ikusiaa25 16.12.05, 10:49 czy jestescie umówione z lekarzem, żeby przyjechał do Was, jak nie będzie miał dyzuru i ile to kosztuje?????????? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
wejda Re: umówiony lekarz na poród 16.12.05, 11:11 Witaj! Ja bym radziła zastanowić sie nad tym (chyba zbędnym) wydatkiem...Lekarz w istocie i tak przychodzi na ostatnie 10 minut, a zwykle za taką przyjeność płaci sie dośc słono, nawet do 3000(!!!). Moja kuzynka rodziła miesiąc temu i na sali była dziewczyna która opłaciła sobie lekarza...Zapłacila kupe kasy (jw.) a ten przyjechał, ale już po porodzie... Myślę,że dużo bardziej byś skorzystała, mając swoją położną... Ona wszystkiego dopilnuje i lekarza przy okazji też wejda Odpowiedz Link Zgłoś
joana.mz Re: umówiony lekarz na poród 16.12.05, 11:48 Znajomi płacili 1000zł. Ja nie mam zamiaru się umawiać z konkretnym lekarzem, chociaż mam zamiar iść na prywatną wizytę do innego lekarza (normalnie chodzę do przychodni), prawdopodobnie do ordynatora oddziału gdzie będę rodzić, żeby się zorientować co to za człowiek. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aguu2 Re: umówiony lekarz na poród 16.12.05, 12:02 Rodzilam w czerwcu tego roku.Mialam swojego lekarza (koszt 1,5 tys zl.platne po porodzie) Jezeli sie nad tym zastanawiasz to bierz tylko takiego, ktory faktyczne jest caly czas przy rodzacej (najczesciej profesorowie sobie odpuszczaja)bo innaczej lepiej chyba oplacic polozna. Plusy lekarza: -szybszy porod (od pierwszego bolu 5 godzin) to wynik jego ciaglej obecnosi, szybko podejmowanych decyzji (polozna czasami musi czekac na decyzje lekarza) Na 8 rodzacych w tym samym czasie w szpitalu ja urodzilam pierwsza, a druga byla dziewczyna ktora tez zaplacila temu lekarzowi -moze to przypadek moze nie... Polecam ale tylko sprawdzonego! Odpowiedz Link Zgłoś
basia305 Re: umówiony lekarz na poród 20.12.05, 21:58 Rodziłam w kwietniu br. Był przy mnie mój lekarz prowadzący. Wybuliłam kupe kasy (3000zł) ale nie żałuję. Byłam po terminie, w szpitalu wszyscy mnie olewali, gdyby nie mój lekarz i jego szybka decyzja żeby zrobić cc to nie wiem co by było z moim ukochanym synusiem (był owinięty pępowiną). Także jesli cię stać to zapłać bo zdrowie twojego maleństwa nie ma ceny, a potem możesz żałować. Przynajmnie ja mam fatalne doświadczenie pod względem traktownia pacjentek w szpitalu. Odpowiedz Link Zgłoś
indra2 Re: umówiony lekarz na poród 20.12.05, 22:05 Ja chodziłam w pierwszej ciąży do ordynatora odziału położniczego w szpitalu, w którym miałam rodzić i chciałam go też wziaść do porodu (koszt 800zł) ale tak sie stało, że urodziłam na jego dyżurze. Miałam też wykupioną położną (400zł). Położna jest bardzo ważna, to ona jest cały czas podczas porodu, lekarz przychodził co jakiś czas. Ale w moim szpitalu to ordynator podejmuje decyzję o cc, gdyby coś nie tak się działo dlatego dla bezpieczeństwa dziecka byłam gotowa zapłacić. aga Odpowiedz Link Zgłoś
izasia Re: umówiony lekarz na poród 21.12.05, 07:54 Ja rodziłam 2,5 roku temu u cudownej Pani doktor Małgosi Dworczyńskiej z Bielańskiego w Warszawie.Byłysmy umówione na rodzenie razem i nigdy nie wspomniała o tym by jej za to zapłacić.U moich koleżanek, których prowadziła ciążę, było tak samo.Każda z nas po porodzie sama decydowała czy i ile dać.Ale to były naprawdę symboliczne kwoty i kwiaty. Pani doktor była praktycznie ze mną przez większą część porodu, a dodatkowo trafiłam na cudowna położną Pania Grażynkę.Rodziłam tylko 2,5 godziny a córcia miała 4060 i 56cm. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
