Dodaj do ulubionych

WARSZAWA - gdzie rodzić?

13.10.05, 00:00
Potrzebujemy Waszej rady.
Oboje z żoną przyjechaliśmy do Warszawy niedawno. Nie znamy tego miasta.
Za kilka miesięcy poród (pierwszy smile
Pomóżcie nam wybrać szpital, gdzie jest troskliwa opieka, rodzi się rodzinnie
w godnych warunkach, gdzie personel jest miły i wyrozumiały, gdzie matka i
maleństwo mogą komfortowo odpocząć po porodzie, no i oczywiście gdzie są
fachowcy potrafiacy pomóc w ciężkich przypadkach. Dziękuję - Piotr.
Obserwuj wątek
    • tatus_michal Re: WARSZAWA - gdzie rodzić? 13.10.05, 00:25
      Polecam Szpital Praski. 23 czerwca przyszła tam na świat nasza córeczka. Ciąża
      była trudna, poród też. Wspaniała pani dr Anna Sarnowska to super specjalista,
      ale przede wszystkim kobieta o złotym sercu. Porody rodzinne są tam mile
      widziane. Opieka bardzo dobra, ale w korytarzu po lewej stronie od wejścia
      głownego. Bardzo wygodne łózka (2) na ogólnej sali porodowej. W szpitalu tym
      nie ma jezcze tłoku, jak np na Karowej, Żelaznej. To jest ważne w tym
      decydującym dniu, bo gdzie indziej mogą odesłać z kwitkiem. Pozdrawiam i proszę
      mi zaufać. Wszystkiego dobrego dla maluszka.
      • mama-hani Re: WARSZAWA - gdzie rodzić? 13.10.05, 11:52
        polecam szpital na Solcu,co prawda rodziłam 2 lata temu, ale wiem że był tam
        remont i sale miały być tak kolorowe jak na Żelaznej.można zresztą przyjść i
        obejrzeć porodówkę, lekarze mili i położne też
        acha i tłoku nie było i ze szpitala wypisuja jak naprawdę wszystko jest ok,bo
        np, na Karowej to po 2 dniach
        powodzenia
        • majka995 Re: WARSZAWA - gdzie rodzić? 13.10.05, 12:21
          Ja polecam szpital na Karowej. Rodziłam tam dwóch synów ,starszebo w
          2000r. a młodszego w styczniu tego roku. Sa tam luksusowe warunki zarówno na
          porodówce jak i na oddziale połozniczym. Przede wszystkim jest tam doskonały
          sprzet ratujacy zycie jakiego nie znajdziesz w zadnym innym szpitalu
          połozniczym. A lekarze sa fachowcami. Karowa to szpital posiadajacy standardy
          swiatowe. Jest tam tłoczno,ale super. Polecam wybrac połozna prywatnie,jezeli
          chcecie to moge podac namiary na swietna połozna z która sama rodziłam. W tym
          szpitalu zarówno zona i dziecko beda bezpieczne. Podaje numer gg 6027741,jezeli
          bedziesz miał ochote dowiedziec sie czegos wiecej to pisz.
          Pozdrawiam
          • majka995 Re: WARSZAWA - gdzie rodzić? 13.10.05, 12:22
            Wklejam link do strony o tym szpitalu www.szpitalkarowa.pl
    • amwaw Re: WARSZAWA - gdzie rodzić? 13.10.05, 12:29
      Żelazna- wrzuć w wyszukiwarkę- więcej mówić nie muszę-opinie po porodach
      świadczą same za siebie.
    • beata_78 Re: WARSZAWA - gdzie rodzić? 13.10.05, 12:49
      Ja rodziłam w maju na Kasprzaka w Instytucie matki i dziecka. Niechodziłam tam
      do szkoły rodzenia, ani nie prowadziłam ciąży u lekarza, który tam pracuje, a
      mimo to przyjeli mnie tam jak królową. Miałam proród rodzinny i zapłaciliśmy
      tylko 20 złotych za fartuch ochronny dla męża. Poród bezpłatny odbywa się w
      sali dwuosobowej, ale obydwa łóżka są odzielone ścianką i naprawdę w niczym to
      nieprzeszkadza. Oczywiście mozna wziąść sale jednoosobową do porodu, ale
      kosztuje ona 400 złotych i według mnie jest w gorsza. Miałam bardzo trudny
      poród rodziłam 25 godzin, a przy mnie na łózku obok urodziło się w tym czasie
      osmioro dzieci i naprawdę w niczym to nikomu nie przeszkadzało, wręcz dodawało
