Poród z mężem w Praskim.

08.07.05, 15:00
Byłam ostatnio w Praskim. Podobało mi się i chciałabym tam rodzić. Tylko nie wiem, czy umówić się z położną do pojedynczej sali (zapewniona obecność męża), czy liczyć na to, że druga rodząca w sali dwuosobowej się zgodzi, żeby mój mąż był przy mnie.
Dostałam na izbie przyjęć telefon do położnej p. Marioli. Niewiele wiem na temat położnych z Praskiego, ale wiem, że wszystkie są miłe. Wiem też, że niektóre biorą 300zł, a niektóre 500zł. To dla mnie duża różnica.
Proszę, napiszcie o swoich doświadczeniach z porodu w Praskim - czy brałyście położną, którą, za ile, czy może mąż był z Wami w podwójnej sali?
To dla mnie bardzo ważne - za jakieś 10 dni mam termin i trochę się już niepokoję. Poradźcie coś.
Pozdrawiam!
    • malynia100 Re: Poród z mężem w Praskim. 08.07.05, 20:34
      Czy myślisz, że są teraz jeszcze kobiety, które rodzą same? Ja sobie tego nie
      wyobrażam (porodu bez męża), więc jak mogłabym komuś odmówić towarzystwa osoby
      bliskiej?
      Do tego jeszcze pamiętam z poprzedniego porodu na sali ogólnej, że w czasie
      porodu kobieta jest tak totalnie skupiona na sobie, swoim dziecku, że wcale jej
      nie interesuje kto jest za parawanem.

      Nie stresuj się na zapas. Po pierwsze możesz być sama na tej sali porodowej, po
      drugie nawet jeśli będzie tam inna rodząca to prawdopodobnie też z mężem.

      Powodzenia!
      • 2aliki Re: Poród z mężem w Praskim. 08.07.05, 23:40
        Pewnie masz rację... Chciałabym w to wierzyć. Na 99% też jestem przekonana, że ta druga rodząca nie będzie miała nic przeciwko obecności mojego męża (sama też nie miałabym nic przeciwko obecności czyjegoś partnera). Oj, ale nie chciałabym być zaskoczona.
        Dlatego jeszcze rozważam tę jednoosobową salę.
        Dzięki za odpowiedź.
        Pozdrawiam!
    • 2aliki Re: Poród z mężem w Praskim. 10.07.05, 21:53
      Jeszcze raz chciałam się Was dopytać, jak jest ze zgodą drugiej rodzącej na obecność mojego męża? Czy nie miałyście z tym kłopotu? Najbardziej interesują mnie opinie n.t. Praskiego, ale może w innym szpitalu zetknęłyście się z taką sytuacją?
      Będę wdzięczna za odpowiedź.
    • marianka.m Re: Poród z mężem w Praskim. 12.07.05, 16:05
      Ja będę niebawem rodziła w Praskim i to właśnie z panią Mariolą. Wolę rodzić na
      sali jednoosobowej (mimo "starego" łóżka). Byłam kiedyś zwiedzać szpital i
      powiem Ci, że drzwi od ogólnej porodówki były otwarte - na pierwszym stanowisku
      rodziła kobieta, oczywiście wszystko było widać z korytarza. Nie wiem, jakie
      panują zwyczaje, ale osobiście nie byłoby mi miło, gdybym miała świadomość, że
      wszyscy mogą mnie w takiej chwili oglądać. Wiem, że może się o tym nie myśleć w
      chwili porodu, ale jednak... Uważam, że powinien stać jakiś parawan
      oddzielający pierwsze stanowisko od drzwi wejściowych. Ale pytałaś o zgodę
      drugiej rodzącej... Nie sądzę, żeby ktoś miał przeciwko temu, żebyś rodziła z
      mężem. No, chyba, że trafisz na panią rodzącą na pierwszym stanowisku i to bez
      męża. Wtedy może się nie zgodzić, żeby Twój mąż był obecny - wystarczy sobie
      wyobrazić, że nie będzie jej miło, kiedy Twój partner będzie musiał przejść
      przed jej kroczem do drzwi, np. do toalety, na papierosa czy żeby zadzwonić.
      Nie trzeba jednak zakładać takiego scenariusza, bo może się okazać, że będziesz
      rodziła sama z mężem i nie będzie problemu.

      Pozdrawiam serdecznie!
Pełna wersja