CC z tatusiem

30.06.05, 22:47
Witam
Który szpital (Warszawski) polecacie do cc (ze względów zdrowotnych
konieczne), przy którym obecny może być ojciec dziecka?
Wiem, że na Żelaznej jest to możliwe, niektórzy piszą jednak, że jest
to "jeden z" warszawskich szpitali, w których jest to możliwe. Jakie są więc
jeszcze?
Dzięki z góry smile
gsx
    • gsx_katana Re: CC z tatusiem 01.07.05, 09:14
      Hmmm.... czy to znaczy, że nie ma takiego szpitala?
      sad
    • renata28 Re: CC z tatusiem 01.07.05, 09:49
      Teoretycznie Inflancka (jest w cenniku), ale patrzą na to bardzo niechętnie i
      zależy od lekarza.
      • gsx_katana Re: CC z tatusiem 01.07.05, 10:14
        No właśnie o Inflanckiej słyszałam niepochlebne opinie... jakoby miała to
        być "taśma produkcyjna"... z kolei Żelazna jest ponoć "nastawiona na gwiazdy" i
        niechętnie przyjmuje skomplikowane przypadki (a ja z tym swoim
        stwardnieniem...). Polecają mi Solec, ale tam nie ma mowy o cc z ojcem, a on
        się uparł i chce. Może będzie tego później żałować, ale co zrobić... Ja nie mam
        nic przeciwko.
        • basiaczekb Re: CC z tatusiem 01.07.05, 11:42
          Na Żelaznej preferują tylko ciąże fizjologiczne, w innych przypadkach wpadają w
          panikę i nie wiedzą co robić. Natomiast co do obecności ojca przy CC to nie wiem
          czy znajdziesz taki szpital w Warszawie. Poza tym nawet jak się zgodzą na
          obecnośc ojca to i tak niech raczej nie liczy, że będzie siedział koło ciebie
          (konkretnie przy twojej głowie) i trzymał za rekę bo tam jest miejsce
          zarezerwowane dla anestezjologa i pielęgniarki anestezjologicznej. Co najwyżej
          może stać gdzieś obok i się przyglądać, jeżeli wytrzyma, gdyż nie zapominajmy,
          że CC to jest operacja.

          Pozdrawiam!!!
          • kawusia76 Re: CC z tatusiem 01.07.05, 13:24
            CM Damiana
            • kkaja1 Re: CC z tatusiem 01.07.05, 16:12
              MSWiA też można, sama nie zostanę - innaczej uciekam smile)))
          • renata28 Re: CC z tatusiem 01.07.05, 18:04
            Piszesz tak, bo wiesz, czy żeby tylko coś napisać.

