Solec-warto płacić za połozną?

01.08.05, 15:18
Dziewczyny,
Rodziłyście moze bez opłaconej połoznej? Jak Wasze doswiadczenia? Nie wiem,
czy warto płacić za położną. Słyszałam dużo dobrego o K.Komosie i o
aparaturze TENS. Rozumiem, że jak się nie zapłaci, to nie ma szans na TENS? I
czy inne położne też stosują TENS, czy tylko Komosa?
    • mamaanieli Re: Solec-warto płacić za połozną? 01.08.05, 15:52
      Z tego co wiem, to tylko Komosa ma TENS, ale może coś się pozmieniało - zadzwoń
      i po prostu zapytaj. Ja rodziłam z nią dwa razy i sobie chwalę, jednak mnóstwo
      moich koleżanek rodziło "z ulicy" i wszystkie były zadowolone. 11 lipca
      urodziła tam też moja siostra - nie miała opłaconej położnej, nawet nie wie z
      kim rodziła - wszystko odbyło się w najlepszym porządku. POzdrawiam
    • kluseczka74 Re: Solec-warto płacić za połozną? 01.08.05, 19:20
      Hej
      Ja rodziam naszą Kingę właśnie na Solcu. Poród był bardzo długi i trudny. NIe
      miałam opłaconej położnej. ,,Przerobiłam" kilka zmian położnych. Wszystkie były
      bardzo w porządku. Najmniej podobała mi się właśnie Komasa ale to kwestia
      gustu. Jej fachowości nie można nic zarzucić. Nikt nie stosował u mnie Tensu,
      był prysznic, piłka, Dolargan dożylnie, zzo i w końcu cc. Cały personel był na
      6 z +. Uważam że w przypadku Solca opłacanie własnej położnej to zbyteczny
      wydatek. Wszsytkie były naprawdę fachowe i sympatyczne ( może najmniej K.
      Komosa)a miałam kontakt z wieloma bo poród trwał 36 godzin. Nawet później po
      cesarce miałam dobrą opiekę i dostawałam tyle leków przeciw bólowych ile
      potrzebowałam a uwierz potrzebowałam .
      Trzymam kciuki za szybki lekki poród i piękną dzidzię.
      Pozdrawiam
      • mama_michalka Re: Solec-warto płacić za połozną? 03.08.05, 12:21
        Przy mnie tez byly 2 zmiany i obydwie tak mile i fachowe, ze czulam sie
        komfortowo o bezpiecznie. Wydaje mi sie, ze to zbedny wydatek.
        Trzymam kciuki.
      • pulpcik Re: Solec-warto płacić za połozną? 03.08.05, 13:05
        mysle, ze warto. ja nie miałam i niestety nie moge powiedziec ze zadbano o mnie jak nalezy, całe szczescie, ze był ze mna maz, bo same z siebie, bez konkretnej interwencji, to one sie pacjentkami nie zajmowały.
        rowniez przerobilam 2 zmiany i rowniez mialam "przyjemnosc" z pania K., ktorej zdecydowanie nie polecam.
        • moni912 TENS 03.08.05, 13:52
          Co to właściwie jest ten TENS i na czym polega? i dlaczego tylko jedna położna
          w szpitalu z niego korzysta?
          • mamaanieli Re: TENS 03.08.05, 14:39
            Bo sobie prywatnie sprowadziła swoją własną - chyba z Holandii - i dla każdej
            pacjentki musi mieć nowe (sprowadzane) plasterki. Z tego co wiem rzadna inna
            położna aparatury sobie nie kupiła. Co do KOmosy - nie jest to słodki
            cukiereczek, nie roztkliwia się nad pacjentką, rzeczywiście. Gdy trzeba - wręcz
            fuknie. Jednak bardziej profesjonalnej i fachowej położnej na Solcu nie
            spotkałam. DZięki niej mój pierwsz, naprawdę trudny i dłuuugi poród, zakończył
            się szczęśliwie - miała babka swoje metody smile
            No i rewelacyjna wręcz "komosia" szkoła rodzenia - mam doświadczenie i
            porównanie, bo przy pierwszej ciąży chodziłam do "super-hiper-prywatnej na trzy
            pary", która w porównaniu ze szkołą Komosy okazała się niewypałem. POzdrawiam
            • mamaanieli Re: TENS 03.08.05, 14:42
              ZA netem cytuję :

              Aparat TENS
              Na czym polega?
