Poród z mężem w Raszei

12.08.05, 23:45
Witam! Mam pytanko.
W każdej chwili mogę rodzić (skończone 36tyg, ale lekarz straszy porodem
przedwczesnym) i czeka mnie poród własnie w Raszei. Nie ukrywam, ze bardzo
się boję, chociaż na patologii leżałam tam już 2 razy, znam z widzenia
większość lekarzy i w dodatku mój lekarz prowadzący też jest z tamtąd, ale
jesli nie trafię akurat na jego dyżur to nie będzie go przy moim porodzie, bo
za taką przyjemność woła podobno od 1500 do 3000 PLN, a mnie na to nie stać.
Mam do Was pytanie czy orientujecie się jak wygląda tam poród z mężem, czy
trzeba to wcześniej jakoś uzgadniać i ile kosztuje. I jeszcze jedno pytanie
co trzeba mieć tam po porodzie (ubranka dla dziecka, pieluszki, wkładki
poporodowe) oraz kiedy mozna wstać po porodzie i czy dziecko jest tam od razu
z mamą. Przepraszam , że tak się rozpisałam, ale coraz bardziej sie boję!
    • zapominajka1979 Re: Poród z mężem w Raszei 13.08.05, 06:26
      nie musisz wcześniej uzgadniać porodu rodzinnego- poprostu przyjeżdzacie, mąż
      wykupuje "cegiełkę"( 50 zł) i na porodówkę...
      Dla dziecka trzeba mieć pieluszki i chusteczki,a dla siebie dobrze mieć
      awaryjne koszule, klapki pod prysznic. po porodzie wstaje się - w zależności
      od samopoczucia- po ok. 6 godzinach.A dzieci są od razu z mamą - chyba że
      lekarz pediatra ma zastrzeżenia. pozdrawiam
      • jagienka233 Re: Poród z mężem w Raszei 16.08.05, 20:02
        ja tez zamierzam rodzic w tym szpitalu i tez jestem w 36t.c(moze sie spotkamy
        w szpitalu?)z tego co wiem to nie trzeba miec swoich pieluszek ani kosmetyków
        bo wszystko jest ale jak bede tam we wtorek to zapytam zeby miec pewność. za
        poród rodzinny płaci sie 50zł.podobno szpital jest ok a personel zyczliwy.jesli
        mozna zapytac to jak nazywa sie Twój lekarz?
        • kate20 Re: Poród z mężem w Raszei 16.08.05, 23:57
          Dzięki za odpowiedź.
          Daj znać czego się dowiedziałaś. Idziesz tam na jakieś badania czy poprostu
          wypytać co i jak?
          Ja mam termin dokładnie na 9.09, ale przyznam szczerze, że chciałabym być już
          po wszystkim, a Ty na kiedy masz termin?
          A co do mojego lekarza, to wolałabym nie podawać nazwiska, bo niestety uważam,
          ze nie jest godny polecenia, a po co masz się stresować w razie gdybyś trafiła
          na jego dyżur rodząc.
          Pozdrawiam.
    • rianon Re: Poród z mężem w Raszei 17.08.05, 09:23
      Urodziłam tam w lutym. Mogę opisać jak było, nie wiem czy coś się zmieniło ale
      nie sądzę. Poród rodzinny kosztuje 50 zł i nie trzeba się wcześniej umawiać, z
      reszta o tym pisała już zapominajka. Dla dziecka trzeba było mieć w lutym swoje
      pieluszki, chusteczki, sudokrem itp. Właściwie szpitalne były tylko kosmetyki
      do kąpieli. Kaftaniki i rożki dla dziecka są szpitalne i jakoś da sie z nimi te
      trzy dni wytrzymać. Podkłady dla mam były dostepne bez ograniczeń. Do porodu
      dobrze zabrać ze sobą ze dwa t-shirty rozmiar xxxl (takie których Ci w razie
      czego nie żal) wtedy nie będziesz musiała korzystać ze szpitalnych koszul,
      ręcznik kąpielowy (dodatkowy bo można iść pod prysznic albo do wanny) i klapki
      pod prysznic. Z lekarzem daj sobie spokój, jeśli koniecznie chcesz to lepiej
      umów się z położną i tak wszystko zależy od położnej. Dziecko dostaniesz jakieś
      2-3 godzin po porodzie jeśli pediatra nie złosi sprzeciwu zostanie z tobą na
      stałe. Ja bardzo żałowałam, że nie mogę dotknąć Młodej (nie mówiąc o
      przytuleniu zaraz po urodzeniu) pediatra zabrał ją tak szybko, że nawet nie
      zdążyłam zaprotestować. A wstać można jakieś 5-6 godzin po porodzie. Jeśli masz
      jeszcze jakieś pytania to pisz na adres gazetowy chętnie odpowiem. I pamiętaj
      uszy do góry a strach ma wielkie oczy.
