opieka na żelaznej po cc

03.03.06, 16:06
trochę się denerwuję, ponieważ będę w najbliższym czasie rodział na żelaznej
przez cc a czytałam gdzieś na forum, że opieka poporodowa u zochy to mozambik.
dziewczyny powiedzcie (a najlepiej uspokujcie) jak naprawdę wygląda tam
opieka poporodowa po cc. Bardzo zależy mi na karmieniu piersią, nie wiem
oczywiście jak się będę czuła po cc (bo któż to wie, tym bardziej że pierwszy
poród miałam sn ale zdrowie juz nie te). Czy konieczne jest wykupienie pokoju
ponadstandardowego (czego wolałabym uniknąc bo cena mnie nieco przeraziła)
tak aby ktoś ze mną tam był do pomocy czy można się zdac całkowicie na
położne. A co w nocy z dzieckiem? Jak rodziałm pierwsze dziecko (ale w innym
mieście)to pamiętam, że dzieci dziewczyn po cc były zabierane na noc. Co
wtedy z karmieniem?
Bardzoe proszę o info, bo pród tuż, tuż a ja się ciągle zastanawiam jak to
wszystko zorganizowac
    • carlascuzo Re: opieka na żelaznej po cc 03.03.06, 20:08
      ja miałam cc w 2004r i wspominam super (no poza moimi dolegliwościami
      bólowymi). Połozne przychodziły na każdy dzwonek w nocy o północy. Zawsze z
      uśmiechem i miłym słowem! Uczyły jak prawidłowo przystawiać do piersi dzidzię.
      Pionizację miałam po 8h i po tym czasie już synek został ze mną na stałe, a
      pierwsze karmienie miałam zaraz jak dowieźli mnie po operacji na salę
      poporodową dla pacjentek po cc.
      Gdyby nie to, że mnie brzuch ciągnął i chodziłam zgięta w pół to było ok
    • abc2005 Re: opieka na żelaznej po cc 03.03.06, 21:34
      Moja Droga, nie chce Cie dołować, ale moj przypadek nie nalezal do "fajnych" [
      mowiac delikatnie]. Mialam cc na Zelaznej 6 m-cy temu i moim zdaniem jak nie
      zaplacisz to nie licz ze bedziesz traktowana "po ludzku".
      W moim przypadku na samym poczatku trafilam do sali dwuosobowej [ bez
      dodatkowego oplacania - bo podobnie jak Ty chcialam zaoszczedzic]. Musialam byc
      w szpitalu 4 dni, jednak juz po 2 dniach mialam dosc poloznych ktore wprawdzie
      przychodzily na "dzwonek" ale robily to z wielkiej laski. Nawet trafila mi sie
      polozna, ktora byla wrecz bezczelna [ straszne babsko]. Moj maz po dwoch dniach
      zdecydowal ze przeniesie mnie do pokoju z podwyzszonym standardem. I o dziwo,
      zwrot akcji o 180 stopni. Masz inne polozne [ bardzo uprzejme, pomocne].Moj maz
      mogl ze mna nocowac [ byc ze mna caly czas]. Tak wiec sama widzisz ze w moim
      przypadku to naprawde bylo nieciekawie, niestety. Ale slyszam, ze inne
      dziewczyny byly lepiej traktowane.
      Moja Droga, jezeli chcesz mojej rady to albo wykup ten pokoj o podwyzszonym
      standardzie albo postaraj sie by Twoj maz/ chlopak/ ktos bliski byl z Toba caly
      czas i sie Toba opiekowal.
      Dziecko masz przy sobie juz od samego poczatku, jak tylko znajdziesz sie na sali
      po CC to przystawiaja do piersi.
      Jezeli chcialabys sie dowiedziec wiecej, to napisz do mnie na priva
      abc2005@gazeta .pl , a chetnie odpowiem na Twoje pytania/watpliwosci.
      Serdecznie Cie pozdrawiam i trzymam kciuki za Was oboje
      Monika
      • klematis003 Re: opieka na żelaznej po cc 03.03.06, 22:50
        hmm... nie brzmi to zachęcająco ale niestety chyba tego się spodziewałam (co
        jest zresztą bardzo smutne)
    • anka_32 Re: opieka na żelaznej po cc 04.03.06, 11:44
      Ja miałam cc na żelaznej miesiąc temu i byłam bardzo zadowolona. Opieka
      położnych super, duża troska o Maluszka i o mnie. Także ogromna dbałość o to,
      aby dyskomfort po operacji był jak najmniejszy (środki przeciwbólowe). Położne
      bardzo chętnie pomagały przy dziecku, pokazywały jak kąpać, przewijać, karmić,
      ubierać. Nie wykupywałam sali ponadstandardowej, nie miałam swojego lekarza,
      nie zapłaciłam ani grosza. Jakbyś chciała więcej szczegółów, pisz na priva.