              To niewielkie urządzenie, które umożliwia delikatne drażnienie poprzez skórę
              zakończeń nerwów przenoszących ból z macicy i kanału rodnego. Wzdłuż kręgosłupa
              umieszcza się elektrody, przez które przepływa prąd o bardzo niskim natężeniu.
              Kiedy się stosuje?
              Od bardzo wczesnej fazy porodu (wtedy przynosi największe korzyści, zwłaszcza
              przy bólach z krzyża), aż do końcowej fazy II okresu porodu.
              Jaką ma skuteczność?
              Ogranicza nieprzyjemne odczucia związane ze skurczami porównywalnie do
              Dolarganu. Powinna być łączona z innymi metodami: pozycjami wertykalnymi,
              oddychaniem.
              Co będziesz czuć?
              Pod elektrodami możesz czuć lekkie mrowienie. We wczesnym okresie porodu
              skoncentrowanie się na pracy aparatu TENS pomaga w odwróceniu uwagi od
              skurczów.
              Jak wpływa na poród?
              Przyspiesza i łagodzi I okres porodu. Pozwala przejść przez skurcze z większym
              zapasem sił.
              Czy jest bezpieczna?
              Stymulacja niskim natężeniem prądu jest na tyle słaba, że dziecko tego nie
              odczuwa.
              • moni912 Re: TENS 03.08.05, 18:06
                Dzięki. Czyli przy zastosowaniu tych prądów TENS zzo nie jest juz potrzebne?
                • mamaanieli Re: TENS 03.08.05, 19:04
                  Boli, ale znośnie - jesteś świadoma tego co się z Tobą dzieje, czujesz skurcze,
                  ale to jest do wyrzymania (mam porównanie, bo pierwsze dziecko rodziłam bez
                  TENSu). Noi nie ma skutków ubocznych. Żadnych.
                  Albo Tens, albo zzo. ZZo i tens nie ma sensu, bo zzo całkowicie znieczula.
                  atomiast gdy się decydujesz na Tens - akceptujesz ból - choć dużo mniejszy - i
                  nastawiasz się na poród naturalny, nie zmedykalizowany. Pozdrawiam.
    • patrywi Re: Solec-warto płacić za połozną? 04.08.05, 10:15
      Moja przyjaciółka urodziła na Solcu dwoje dzieci. Pierwsze 1,8 miesięcy temu z
      Komosą za opłatą, na drugi poród pod koniec czerwca umówiła się także z Komosą
      ale urodziła tak szybko że położna nie zdążyła dojechać. Za drugim razem, mimo
      że rodziła z przypadkową położną, także została super profesjonalnie obsłużona
      i dlatego ja sama zastanawiam się czy płacić czy nie.
    • zia33 Re: Solec-warto płacić za połozną? 09.08.05, 00:57
      Ja rodziłam na Solcu ponad rok temu, bez opłaconej położnej i uważam że że nie
      ma sensu za to płacić bo nie jest się w stanie przewidzieć jak bądzie
      przebiegał poród, opłacona położna może nie zdążyć na poród, albo jak bedzie po
      12 godzinach pracy to jaki z niej pożytek... A co do Pani Komosy prawda jest
      taka że te dziewczyny , które ją opłaciły lub chodziły do jej szkoły rodzenia
      są zadowolone ze współpracy z nią, natomiast te, które widza ja na trakcie po
      raz pierwszy to żałują że wybrały ten szpital
Pełna wersja