            Mój mąż siedział tuż przy mnie (trzymał mnie za ramię i głaskał po twarzy) i
            oczywiście podglądał co się dzieje. Teraz mówi, że to jego jedne z
            najpiękniejszych wspomnień. Był dumny, bo córeczka najpierw trafiła do niego na
            ręce - filuternie pokazała języczek (jak mały kotek) i otworzyła na chwilę
            oczy. Potem w nocy jeszcze długo siedział przy niej na oddziale noworodków i
            nie mógł uwierzyć, że mała już jest z nami.
            Nie wiem dlaczego piszesz "jak wytrzyma" - tu nie ma czego "wytrzymywać".
            Wszystko odbywa się za parawanikiem, oczywiście wszyscy (no 99%) tatusiów
            podgląda, ale kiedy pytałam mojego męża, do tak naprawdę widział, to z jego
            opowiadania nie wynikało nic drastycznego. Widział jak wyciągają małą i na
            koniec takie "plum", kiedy już wyszła główka.
            Wszystkim, którzy mają rodzić przez cc, gorąco polecam wspólny poród. To
            niezapomniane przeżycie i niesłuchajcie o jakiś krwawych scenach, owszem to
            operacja, ale nie przesadzajmy - za wiele to nie widać.
            Pozdrawiam
            • gsx_katana Re: CC z tatusiem 01.07.05, 19:30
              Renato, czy mozna zatem wiedzieć w którym szpitalu jest tak miło... i ile to to
              kosztuje? Jesteśmy już na 100% zdecydowani... więc przydałoby się wiedzieć to i
              owo smile
              • renata28 Re: CC z tatusiem 01.07.05, 20:38
                No cóż. Tak jest w św. Zofii. Kosztuje 200 zł. Tylko niestety tam jest różnie z
                przyjęciem. Ja bardzo chciałam, żeby cc wykonywał konkretny lekarz i miałam z
                nim podpisaną umowę na to, że będzie obecny przy porodzie i wykonan cc. Trochę
                to wszystko kosztowało (tzn. lekarz, bo obecność tatusia była w jego cenie),
                ale było warto.
                Już kilka razy czytałam tu, że w MSWiA tatuś też może być przy porodzie, ale
                nie mam pojęcia na jakich zasadach.
                Powodzenia
                • netka133 Re: CC z tatusiem 03.07.05, 11:16
                  Renata, jeśli możesz napisz jaki był koszt cc z lekarzem indywidualnym
                  (podpisanie umowy) - jesli nie chcesz na forum podeślij plis takie info na
                  maila, mam do ciebie jeszcze parę pytań, bo z tego co wiem mamy wspólnego
                  lek. , z góry dziękuję , Netka
            • agi4 Re: CC z tatusiem 22.07.05, 13:35
              Oj ale fajnie, że to piszesz, ja mam wskazania do cesarki, będę rodzić na
              bródnie, tam mam ginekologa który mnie prowadzi.
              Gdzie rodziłaś, ze mąż mógł być przy Tobie?
              Pozdrawiam ciepło
              Agnieszka
          • laminja Re: CC z tatusiem 03.07.05, 20:12
            to jakaś bzdura... Mąż siedzi na stołeczku przy głowie kobiety - niestety nie
            trzyma za rękę, bo do rąk podłączone są urządzenia monitorujące. Dziecko tuż po
            szybkich oględzinach pediatrycznych trafia do taty na kolana i jego główka jest
            przykładana do policzka mamy. Kobieta i jej mąż siedzą za parawanem, więc
            raczej nie ma mowy o zaglądaniu do wnętrzności. Anestezjolog jest po drugiej
            stronie głowy.

            Co do trudnych przypadków, to ciekawe czemu zdecydowali się na przyjęcie
            trojaczków, przyjmują dość duzo porodów bliźniaczych itd. No i mają chyba
            najwyższą ilość cesarek w Warszawie.
    • estera111 Re: CC z tatusiem 01.07.05, 22:53
      Ale po co komu cesarskie cięcie z mężem na sali operacyjnej ?
      Cesarka to dosyć powazna operacja, i makabryczne widoki. Pełno krwi i innyc b.
      dziwnych substancji.
      To trochę tak jak byś chciała, żeby mąż był przy opracji trzustki. MOże by się
      chirurg zgodził, ale po co to komu. Maz może tylko i wyłącznie przeszkadzać. Ty
      i tak będziesz znieczulona.
      • driadea Re: CC z tatusiem 02.07.05, 22:59
        estera111 napisała:
        >makabryczne widoki. Pełno krwi i innyc b.
        > dziwnych substancji

        Co to za glupoty??

        > Ale po co komu cesarskie cięcie z mężem na sali operacyjnej ?

        A po co komu mąż na sali porodowej? Chyba w tym samym celu - żeby wspólnie
        powitać dziecko.

        >Ty
        >
        > i tak będziesz znieczulona.
        I tak..? Tzn? Niebardzo rozumiem, co ma znieczulenie matki do obecności ojca.
        Wyjaśnij, proszę!

