Indukcja porodu na Karowej - jak to wyglada?

21.06.05, 12:58
Mam cukrzyce ciazowa i skierowanie z Karowej do ich szpitala w terminie
porodu, poniewaz Karowa w przypadku cukrzycy indukuje porod. Mam pytanie jak
dlugo (dni) to trwa jesli mimo oxytocyny nic sie nie dzieje, zwaza spowrotem
na patologie i czeka sie do nastepnego dnia, ile czasu moga tak trzymac???
Pytam, bo mam alternatywe rodzenia w brodnowskim, tylko, ze tam nie przyjmuja
na indukcje porodu mimo cukrzycy, kaza czekac przynajmniej kilka dni po
terminie. Nie wiem co lepsze ....
    • monia725 Re: Indukcja porodu na Karowej - jak to wyglada? 21.06.05, 20:31
      Naprawde nikt nie mial wywolywanego porodu na Karowej?
    • przyszla-mama Re: Indukcja porodu na Karowej - jak to wyglada? 21.06.05, 22:43
      Witaj
      Ja co prawda rodzilam na Karowej bez indukcji, ale wlasnie teraz od 3 tyg lezy
      na patologii moja kolezanka ktora musi urodzic przed terminem (dokladnie nie
      wiem z jakiego powodu). W kazdym badz razie indukcje miala juz kilkakrotnie,
      oraz stosowano tez inne sposoby na wywolanie porodu, niestety wszystko bez
      skutku. Bylam u niej w piatek i musze przyznac, ze jest w kiepskim stanie
      psychicznym, poniewaz wszystko to jest bardzo meczace i niestety nie wiadomo
      ile czasu jeszcze potrwa. Generalnie z jej opowiesci wynikalo ze naprawde musi
      zaistniec powazne zagrozenie zycia matki lub dzidziusia, aby lekarze
      zdecydowali sie na cesarke. Tak wiec biedaczka ma ok 3 razy w tygodniu
      wywolywany porod i niestety narazie bez rezultatow. Jedyne co jest pocieszajace
      to, ze bardzo chwali sobie opieke.
      Pozdrawiam
      • monia725 Re: Indukcja porodu na Karowej - jak to wyglada? 22.06.05, 07:04
        A no wlasnie, czyli moge tam lezec do kilkunastu dni .... to ja juz chyba wole
        czekac w domu.
    • sdomitrz Re: Indukcja porodu na Karowej - jak to wyglada? 22.06.05, 09:05
      Najlepiej w to nie wchodzić - taka była opinia wszystkich kobiet z wywoływanym
      porodem.
      Często jest tak, że udaje się za 4-5-8 razem.
      A nie jest to ani przyjemne (boli), ani dobre dla zdrowia matki i dziecka.
      Robią testy oxytocynowe lub też zakładają żel na szyjkę, przy czym tego dnia,
      gdy trzeba wywoływać, kobieta jest cały dzień na czczo, nie może pić ani jeść,
      następnego dnia odpoczynek i nazajutrz - znów.
      To jest bardzo wycierpujące.
      No ale nic się nie robi tak po prostu - widocznie są wskazania do wywołania,
      więc coś za coś.....
      • monia725 Re: Indukcja porodu na Karowej - jak to wyglada? 22.06.05, 09:37
        Z tym wskazaniem do wywolania to nie jest jasna sprawa, bo wg Karowej sa, a wg
        Brodnowskiego nie (dziecko nie jest wcale przerosniete), a zatem decyzja chyba
        jest prosta - czekam i decyduje sie na brodnowski. Dzisiaj pije olej rycynowy,
        moze przyspiesze!!!
    • chocolate2 Re: Indukcja porodu na Karowej - jak to wyglada? 23.06.05, 18:48
      Miałam wywoływany poród na Karowej cztery lata temu. Wszystko trwało trzy dni i
      spokojnie dało się żnieść. Zakłądane były kilkakrotnie żele. Poza tym wlewy
      oxytocyny. Nprawdę wszystko znośne. W przypadku dziecka matki z cukrzycą nie
      chodzi wyłącznie o to że dziecko może być przerośnięte i dlatego poród jest
      wywoływany wcześniej. Chodzi o stan łożyska, które przy cukrzycy "starzeje" się
      wcześniej. Chodzi też o ogólny stan dziecka. Moje dziecko miało pogrubiała
      przegrodę międzykomorową serca. Spowodowane to było własnie cukrzycą, a wykryte
      w badaniu jeszcze w brzuchu. Później wszystko się unormowało,ale myślę że
      noworodki matek cukrzycowych mogą mieć wiele innych problemów i nie bez powodu
      ciąże cukrzycowe są pod stałą kontrolą poradni. Wydaje mi się, że w tej
      sytuacji skoro jest wskazanie do indukcji porodu to nie ma co myśleć o
      dolegliwościach leżenia na oddziale tylko o bezpieczeństwie swoim i dziecka.
    • annamarp Re: Indukcja porodu na Karowej - jak to wyglada? 27.06.05, 12:51
      Pozwole sie wtracic, i dodac ze poradnia cukrzycowa jest rowniez na
      Starynkiewicza, tam szybciej decyduja sie na cesarke. Ja mialam wywolywany
      porod na Starynkiewicza , nie mialam cukrzycy tylko bylam juz 11 dni po
      terminie i mialam juz zakazenie wewnatrzmaciczne. Powiem tak na mnie nie
      dzialala oksytocyna choc bole powodowala, bardzo jestem zadowolona z porodu
      operacyjnego zero bolu a dzidzia zdrowa. Kazdy decyduje sie na to co dla niego
      jest najistotniejsze, ja przy drugiej ciazy nie zgodze sie na indukcje od razu
      zzdecyduje sie na cesarke.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja