proszę o poradę - co powinnam zrobić ???

24.08.05, 14:37
Jestem 9 dni po terminie. Do porodu wybrałam szpital Bielański. Co drugi
dzień zgłaszam sie do szpitala na ktg , za każdym razem przyjmuje mnie inny
lekarz ale za każdym razem słysze to samo: wszystko w porządku proszę
przyjechać jutro. Zastanawiam sie kiedy przyjmą mnie na patologię , puchną mi
ręce i nogi , mam skurcze ale nie mam rozwarcia , dzisiaj skarżyłam się do
lekarza ,że jest mi niedobrze ,że opuchnięte nogi i ręce aż bolą , w
odpowiedzi usłyszałam ,że w moim stanie to normalne. Nikt o nic mnie nie
pyta , nawet muszę prosić o badanie ginekologiczne aby sprawdzić jak
zachowuje się szyjka. Nie wiem czy to normalne zachowanie , ciągle tylko
słysze trzeba jeszcze poczekać. Nie wiem co mam robić , jak długo jeszcze
czekać i czy to jest bezpieczne. a może powinnam zmienić szpital ? na domiar
złego mój lekarz prowadzący ( nie jest ze szpitala Bielańskiego ) jest na
urlopie i tak naprawdę nie mam się do kogo zgłosić .
    • agatkaros Re: proszę o poradę - co powinnam zrobić ??? 24.08.05, 16:53
      Wiesz co, współczuję Ci. Ja też miałam problem z rękami i nogami, które puchły
      okropnie. 3 dni po terminie zgłosiłam się do szpitala na Inflancką, zrobiono
      ktg i kazali przyjechać 7 dnia po terminie, jeśli wcześniej nie urodzę.
      Zgłosiłam się tego 7 dnia, zbadali, zrobili ktg, położyli na patologię.
      Następnego dnia wzięli mnie na test z oksytocyną, odeszły mi wody i za 5 godzin
      urodziłam.
      Dziś mój synek ma 7 tygodni smile)
      Dziwi mnie, że 9 dni po terminie oni nic nie robią!!!! MOże zastanów się nad
      zmianą szpitala....
      trzymaj się cieplutko

    • annkier Re: proszę o poradę - co powinnam zrobić ??? 24.08.05, 17:05
      zmień szpital, dziwne że 9 dni po terminie odsyłają do domu
      jest to bardzo niebezpieczne dla dziecka
      niby 2 tyg po to norma ale lepiej jak Cie zbadaja w innym szpitalu
    • jadis76 Re: proszę o poradę - co powinnam zrobić ??? 24.08.05, 17:09
      nie martw się
      byl tutaj caly wątek na ten temat
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=588&w=27129271&a=27423411
      z tego wątku wynika, że wywolują po 12 dniach
      z tego co wiem nie jest to takie dziwne, ponieważ ja mam zamiar rodzić na
      żelaznej i podczas spotkania z polożna ona też mi powiedziala, że poród
      wywolują po 12 dniach - oczywiście caly czas robi się ktg i dotyczy to
      sytuacji, kiedy z dzidziusiem i Tobą jest wszystko w porządku
      z drugiej strony jest tutaj taki niepokojący wątek dotyczący szpitala
      bielańskiego i on wskazuje na niedopatrzenie lekarzy, więc może rzeczywiście
      pojedź do innego szpitala
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=588&w=27920922&a=27920922
    • kacperek29 Re: proszę o poradę - co powinnam zrobić ??? 24.08.05, 17:35
      bardzo dziękuję Wam za słowa wsparcia. To najtrudniejszy okres w mojej ciązy
      nigdy wcześniej nie bałam się tak o swoje dziecko jak teraz Czytałam już
      wcześniej dołączone wątki i między innymi dlatego napisałam swój apel o poradę.
      Jutro przed południem zgłoszę się do szpitala jeśli mnie nie przyjmą z marszu
      jadę do innego szpitala. Jedni mnie uspokojaja ,że to normalne , że termin może
      się przesunąć ,ze jeśli ktg jest w porządku to nie należy ingerować itp. Ale
      nie są mi też obce opinie i sygnały o niebezpieczeństwie o zagrożeniu dla
      dziecka o ciężkim porodzie itp. Zdają sobie też sprawę ,że to jest jednak zbyt
      długo , mniej panikowałam kiedy to był dzień, dwa , trzy ale teraz to już
      naprawdę się boję. pozdrawiam wszystkie oczekujące a zwłaszcza te po terminie
      • betty69 Re: proszę o poradę - co powinnam zrobić ??? 24.08.05, 18:38
        trudno jest cos doradzac, ale jesli masz sily to zrob na srodku szpitala histerie i powiedz ze nie wyjdziesz
        dopoki Cie nie przyjma. poza tym warto byloby wyrazic chec porozmawiania z ordynatorem. najlepiej
        jakbys byla z mezem. takie mi tylko rady przychodza. moze glupio pisze, nie wiem...

        pozdrawiam i zycze powodzenia
        b.
Pełna wersja