hania341
02.09.05, 21:03
Chciałabym prosić o poradę.
Otóż na wstępie przedstawię sytuację:
Moi znajomi ,ludzie ubodzy, zostali rodzicami ok. miesiąc temu. Niestety, po
3 dniach dziecko zmarło. Jednak rodzice nie mogą uwierzyć w tragedię.
Dziecko urodziło się zdrowe ( 9pkt. w skali 10 pkt). Przez trzy dni od porodu
matka nie miała kontaktu z dzieckiem i w tym czasie nie zgłaszano żadnych
problemów. Dodam , iż w czasie ciąży lekarz prowadzący także nie stwierdził
nieprawidłowości w rozwoju płodu. Niestety , po 3 dniach dziecko zmarło.
Lekarz prowadzący stwierdził wadę serca oraz zapalenie płuc. Sekcję zwłok
przeprowadził ten sam lekarz wraz z lekarzem z zewnątrz.
W tej chwili rodzice po ogromnym załamaniu "doszli do siebie" i chcieliby
wyjaśnić tę sytuację.
Podejrzewamy , że nastąpiło niedopilnowanie obowiązków ze strony lekarza oraz
personelu.
Nie jesteśmy pewni jak mamy dalej postępować.
Osobiście podejrzewam , że gwałtowne ruchy ze strony rodziców mogą spowodować
zacieranie sladów przez potencjalnych winowajców. Chcielibyśmy poznać
ewentualne procedury , których powinniśmy przestrzegać. Czy powinniśmy się
postarać zdobyć wszelkie dokumenty, które przechowuje szpital ( książka
urodzenia, sekcja zwłok, itp).
Dodam, że chodzi o szpital w Radomsku "cieszący się" złą sławą. Jednocześnie
nie chcielibyśmy sprawy kierować do Prokuratury w Radomsku ( cieszy się złą
sławą).
Poradzcie co robić