poród na Solcu a położenie miednicowe

15.09.05, 21:42
Jestem w 35 tc do tej pory mój dzidziuś jest położony podłużnie miednicowo,
jest to moja pierwsza ciąża, chciałabym rodzić na Solcu i zastanawiam się czy
dają tam rodzić w tym położeniu czy robią cesarkę??? Jeśli robią cesarkę to
czy jest ona zaplanowana wcześniej czy czeka się na akcję porodową i
dopiero "kroi".
Będę wdzięczna za odpowiedzi.
    • betty69 Re: poród na Solcu a położenie miednicowe 15.09.05, 22:56
      ja bym na Twoim miejscu wybrala inny szpital. Solec nie jest dobry dla skomplikowanych,
      niestandardowych porodow

      pozdrawiam
      b.
      • miskaa Re: poród na Solcu a położenie miednicowe 15.09.05, 23:05
        witam
        ja miesiac temu rodzialam na solcu, porod trwal 7 godzin, wcale nie byl latwy,
        maly owiniety dwa razy pempowina, ja krwotok poporodowy, ale dzieki
        kompetentnym lekarzom i poloznym wszystko dobrze sie skonczylo. jestem bardzo
        zadowolona ze rodzilam wlasnie tam, super opieka i personel! radze jednak
        wczesniej sie tam wybrac i porozmawiac z polozna lub lekarzem, oni wszyscy sa
        tam bardzo serdeczni, wiec nie powinno byc klopotu.
        • miskaa Re: poród na Solcu a położenie miednicowe 15.09.05, 23:06
          ach i jeszcze jedno, lezalam na sali z dziewczyna ktora miala pierwsza ciaze i
          wlasnie takie polozenie, z tego co mowila o 9 rano zglosila sie do szpitala a o
          11 juz miala dziedzie i bylo po wszystkim.szczegolow nie znam, ale byla
          zadowolona z opieki!
    • meg172 Re: Do betty69 16.09.05, 20:04
      A dlaczego nie polecasz?
      • betty69 Re: Do betty69 17.09.05, 10:14
        odpisalam Ci na priv
    • katka8 Re: poród na Solcu a położenie miednicowe 17.09.05, 14:44
      Witam Cię. Mój dzidziuś był ułożony właśnie miednicowo. Lekarz prowadzący mnie
      z Solca pozostawił mi możliwość wyboru co do sposobu rodzenia, uzależniając
      też to od wagi dziecka. Akurat waga mojego synka oscylowała w okolicach 3 kg,
      więc dość mało. Bardzo chciałam urodzić naturalnie, ale uważałam, że to
      ryzykowne. Byliśmy umówieni na cesarkę. Na 3 dni przed terminem w nocy odeszły
      mi wody i zaczęła się akcja porodowa. Pojechaliśmy do szpitala. Na dyżurze był
      dr Rak. Upierał się przy naturalnym, pomimo mojego sprzeciwu, wcześniej
      podjętej decyzji i powołaniu się na lekarza prowadzącego. Uważał, że takie
      porody bardzo dobrze przebiegają, że przy małej wadze tym bardziej warto
      spróbować. Nie ważne, że to podwójna męczarnia. Ja jednak upierałam się i
      postawiłam na swoim. Efekt był taki, że tak długo zwlekali z cięciem, że zoo
      nie zadziałało (skurcze były już silne) i zrobili mi przy pełnym znieczuleniu.
      Bardzo źle wspominam całe to przygotowanie i spięcie z lekarzem mnie
      przyjmującym. Długo naga leżałam na stole operacyjnym, przywiązana pasami,
      niemogąca zwinąć się w bólu. Pani anestezjolog bardzo niemiła.
      Brrr, nie wiem czemu się tak rozpisałam. Kiepskie mam wspomnienia.
      Pytaj, jeśli masz potrzebę
      Pozdrawiam bardzo serdecznie
      • sia10sia Re: poród na Solcu a położenie miednicowe 17.09.05, 16:47
        Bardzo dziękuję, że opisałaś mi swoją sytuację, teraz wiem już napewno, że nie
        chcę tam rodzić. Moim zdaniem to zbyt niebezpieczne. W takim razie wybiorę się
        na Starynkiewicza, tam podobno przy takim ułożeniu dziecka robią cesarkę.
        pozdr
Pełna wersja