      mi cały czas siły. po 15 godzinach nie wytrzymałam i poprosiłam o znieczulenie
      ZZO, co prawda musiałam zapłacić 500 zł, ale zrobiono mi je natychmiast. Przez
      cały poród, mimo iż był w tedy brawdziwy meksyk, bo co chwilę zaczynała rodzić
      następna, cały czas zaglądano do mnie badano mnie itd. zdażyłam zaliczyć
      wszystkie zmiany położych i wszystkie były super. Kiedy moje dziecko zaczęło
      tracić tętno, natychmiast zjawili się lekarze i na siłe przy pomocy VACUM (to
      takie nowoczesniejsze kleszcze, tylko z gumy) wyciągnęli maluszka. Przez to
      miał krwiaka na główce i od razu robili mu badania, usg główki itd. Leżałam tam
      tydzień, bo mały nie przybierał na wadze i nie potrafiłam go karmić. Jak tylko
      zgłosiłam problem lekarce, od razu wezwała do mnie panią doradcę laktacyjnego,
      która nauczyła mnie karmić, dodała otuchy i naprawdę bardzo pomogła. warunki sa
      nie najgorsze, a opieka naprawdę super. Bardzo polecam Pania doktor Krystynę
      Cygan, która cała oddaje się pacjentkom, poświęca naprawdę tyle czasu ile
      wymaga pacjentka.
      Możecie w każdej chwili pojechać na izbę przyjęć i poprosić o zwiedzenie
      porodówki, jak tak zrobiłam i bez problemu, połozna pokazała mi salę i
      odpowiedziała na wszystkie pytania.
      GORĄCO POLECAM
      Beata
      • laminja Re: WARSZAWA - gdzie rodzić? 23.10.05, 21:10
        Vacum to nie są nowoczesne kleszcze - to próżnociąc i działa zupełnie inaczej
        niż kleszcze, które nadal się używane.
    • pl35 Re: WARSZAWA - gdzie rodzić? 13.10.05, 13:43
      Rodziłam w lipcu na Solcu i tan też chodziłam do szkoły rodzenia.Gorąco
      polecam. Może nie ma tam toalet w pokojach i dużych telewizorów ( ale nie
      jedziecie tam na urlop tylko urodzić dziecko)ale jeśli zależy Wam na fachowej
      pomocy lekarzy ginekologów i pediatrów, pomocy położnych to się nie
      zawiedziecie.Dodam że ja nikogo nie opłacałam. Wszyscy byli mili i pomocni. A
      pani anestezjolog była po prostu aniołem. Zresztą możecie pojechać i obejżeć
      oddział. Moje kolejne dziecko też będę tam chciała urodzić. Pozdrawiam i życzę
      wszystkiego najlepszego.
      • majka995 Re: WARSZAWA - gdzie rodzić? 13.10.05, 14:06
        najlepiej by było gdybyś pojechał z żoną do różnych szpitali i sam zdecydował.
        Wiadomo że każdy poleca ten szpital z którego sam był zadowolony. Ja polecam
        Karową a jest wiele osób którym ten szpital nie odpowiada. Ale myślę że co do
        kwestii warunków socjalnych i sprzętu medycznego oraz fachowości lekarzy
        wszyscy się zgodzą że najlepiej jest na Karowej. Nigdzie w Warszawie,chyba że w
        prywatnej klinice,nie ma takich warunków jak na Karowej.Łazienki w
        pokojach,łóżka na pilota z wygosdnymi materacami co jest ważne po porodzie.
        Jednak dla mnie jest najważniejsze że na Karowej mają jeden z najlepszych
        oddział ratujący życie dzieciaczkom,a to jest ważne i personel wykwalifikowany
        jeżeli chodzi o ciężkie przypadki. A wiadomo że jak idziemy rodzić to chcemy
        być pod najlepszą opieką. Więc najlepiej bedzie jak pojeżdzicie z żoną po
        szpitalach i wtedy wybierzecie.
        Pozdrawiam
        • piotrwalachowski Re: WARSZAWA - gdzie rodzić? 13.10.05, 15:57
          Bardzo Wam wszystkim dziękuję. To są bezcenne informacje, tym bardziej, że to
          dla nas wejście w całkowicie nowy nieznany świat i doświadczenia...
          Dobrze wiedzieć, że są na świacie uprzejmi i życzliwi ludzie.