      Pozdrawiam, Ania
    • lenka_style Re: opieka na żelaznej po cc 04.03.06, 14:02
      abc, to co piszesz to jest wręcz trudne do uwierzenia
      ja miałam miesiąc temu cc na żelaznej, opieka po była rewelacyjna (leżałam na
      sali trzyosobowej), położne przychodziły na każde piśnięcie, nie mówię tu nawet
      o jakichś bardziej zdecydowanych akcjach, dzięki stałemu podawaniu leków
      przeciwbólowych nie poznałam co to ból po bliźnie, no nie wiem naprawdę na co
      można narzekać w takiej sytuacji!
      naprawdę każdemu polecam ten szpital do cc (do psn też, bo najpierw był psn,
      potem cc)
      • abc2005 Re: opieka na żelaznej po cc 06.03.06, 00:00
        lenka, niestety to prawda ;-( Moze trafilam na takie niefajne "polozne"?
        niewiem. Wiem natomiast ze nigdy, przenigdy nie zdecyduje sie na drugi porod w
        tym szpitalu.
        Serdecznie Was pozdrawiam,
        M.
    • baaasiiia Re: opieka na żelaznej po cc 06.03.06, 10:42
      Witaj
      Ja miałam cc na Żelaznej w październiku 2005. Nie będę negowac opinii innych,
      bo każdy ma prawo do subiektywnych odczuć. Powiem Ci jak u mnie było, a mam
      porównanie z innymi szpitalami w Wwie (Wołoska, Karowa, Starynkiewicza).
      Leżałam na sali 3 osobowej, położne były na każde zawołanie, dosłownie na
      każde. Przychodziły pytać jak się czujemy (tak się złożyło, że trzy byłyśmy po
      cc), bez problemu dostawałyśmy środki przeciwbólowe; pełna informacja o
      dzieciach, dziecko cały czas z Tobą. Jedynie pierwsze 8 godzin po cc, kiedy
      schodzi znieczulenie, maluch pojechał na noworodki. Ale 2 godziny po miałam go
      już do karmienia - położna pokazała co i jak, pomagała dobrze ułożyć.
      Powiedziano nam, że maluchy na pewno nie zostaną dokarmione, bo jeżeli któreś
      zaczyna wyć na noworodkach, jest przywożone do mamy. Szpital nie ma butelek,
      żeby z takowej dokarmić dziecko. Co nie zmienia faktu, że jeżeli są problemy z
      laktacją, dziecko jest dożywiane - strzykawką. Powtarzam - to są moje
      subiektywne odczucia - jestem bardzo zadowolona z pobytu w tym szpitalu.
      Jeżeli coś Cię nurtuje, pisz na priva.
      Pozdrawiam
      Basia
      • klematis003 Re: opieka na żelaznej po cc 06.03.06, 11:20
        Dziewczyny wszystkim wam BARDZO dziękuję. Nie ukrywam, że po mailu abc trochę
        sie pzrestraszyłam. A może jest to warunek potwierdzający regułę? Różnie
        przecież bywa... Będe rodzic w środę lub w piątek i dzieki wam pojade tam
        spokojniejsza. Jeszcze raz bardzo dziekuję. I mam jeszcze jedno małe pytanko:
        czy szpital dysponuje własnymi koszulami po porodzie. Pamiętam swoje krwawienia
        po pierwszym porodzie i cieszyłam się ,że moge korzystac ze szpitalnych po
        swoich musiałabym mie chyba w 10 szt.
        pozdrawiam Marta
        • baaasiiia Re: opieka na żelaznej po cc 06.03.06, 11:37
          I mam jeszcze jedno małe pytanko:
          > czy szpital dysponuje własnymi koszulami po porodzie. Pamiętam swoje
          krwawienia
          >
          > po pierwszym porodzie i cieszyłam się ,że moge korzystac ze szpitalnych po
          > swoich musiałabym mie chyba w 10 szt.
          Tak, są szpitalne koszule, ale ja zużyłam tylko dwie - resztę miałam swoje.
          Chyba zresztą tak tam jest, że na cięcie i tuż po nim szpitalne, a potem już
          swoje. Ale dokładnie Ci nie powiem, bo nie interesowałam się tym dogłębnie -
          miałam swoje i już.
          Pozdrawiam
          Basia
          • lenka_style Re: opieka na żelaznej po cc 06.03.06, 13:49
            wiesz co, ale po cesarce to chyba tak potwornie się nie krwawi (??), ja zużyłam
            2 swoje koszule + jedną szpitalną , w pełni mi to starczyło
Pełna wersja