Niekłańska na Saskiej Kępie

08.10.05, 12:36
Drogie matki róbcie co możecie, żeby Wasze dziecko nie trafiło do tych
gburów, jesli poważnie zachowuje.
Szlachcianki, które pracują na oddziale chirurgii urazowej przy oparzeniach
pomylily zawód
biegaja trzaskaja drzwiami, dzieci po giganytcznych dawkach morfiny nie mogą
spać, one mają dzieci w nosie, są od samego rana oburzone ze tam pracuja
takie miejsce wymaga ludzi z powołaniem
13miesięczne dziecko nie rozumie słów, które się do niego wypowiada
jedyne co rozumie, to swoją matke
dla dziecka oparzenie jest sytuacją ekstremalnie stresowa
a one zamiast pomagać utrudniają
jedna z matek zostawila poparzona dziewczynke w sali obok,
dziewczynka zalana moczem lezala cala noc, nikt sie nia nie zainteresowal
trzeba bylo krzyczec na panie, zeby zmienily kroplowke
dziecko krzyczalo pol dnia, przez co same sie meczylo, dzieci obok nie mogly
spac co jest potrzebne, zeby organizm byl wypoczety i mogl sie bronic,
zdrowiec
do najbardziej niespokojnego dziecka glupie krowy dostawily jeszcze jedno
lozko, a to dziecko jest bardzo zywe, nie potrafi usnac w obcym miejscu nawet
po bardzo silnych srodkach medycznych i jesycye z obcym wspollokatorem
szmaty na sile pchaly kroplowke, dzieki ktorej maluszek porwal sobie reke
dziecko jest dzieckiem
13 mniesieczny chlopczyk nie bedzie lezal tylko dlatego, ze
p.i.e.p.r.z.o.n.a. pielegniarka chce odpoczac
gnidy w ogole nie zajelyby sie ta biedna osamotniona dziewczynka, ktora
plakala jak tylko sie obudzila, trzeba je bylo pogonic, zeby ja zechcialy
laskawie utulic
ja na tym nie skoncze, na szczescie mam znajomosci
i teraz beda dopiero miec problemy
guzik mnie obchodzi, ze maja male fundusze
tu chodzi o ludzkie odruchy
one powinny byc na to sczzegolnie wyczulone
a one pracuja tak mechanicznie
jak by byly na okeciu
i to w dodatku ich kompetencje pozostawiaja wiele do zyczenia
i taka szmata jedna z druga bedzie z przekasem krytykowala matki, ktore
doprowadzily dom poparzenia
p.i.z.d.z.i.e nie wpadnie do glowy, ze matka ktora jest caly dzien sama w
domu, bo maz pracuje tez musi chociaz raz wejsc do lazienki, a dziecko, ktore
trzy miesiace temu zaczelo chodzic i nie ma jeszcze opanowanej do konca
rownowagi jest bardzo trudno okielznac

    • katrem Re: Niekłańska na Saskiej Kępie 08.10.05, 13:07
      Rozumiem Twoje zdenerwowanie, ale po co od razu krzyczeć tak wulgarnie?
      Niekłańska niestety słynie z nienajlepszej opiekisad
      Przykre, lecz prawdziwe.
      Jeżeli chodzi o szpital dziecięcy - to chyba śmiało można polecić Dziekanów
      Leśny!
      • annawk Re: Niekłańska na Saskiej Kępie 08.10.05, 15:03

        • gosiaskow Re: Niekłańska na Saskiej Kępie 08.10.05, 20:15
          witam!
          Mój 3letni maluch też niedawno trafił na Niekłańską z zatruciem pokarmowym i
          bardzo silnymi wymiotami, leżał na oddziale biegunek. Też trafiłam na dwie
          przemiłe panie, które zdecydowanie minęły się z przeznaczeniem, najlepsza była
          lekarka, która w ogóle robiła łaskę, że się odezwała. Na szczęście pozostałe
          osoby z personelu medycznego były naprawdę ok, szczególnie ordynator. Myślę, że
          w każdym szpitalu trafi się na nieodpowiednie osoby, ale oby to były jak
          najrzadsze przydadki, bo w końcu chodzi o chore dzieciaki.
          • raf_tt Re: Niekłańska na Saskiej Kępie 04.12.05, 12:01
            Czyżby ta niemiła Pani to "dr" Figurska ..taka ruda wredna ?
            Będę na nią składał skargę na jej zachowanie.
            Krzyczy obraża pacjentów zachowuje się skandalicznie.
            Zero powołania.
            Powinna na Słuźewcu zajmować się okrężnicami chorych klaczy a nie dziećmi.
            Prostaczka...szkoda że pracuje na Niekłańskiej i nie wyjechała na zachód.
            Wstydzę się za nią że jest lekarzem.
Pełna wersja