Gdze rodzić? Ustka czy Lębork?

09.01.06, 12:23
Witam! Mam prośbę do Pań, które rodziły w szpitalach w Ustce badź Lęborku.
Jestem Słupczanką (od niedawna, więc mało zorientowaną) w ciąży (od 12 tyg.)
i z powodu braku porodówki w moim mieści będę rodzić w jednym z powyższych
miast. Proszę o pomoc w wyborze miejsca bardziej przychylnego młodym,
niedoświadczonym przyszłym mamom i ich maluszkom.
    • owianka Re: Gdze rodzić? Ustka czy Lębork? 09.01.06, 15:08
      Jestem wprawdzie z innego rejonu Polski, ale ostatnio czytałam to:

      kobieta.gazeta.pl/rodzicpoludzku/1,71296,3100450.html
      Przeczytaj koniecznie!!!
    • malami1001 Re: Gdze rodzić? Ustka czy Lębork? 09.01.06, 16:25
      Witamsmile Ja mieszkałam większość mego życia w Słupskusmile Powiem Ci szczerze że
      Ustka to bardzo dobry szpital(sale są bardzo ładne, z łazienkami) i przemili
      ludzie tam pracujący. no i oczywiście rodzina nie ma problemu Cię doglądać w
      szpitalusmile A co do Lęborka - mojej przyjaciółki siostra tam rodziła, bo
      koleżanaka powiedziała ze super szpital. Skończyło się na niesmaku i płaczu( a
      i ona sama panikarasmile), rodzina miała trudny dostęp do niej bo to jednak kawał
      drogi. Wybór należy do Ciebie.
      Pozdrawiam 26tc
      • wikifiki Re: Gdze rodzić? Ustka czy Lębork? 17.01.06, 01:07
        Polecałabym Ustke. W lipcu urodziłam tam przesliczną córeczke Wiktorię jestem
        zadowolona z obsługi na porodówce i później z pobytu w szpitalu.
        Jakbys chciała pogadać na ten temat to napisz do mnie . Pozdrawiam serdecznie
        • polagnes Re: Gdze rodzić? Ustka czy Lębork? 18.01.06, 12:30
          cześć!
          mam termin na 13 marca i biore pod uwagę poród w Ustce. czy mogłabyś napisać mi
          cos wiecej na temat warunków tam panujących i ogólnie o swoich wrażeniach z
          Ustki. z góry dziekuję!!!
        • dzdzownica.m Re: Gdze rodzić? Ustka czy Lębork? 18.01.06, 14:19
          Jeśli możesz, to napisz, proszę, jak dokładnie wyglądała opieka, czy przy
          porodzie ktoś Ci towarzyszył, czy musiałaś za to zapłacić, czy miałaś wpływ na
          wybór pozycji w 1. i 2. fazie porodu, czy musiałas rodzić na leżąco bądź
          półleżacej, czy możliwy byłby pord w pozycji spionizowanej albo na kolanach,
          klęcząc, czy ew. lewatywa, golenie i cięcie krocza wykonywane były za Twoją
          zgodą, czy położna rzeczywiście pomagała (może mogłabyś podać jej nazwisko),
          czy poród był przyspieszany środkami farmakologicznymi bądź innymi i czy było
          to uzasadnione względami medycznymi bdź Twoją prośbą itd. Jak wyglądała opieka
          po porodzie, jak często i jak długo mógł Was odwiedzać mąż/partner czy ktoś
          z "obsługi" pomagał Ci w tym czasie przy dzieciątku i ew. Tobie. Słyszałam, ze
          porodówka w Ustce to tak naprawdę potrójna sala z przepierzeniami, zza których
          dochodzą wyraźnie odgłosy innych porodów, a położne mają zwyczaj pokrzykiwać na
          rodzące, czy to prawda? Boże, mam naprawdę mnóstwo pytań... Napisz jak
          najwięcej. Dzięki.
          Buziak dla Twojej Córeczki. Pozdrawiam.
          • paniiwonka1 Re: Gdze rodzić? Ustka czy Lębork? 18.01.06, 14:24
            tak, koniecznie napisz wszystko co Ci sie nasunie.może o cesarkach słyszałaś
            coś dobrego? a czy ubranka dla dziecka trzeba mieć swoje? itp. przygotujemy się
            na te nasze rodzenie na prowincji.będziemy wdzięczne.
          • sandra1301 Re: Gdze rodzić? Ustka czy Lębork? 18.01.06, 23:46
            Rodziłam w Ustce w kwietniu 2005. W sumie wspominam dość dobrze, choćiaż....
            Ale od początku: najpierw leżałam kilka dni na patologii bo byłam po terminie.
            Nuda że hej, nic mi nie robili oprócz codziennego ktg. W końcu trafiłam na
            porodowy, miałam podana oksytocynę (4 godz.), która nic nie ruszyła. w
            międzyczasie słyszałam poród innej pani tuż za moją głową. W Ustce są
            przepierzenia - ścianki, wszystko słychać. Ale nikt tam na nia nie krzyczał -
            pełna kultura. Po pierwszej kroplówce miałam godzinkę spokoju. W tym czasie
            byłam w sali ćwiczeń, mogłam odpoczywać, spać albo ćwiczyć. Wzięłam prysznic.
            Dali mi drugą kroplówkę. juz po godzince zaczęły sie skurcze. Były do
            zniesienia. Potem - wiadomo coraz częściej i dłuższe. Leżałam na łóżku - miaam
            podpiętą kroplówkę i ktg. Pod sam koniec I okresu odpięto OCT i klęxczałam na
            podłodze, było lepiej. Parcie u mnie trwało 12 minut. Niunia miała 10 pkt i
            było ok. W tym miejscu chcę zaznaczyć, że pomagająca mi położna była
            rewelacyjna - Pani Jolanta Chmielewska - naprawdę bardzo mi pomagała, wszystko
            tłumaczyła, masowała szyjkę i ten jej spokój. Naprawdę chylę czoła.
            Po porodzie okazało się, że straszliwie popękałam i zszywano mnie na sali
            operacyjnej przez prawie 2 godziny w znieczuleniu podpajęczynówkowym. Potem
            czekałam jeszcze 2 godz. na sali porodowej, miałam bardzo niiskie ciśnienie,
            straciła dużo krwi. Kiedy zostałam odwieziona na salę byłąm jeszcze znieczulona
            a dziecko było w pokoju połoznych. Kiedy ustąpiło znieczulenie myślałam że
            wyzionę ducha bo czułam okropny ucisk w kiszce stolcowej. Okazało się że miałam
            włozony w pochwę wieli tampon, bo tam było chyba z 50 szwów. I tak cierpiałam
            parę godzin, wziąż bez dziecka. Przynieśli dopiero rano. Nie będę się
            rozpisywać co było dalej. Opeka poporodowa jest w porządku, tylko koszmarne są
            panie sprzatają ce bo bez pardonu ładują się do pokoju i potrafi ą obudzić
            dziecko. ja miałam problemy z karmieniem, w efekcie karmiłam butelką.
            Ale jest dobrze, nie bójcie się rodzić w Ustce, jest spoko. Czysto schludnie,
            przestronnie. Da się przezyc te parę dni. pozdrawiam
    • dzdzownica.m Re: Gdze rodzić? Ustka czy Lębork? 23.01.06, 11:31
      Gdzie rodzić? Ustka czy Lębork?
    • gania76 Re: Gdze rodzić? Ustka czy Lębork? 25.01.06, 13:09
      Nie znam Lęborka, ale Ustke bym odradzała. Rodziłam tam w sierpniu 2003.
      Najpierw trzymali mnie przez kilka dni na patologii, zupełnie niepotrzebnie, bo
      nie było lekarza, który umie obsługiwać Dopplera (byl tylko 1 na cały szpital),
      aż wypisałam się na własnie żądanie. Poród miałam wywoływany, nikt nie pytał
      mnie o zdanie, obowiązkowo też robią lewatywę. W trakcie porodu cały czas
      miałam KTG i musiałam leżeć, sala do rodzinnych była zajęta więc byłam na
      zwyczajnej porodówce i faktycznie wszystko słychać z innych porodów. No i
      spaprali ZOP (które wtedy było darmowe), założyli za dużą dawkę i w rezultacie
      nie czułam skurczów partych. Lekarz wyciskał mi dziecko z brzucha, ale nic z
      tego nie wyszło, zrobili więc vacuum ale ponieważ zwlekali, dziecko urodziło
      się niedotlenione, z 5 pkt.
      Warunki są tam dobre, jednoosobowy pokój z łazienką, muszę też pochwalic
      położne, bo naprawdę pomagają z karmieniem i innymi sprawami, świetny jest też
      personel oddziału noworodkowego (mały leżał 2 dni w cieplarce), ale lekarze
      ginekolodzy w większości tragiczni. Kobieta która ze mną leżała na patologii
      rodziła dziecko przez 10 godzin, aż wreszcie uznano, że kwalifikuje się do
      cesarki. Z tego co słyszałam, ten szpital raczej nie ma dobrych opinii.
      Na szczęście już w Słupsku nie mieszkamy, więc nie spotka mnie ten koszmar
      ponownie. Trzymam kciuki za Ciebie, nie tak dawno byłam w podobnej sytuacji.
