państwowo, czy prywatnie?

06.01.06, 09:59
Napiszcie proszę gdzie prowadzicie ciąże. Chodzi mi o to czy jest to gabinet
prywatny, przychodnia przyszpitalna czy taka "rejonowa".
Szukam lekarza do prowadzenia ciąży i zastanawiam się co wybrać. Pierwszą
ciąze prowadziłam u lekarza w przychodni, państwowo i byłam bardzo
niezadowolona. Nie będę opisywała szczegółow bo to temat na oddzielny wątek,
ale dzień po wizycie w gabinecie, kiedy miałam robione USG, byłam badana i
wszystko było "OK", trafiłam do szpitala, gdzie miałam zrobione cc,bo dziecko
się dusiło (36 tc). Zdziwilo mnie natomiast to,że po godzinach przyjęc,
lekarz przyjmował pacjętki prywatnie. Nie chce teraz uogulniać,że wszyscy
państwowi to partacze, czy coś w tym stylu. Nie łatwo znalezć dobrego
ginekologa, może łatwiej wśród prywatnych.
Jakie jest wasze zdanie? Jakie macie doświadczenie w tej kwestii.
    • sylka23 Re: państwowo, czy prywatnie? 06.01.06, 10:00
      No wlasnie, ja tez nie wiem jeszcze jak sie leczyc...? Z wizyta u lekarza sie
      wstrzymuje...ale niedluo bedzie ona niezbedna...
    • maga202 Re: państwowo, czy prywatnie? 06.01.06, 10:05
      Ja w pierwszej ciąży chodziłam prywatnie i nie skończyło się to dobrze. Wszyscy lekarze ze szpitala wojewódzkiego w którym po porodzie leżał mój synek, mówili ze najlepiej jest chodzic państwowo do dobrego lekarza. I teraz chodzę do niepublicznego ośrodka ale na NFZ nic nie płacę. Moja gin pracuje w szpitalu woj. w którym chcę rodzic i jestem bardzo zadowolona. dojeżdżam do tej gin 50 km ale warto.
      Pozdrawiam Magda
    • baaasiiia Re: państwowo, czy prywatnie? 06.01.06, 10:54
      Ja w każdej ciąży chodziłam prywatnie i nie wyobrażam sobie inaczej - mam
      bardzo złe doświadczenia z lekarzami "państwowymi". Zresztą w ostatniej ciąży
      chciałam zapisać się do rejonu, to powiedziano mi, że najbliższy wolny termin
      jest za ... 3 miesiące! Pani doktor przyjmuje dwa razy w tygodniu i podczas
      jednego dyżuru przyjmuje 2 ciężarne... Prywatnie to są koszty, ale zawsze był
      to lekarz ze szpitala, w którym miałam rodzić i zawsze mi to na zdrowie wyszło.
      Zresztą w ciąży, w której urodziłam martwe dziecko (w 23 tygodniu), gdyby nie
      to, że to była prywatna praktyka, nie wiem jakby sie to skończyło dla mnie. Nie
      chcę też generalizować, że wszyscy lekarze prywatni to cacy, a wszyscy
      państwowi to be, takie są moje doświadczenia.
      Pozdrawiam
      Basia
    • agabilinska2 Re: państwowo, czy prywatnie? 06.01.06, 11:01
      ja powiem tak całą ciążę /obecnie 34tc/ chodzę "państwowo", wszystkie badanka
      krew mocz itd robie na kase chorych , jedynie na usg 1i 2 poszłam prywatnie ze
      względu na jakość sprzętu na 3 ide z kolei znowu państwowo ponieważ polega ono
      na stwierdzeniu ułożenia dziecka do porodu, a do tego taki sprzet wystarczy;
      moim zdanie wszystko zalezy od lekarza ja jestem b. zadowolona wizyta zawsze
      jest długa ok 0,5h dostaje wyczerpujące odpowiedzi inie uważam by co kolwiek
      mnie omijało, jak bede drugi raz w ciąży też skorzystam z państwowej opieki
      zdrowotnej w końcu płace skaładki itd. a te wszystkie badania sa drogie ,
      pieniądze wole wydac na co innego!
