znacie przypadki odeslania do innego szpitala 22.06.05, 12:03
      Mnie odesłano. W Gdańsku. Chciałam rodzić w wojewódzkim ale była blokada
      oddziału. Tzn nie brak miejsc na salach porodowych, tylko brak wolnych łóżek na
      oddziale noworodków. Lekarz zadzwoniła do innego szpitala, było miejsce.
      Wsadzili mnie w karetkę i zawieźli. Mówiłam, że możemy naszym samochodem a Pani
      doktor na to, że oni nie mogą mnie tak wypuścić, mają obowiązek karetką
      dowieźć tam gdzie mnie przyjmą.
      No i nie urodziłam w wodzie jak chciałam. Ale i tak było fajnie.
      Nie nastawiajcie się więc na 1000% na dany szpital. Ale też i nie panikujcie z
      tego powodu że mogą Was odesłać. W końcu dośc rzadko to się zdarza..
Pełna wersja