        Pozdrawiam, Aga
        • gsx_katana Re: CC z tatusiem 03.07.05, 20:10
          Hmmm, chyba lekkie nieporozumienie. To nie ja nalegam, żeby mąż był na sali -
          to on tego chce.
          Poza tym, jeśli miałabym wybierać - wolałabym naturalny poród, który niestety
          jest niemożliwy. Kolejna sprawa - będę znieczulona, ale zdaje się świadomość
          zachowam, tak więc przyjemnie by było, gdyby jednak był przy mnie ktoś, kogo
          kocham i przy kim czuję się bezpieczna.
    • bozena1971 Re: CC z tatusiem 08.07.05, 09:15
      Ja miałam cc w IMiD na Kasprzaka i tam zapytano mojego męża, czy chce być na
      sali w czasie cc. Odpowiedział twierdząco i został. Nic za to nie płaciliśmy,
      ale to był rok 2001. Żadnych krwawych widoków nie było, bo wszystko jest
      robione za parawanikiem. Natomiast do tej pory pamiętam wyraz twarzy mojego
      męża, jak zobaczył córeczkę (lekarz pediatra podała mu ją na ręce). Niesamowity
      widok. Mi też łezka w oku się zakręciła, jak zobaczyłam Jego wzruszenie.
      Teraz też spodziewam się cesarki (ze względów medycznych) i również mąż chce
      byc przy tym. A ja nie wyobrażam sobie, żeby Go moglo nie być.
      Natomiast co do przywiązania ojca do dziecka, to uważam, że nie ma większego
      znaczenia, czy Ojciec będzie przy cc, czy nie.
      Moim zdaniem najbardziej ojciec zaczyna kochać dziecko w sytuacji, jeżeli od
      początku pozwolisz Mu się nim zajmować. Nie zwracaj uwagi, że robi to
      nieporadnie. Jeżeli troszeczkę go przeszkolisz i popodglądasz w trakcie opieki
      (aby w porę zareagować-chodzi o to, żeby np. pamiętał zawsze o podtrzymywaniu
      główki), to szybko się z tym oswoi i nabierze wprawy, a przy okazji będzie mógł
      odciążyć Ciebie. Im częściej będzie zajmował się dzieckiem, tym szybciej się do
      niego przywiąże.A nie ma na to szans, jeżeli będzie zawsze dostawał dziecko
      ubrane i przewinięte po to tylko, aby się chwile do niego pouśmiechać.
      Pozdrawiam
      B.
    • agi4 Re: CC z tatusiem 22.07.05, 13:42
      tez mam wskazania (kardiologiczne) do cesarki i tez zastanawiam sie co z
      obecnością przy niej mojego męża.... Fajnie byłoby jakby był tuż obok, przy
      pierwszym (naturalnym i bardzo cięzkim oraz długim porodzie był cały czas ze
      mną). Teraz zamierzam rodzic na brodnie, stamtad mam ginekologa który mnie
      prowadzi w czasie ciąży, On mi powiedział, że "raczej" nie preferują obecności
      tatusiów bo to jednak operacja, ale trwa pare min i po wszystkim tatusia prosza
      do srodka z korytarza....
      P.S. mam pytanko, jak wyglada zaswiadczenie o koniecznosci rozwiazania ciazy
      poprzez cesarke? jest jakis specjalny druk?
      Pozdrawiam
      Agnieszka
    • magdziaa77 Re: CC z tatusiem 23.07.05, 22:41
      Ja jeszcze niedawno zamierzałam rodzić na Solcu, ale okazało się że dzidzia
      jest miednicowa, a to jest zazwyczaj wskazanie do cc. Ogólnie to nie mam
      jakichś szczególnych wymagań co do cesarki, bo to chyba robią wszędzie i tez na
      różnych lekarzy można trafić, ale bardzo mi zależy, żeny mąż mógł być za mną na
      sali. Dzisiaj rozmawiałam z położną i jak najbardziej na Solcu może być, bo nie
      jest to jakaś szybka akcja przy naturalnym prodzie tylko prawie że planowy
      zabieg.

      Co mnie zdziwiło, to to, że gdyby do terminu porodu dzidzia nie chciala się
      sama wydostac na świat, to mam przyjechac w dniu terminowym na cesarkę (bez
      zapisów). Pechowo, że to jest soboba (ups, to już za trzy tygodnie) i tak sobie
      myslę, że w taki weekendowy dzień, to chyba na oddziale nie ma tylu lekarzy
      żeby sobie jeden mógł pójść na cesarkę (no bo co z innymi rodzącymi). Raz byłam
      tam na ktg w sobotę i był jeden lekarz na dyżurze!!! i nie wyglądał jakby się
      umiał rozdwoić.

      Dziewczyny. Jak to jest z tym umawianiem się w innych szpitalach? Czy umawiają
      na planową cesarkę w terminie?
      Z góry dzięki za odpowiedź,
      Magda
      • agagr Re: CC z tatusiem 25.07.05, 17:35
        magdziaa77 napisała:

        >>
        > Dziewczyny. Jak to jest z tym umawianiem się w innych szpitalach? Czy
        umawiają
        > na planową cesarkę w terminie?
        >
        Ja mam zaplanowaną cesarkę na tydzień przed terminem porodu. Tylko, że u mnie
        to wynika ze wskazań zdrowotnych, a nie z powodu "nieprawidłowego" ułożenia
        dziecka.
        • kawusia76 Re: CC z tatusiem 26.07.05, 11:09
          miałam planową cesarkę na 10 dni przed wyznaczonym terminem porodu
Pełna wersja