      • kinga2877 Re: państwowo, czy prywatnie? 06.01.06, 11:32
        Hej.My na pierwszą wizytę, która miała po teście "potwierdzić" ciążę" byliśmy
        prywatnie(państwowo,to po prostu nie wiedziałam do kogo by tu iść), bo
        słyszałam same dobre opinie o lekarzu.Pisałam już o tym kiedyś na forum.Drogi
        ale bardzo chwalony przez pacjentki-(teraz chyba wiem dlaczego-akurat jest
        wyjatkowo przystojny i uroczy).Wizyta trwała...15 min.Nie było badania, mówiąc
        w wielkim skrócie dowiedziałam się,ze na razie to nie ma nawet co gadać o
        ciąży,bo to nigdy nic nie wiadomo.Wszystkie moje pytania były zbywane nawet
        śmiechem(nie sądze by były aż tak głupie-pytałam o przepuklinę,którą mam, o
        rozszczep podniebienia mojego brata), na zwykłym swistku papieru-zastrzegając
        się,ze to tylko do mojej informacji napisał datę porodu (obliczoną wg podanych
        przeze mnie danych).I skasował z usmiechem na ustach. Pod drzwiami kolejne 3
        pacjentki....bo pan doktor przyjmuje tylko 2 godziny.Więc po rozmowie z mężem-
        stwierdziliśmy, ze po pierwsze zwyczajnie szkoda nam pieniędzy na lekarza,
        który ma dla mnie 15 minut i ani sekundy dłużej, i uważa,że jak coś z tego
        bedzie, to dopiero wtedy warto. Zapisałam się wiec państwowo do
        przychodni,okazało się,ze jedynym lekarzem jaki ma "wolne" jest starszy pan
        doktor.Poszłam i byłam zszkowana.Pozytywnie.Wizyta trochę trwała, bo wypytał
        mnie o wszystko-zważył,zmierzył ciśnienie-wystawił zaświadczenie do pracy o
        ciąży (było to kilka dni po tamtej wizycie),dał skierowanie na USG, dostałam
        też komplet fajnych broszur i ksiazeczek o ciaży do poczytania. Teraz byłam na
        drugiej już wizycie-to samo-ważonko, ciśnienie-skierowanie na badanie krwi,
        powiedziałam o przepuklinie, następnym razem ma to obejrzeć.Generalnie jestem
        zadowolona.Odpowiada na moje pytania-nawet te banalne. Taka "stara szkoła".Ale
        jest bardzo kompetentny i robi na mnie wrazenie jego doswiadczenie-co ważne,za
        kazdym razem bez problemów(w sensie czekania) się do niego dostaję-wiadomo
        pacentki lubią młodychsmile))))))Teraz mąż mnie namawia na prywatną wizytę u
        kolejnego "sławnego" u nas ginekologa- to na moje obawy związane z
        rozszczepem.Ale zastanawiam się..smileDlatego nie ma chyba regułysmile
        • melinthe ważne pytanie!!!! 06.01.06, 13:43
          Kinga napisz proszę czy w związku z Twoimi obawami o rozszczep podniebienia
          Twój lekarz wymyślił jakiś sposób aby to wykluczyć???? Brałam leki w początku
          ciąży, które mogą powodować takie wady i trochę się boję. Zrobiłam jedynie
          testy na wady genetyczne (Zespół Downa itd.), ale w sprawie buzi mojego
          dzidziusia moge jedynie czekać aż się urodzi. Wiem, że wszystko jest dobrze, bo
          przecież musi być dobrze, ale jestem ciekawa, czy coś w tej sprawie Ci wiadomo,
          bo straciłam na początku ciąży bardzo dużo nerwów i jeszcze więcej łez...
          pozdrawiam i trzymajcie się dobrze, Ty i dzidzia.
          aga
          • zolza78 Re: ważne pytanie!!!! 06.01.06, 14:39
            melinthe, idź na USG, nawet takie 2D może wykryć, czy buzia jest OK. my na
            opisie USG połówkowego dostaliśmy szczegółowy opis naszego synka (łącznie z
            grubością ścian aorty itd.) i była tam też pozycja: twarzoczaszka (u nas
            prawidłowe). USG 3D na 100% wykryje taką wadę, pod warunkiem, że dzidziuś się
            odpowiednio ustai do zdjęcia, nasz np. akurat bawił się pępowiną przed
            nosem smile, ale wiem też, że USG 2D też się nadaje.