lolinka2 Re: umówiony lekarz na poród 21.12.05, 08:27 Miałam coś podobnego- rodziłam u swojego lekarza prowadzącego, który z wielkimi oporami na koniec przyjął od nas przent- książkę z dedykacją Jego humanitaryzm i charytatywność czasami mnie przerasta... Natomiast twierdzę ze warto- i nie tylko za względu na długość porodu. Ja akurat rodziłam 12 godzin i nie domagałam się wersji skróconej, choć pewnie jeszcze by się dało skrócić, bo generalnie- z założenia- szybki poród szkodzi matce i dziecku a ja chciałam się przygotować psychicznie i wczuć w atmosferę. Chodzi o poczucie bezpieczenstwa. On był w szpitalu cały czas a u nas co pół godziny mniej więcej i ostatnią godzinkę w całości plus wszystkie zabiegi po. I b. dobrze, bo położna była...hm, lekko niedoinformowana i zdegustowana naszymi oczekiwaniami ('nie podłaczać do ktg na cały czas', 'chodzić do końca', 'rodzić w pozycji pionowej') a w ustach lekarza nabierało to magicznej mocy i sama egzekwowała to chodzenie czy pionizację... Poza tym jak sądzę, zaoszczędziłam sobie usłyszenia sporej liczby niemiłych komentarzy z jej strony i strony innych położnych (jedną z tych pań spotkałam wcześniej w izbie przyjęć i zrobiła mi awanturę regularną słysząc - chociaż nie byla moim lekarzem- ze nie zgadzam się na leczenie z użyciem krwi), a ta sama pani przy moim porodzie- słodka jak miód. Krótko mówiąc, dużo zależy od szpitala, zespołu lekarskiego ogólnie (czy nie mają jakiejś czarnej owcy na stanie) i położnych (na ile są władne podejmować decyzje i jakie ogólnie są). Ja tym razem, ze względu na problemy logistyczne, urodzę chyba bez swojego lekarza, w W-wie na Solcu z opłaconą połozną. Odpowiedz Link Zgłoś
anita.anita80 Re: umówiony lekarz na poród 21.12.05, 09:31 ja też rodziłam z położną p . GRAŻYNĄ ŚWIDERSKĄ z Bielanskiego jest naprawdę super polecam gorąco , a polecił mi ją mój lekarz ,który tam pracuje Odpowiedz Link Zgłoś
sylwuniaw Re: umówiony lekarz na poród 21.12.05, 10:41 Tak się zastanawiam, czy jak nie zapłacę to co o mnie zapomną. Wykończę się ja i moja dzidzia? Co za paranoja. W ten sposób połowa pacjentek wychodziłaby ze szpitala bez dzieci, bo nie wierzę, że wszyscy dają kasę. Jak lekarz ma dużur to jest jego obowiązkiem zajrzeć do rodzącej. Jezu, jeszcze im mało z tych prywatnych wizyt. Ale co do położnej, to się zgadzam. I pewnie ja też zapłacę. Bo najbardziej mnie denerwuje jak te pielęgniary zwracają się bezosobowo: stać, usiąść itp. Co one polskiego w szkole nie miały? Byłoby miło usłyszeć: proszę usiąść..... Odpowiedz Link Zgłoś
mariola314 Do Izasia 21.12.05, 10:48 Napisałam do Ciebie na priva - sprawdź proszę. Odpowiedz Link Zgłoś
rzaba3 Re: umówiony lekarz na poród 18.02.06, 10:50 Witam, napisałam do Ciebie maila - bede wdzięczna za odpowiedź - pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
neonatus51 Re: umówiony lekarz na poród 18.02.06, 10:54 Witaj!Daj sobie spokuj i z umawianiem się z lekarzem,i z położną.Nie rozumiem takiego podejścia do sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
ipot Re: umówiony lekarz na poród 19.02.06, 15:09 Zrozumiesz jak będziesz miała dziecko niedotlenione albo z porażeniem mózgowym. Położna w Polsce nie może podać żadnych leków ani wykonać żadnych poważnych zabiegów poza zbędnym najczęściej nacięciem krocza. Poza tym to NFZ nawet nam położnej nie zapewnia. W szpitalu jedna położna jest na kilka rodzących, a o lekarzu już nie wspomne, on w praktyce to sprawdza pobieżnie łożysko i szyje. Stanu dziedka w czasie porodu lekarz w ogóle nie sprawdza. Co jak położna nie ma doświadczenia, w szkole wiele jej nie nauczą. Odpowiedz Link Zgłoś