          Życzę Waszym maleństwom wszystkiego dobrego...
          • jomich Re: WARSZAWA - gdzie rodzić? 14.10.05, 08:11
            Myślę, że o każdym szpitalu znajdziecie i dobre i kiepskie opinie. Przed
            porodem oboje z mężem mieliśmy mętlik w głowie.W końcu zasugerowaliśmy się
            kilkoma kryteriami: po pierwsze aby nie było zbytdaleko po drugie aby był OIOM
            dla noworodków.Odległość jest ważna bo tatuś przecież często wpada do szpitala.
            Najbliższe od nas dwa szpitale to Bródnowski i Praski. Praski nie miał OIOMU, a
            więc pojechaliśmy do Bródnowskiego. Opinie na forum były podzielone z przewagą
            pozytywnych.
            Wybór był ok. Byliśmy b zadowoleni, lekarze i personel w porządku. Ostratnio
            był też remont także pwnie jest ładniej. My rodziliśmy przed remontem.
            Polecam
            • czupurek10 Re: WARSZAWA - gdzie rodzić? 14.10.05, 10:30
              Wybor zalezy od postawionych kryteriow, jesli kryterium jest zdrowie dziecka i
              matki to polecam : Karowa (bez polozenia miednicowego bo preferuja porod
              naturalny a to jednak ryzyko), IMID ( super oddzial noworodkowy, gorzej z
              polozniczym), Czerniakowski lub Bielanski (tu teraz jest Prof.Debski),
              Starynkiewicz (super lekarze i polozne gorzej z warunkami na salkach
              poporodowych chyba ze prywatne). To sa szpitale ktore maja najlepszy sprzet do
              ratowania najmniejszych dzieci. jesli ciaza nie jest zagrozona i masz duzo kasy
              polecam rowniez Zylazna i Damiana.
              • katrem Re: WARSZAWA - gdzie rodzić? 14.10.05, 22:46
                Polecam Szpital Praski.
                Sama będę tam rodzić, a ciążę moją prowadzi polecana m.in. na tym forum dr
                A.Sarnowska, pracująca w tym szpitalu.
    • kruszt Re: WARSZAWA - gdzie rodzić? 15.10.05, 09:40
      Od siebie dodam,ze warto rodzic na Karowej. Moj syn przyszedl na swiat 31
      sierpnia tego roku wlasnie w tym szpitalu. Tez balam sie,ze mnie nie
      przyjma,ale na szczescie nie bylo duzo rodzacych. Polecam tez umowienie sie z
      konkretna polozna (800zl), chociaz na 100% polozna dyzurujaca tez bedzie bez
      zarzutu.Opieka w trakcie porodu i po porodzie jest ok (robia mnostwo badan i
      nie spiesza sie z pochopnym wypisem),chociaz czasami mamy po cesarce
      narzekaja,ze nikt im nie pomaga. Z tego co zaobserwowalam, to siostry zawsze
      przychodza jak sie je wezwie,chociaz nie siedza przy czlowieku non
      stop.Odnosnie Solca,to rodzila tam moja kolezanka (polowa sierpnia).Jest
      zadowolona,chociaz siostry kompletnie ja ignorowaly po porodzie (cc) i nie
      staraly sie jej nauczyc karmic piersia.Pozdrawiam
      • piotrwalachowski Re: WARSZAWA - gdzie rodzić? [CENY] 23.10.05, 11:36
        Dzięki.
        A jakie stawki spotkaliście/łyście w Warszawie za:
        - prywatną położną ?
        - ZZO?
        - oddzielną salę porodową?
        - oddzielny pokój po porodzie?
      • kajtanka Re: WARSZAWA - strony www szpitali 23.10.05, 17:02
        To strony szpitali, którymi się interesowałam gdy szykowałam się do porodu
        www.szpital-inflancka.internetdsl.pl/index.htm - Inflancka

        www.porod-w-wolominie.com/index.php - Wołomin

        www.cmsolec.pl/index.php?w=5&d=0&id=22 - Solec
        www.szpitalkarowa.pl/ - Karowa
        www.szpitalzelazna.pl/index.php?id_page=1 - Żelazna
        www.szpital.home.pl/ Madalińskiego

