psychogirl
31.08.05, 13:10
Dziewczyny, jak to jest w szpitalu, jeśli jest się na diecie - np.
wegetariańskiej? Szanują to, czy nie?
Pytam, bo gdy rok temu leżałam we Wrocławiu na Dyrekcyjnej nie było problemu
(w każdym razie jeśli chodzi o śniadania i kolacje, bo na obiad się nie
załapałam), a mój brat leżał parę tygodni temu w warszawie w szpitalu
zakaźnym i niestety mimo próśb dowiedział się że "nie ma wpisanej w kartę
choroby diety lekkostrawnej" i dostawał kanapki z kiełbachą i ogólnie mięso.
Dziadkowie musieli mu gotować i wozić obiady i kanapki.
A jak to jest na odziałach położniczych?
Macie jakieś doświadczenia? Intersują mnie zwłaszcza warszawskie szpitale, a
konkretnie Solec i Praski.
Dzięki z góry za info.