gunda24 Re: 19.02.06, 16:44 Dobrze mówisz Ipot! Przed porodem zadecydowałam, że nie będziemy płacić za położną, ani lekarza. Wychodziłam z założenia, że po to są na dyżurze, aby się rodzącą zająć. W moim przypadku było to jednak błędne założenie, przynajmniej w odniesieniu do obsługującej mnie położnej(z I zmiany)i lekarza. Rodziłam 12h. Opieka siostry sprowadziła się do: 3-krotnego określenia stopnia rozwarcia, przypasania mnie do KTG na jakieś 6h i kilku "zwrotów grzecznościowych": -nie zemdlejesz, nie zemdlejesz...źle oddychasz..(gdy w środku nocy wywołałam ją z dyżurki, bo czułam, że odpływam. -jak mąż przyjedzie, proszę powiedzieć, żeby masował Ci krzyż, bo widziałam, że sobie masujesz... -co żeś tu narobiła...(gdy wielmożnie przyszła do mnie nad ranem-miała być za pół godziny-i zobaczyła, że pokrwawiłam łóżko porodowe) -idź się umyj! (pod prysznic poszłam sama i stałam tam chyba z 15min, bo łatwiej znieść megaskurcze polewając się ciepłą wodą.) -wytrzyj sobie nogę! (z charakterystycznym odruchem obrzydzenia, aby tylko sobie maniciuru nie ubrudziła,gdy chlustająco odeszły mi wody ) Tak więc było miło, ale dopiero jak przyszła II zmiana, czyli przez ostatnie pół godziny akcji porodowej. Mimo zielonych wód, córeczka urodziła się zdrowa. Mój przykład ma pokazać, że przebieg porodu i to jak jest się traktowanym zależy głównie od tego na jakich ludzi się trafi. Jedni "do rany przyłóż" - oddani swojej pracy(personel na II zmianie), zaś inni są - bo muszą, ale ani nie pomogą, ani ..... nie zaszkodzą! -nie zaszkodzą? Radzę opłacić przynajmniej położną! Tak na wszelki wypadek Aga Odpowiedz Link Zgłoś
neonatus51 Re: umówiony lekarz na poród 20.02.06, 10:38 A co to za bzdury?!Zdaje się ipot,że o położnych to Ty wiesz niewiele.Albo masz wyjątkowo złe doświadczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
mim288 Re: umówiony lekarz na poród 20.02.06, 19:40 ipot napisała prawdę, zgodnie z przepisami dot zawodu pielęgniarki i położnej, położna żadnych leków raczej nie może podać (poza może paracetamolem) ani żadnej "konkretnej" decyzji nie podejmie (zwłaszcza cc, a czasem trzeba działać szybko), więc stawiałabym na "swojego" sprawdzonego lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś
lenka_style Re: umówiony lekarz na poród 19.02.06, 15:25 ja nie miałam opłaconego ani lekarza ani położnej, ale położna, która była na moim dyżurze i tak super się mną zajmowała, nie sądzę, żeby dało się to robić lepiej gdyby było za kasę - to samo lekarka, która błyskawicznie podjęła decyzję o cc ) ale wiem, że tak nie jest wszędzie - gdybym miała jakiekolwiek wątpliwości co do szpitala, w którym rodzę, wolałabym zapłacić lekarzowi i być spokojna, że nie będzie np. przeciągał decyzji o cc w razie pogorszenia stanu dziecka i zbyt długiego porodu Odpowiedz Link Zgłoś
hossa76 Re: umówiony lekarz na poród 19.02.06, 15:29 Dokładnie. Najważniejszy jest komfort psychiczny kobiety. Jeżeli ma jakieś obawy to po co ma się stresować, lepiej zrobić to dla własnego spokoju jeśli ktoś ma taką potrzebę. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: umówiony lekarz na poród 19.02.06, 15:29 ja mam dzwonic do mojego jak tylko zacznie się poród.będzie przy mnie. za darmo Odpowiedz Link Zgłoś
scarletta84 Re: umówiony lekarz na poród 19.02.06, 18:05 a my sie umowilismy ze zadzwonimy do lekarza jak zaczniemy rodzic. o pieniadzach poki co nie bylo mowy. to lezy tylko i wylacznie w naszej gestii czy i ile chcemy mu zaplacic. rozgladalam sie po szpitalu w ktorym bedziemy rodzic i wiem na 100% ze na niektore polozne po prostu trafic nie chce, bo najzwyczajniej im nie ufam. dlatego umowilismy sie z konkretna polozna na porod, ale tez poki co o pieniadzach nie rozmaiwalysmy. tak samo jak i z lekarzem - to my decydujemy czy i ile placic. lekarz powiedzial co prawda ze na 100% obiecac nie moze (przeciez moze w tym czasie prowadzic jakis wybitnie ciezki porod, cesarke, cholera wie co...), ale najprawdopodobniej uda sie nam urodzic razem i bedzie nas