        Tu znajdziesz podstawowe informacje na temat każdego z tych szpitali , cenniki
        i inne wiadomośc. Ja wybrałam Inflancką ale nie polecam
        Pozdrawiam i życze udanego wyboru i łatwego porodu smile))
        • kajtanka Re: WARSZAWA - strony www szpitali 23.10.05, 17:03
          www.szpital.home.pl -Madalińskiego
          • jomich Re: WARSZAWA - strony www szpitali 23.10.05, 19:56
            Bródnowski to jeden z najtańszych szpitali.
            własna położna 350
            zzo350
            poród z mężem 20 zł fartuszek dla meża i rodzicie w oddzielnym pomieszczeniu
            50z ł jedynka poporodzie.
            Wwiększości pozostałycgh szpitali ceny są wyższe
          • izzunia Re: WARSZAWA - strony www szpitali - madalinskiego 23.10.05, 20:55
            poprawka:
            www.szpitalmadalinskiego.pl
            smile
            • piotrwalachowski Re: WARSZAWA - strony www szpitali - madalinskieg 25.10.05, 00:00
              Ciekawe, czy znajdzie sie jakaś mama, która rodziła na nowym oddziale otwartym
              miesiąc temu. Ciekaw jestem opinii, bo ten szpital jest niedaleko od nas...

              www.szpitalmadalinskiego.pl
              • mokrasa Re: WARSZAWA - strony www szpitali - madalinskieg 28.10.05, 18:41
                Urodziłam na Madalińskiego córeczkę 13 października i gorąco polecam ten
                szpital. Miałam indywidualna położną Dorotę Lesiak (super). Mimo że po prawie
                13 godzinach poród skończył sie cesarką to bardzo dobrze go wspominam, jak i
                cały dalszy pobyt w szpitalu. Chętnie dam więcej szczegółów na gg 2694595
                • piotrwalachowski Re: WARSZAWA - strony www szpitali - madalinskieg 05.11.05, 14:20
                  Ok. Dzięki - do zobaczenia na GG.
    • kazuba1 Re: WARSZAWA - gdzie rodzić? 27.10.05, 19:10
      czesc tez mialam ten problem gdy bylam w ciazy ja bym wam polecala zelazna(ja
      tam rodzilam i jestem bardzo zadowolona)lub inflancka. w obydwuch tych
      szpitalach jest naprawde wspaniala opieka zarowna nad mama jak i dzieckiem
      zycze powodzenia kaska
      • sarna73 Re: WARSZAWA - gdzie rodzić? 14.02.06, 09:47
        jeśli nie rodziłaś na Inflanckiej to nie polecaj, ja rodziłam i nie polecam
        nikomu, oczywiście wszytsko zależy od zmiany, położnych itp, mi niestety się ni
        eudało - fatalna opieka podczas porodu, zero pomocy przy karmieniu, porażka
    • vik_vik Re: WARSZAWA - gdzie rodzić? 27.10.05, 19:25
      polecam Madalinskiego, sa teraz nowe sale, oddane do uzytku jakis miesiac temu.
      Polozne bardzo super, z doswiadczeniem zachodnim. Lekarze rowniez - tu moge
      polecic Dr Adamowicza, Prof Leibshanga oraz Dr Zwolinskiego. Kazdy z nich jest
      super.
      • morela73 Re: WARSZAWA - gdzie rodzić? 28.10.05, 10:55
        Gdyby miały doświadczenie zachodnie to nigdy by tu nie pracowały. Nieprawdaż?
    • bea58 Na świętej Zofii! 29.10.05, 09:36
      Rodziłam tam 6 miesięcy temu. Jest super -czysto, opieka 1 klasa (wiem coś o
      tym bo byłam kilka dni na patologii ciaży), położne z powołania, lekarze
      przesympatyczni. A i ciężarne przebywając takiej atmosfrze spokojne,
      usmiechnięte i przesympatyczne
      • olmira1 Re: Na świętej Zofii! 30.10.05, 22:42
        Hej-jeśli mama jest zdrowa, to tak:Zofia.Ale jak jest coś nie halo,to kobiety
        skarżą się, że personel zmusza do porodu siłami natury za wszelką cenę, choćby
        miał on trwać dobę i dłużej. Cesarka tylko w zagrożeniu życia. Zamęczyć się czy
        ulżyż cierpieniu? Poza tym opieka w Zofii genialna i warunki luxusowe.
        • laminja W świętej Zofii... 30.10.05, 23:21
          to już dawno się zmieniło. Kiedyś wszędzie było parcie na porody naturalne.
          Dziś w św. Zofii robi się bardzo dużo cięć, a decyzje są podejmowane dość
          szybko. Porody nie trwają tam dobę. W św. Zofii jest największy odsetek zzo
          przy pordach (w roku 2004 70% porodów było w zzo - dane podawane publicznie). A
          kiedy moja znajoma leżała na patologii (we wrześniu) w ciągu jednej nocy na 10
          poródów było 9 cesarek.

