urodziłam na Żelaznej 13.03.06

28.03.06, 14:03
i jestem w ciężkim szoku. to naprawdę super szpital, z super lekarzami i
położnymi. poród zaczęłam naturalnie, ale skończył się cc. warunki socjalne
super, jedzenie nieco gorszesmile polecam wszystkim z pełną odpowiedzialnością.
jeden minus: tam jest naprawdę od groma porodów, ma się trochę wrażenie
masówki (np. chodzi ekipa i wszystkich u których jest ok z dzieckiem i z
matką pytają, czy nie chcieli by wyjść do domu. zdarza się, że dziewczyny
leżą po kilka godzin na łóżkach w korytarzu, czekając na wolne miejsce na
sali! generalnie mają problem z miejscami na położniczym, mnie po cc pierwszą
noc chcieli zostawić na OIOM-ie, bo nie było dla mnie miejsca - normalnie na
OIOM-ie leży się 2 godziny). ale generalnie jestem mega zadowolona.
    • mmalicka21 Re: urodziłam na Żelaznej 13.03.06 28.03.06, 17:29
      super tez będe rodziła na żelaznej-znaczy mam taka nadzieje ale myślę że sie uda
      i cieszę się z każdej dobrej opinii bo to uspakaja człowieka
      zycze zdrowia tobie i nowo narodzonej dzidzi
    • amoch1 Re: urodziłam na Żelaznej 13.03.06 29.03.06, 01:39
      Gratulacje!
      ja też rodziłam na Żelaznej, w pażdzierniku, było dużo kobietek ale nikt nie
      leżał na korytarzu. I też jestem baaardzo zadowolona, moje córeczka dostawała
      antybiotyk i miała żołtaczkę więc byłyśmy tam aż 6 dni ale nikt nas nie
      poganiał, wręcz przeciwnie zostałyśmmy nawet dzień dłużej bo pani doktor
      chciała się upewnić że wszystko jest OK.
      a ja nie byłam pacjentką lekarza z tamtego szpitala, nie opłacałam położnej i
      leżałam na sali dwóosobowej z łazienką...
      • moreno500 Re: urodziłam na Żelaznej 13.03.06 29.03.06, 17:17
        jak coś jest nie tak, to nie poganiali, tylko, jak było wszystko ok
    • lolinka2 Re: urodziłam na Żelaznej 13.03.06 29.03.06, 10:07
      gratuluję moreno.

      A czym karmią, ze nieco gorsze?? Bo ja mam porównanie z państwówką, gdzie w
      ogóle 75% nie idzie do ust wziąć...
      • moreno500 Re: urodziłam na Żelaznej 13.03.06 29.03.06, 17:16
        do ust to się da, ale wiesz, jak dla karmiących - niesłonesmile)))
        • onion75 Re: urodziłam na Żelaznej 13.03.06 29.03.06, 17:38
          dla mnie bylo slone w sam raz. Ale ja malo solewink

          ps. jedzenie moim zdaniem calkiem smaczne, chociaz monotonne. Oczywiscie jak
          sie jest 2-3 dni w szpitalu to rybka, ale jak ktos lezy dluzej to moze sie
          znudzic. No ale to w koncu szpital, a nie dom wczasowywink
    • natalka691 Re: urodziłam na Żelaznej 13.03.06 29.03.06, 11:04
      Gratuluję świezoupieczonej mamie Maluszka. Wszystkiego naj, naj.Pozrrawiam
    • kaeira Re: urodziłam na Żelaznej 13.03.06 29.03.06, 12:00
      No, bardzo miło. Gratuluję.

      > jeden minus: tam jest naprawdę od groma porodów, ma się trochę wrażenie
      > masówki (np. chodzi ekipa i wszystkich u których jest ok z dzieckiem i z
      > matką pytają, czy nie chcieli by wyjść do domu.