      • jagienka233 Re: Poród z mężem w Raszei 18.08.05, 10:53
        ja mam termin na 12 09 wiec prawie tak samo jak Ty,tez wolałabym byc juz po ale
        powiem szczerze ze bardzo sie tego wszystkiego boje!!do szpitala ide bo
        umowilam sie z moim lekarzem na ktg we wtorek.ja nie bede miec swojej połoznej
        ani lekarza przy porodzie ale za to nastawiam sie dosc mocno na zzo jakby bylo
        rzeczywiscie ciężko.jak dajesz rade,mozesz spac ?nie jestes juz zmeczona ciąza
        bo ja tak!
        • kate20 Re: Poród z mężem w Raszei 18.08.05, 12:56
          Przyznam szczerze, że ja także myślę o zzo, ale z tego co wiem i zauważyłam
          leżąc na patologii to niechętnie je podają, nawet jeśli chcesz zapłacić, tak
          więc obawiam się,że może nic z tego nie wyjść. Lekarze są zdania, że podadzą
          zzo jeśli oni będą uważać, że taka konieczność zaistniała.
          A co do zmęczenia to nie jest aż tak źle. Tylko przy takich upałach jak dzis
          chetnie bym pojechała nad jakieś jeziorko poopalała się i popływała, a tu nic z
          tego wink
          Jesteś już spakowana do szpitala?
          Ja prawie tylko cały czas zastanawiam się czy brać pieluszki i chusteczki dla
          maleństwa, bo nikt dokładnie nie umie sprecyzować czy to jest konieczne.
          Pozdrawiam.
          • ellaella Re: Poród z mężem w Raszei 18.08.05, 14:39
            Rodziłam w Raszei w lutym.
            Podpisuję się pod tym, co pisze rianon (może gdzieś się widziałysmy w tym
            lutym, kto wie...)
            Piszę natomiast w kwestii zzo - w tym szpitalu możecie o tym zapomnieć.
            Teoretycznie szpital świadczy taką usługę. W praktyce jednak nie wydaje mi się,
            żeby przez okres, kiedy tam byłam, ktoś dostał zzo (pomijając to czywisćie, że
            jesyt to usługa płatna). Z rozmów z położną wywnioskowałam, że jeżeli ktoś nie
            robi dzikiej histerii, o zzo może zapomnieć.
            Ja poprosiłam o zzo, ale akurat "wszyscy lekarze anestezjolodzy byli zajęci".
            Koleżanka z pokoju tez poprosiła, ale "przy pierwszym porodzie przez cesarkę
            nie można dawać zzo, bo skąd będzie wiadomo, czy macica nie pękła" - no
            właśnie, skąd....
            Jeżlei chcesz dostać zzo, to musisz tarzac się po podłodze lub zaatakować
            lekarza....