          Ogólnie - takich informacji warto szukać u źródeł. Tzn. dzwonić (lub emailować)
          i pytać o to jakie są wskazania do cc. Jaki procent wszystkich urodzeń stanowią
          cesarskie cięcia. I dotyczy to każdego szpitala. Czasem podejście znienia się z
          roku na rok - tak jak warunki pobytowe. Więc historie o tym, że gdzieś są
          brzydkie łazienki mogą być nieaktualne. Tak jak jak historie o brakach
          aparatury itp.
          • piotrwalachowski Re: W świętej Zofii... 28.01.06, 20:06
            A czy istnieje ryzyko, że mogą nas tam odprawić spod drzwi z kwitkiem, bo nie
            ma miejsca danego dnia? ... akurat tego, którego zacznie się nasz poród...
            • paulkaa1 do piotra 28.01.06, 20:24
              oczywiscie ze moga teraz jest tam bardzo duzo porodów
            • laminja Re: W świętej Zofii... 29.01.06, 13:45
              w każdym szpitalu istnieje takie ryzyko...

              Na stronie szpitala tego jeszcze chyba nie ma, ale oddział położniczy zostały w
              grudniu wyremontowany i teraz wszystkie pokoje mają łazienki (są dwójki i
              trójki - z przewagą dwójek oczywiście wink).
              • piotrwalachowski Re: W świętej Zofii... 13.02.06, 11:42
                laminja,

                Czy możesz polecić jakąś położną na Żelaznej? Szukam właśnie dobrej i
                doświadczonej położnej, która mogłaby przygotować moją żonę do porodu na
                żelaznej i zaopiekować sie nią w szpitalu.
                pozdrawiam
                • moreno500 Re: W świętej Zofii... 13.02.06, 12:52
                  ja wybrałam Jolę Miłek, jeszcze nie rodziłam, ale ma bardzo dobre opinie, a po
                  spotkaniu z nią razem z moim mężem jesteśmy pod ogromnym wrażeniem - to jest
                  taka osoba, o jaką nam chodziło!
        • amwaw Re: Na świętej Zofii! 28.01.06, 22:26
          BZDURA
          30%porodów na Żelaznej to cc
          Żelazna jako chyba jedyny szpital w Warszawie uznaje powody psychologiczne jako
          wskazanie do cesarki.Osobiście znam dziewczynę, która miała cesarkę na Żelaznej
          li wyłącznie dlatego, że jej pierwsze dziecko było chore i niedługo po porodzie
          zmarło(nie miało to najmniejszego związku z porodem, druga ciąża przebiegała
          prawidłowo, dziecko-zdrowe)-po prostu miała traume i lekarz uznał, że byłoby
          nieludzkim zmuszanie jej do porodu naturalnego.
          Mi na Żelaznej chcieli robić cesarkę przy spadku tętna dziecka i TO JA musiałam
          prosić, że jeżeli się da to bardzo bym chciała naturalnie.
          Nie ma NAJMNIEJSZYCH problemów z cesarką na Żelaznej.
          Pokaż mi, posty tych kobiet co się "skarżą, że personel zmusza je do porodu za
          wszelką cenę"..
          A jeżeli nie przytoczysz(bo prawdopodobnie opierasz się na plotach) to proszę
          nie powtarzaj takich bzdur...
    • kaktus22 Re: WARSZAWA - gdzie rodzić? 31.10.05, 15:40
      tylko szpital Św Zofii na Żelaznej.....polecam, mój synek się tam urodził,
      super opieka, warunki jak w prywatnej klinice....
      • lolinka2 Re: WARSZAWA - gdzie rodzić?Zofia 28.01.06, 20:35
        dzisiaj byłam tamże, faktycznie jest extra- położne cudne, pani dr tez...
        powiedziano mi ze odsyłaja coraz częściej, szansę na przyjęcie ma się posiadając lekarza z Fundacji od nich, i opłaconą usługę akuszerska (ciężko odmówić jak własna połozna z która masz pisemną umowę czeka na ciebie na izbie...)

