Czy ktos byl niezadowolony ze sw Rodziny???

23.10.05, 14:50
Rodzialma w sw Rodzinie i bylam zadowolona ostatnio pare osob pytalo gdzie
rodzic, urodzaj na ciezarowki i chcialam zapytac czy ktos ma zle wrazenia z
tej kliniki?
    • boranet Re: Czy ktos byl niezadowolony ze sw Rodziny??? 25.10.05, 10:58
      Niestety ja nie mogę polecić tego szpitala. Co prawda byłam tam w zeszłym roku
      i tylko na patologii. mój pobyt był krótki i szybko uciekłam na własne żądanie.
      Opieka była fatalna (w zasadzie brak opieki, patologia ciąży na dwóch piętrach,
      brak dzwonków przy łóżkach, czekanie na lekarza po kilka godzin!!!!). Miałam
      zagrożoną ciążę i trafiłam tam ze skurczami w 24 tyg ale nie czułam żeby
      lekarzom/położnym specjalnie zależało na utrzymaniu mojej ciąży. Dobrze, że
      udało mi sie przetrzymac pobyt w tym szpitalu i przenieść sie do innego
      szpitala. Teraz jestem szczęśliwą mamą smile Z uwagi na swoje doświadczenia,
      odradzam ten szpital wszystkim znajomym. Pozdrawiam
      • pacjent21 Re: Czy ktos byl niezadowolony ze sw Rodziny??? 25.10.05, 21:09
        Ja wręcz przeciwnie. Leżałam tam na patologii i właśnie opieka nademną i
        nienarodzonym jeszcze wtedy dzieckiem skłoniła mnie do rodzenia tam. Jestem
        zadowolona i wszystkim polecam. Wiadomo jeśli ktoś oczekuje szpitala typu "leśna
        góra" to się zawiedzie bo taki szpital w naszych realiach nie istnieje ale św.
        rodzina jest w porządku.
        • mokrasa Re: Czy ktos byl niezadowolony ze sw Rodziny??? 25.10.05, 21:47
          Ja rodziłam 13 października i gorąco polecam
          • asitka Re: Czy ktos byl niezadowolony ze sw Rodziny??? 26.10.05, 14:19
            W tym szpitalu jest podobno najwiekszy odsetek zakażeń bakteriami. przyjaciółka
            rodziła 2 miesiące temu , dziecko zostało zakażone jakimś świnstwem- czywisciwe
            nie ma winnych - bo to sie podobno często zdarza, mały dostał zapalenia płuc i
            przeleżeli około 3 tygodni w szpitalu.Sama byłam zobaczyć, mam wrażenie że jest
            tam najnormalniej w świecie brudno, pogierkowskie meble, dzieciaki przynosza na
            zawołanie lub w razie konieczności, tak po prostu leżą wszystkie na jednej
            wspólnej sali. Aż strach po plecach przelatuje jak sobie człowiek pomyśli, ze
            jeszcze takie staromodne szpitale egzystują! Odwiedziny tylko przy rylających
            sie starych stolikach na korytarzu- jednym słowem popelina do kwadratu. NIe
            wiem naprawdę skąd biora się dobre opinie na temat tego szpitala, chyba tylko
            od mam, które wykupiły jedynke z łóżeczkiem - za jedyna 120 zł/dobe albo
            chciały po porodzie solidnie odpocząć( bez dziecka)- oczywiście bez urazy!!!
            Właśnie to co opisałam, zadecydowało o nojej decyzji stanowczo na nie w
            stosunku do tegop szpitala. A ponieważ mamy jeszcze demokrację ( choć nie
            wiadomo po tych wyborach jak długo jeszcze ) dzielę sie moimi spostrzeżeniami !
            • marysienka44 Re: Do asitka! 26.10.05, 19:46
              Cześć!