      To mi się akurat wydaje w porządku. W koncu czesto naprawde nie ma żadnych
      wskazań, żeby siedzieć w szpitalu, a niektóre kobiety chcą byc w domu jak
      najszybciej.
      • moreno500 Re: urodziłam na Żelaznej 13.03.06 29.03.06, 17:15
        pewnie, że tak, ale naprawdę przerób duży - bo dużo chętnych. także starają się
        brać każdego, mimo, że miejsc mało.
        • laminja Re: urodziłam na Żelaznej 13.03.06 29.03.06, 18:06
          bo i tak źle i tak niedobrze... Jak odsyłają to jest źle, jak jest ciasno też
          niedobrze. A ilości miejsc niestety zwiększyć się nie da, więc zawsze coś
          będzie kosztem czegoś innego sad
          • moreno500 Re: urodziłam na Żelaznej 13.03.06 30.03.06, 12:14
            tak jest ok, chodzi mi tylko o to, że chyba naprawdę niezbyt często muszą
            odsyłać, skoro tyle osób tam się przewija. fabryka! ale nie czuć tego w
            podejściu personelu, także chyba wszystko ok.
            • laminja Re: urodziłam na Żelaznej 13.03.06 30.03.06, 12:22
              ilość porodów na Żelaznej zestawiona z ilością porodów w innych szpitalach
              (często sporo większych) wyraźnie pokazuje, że odsyłają tylko kiedy nie mają
              innego wyjścia. Niestety im więcej pacjentek tym mniej czasu dla każdej z nich
              ma personel medyczny - z tym trzeba się liczyć.
              • moreno500 Re: urodziłam na Żelaznej 13.03.06 30.03.06, 17:03
                e, pod tym względem było ok, położne czasu miały dla każdej wystarczająco,
                trochę tylko goniła w piętkę pani pediatrasmile bo oczywiście każda z nas miała
                milion pytań. ale naprawdę pod tym względem nie można powiedzeć złego słowa,
                ilością położnych byłam wręcz zdziwiona.
    • monfil Re: urodziłam na Żelaznej 13.03.06 29.03.06, 19:58
      witam
      rodzilam na zelaznej dwa razy, dwukrotnie cesarka.Ostatni raz w zeszlym
      roku.Zgadzam się z dobrymi opiniami.Sala dwuosobowa (rodzilam "panstwowo" bez
      zadnych oplat),pielegniarki mile,dziecko na 1-a dobe zabieraja jak się nie ma
      siły.Na sali sporo rzeczy do pielegnacji niemowląt, az mnie to zaskoczylo.Miałam
      duzo pokarmu,wszystko po mnie ciurkiem lecialo,bez problemu dostawalam nową
      koszule ile razy chcialam i posciel tez na zyczenie.Jednym minusem wg mnie to
      jest jakas chora obsesja na temat karmienia naturalnego.Nie ma szans dokarmiania
      dziecka nawet jesli matka nie ma pokarmu.Bylam swiadkiem jak dziecko 3 doby nic
      nie jadlo,bo czekali az matka dostanie pokarm...chore to trochę nie?
      Z tym przyjmowaniem kazdego tez sie nie zgadzam, wg mnie trzeba wczesniej leczyc
      sie u jakiegos lekarza z tego szpitala zeby nie miec problemu z miejscem.
      Na korytarzu w kazdym razie nikt nie lezal.
      Ogolnie poprawa od poprzedniego porodu 6 lat temu
      • agahubik Re: urodziłam na Żelaznej 13.03.06 30.03.06, 14:23
        w maju urodzi nam się drugi łobuziaksmile, ale ten poród będzie musiał się odbyć
        przez cc (wskazania - po poważnej operacji oka). Czy moge prosić Cię o
        instrukcje jaka jest procedura wykonania cc na Żelaznej. Jak wygląda cięcie i
        czy rzeczywiście jak niektórzy szew wygląda jak "falbanka"? Z góry dziękuję i
        pozdrawiam.
        Aga
        • moreno500 Re: urodziłam na Żelaznej 13.03.06 30.03.06, 17:10
          nie wiem, o co chodzi z tą falbanką. mój szew to jak stwierdziła pani
          doktor "uśmiech" - bo ma taki półokrągły kształt. szew mam bardzo nisko, już na
          linii włosów łonowych, więc nawet w skąpym bikini mogę się pokazać. obowiązkowo
          po cc wstaje się po 8 godzinah, podają leki, więc nie jest to problem. cewnik
          wyjmują po 7 godzinach, więc też fajnie. generalnie jest bardzo ok, nie ma się
          czego obawiać. po cc trzymają w szpitalu 4 dni. nie wiem, co jeszcze byś
          chciała wiedzieć. chyba poleciłabym wziąć chociaż na jedną dobę salę
          jednoosobową - tam może z Tobą zostać partner, nie zabierają dziecka. ja tak
          zrobiłam i byliśmy bardzo zadowoleni.
          • agahubik Re: do Moreno500 30.03.06, 22:02
            a czy mogę prosić o info jaka jest procedura przyjęcia do cc? Z kim, kiedy i
            gdzie się umawiać? A jak się umówię, to czy mogą mnie nie przyjąć?
            • moreno500 Re: do Moreno500 09.04.06, 20:48
              ja miałam nieplanowane...
        • anette72 Re: urodziłam na Żelaznej 13.03.06 11.04.06, 18:23
          do agahubik, ja miałam cesarkę ponad 2 miesiace temu na Żelaznej. Bez lekarza
          prowadzącego, bez problemu, ze wskazań medycznym. Opieka poporodowa SUPER.
          Ale szew BARDZO BRZYDKI,- nie "kosmetyczny" - czyli cienka kreska, ale coś w
          rodzaju "drabinki". Na domiar złego dość wysoko i krzywy - po jednej stronie
          dłuższe i wyższe cięcie, niż po drugiej(zmierzyłam centymetrem, róznica ponad
          0,5 cm - widać gołym okiem). Sprawia też wrażenie, że krzywo zszyto wewnątrz -
          brzuch układa sie wyraźnie asymetrycznie. NIe jest to kwestia np. otyłości, bo
          bardzo szybko wróciłam do wagi sprzed ciąży, a w pasie mam teraz 66 cm. Dodam,
          że cięła mnie dr Kurczuk-Powolny, z dyżuru.
          Mam nadzieję, że trafisz lepiej.
    • lenka_style Re: urodziłam na Żelaznej 13.03.06 29.03.06, 20:17
      rodziłam też na żelaznej i pocieszę wszystkie spanikowane, że z tym brakiem
      miejsc i leżeniem na korytarzu to zależy jak traficie
      jak ja przyjechałam do porodu, to oprócz nas była jedna para smile
      a po kilku godzinach zrobił się nagle tłok
      więc to wszystko zależy od farta
    • siegfriedswaelderin Re: urodziłam na Żelaznej 13.03.06 :))) 31.03.06, 01:57
      Witam,