        I zaczynam zbierać kaskę.
    • amwaw Re: WARSZAWA - gdzie rodzić? 28.01.06, 22:04
      Żelazna.
      Wybieraliśmy z mężem szpital o najlepszej opiece nad matką i dzieckiem .
      To chyba potwierdzi każdy kto tam rodził-wystarczy jak wrzucisz w wyszukiwarkę.
      Poród jest niewiele razy w życiu i może albo być przyjemnym wydarzeniem, albo
      jednym z najgorszych,najboleśniejszych w życiu kobiety(skutkując traumą),
      dodatkowo niedbałość personelu może pociągać za sobą tragiczne konsekwencje.
      Wybór szpitala jest więc bardzo ważny.
      Naprawde warto zapewnić żonie komfort "ludzkiego" porodu-ze swojej strony mogę
      jeszcze polecić zzo na Żelaznej.Cytując mojego męża "tak, to mógłby nawet on
      rodzić"smile
      Planujemy za jakiś czas powtórkę-TYLKO I WYŁĄCZNIE na Żelaznej, nigdzie indziej.

      pozdrawiam
    • apaczonka Re: WARSZAWA - gdzie rodzić? 13.02.06, 12:59
      Na Karową pojechalismy pełni obaw, czy nas przyjmą , bowiem nie mielismy
      wykupionej połoznej, ani znajomego lekarza prowadzącego z tego szpitala. Na
      szczęście przyjeto nas ( podobno było tylko jedno miejsce !)
      Pierwsze wrażenie z naszego pobytu w szpitalu na Karowej było ambiwalentne.
      Czysto, schludnie i nowocześnie, ale jednocześnie przyjmująca nas położna -
      najwyraźniej wyrwana z głębokiego snu, jako że było po 2 w nocy - nie potrafiła
      się zdobyć na życzliwy uśmiech czy słowo wsparcia. Trafiliśmy na salę sosnową:
      dużą, przestronną, wygodną, wyposażoną w drabinki, piłki, nowoczesny sprzęt.
      Tylko co z tego, skoro praktycznie od początku zostałam unieruchomiona na
      łóżku, z jednej strony podłączona do KTG, a z drugiej do kroplówki z płynem
      fizjologicznym (a od pewnego momentu także z oksytocyną). Dość nieprzyjemny
      zgrzyt nastąpił po kilku godzinach, kiedy nie pytając nas o zgodę, przeniesiono
      nas do innej sali, sąsiedniej, ale znacznie mniejszej, tłumacząc jedynie, że w
      naszej sali jest sprzęt do monitorowania nadciśnienia, a właśnie została
      przyjęta pacjentka z nadciśnieniem.
      Od przyjęcia nas do szpitala ok. 2:30 w nocy do 10 rano trwały coraz mocniejsze
      skurcze, ale praktycznie nie było rozwarcia. Dopiero o 10 rano rozwarcie było
      na tyle duże, że formalnie uznano, iż rozpoczęła się pierwsza faza porodu.
      Mieliśmy wrażenie, że jesteśmy nieco pozostawieni sami sobie. Nikt nie był dla
      nas nieuprzejmy czy opryskliwy, nawet wręcz przeciwnie, jednak wyglądało to
      trochę tak, jakbyśmy byli tutaj niezbyt mile widzianymi gośćmi. Ktoś
      przychodził, zwykle przedstawiał się (ale czasem nie), zadawał kilka pytań,
      ewentualnie przeprowadzał badanie, potem wychodził na godzinę, półtorej czy
      nawet dwie. Następnie przychodził ktoś inny, na przykład z kolejnej zmiany,
      zadawał te same lub podobne pytania i znów wychodził. Czuliśmy się z mężem
      nieco osamotnieni, trudno nam było dowiedzieć się jak długo to wszystko może
      jeszcze potrwać. Z drugiej strony - wraz z nadchodzeniem coraz boleśniejszych
      skurczów i brakiem postępów w kwestii rozwarcia, widać było autentyczną troskę
      części personelu, przejawiające się np. przez częstsze badania rozwarcia.
      Szczególnie aktywne i troskliwe były panie Agnieszka Mucha i Alfreda Szczekan.
      Byliśmy rozgoryczeni, że mimo wielu przyrządów ułatwiających poród, nie dane
      nam było z nich skorzystać - personel niechętnie i z trudem godził się nawet na
      odłączenie mnie od KTG w celu pójścia do toalety (w sumie zaledwie kilkakrotnie
      w czasie prawie 12 godzin).
      Ok. godz. 14 rozwarcie było na tyle duże, że można było wreszcie zaaplikować mi
      znieczulenie zewnątrzoponowe (mąż musiał je wcześniej opłacić w izbie przyjęć),
      co wykonane zostało sprawnie i szybko, przez szalenie sympatyczną i serdeczną
      panią anestezjolog i przyniosło trudną do opisania ulgę, po tym co przeżywałam
      przez ostatnie co najmniej kilka godzin.
      Niedługo potem okazało się jednak, że tak przez nas krytykowane stałe
      monitorowanie stanu dziecka za pomocą KTG być może uratowało mi dziecko, a
      przynajmniej uchroniło je od komplikacji. W pewnym momencie tętno dziecka
      zaczęło spadać - natychmiast pojawiła się zaalarmowana tym lekarka i poprosiła,
      bym położyła się na boku i nie zmieniała już tej pozycji. Kiedy ok. 15:30 tętno
      zaczęło spadać dość gwałtownie po raz kolejny, akcja była natychmiastowa -
      lekarz dyżurny podjął błyskawiczną decyzję o cesarskim cięciu w obawie o
      zdrowie dziecka, podsunął mi zgodę do podpisania i nagle długie i powolne
      rodzenie zamieniło się w akcję rodem z "Ostrego Dyżuru": błyskawicznie zostałam
      wywieziona na salę operacyjną, jednoczesnie wezwany został personel operacyjny
      i praktycznie w trzy minuty rozpoczął się zabieg (znieczulenie zewnątrzoponowe
      właśnie przestawało działać, więc żeby nie czekać aż kolejna dawka zacznie
      działać, zostałam uśpiona, przez co nie mogłam później zobaczyć córeczki zaraz
      po porodzie).
      Mąż opowiadał, że cała akcja była błyskawiczna, praktycznie zanim zdążył się
      porządnie przestraszyć, już ktoś wychodził z sali i uspokajał go, że wszystko
      jest w porządku, następnie wyszedł lekarz i poinformował, że ma zdrową córkę, a
      operacja była konieczna, bo dziecko było owinięte pępowiną, wreszcie po
      zakończeniu zabiegu kolejny członek personelu pozwolił mężowi przez chwilę
      popatrzeć na córeczkę (przed myciem, ważeniem i mierzeniem), a później
      przekazał mu najważniejsze informacje: wagę, wzrost i wynik uzyskany w skali
      Apgar. Wszystko trwało niespełna kwadrans. Jesteśmy pełni podziwu dla
      profesjonalizmu i szybkości działania zespołu szpitala na Karowej.