        • 197810241976m Re: państwowo, czy prywatnie? 18.01.06, 21:44
          A jak nazywa się ten miły starszy pan? Od dłuższego czasu wybieram się do
          ginekologa, w sumie tylko na badania, ale chciałabym, aby był to już wybór
          lekarza na dłuższą przyszłość. Z góry dziękuję za odpowiedź.
    • agatkaprz Re: państwowo, czy prywatnie? 06.01.06, 11:45
      ja chodze do przychodni państwowej gdzie przyjmuje 4 lekarzy ginekologów
      jeszcze przed zajsciem w ciążę sprawdziłam 2 z pierwszego bylam bardzo nie
      zadowolona wiec na nastepna wizyte umowiłam sie do drugiego byl
      lepszy,chodziłam do niego prawie rok, kiedy zaszłam w ciąze tez sie udałam do
      przychodni ale akurat mój lekarz byl na urlopie ja nie chciałm czekac wiec
      poszłam do trzeciego który akurat przyjmował.I to był najlepszy wybór bez
      porównania lekarz jest cudowny i dobrze ze na niego trafiłam.
    • gu_ga Re: państwowo, czy prywatnie? 06.01.06, 11:48
      Ja od początku ciąży chodzę do lekarza "państwowego" i bardzo to sobie chwalę,
      ale USG robie prywatnie (oprócz pierwszego potwierdzajacego ciążę) ze względu
      na te wszystkie bajery wink Moja lekarka ma dla mnie zawsze czas i odpowiada na
      wszystkie pytania, na wizytę mogę pzryjść w każdej chwili bez wcześniejszego
      umawiania się, badania wszystkie mam bezpłatnie i generalnie jest ok. Co prawda
      moja lekarka nie pracuje w szpitalu, w którym będę rodziła, ale tam pracuje
      zaprzyjaźniona położna wink Powodzenia.
      • katrem Re: państwowo, czy prywatnie? 06.01.06, 13:20
        Prywatnie, bo w państwowych nie wierzę.
        Szkoda tylko, że zamiast na NFZ nie można składek odprowadzać na jakieś prywatne
        kasy chorych.
    • ryshia28 Re: państwowo, czy prywatnie? 06.01.06, 13:38
      Witaj! Wiesz co, może to zabrzmi zbyt snobistycznie, ale ja preferuję przywatne
      gabinety. Przed planowaną ciążą poszłam do studencjiej przychodni (za
      darmo),aby wykonać podstawowe i niezbędne badania przed ciążą, baba nie dała mi
      żadnych skierowań,nie poleciła nic, powiedziała: "najpierw trzeba zajść, a
      potem będziemy się badać". Wszystko wykonałam prywatnie.
      W 4 tygodniu zaczełam krwawić. W desperacji pojechaliśmy do szpitala na
      Pomorzanach (Szczecin), super klinika, A jednak... Czekaliśmy na korytarzu ok 2
      godzin, zanim ktokolwiek wogóle sobie o nas przypomniał i nami zainteresował,
      potem jakas kobieta zbadała mnie ale w taki sposób, że wiłam się z bólu! Bałam
      się, że rozgniotła we mnie wszystko! KAzała czekać, bo miałam zostać przyjęta n
      obserwację, czekaliśmy kolejna godzinę, aż wreszcie przyszło kolejne babsko
      (?), które stwierdziło, że i tak juz po wszystkim, więc nie będę na darmo
      zajmować łóżka, nie chcieli mi zrobić nawet usg! Dopiero gdy maż zapłacił (w
      szpitalu!!!)
      Teraz chodzę przywatnie (fakt, drogo), ale warto, to najlepszy lekarz w
      Szczecinie, ma najdoskonalszy sprzętsmile! Przynajmniej jestem godziwie
      traktowana!
      Ale sama zdecydujesz.