            Pozdrawiam,
            Ella
            • jagienka233 Re: Poród z mężem w Raszei 19.08.05, 21:20
              no cos TY!!teraz to mnie dopiero przestraszyłąs bo ja całą ciąze sie na to
              nastawiam i za kazdym razem lekarz z tego właśnie szpitala uspokajał mnie ze
              nie ma z tym wiekszego problemu!dzwonilam tam zreszta i powiedzieli mi ze jest
              2 anestezjologow i jesli nie sa zajeci to z zzo nie ma problemu.kurcze boje sie
              ze nie dostane jesli faktycznie jest tak jak mowicie?naprawde jest tak ciezko
              dostac znieczulenie?
              • kate20 Re: Poród z mężem w Raszei 19.08.05, 22:30
                naprawde.
                Ja właśnie wróciłam od mojego lekarza, (też tam pracuje) i po badaniu
                stwierdził, że nie daje mi więcej jak dwa tygodnie (dziś koniec 37tc), nie
                kazał brać swoich pieluszek czy kosmetyków dla maluszka, bo są w szpitalne.
                A wracajac do zzo, to ten sam lekarz mojej szwagierce w ubiegłym roku miał
                podać jeśli by uznała, że nie daje rady, no i dziewczyna po 20 godzinach
                leżenia na porodówce poprosiła, ale i tak nie dostała (choć lekarz był
                opłacony).
                Oni zawsze mają jakieś wytłumaczenie dlaczego nie mogą podać, choć wczesniej
                obiecują, ze nie ma problemu.
                Tak więc lepiej nie nastawiaj się na zzo, bo po co potem się rozczarować.
                Z tego co wiem to w sporadycznych przypadkach podają Dolargan, ale również
                bardzo niechętnie.
                • natalya78 Re: Poród z mężem w Raszei 21.08.05, 19:03
                  Pieluszki i kosmetyki trzeba brać!! Musisz rozliczać się z każdej pieluszki,
                  którą dadzą dziecku na noworodkowym!! Rodziłam cztery tygodnie temu...
                  lilypie.com/baby1/060723/2/16/1/+1
                  • kate20 Re: Poród z mężem w Raszei 21.08.05, 20:56
                    Dzięki za radę. Wezmę swoje, bo po co się prosić.
                    A jak przebiegał poród, możesz napisać coś więcej, jak długo, kto odbierał itp.
                    Coraz bliżej końca, a ja coraz bardziej się boję.
                    Aha! Rodziłaś sama czy mąż był przy Tobie?
                    • natalya78 Re: Poród z mężem w Raszei 22.08.05, 11:38
                      Ojoj, poród dłuugo smile 12 godzin w szpitalu sad Rodziłam z mężem (na całe
                      szczęście, bo chyba bym tylu godzin na tym korytarzu nie wytrzymała smile- płaci
                      się 50 zł za poród rodzinny. Mężowi dają takie ubranko służbowe (jak lekarze).
                      Ale niech weźmie klapki, bo inaczej na jego buty będą mu kazali założyć kapcie
                      fliselinowe, w których jest koszmarnie gorąco już po paru minutach. Poród
                      odbierała dr Cieślak - nie była zła, choć nieco za bardzo obcesowa (położne
                      mówiły o niej "Baba Jaga"...), a zszywał inny lekarz, ale nie wiem, jak się
                      nazywał. Trochę mi spaskudzili szycie, wdało się drobne zakażenie sad Za to
                      położne super, wszystkie. Sale porodowe, poza jedną, obskurne strasznie. Więc
                      jak się uda staraj się od razu iść na salę z wanną. W trakcie porodu można
                      posiedzieć na piłce (polecam!), wziąć prysznic, pospacerować - wołają tylko na
                      ktg, badanie, no i na koniec. Pokoje 2- lub 4-osobowe, dziecko przynoszą Ci
                      krótko po porodzie i to jest dosyć trudne, bo jest się obolałym, a jak
                      maleństwo zaśnie nie ma się siły odłożyć go do łóżeczka. Neonatologia super,
                      dzieciątko dokładnie badają, są pomocni.
                      Pozdrawia
                      Natalia
                      lilypie.com/baby1/060723/2/16/1/+1
Pełna wersja