pilnowal przez caly porod a nie tylko wpadac na finish i oklaski. polozna to mloda dosc kobitka z niesamowitym charakterem i taka ktorej ufa sie od razu jak na nia spojrzysz. taki typ czlowieka. powiedziala ze jesli chcemy z nia rodzic to z nia urodzimy. i kropka. mamy dzwonic i ona przy nas bedzie. wole czuc sie bezpiecznie wiedzac ze mam jakis zapas zrobiony na czas porodu. nawet jesli za to w koncu zaplacimy. zamierzamy lekarzowi dac jakies 800-1000 zl a poloznej cos ok 600. tyle ze to juz nasza decyzja, bo nikt nam cennika uslug szpitalnych nie przedstawial. zgodzili sie i bez mowy o pieniadzach. wole wylozyc na to pieniadze niz skonczyc jak moja przyjaciolka, ktora schodzac na lozku porodowym nie mogla doczekac sie na personel szpitalny bo wlasnie dopijali sobie kawke i nie w smak im bylo obslugiwac rodzaca. dziekuje wole nie. jej dziecko urodzilo sie przyduszone ale na szczescie rozwija sie dobrze. ale co sie nadenerwowala to tylko ona wie. pozdraiwma, b. Odpowiedz Link Zgłoś
kosmitka06 Re: umówiony lekarz na poród 20.02.06, 11:04 Jeżeli chodzi o mojego lekarza to nie miałam z tym zadnych problemów. Umówiliśmy sie z nim, że jak tylko zacznę rodzic to mam do niego zadzwonic. Jego żona jest połozna wiec tez zadnych problemów nie bedzie - tym bardziej ze sa to znajomi moich rodzicwow - zaufani ludzie Porod rodzinnym w tym szpitalu i opłata lekarza jest "co łaska", wiec stwierdziłam, że przez grzecznośc jakąs symboliczną cene... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
pantaleta Re: umówiony lekarz na poród 20.02.06, 12:10 ja płaciłam za lekarza ale po porodzie 1200 zł. Niestety lekarza prawie nie było, nie umiał podjąc decyzji o szybkim cc, kiedy zaczęło spadac tętno dziecka nie mozna go było nigdzie znaleźc, bo chciałam żeby to właśnie on zrobił cc. Wreszcie go znaleziono, zrobił cesarkę, skasował nas a po wzięciu kasy przyszedł mi powiedzieć, ze dziecko urodziło się niedotlenione i przez rok muszę je obserwowac, bo może mieć porazenie mózgowe. tak więc nie radzę płacić za lekarza, jak już to za położną a najlepiej to opłacić sobie cesarke i mieć wszystko w d... Odpowiedz Link Zgłoś
aga_qan Re: umówiony lekarz na poród 20.02.06, 19:09 a u mnie wlasnie dzieki wykupionemu lekarzowi wszyscy,od pan w izbie przyjec do wypisu ostatniego dnia, zdawali sie wyjatkowo sie zachowywac. Tak jakby jego nazwisko na mojej karcie dzialalo cuda. NIe bylo go caly czas przy porodzie (przyszedl na ostatni etap,przyspieszyl troche,bo kwitnelam tam juz kilkanascie godzin,zdecydowal o vacuum,zszyl),ale przychodzilo do mnie tyle osob (poloznch i lekarzy) ze az mnie to denerwowalo. Wszyscy nadskakiwali,uslugiwali,po porodzie coreczka miala lekka zoltaczke i postanowili ja zatrzymac na kilka dni na neonatologii a mnie razem z nia,zebym nie musiala dojezdzac z domu. To wszystko dzieki mojemu lekarzowi,inaczej wypisaliby mnie standardowo 3 doby. Oprocz zwyklych obchodow on odwiedzal mnie potem kilka razy dziennie,doradzal,pomagal,informowal,przed samym wyjsciem zdjal szwy,zebym sie niepotrzebnie 2 tygodnie nie meczyla. ani przez chwile nie zalowalam ych pieniedzy. A poloznej nawet nie pamietam,przyszla na ostatnie pol godzinki,i poszla. Ciesze sie ze mialam zapewnionego konkretnego lekarza a nie polozna. Tym razem tez tak zrobie,bo jak widze jak kobiety sa traktowane przez niektorych przedstawicieli personelu to az mnie ciarki przechodza. Nie o to chodzi,ze mozna nie wyjsc z tego z zyciem,ale roznica w traktowaniu jest kolosalna i jesli kogos na to stac to warto zapewnic sobie dodatkowo wsparcie psychiczne. Tez chetnie kupilabym cos dla dziecka za te pieniadze...ale skoro nie mozna liczyc na taki standard w naszych szpitalach to musze zaplacic Odpowiedz Link Zgłoś