      Z pozdrowieniami
      Monika
    • ania1203 Re: państwowo, czy prywatnie? 06.01.06, 13:47
      w pierwzej ciazy chodzilam panstwowo i to byl koszmar. po pierwsze pani
      ginekolog wyslala mnie na usg dopiero w 6 mies., po drugie jak poszlam z mezem
      do przychodni i siedzielismy razem w poczekalni, to go pielegniara chciala
      wywalic, twierdzac ze to poradnia dla kobiet, po trzecie w momencie gdy sie
      skonczyl stary rok i zaczal nowy, a ja w nowym poszlam na kolejna wizyte to
      zobaczylam kartke na drzwiach ze przychodnia nie podpisala kontraktu z kasa
      chorych (jeszcze wtedy) na lekarza ginekologa, bylam w 7 miesiacu,a 30 grudnia
      jeszcze bylam na wizycie i pani doktor nie mogla mi nic oczywiscie powiedziec
      no i wiele innych tego typo opowiesci. teraz chodze(31 tc.) do prywatnej
      przychodni, ktora ma kontrakt z nfz wiec nie place za wizyty, badania itp. z
      lekarza jestem bardzo zadowolona! moze dlatego ze to mezczyzna, a zawsze faceci
      sa lepszymi ginekologami, przekonalam sie chodzac wczesniej do 4 kobiet.
    • jonama Re: państwowo, czy prywatnie? 06.01.06, 14:02
      Ja do 14tc chodziłam tylko na nfz - dostałam wszystkie podstawowe badania dla
      kobiet na początku ciąży i skierowanie na usg w 11tc. Lekarz średni, ale
      ogólnie nie mam co narzekać, bez problemu zapisy i co miesiąć skierowania
      bezpłatne na mocz i morfologię, od 15 tc zpisałam się też prywatnie i obecnie
      chodzę do obu i mam 2 karty ciąży. Uważam, że lekarka prywatnie jest lepsza i
      ma usg w gabinecie w razie czego zawsze pod komórką, ale i tak dodatkowo chodzę
      na nfz, aby mieć za darmo badania które mi się słusznie należą w końcu płacę
      składki.
    • lolinka2 Re: państwowo, czy prywatnie? 06.01.06, 14:54
      dobrzy lekarze rzadko przyjmują państwowo, częściej są na oddziałach, w
      poradniach konsultacyjnych (gdzie się ewentualnie po znajomości wchodzi) i w
      swoich prywatnych gabinetach.
      • ulakoszula Re: państwowo, czy prywatnie? 06.01.06, 15:09
        Tez mam podobny dylemat. Zapisałam się do IMiD na Kasprzaka w Warszawie ale dopiero za miesiąc mnie przyjmą bo jest kolejka więc chyba nie wytrzymam i pójdę gdzieś prywatnie. A potem zobaczymy smile
        • guderianka Re: państwowo, czy prywatnie? 06.01.06, 15:24
          ja jestem ze szczecina więc nie znam lekarzy warszawskich.osobiscie od 10lat
          chodze prywatnie do tego samego ginekologa i jestem zadowolona. nie chodzi o to
          że traktuje on mnie inaczej bo mu płace (no może trochę)ale ma przede wszystkim
          czas - bo z nfz ma kilkanascie pacjentek do obsłużenia w czasie kilku godzin a
          prywatnie siedze u niego nawet 30-40minut-ma czas wszystko wyjasnic, rozrysowac
          nawet na kartce.poza tym-z nfz lekarze maja przyznane inne środki farmaceutyczne
          (żele, limit kontraktów na usg itp ) a prywatnie mają rzeczy swoje i lepsze. No
          i cena. od 10lat mój gin bierze ciagle tyle samo-40zł(za badanie i usg z
          cytologią 50zł). No i rzecz najważniejsza-nawiazuje sie specyficzna więź, moge
          do niego zadzownic na komórke o kazdej porze, spytac gdy cos sie dzieje lub mam
          obawy
    • joana.mz Re: państwowo, czy prywatnie? 06.01.06, 16:10
      Chodzę do przychodni państwowej. Jestem ze swojego lekarza b zadowolona. Gdyby
      przyjmował prywatnie też bym do niego chodziła. Tak więc nie oceniałabym
      lekarzy po tym czy mają swoje gabinety. Oprócz tego wybieram się niedługo
      prywatnie do innego, który jest ordynatorem szpitala, w którym będę rodzić, ale
      bardziej po to aby zobaczyć na kogo mogę trafić.
      Akurat w moim mieście przychodnia państwowa działa sprawnie i laboratorium
      także, nie ma kolejek jak kiedyś, wiem, że zawsze mnie lekarz przyjmie, nie ma
      niespodzianek typu: najbliższy wolny termin za 3 m-ce. Gdyby nie to to napewno
      chodziłabym prywatnie bo po prostu za bardzo cenię swój czas.
      pozdr.
Pełna wersja