Dr.Rak ze szpitala na Solcu!!!

02.08.05, 09:44
Dziewczyny czy znacie może Dr.Raka ze szpitala na Solcu?Jeśli tak to co o nim
sądzicie?Czy któraś rodziła może u niego?Czy wiecie może czy można się z nim
umówić ,żeby to on odebrał poród?Jeśli tak to ile to kosztuje.Pozdrawiam
serdecznie.
    • mamaanieli Re: Dr.Rak ze szpitala na Solcu!!! 02.08.05, 15:31
      Znam go od lat - już dwa razy rodziłam na Solcu: obserwowałam go jak traktował
      pacjentki (nie tylko "płatne"), jakim jest lekarzem i... obecnie prowadzi moją
      trzecią ciążę. Jestem zadowolona. CHodzę do prywatnego gabinetu na Kopernika
      28/25. CZy przyjmuje porody - nie wiem. Ale pewnie tak. Ja i tak rodzę
      (tradycyjnie) z p. Krystyną Komosą. Powinnaś się z nim poprostu skontaktować i
      porozmawiać. Pozdrawiam. AGATA
      • agni71 Re: Dr.Rak ze szpitala na Solcu!!! 02.08.05, 23:58
        Rodziłam z nim rok temu, a wcześniej miałam z nim do czynienia na patologii
        ciąży. Mam jak najmilsze wspomnienia - rodziłam nieodpłatnie, trafiłam na niego
        z przypadku, czułam się bardzo dobrze "zaopiekowana", miałam wrażenie, że
        więcej czasu spędzał przy mnie niż położna. Czuje się, że to lekarz z
        powołania. Jeśli się przez ten rok nie zmienił, to gorąco polecam!

        aga
        • mama_michalka Re: Dr.Rak ze szpitala na Solcu!!! 03.08.05, 12:18
          Nasz Michal tez byl "rakowy", choc urodzil sie jako lew smile Goraco polecam dr
          Raka. Zadbal o nas bardzo.
          Pozdrawiam.
          • antoska13 Re: Dr.Rak ze szpitala na Solcu!!! 03.08.05, 23:48
            Ja również z całego serca polecam tego "Pana". Rodziłam na Solcu dwa lata temu,
            poród może nie był najgorszy (trwał niecałe 2 godziny), ale tygodniowy pobyt w
            szpitalu praed porodem nie należał do najprzyjemniejszych (mojej pannie nie
            spieszyło sie na świat) i muszę stwierdzić że przetrwanie tego okresu w dużej
            mierze zawdzieczam właśnie dr Rakowi. Zawsze miał czas i na głupie pytania i na
            poważniejsze problemy, a przy tym zawsze tryskał ierwszorzędnym humorem. W
            marcu tego roku ronież to zaobserwowałam, bo rodziła moja siostra. I dla niej i
            dla mnie rodzących po raz pierwszy "zbawieniem" było trafienie na takiego
            lekarza. Polecam i tego człowieka i odział na którym pracuje.
Pełna wersja