      Pozdrawiam,
      Ania (30)
      mama Mikołaja (06.08.2003) i fasolki (wrzesień 2006)
      • idealni Re: Gdze rodzić? Ustka czy Lębork? 22.03.06, 22:01
        up
    • dzownica.m Re: Gdze rodzić? Ustka czy Lębork? 20.02.06, 15:11
      Ponawiam pytanie
      • paniiwonka1 Re: Gdze rodzić? Ustka czy Lębork? 29.03.06, 13:22
        kurcze, nikt nic nie pisze!!! w gazecie co tydzień po 10 maluszków świeżo
        urodzonych, i az dziwne, że żadna mama nic nie napomknie chociaż. ja sie
        ostatnio załamałam, bo przeczytałam, że sie w Ustce jedyne usg na porodówce
        zepsuło!!!dziewczyny, no normalnie prowincja!!!
    • m24 Re: Gdze rodzić? Ustka czy Lębork? 29.03.06, 17:40
      a ja pochodzę z Lęborka a mieszkam w Warszawie i gdyby nie było aż tak daleko
      wolalabym rodzić w Lęborku. Rok temu rodzila tam moja siostra, za nic nie
      musiala płacić, super opieka, w kazdym pokoju lazienka...a tu w Warszawie to
      dopiero jest prowincja: za pokój dwuosobowy musisz zapłacić (150zl za dobę ) i
      to jeszcze z łazienką na korytarzu sad nie wspomnę nic o porodzie rodzinnym (
      600 zl ) tak wiec ja ci polecam Lębork: czuściutko, sympatycznie itp. szkoda że
      od Warszawy tak daleko...
      • paniiwonka1 Re: Gdze rodzić? Ustka czy Lębork? 30.03.06, 09:21
        a wiesz, ja już rodziłam w krakowie i takiego obskórnego szpitala to dawno nie
        widziałam w tych czasach,ale grosza złamanego za to nie płaciłam. ale na tym
        forum to wygląda, jakby tylko z krakowa lub warszawy wszystkie internautki
        pochodziły, bo od nas nikt nie pisze na bieżąco. a z tą forsa to naprawdę jest
        korba, bo gdzieś dziewczyny pisały o kilku tysiącach przeznaczonych na
        poród... tak trochę mnie przeraziło, że owszem w Ustce czy w Lęborku ładnie
        jest, czysto, darmo itp. ale bieda ze sprzętem, i to podstawowym. i na nic
        pocieszenie, że nasze mamy i babcie bez tego rodziły...może niedługo któras
        internautka urodzi i coś napisze nowego. trzymaj sie w tej stolicy.
    • majcia2005 Re: Gdze rodzić? Ustka czy Lębork? 29.05.06, 13:21
      Witam, przypadkiem trafiłam na ten wątek... co prawda pytania jest ze stycznia,
      mamy koniec maja 2006, ale być może moja wypowiedź ułatwi podjęcie decyzji
      którejś z mam..
      Pytanie : Ustka czy Lębork przerabiałam w 2005.. i zdecydowałam się na poród w
      Ustce. Moją córeczkę urodziłam w lipcu 2005 i był to najpiękniejszy dzień w
      moim życiu. Personel szpitala w Ustce spisał się na medal, a położna która
      towarzyszyła nam (to był poród rodzinny) podczas porodu - Pani Aneta Jaworska
      zasłuzyła nawet na podwójny medal. Ta niesamowita, drobnej budowy osóbka, całą
      sobą pomagała nam urodzić dzieciątko, tego się nie da opisać, to trzeba
      przeżyć .. dzięki obecności tej osoby czułam się bezpiecznie, wiedziałam że nic
      złego nie może się zdarzyć, i mimo dotkliwego bólu porodowego, dzień w którym
      urodził się mój skarb, wspominam jako najpiękniejszy w moim życiu. Z pewnością
      nie byłby taki gdyby nie miła obsługa personelu w trakcie i po porodzie.
      Gdybym teraz miała ponownie rodzić, bez wahania wybrałabym USTKĘ. Z całą
      pewnością polecam. Acha - Bardzo ważną rolę odgrywa pozytywne nastawienie do
      porodu.., a takie mozna zdobyć uczestnicząc w zajęciach szkoły rodzenia -
      polecam szkółkę działającą przy gabinecie dr. Marka Piliszczuka w Słupsku!!!
      Może to właśnie dzięki pozytywnemu nastawieniu wchodziłam na porodówkę z
      uśmiechem na ustach???smile Pozdrawiam wszystkie grubaski!!!smile Ania
Pełna wersja