              Jak możesz pisać o czymś o czym nie masz zielonego pojęcia, ani ty ani
              najwidoczniej Twoja koleżanka- chodzi mi o zapalenie płuc u noworodków. Pragnę
              Ciebie poinformować, że są dwa rodzaje zapalenia płuc u noworodków - jedno
              zachłystowe, a drugie wirusowe. Tylko niestety mamy które leżą jak słyszą od
              lekarza zapalenie płuc to już nic innego do nich nie dociera i zaraz winę
              zwalają na szpital. Zapalenie płuc zachłystowe występuje w każdym szpitalu,
              choćby miał najlepszy sprzet świata, (jak nazwa wskazuje od zachłyśnięcia się
              noworodka przy porodzie), i żaden lekarz nie jest w stanie zapobiec. I zdarza
              się to na POlnej, Lutyckiej i na Raszei, w każdym szpitalu w Polsce. A zapalenie
              płuc wirusowe - czyli od wirusa, a najczęściej od takiego który ma w sobie mama
              pod koniec ciąży, np. jak przechodzi skomplikowaną grypę. Jakbyś się
              zastanowiła, to sama byś doszła do wniosku,że gdyby tam były takie zakażenia
              zapaleniem płuc to by oddział zamkneli, bo w dziseijszych czasach to zaraz tv,
              gazety itd.
              Piszę to wszystko nie dlatego że coś tam usłyszałam, ale dlatego że sama tam
              rodziłam, nie miałam płatnej sali, a moja córeczka urodziła się z zapaleniem
              płuc-bo JA miałam w sobie bakterię chlamydii !!!!!!!
              I nim zaczełam kogokolwiek oceniać to dużo się na temat zapalenia płuc
              podowiadywałam.
              A jeżeli chodzi o konfort którego brak w szpitalu _stare łóżka, plastikowe
              krzesła i stoły na korytarzu_ no cóż, zawsze jest coś kosztem czegoś, albo
              luksusy (jak na Polnej i trzeba dać każdemu w łapę bo inaczej jesteś nikim),
              albo gorsze warunki i miły, pomocny personel.
              A odnośnie sprzętów, to KAŻDY szpital w Poznaniu ma sprzet podstawowy do
              ratowania noworodków, a jak w Izbie przyjęć widzą że coś jest nie tak to sami
              odsyłają na Polną. Ale te podstawowe sprzety mają wszędzie.
              Przepraszam za taki brzydki "ton" wypowiedzi, ale naprawdę takie opinie bardzo
              są przykre, tymbardziej że nie wiesz jak tam jest, bo nie ty tam leżałaś.
              Więć jeszcze raz Ciebie przepraszam.
              P.S. Dla mnie to super szpital, który polecam każdemu i wisi mi to że jest tam
              "po staremu", najważniejsze że moja córka przyszła na świat w super atmosferze,
              a ja , mąż i mała byliśmy potraktowani jak jedyni rodzący na świecie!!!
              • asitka Re: Do marysieńki44 18.11.05, 12:28
                No zgoda, może niepotrzebnie napisałam, to co zasłyszałam (i przeczytałam też
                gdzieś na forum) i co myśle - choć wydawało się, że to wolny kraj a forum ma
                służyc swobodnej wymianie myśli. Natomiast fakt, że tam nie leżałam a tylko
                moja bliska koleżanka nie ma żadnego znaczenia. Właściwie dobrze, że mnie
                skorygowałaś bo i ja jestem mądrzejsza i inne czytelniczki.! Napisałaś duzo
                ciekawych rzeczy nt. zapalenia płuc u noworodków - ale jak wspomniałaś -
                lekarze nie informują - jaki typ zapalenia wystąpił i czym jest ono
                spowodowane - i to jest ich ewidentny błąd i są sobie sami winni - młode matki
                nie są lekarzami i nie muszą posiadać takiej specjalistycznej wiedzy!!!! Aha, z
                tego co wiem, moja bliska koleżanka nie przechodziała ani grypy, ani nie miała
                bakterii Chlamydii - tak wiec wynika z tego, że dzieciaczek dostał
                zachłystowego zapalenia płuc... Natomiast zdecydowanie podtrzymuję moje zdanie
                odnośnie warunków tam panujących - i mam ku temu pełne prawo. Pozdrawiam
                serdecznie !
            • pacjent21 Re: Czy ktos byl niezadowolony ze sw Rodziny??? 04.11.05, 18:12
              nie mogę się z tobą zgodzć wiele osób z mojego otoczenie po mnie tam rodziło i
              nie było tak żle czy ty nie przesadzasz?
            • anneeczka sw Rodzina - nie!!! 22.11.05, 14:07
              Zdecydowalam sie rodzic w tym szpitalu, poniewaz slyszalam same pozytywne opinie na jego temat. Wszystkie negatywne uslyszalam niestety juz po porodzie. Mi, na szczescie, udalo sie i juz od 4 miesiecy jestem szczesliwa mama a Mati rozwija sie wspaniale, ale znajoma 2 lata temu nie miala takiego szczescia i jej dziecko zmarlo. Zjawilam sie w szpitalu po terminie, poniewaz nie czulam ruchow dziecka. Jako ze bylo bardzo deszczowo i burzowo pani na izbie przyjec powiedziala ze to przez pogode i mam sie nie martwic. zbadali mnie i stwierdzili brak rozwarcia,porod sie nie zaczynal, ale poniewaz, cytuje: niepokoi sie pani to zostawimy pania i zrobimy ktg. I cale szczescie!!!! Po 2 godzinach ktg na dyzurze zjawil sie nowy lekarz, ktory zauwazyl ze z tetnem malucha jest cos nie tak (do tego czasu przynajmniej kilka osob widzialo wykres i nikt nie zareagowal!)Po pol godzinie zadecydowal ze zrobi cesarke, bo rozwarcia ciagle nie bylo a maly byl juz powaznie zagrozony. Bylam przerazona, zrobilo sie wokol mnie zamieszanie. Po kolejnej pol godzinie maly byl juz na swiecie, wody byly zielone, a on byl okrecony pepowina. Powiedziano mi ze klika godzin pozniej i juz bym dziecka nie miala (tak wlasnie stalo sie ze wspomniana znajoma, ktorej odwlekano cesarke i dziecko urodzilo sie martwe). Mialam wielkie szczescie ze wlasnie ten lekarz mial dyzur. Na koniec dodam jeszcze ze maly opuscil szpital z fatalnym stanem skory, o czym oczywiscie nie poinformowano mnie. Mati przez miesiac mial 3 rozne masci do smarowania. Polozna srodowiskowa powiedziala mi ze w calej swojej 10 letniej karierze "najgorsze" dzieci sa wlasnie z tego szpitala. A jak jeszcze dodac fatalne warunki higieniczne, kiepskie warunki odwiedzin to mozna juz zobaczyc obraz szpitala sw.rodziny. Mialabym do dodania jeszcze pare przykrych slow na temat tamtejszych poloznych, dlatego pomimo licznych pozytywnych opinii
              nie polecam sw. rodziny. Zwroccie jeszcze uwage na fakt, ze jak ciaza nie jest zagrozona i porod przebiega bez komplikacji, kazdy szpital jest dobry. Istotne jest jak sobie radza w obliczu zagrozenia...
        • nikaanna Re: Czy ktos byl niezadowolony ze sw Rodziny??? 28.10.05, 21:12
          Leżałam w tym szpitalu dwukrotnie raz na patologii drugi rodząc córeczkę.Za
          każdym razem byłam bardzo zadowolona z opieki lekarzy i pielęgniarek.Gorąco
          polecam ten szpital.
      • elise5 Re: Czy ktos byl niezadowolony ze sw Rodziny??? 04.11.05, 18:53
        Ja bylam bardzo ale to bardzo zadowolona, opieka super i dla mnie i dla
        maluszka. Mialam miec porod rodzinny ale w trakcie porodu okazalo sie ze jednak
        musi byc cesarka, bylam milo zaskoczona opieka i zainteresowaniem. Oczywiscie
        nikt nie rzadal ode mnie oplaty za porod rodzinny, bo skonczylo sie inaczej.
        Lezalam na sali 4 osobowej po porodzie, ale bylam tylko ja i jedna dziewuszka,
        bylo swietnie poniewaz pomagalysmy sobie nawzajem. Zawsze moglam sie spytac o
        wszystko i uzyskalam wyczerpujace odpowiedzi. Goraco polecam ten szpital!!!!!
        Mam na mysli Madalinskiego w W-wie
    • asitka Re: Czy ktos byl niezadowolony ze sw Rodziny??? 26.10.05, 14:20
      Oczywiście rozmawiamy na temat Szpitala z Poznania.
      • viola33 Re: Czy ktos byl niezadowolony ze sw Rodziny??? 26.10.05, 15:14
        jestem w szoku co prawda nie bede rodzic w tym szpitalu ale nie w uwagi na
        opinie tylko brak znajomości na temat tego szpitala,a jak weszłam na jego
        strone internetową to aż mnie i mojego faceta przeraził cennik usług,
        pomyslelismy,przeciez to nie polna, nie maja takiego nawet sprzętu a tak się
        cenia jak pacjentki chca poczuc troszke komfortu?a tu naraz czytam post,że
        sprzet starodawny, to zastanawia mnie na co idą pieniadze które od pacjentek
        pobieraja za niby komfort?a tak na marginesie to chyba nie ma szpitala któremu
        by jakiejś łatki nie mozna było dokleić pozdrawiam
    • kajka29 Re: Czy ktos byl niezadowolony ze sw Rodziny??? 26.10.05, 21:01
      nie wiem jak jest na dzień dzisiejszy ; ja rodziłam 6 lat temu i nie mogę
      narzekać; co prawda byłam zdziwiona, ze wypisali mnie po 1,5 dobie ale w sumie
      wszystko było w porządku więc się nawet cieszyłam; personel ok, warunki tez;
      pozdrawiam
    • redudek Re: Czy ktos byl niezadowolony ze sw Rodziny??? 27.10.05, 09:23
      Ja rodziłam na madalinskiego 2 razy,ostatnio 15 mies temu,mam miłe wspomnienia
      i jestem zadowolona z tego szpitala,nie wiem może trafiła mi się lepsza zmiana
      personelu.Teraz podobno porodówka po generalnym remoncie,ale ja już więcej tam
      nie będę więc nie zobaczę jak teraz jest.
    • lena99 Re: Czy ktos byl niezadowolony ze sw Rodziny??? 28.10.05, 10:38
      Ja byłam bardzo niezadowolona, ale to było prawie 5 lat temu, może od tego
      czasu coś się zmieniło na lepsze.
    • mariejo Re: Czy ktos byl niezadowolony ze sw Rodziny??? 28.10.05, 14:30
      Co do patologii to krotko tam lezalam ale wszystkie z wyjatkiem jednej pigul
      byly sympatyczne, po porodzie nawet same proponowaly ze przyniosa mi suchary z
      baru, mialam cc i tez polozna z patologii po dyzurze wpadla zobaczyc jak sie
      czuje na IOmie.
    • marybg Re: Czy ktos byl niezadowolony ze sw Rodziny??? 03.11.05, 23:06
      Polecam ten szpitalale po dodatkowym opłaceniu porodu rodzinnego-sali i po
      porodzie pokoju jednoosobowego-kogo na to stać?Chyba nie wiecie,że jeśli nie
      znajdziecie sie w pięknej sali do porodów rodzinnych to będziecie rodziły
      razem z kilkoma innymi paniami,przedzielone tylko "murkiem" ale na jednej dużej
      sali.Wszystko się słyszy(jęki,krzyki,wymioty...),widzi zgiełk!Tak wiec jak
      kogos stac to bardzo polecam poród rodziiny-miła atmosfera,znieczulenie na
      zyczenie,ale bez tego nigdy bym sie tam nie połozyła!ERadzę zwiedzić te
      porodówkę przed planowanym porodem!
      • marysienka44 do marybg 04.11.05, 14:59
        Witam!
        Bardzo dziwi mnie Twoja wypowiedz, i jestem zszokowana taką opinią z którą
        spotykam się po raz pierwszy, o tym szpitalu, a forum sledzę już bardzo długo bo
        od stycznia 2005. Jeszcze nikt nic takiego nie zarzucał temu szpitalowi, owszem
        były zarzuty wobec danych lekarzy, oraz odnośnie warunków jak za "gierka" ale z
        takim czymś się spotykam po raz pierwszy.
        Sama tam rodziłam, poród rodzinny "ten" za 300zł. I nie mi się wypowiadać o
        "zwykłej" porodówce, ale leżałam w szpitalu 10dni i rozmawiałam z mamami które
        rodziły na zwykłej i żadna nie miała co do sal pretensji,a że jestem osobą
        bardzo ciekawska to wypytałam im się naprawdę o wszystko.
        Odnośnie sal, ja leżałam na bezpłatnej sali, bo mnie nie stać na płacenie za
        jedynkę, i było rewelacyjnie. Co z tego ze jak za "gierka", ważne że personel
        super. ja nie miałam o nic pretensji, zreszta opisywała mój pobyt w tym szpitalu
        kilkakrotnie.
        Naprawdę nie wiem czego się tam czepiasz, straszysz dziewczyny, lecz może tak
        jest gdy jakaś księżniczka tam trafi. No cóż albo super warunki, i personel do
        kitu, albo odwrotnie.
        Pozdrawiam.
        • marybg Re: do marybg 04.11.05, 17:37
          Zgadzam się-personel i atmosfera wspaniała!!!!Nikogo nie straszę ale ja nie
          byłabym gotowa rodzić w trzy osoby!Po porodzie kiedy ma się dziecko przy sobie-
          wszystko widzi się w innych barwach ale jak Cię wwożą do salki gdzie są już 2
          inne panie "w bólach porodowych" przedzielone "pół ściankami" to nogi
          miękna.Chciałam przekonać dziewczyny,ze tam warto zdecydowac sie na poród
          rodzinny!Gdybyś rodziła sama,w salce zbiorowej to bys wiedziała o czym
          pisałam.Pozdrawiam wszystkie czekające na narodziny swoich dziciątek i polecam
          Sw.Rodzinę ale na poród rodzinny!
          • milla1 Re: do marybg 04.11.05, 19:40
            Trafne spostrzeżenie!!! Ja polecam ten szpital ale sama rodziłam w sali
            rodzinnej i miałam jednoosobowy pokój. I całą ciążę balam się, że jak przyjadę
            to wszystko będzie zajęte i czeka mnie wspólna sala z tekturowymi ściankamisad
            • marysienka44 Re: do marybg 05.11.05, 00:31
              Dzięki za sprostowanie, oczywiście masz rację. Niechciałabym rodzić z trzema
              innymi, przedzielona tylko ścianką. Ja takie sytuacje znam tylko z opowiadań Pań
              które rodziły na "zwykłej" sali. Ja choć rodziła ma rodzinnej, i drzwi były
              zamknięte to i tak słyszałam wrzaski z "zwykłej" porodówki. Bo chyba niektórzy
              to mają taką siłę w płucach, że żadne ściany by nie pomogły.
              Ale wiem że na Polnej masz drzwi na przeciwko krocza, więc każdy jak wchodzi to
              widzi akcję, a mój kolega, gdy żona zaczeła rodzić, i przebrała się w fartuch to
              szukała jej po salach i na każdą zaglądał. To jest dopiero numer! jakby mi tak
              każdy patrzył...
              Odnośnie sal jedynek mogę dodać że na takiej NIE PRZEBYWAŁAM, ale była dziwczyna
              która uszykowała sobię kasę na trzy dni pobytu na takiej sali (160zł/doba), bo
              liczyła że po trzech wyjdzie do domu. A tu maleństwo dostało żółtaczkę i musieli
              zostać o pięć dni dłużej, no i przeniosła się do nas, na zwykłą salę. I wiecie co?
              powiedziała że żałuje iż od początku z nami nie leżała, po było tyle porad,
              pomocy, a także podtrzymywania się na duchu ,i wogóle że jest raźniej, po prostu
              była zadowolona. Wiadomo że rodzina nie siedz 24h.
              Oczywiście jak wszystko, czy poród rodzinny, czy sala bezpłatna - płatna to
              każdego prywatny wybór, i nie należy tego negować, ale zawsze można coś
              poradzić, pomóc aby to była najpiękniejsz chwila w naszym życiu, z łzami szczęścia.
              Pozdrawiam
    • mariejo Re: Czy ktos byl niezadowolony ze sw Rodziny??? 09.11.05, 13:19
      Mialam w czerwcu 1 os pokoj i placilam w sw. Rodzinie 120 zl, chodzilo mi
      glownie by byc z mala i miec wlasna lazienke.
      Spotkalam znajoma, ktora rodzila prawie rok temu, nie miala jedynki i
      powiedziala ze gdyby przyszlo jej rodzic 3 dziecko to tylko cc i tylko sw
      Rodzina, urodzila tam juz 2 przez cc.
    • leni_wa ja bylam tam 5 dni temu na izbie i bylo koszmarnie 09.11.05, 15:21
      jak na gestapo. pielegniary juz na poczatku powiedzialy, ze musze zostac w
      szpitalu,stwierdzily, ze jak zaczne rodzic to dziecka nie uratuja, pytaly czemu
      maz nie przyszedl (aha! poszlam z podwyzszona temperatura, tylko, od tego
      szpitala dzieli mnie ulica!). po jakis 15min przyszedl dr mengele( tak go
      nazwalam! bo cham straszny!). zbadal mnie, powazyl dzidziusia, ocenil, ze
      wszystko super (oczywiscie mi tego nie powiedzial tylko do pielegniarki). Jedna
      z nich z nieukrywana satysfakcja zapytala doktorka: "to co doktorze? wypisujemy
      karte poronienia?" pytam czy to dla mnie, a ona prawie z wrzaskiem "no a dla
      kogo?!". dramat. chcialam tam rodzic. moje kolezanki tam rodzily i byly
      zachwycone. ja, jak wrocilam zadzwonilam do mojego lekarza i wszyatko bylo ok.
      wczesniej nie dzwonilam, bo nie chcialam mu glowy zawracac majac tak blisko
      szpital. mysle sobie, ze Pan Bog mnie tam wyslala zebym sobie dobrze wszystko
      obejrzala i nie podjela zlej decyzji. Bo ten szpital to koszmar! Godnosc
      zostawia sie za brama! Dodam, ze trzy razy bylam na Izbie na Polnej, tam zawsze
      odnosili sie lekarze z szacunkiem, byli mili, nie podsycali lekow! Rodze na
      Lutyckiej, mam nadzieje, ze tam bedzie ok.!

      pozdrowienia!
      • milla1 Re: ja bylam tam 5 dni temu na izbie i bylo koszm 09.11.05, 19:18
        Ja izbę przyjęc też wspominam jako koszmar, od razu prosiłam męża by zadzwonił
        po mojego lekarza, bo inaczej wychodzę i idę rodzić gdzie indziej!!Na szczęście
        lekarz przyjechał, a wrednej pani doktor juz więcej nie widziałamsmile
    • mariejo Re: Czy ktos byl niezadowolony ze sw Rodziny??? 23.11.05, 11:11
      Az niewyobrazalne ja bywalam co 2 tyg od 30 tc. Zawsze sobie zartowalam i nie
      bylo problemu a lekarzom zawsze zadawalam full pytan i nikt mi nie zrobil
      uwagi.
    • owianka Re: Czy ktos byl niezadowolony ze sw Rodziny???Koc 23.11.05, 12:11

    • owianka Kochane, zdaje się, że rozmawiacie 23.11.05, 12:13
      o dwóch różnych szpitalach???
Pełna wersja