      Świetna była również opieka na oddziale położniczym. Jestem pod wrażeniem
      opieki neopediatrycznej, duży ukłon w kierunku doktora Roberta Pawlucha oraz
      połoznych laktacyjnych, które mimo zaufania do samodzielności mam karmiących,
      chętnie i bardzo profesjonalnie udzielały niezbędnego wsparcia i wskazówek.
      Generalnie obsługa medyczna, pięlegnacyjna, rehabilitacyjna były naprawdę bez
      zarzutu.
    • bastet7 Re: WARSZAWA - gdzie rodzić? 14.02.06, 09:21
      Z tego co się nasłuchalam, to nie ma takiego szpitala...niestetywink
    • mw233 Re: WARSZAWA - gdzie rodzić? 14.02.06, 09:44
      Polecam Klinikę Orłowskiego na Czerniakowskiej. Super opieka i super personel.
      • kasinek13 Re: WARSZAWA - gdzie rodzić? 14.02.06, 14:06
        witam,
        czy może mi Pani napisać coś więcej o porodzie i pobycie w tym szpitalu bo
        zamierzam tam rodzić a termin mam za kilka dni, z góry dziękuję i pozdrawiam, Kasia
        • gosia4567 Re: WARSZAWA - gdzie rodzić? 15.02.06, 09:03
          Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia!!!Jak w kazdym szpitalu ,jedni sa
          zadowoleni , inni nie ! Moze Zofia to faktycznie najlepszy szpital ale dostac
          sie tam ...chyba ze sie ma kasy jak lodu...Ja urodzilam dwojke na madalinskiego
          i trzecie tez zamierzam a kazdy szpital ma swoje plusy i minusy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka