niunia64
18.11.05, 20:45
Mam zamiar rodzić w Bielańskim, ale słyszałam, że opieka (tak jak i w wielu
innych szpoitalach) nad noworodkiem jest kiepska. Tzn. nikogo nie obchodzi,
że człowiek przeżył szok, odrazu trzeba oppiekować się dzieckiem. Chciałabym
zaplacic jakiejś pielęgniarce, bym mogła się przespać, by nie zrobic dziecku
krzywdy z wyczerpania. Ile się daje w kieszeń i czy takie metody działają?
Próbowałyście? Wiem, że to ich praca, ale takie życie, taki kraj... czy 100
zł. "w kieszonkę" bedzie ok?