      Moj list jest absolutnie niemerytoryczny ;>
      13 marca obchodzilam "oczko", tj. 21 urodziny.
      Pozdrowienia dla Ciebie i dzieciecia smile))
      • moreno500 Re: urodziłam na Żelaznej 13.03.06 :))) 09.04.06, 20:49
        dziękujemy! i wszystkiego najlepszego!
    • kasiap1981 Re: urodziłam na Żelaznej 13.03.06 31.03.06, 09:32
      Gratulujemy,
      Ja też rodziłam na Żelaznej (pierwsze dziecko) i mam super miłe wspomnienia z
      porodu dalekie od różnych koszmarnych opowieści, które się słyszy. Opieka
      fachowa, warunki b.dobre (sale z łazienkami), jedzenie jak jedzenie wink. ale cóż
      się dziwić- generalnie każda pacjentka zostawia tam co najmniej 1300zł.
      Rodziłam latem, ale nikt na korytarzu nie leżał. B.polecam.

      • dodkowska jak to jest 09.04.06, 21:57
        a jak wyglada cc noi porod naturalny ana zelaznej ja slyszalam ze oni chca miec
        tylko naturalne porody i trzymaja matke do konca choc moze byc jakies
        zagrozanie i ze dopiero w ostatniej chwili robia cc a ja mam lozysko nisko na
        scianie przedniej fakt jestem w 25 tygodniu oprocz tego patrzylam na szp[ital
        bielanski i na inflancka doradzcie
        • amwaw Re: jak to jest 10.04.06, 15:03
          Jedna rada- nie słuchaj opowiadań ludzi którzy tam nie rodzili albo rodzili
          wiele lat temu.
          Jeżeli znajdziesz z ostatnich lat choć jeden post sugerujący, że odwlekano
          cesarkę na Żelaznej to się naprawde zdziwie.
          Na Żelaznej nie ma najmniejszego problemu z cesarką kiedy jest potrzebna. Jeżeli
          po kilku godzinach nie ma postępu akcji robią cesarkę, jak spada tętno
          natychmiast wiozą na salę itp itd
          Generalnie na Żelaznej warunki są wręcz luksusowe, jest wspaniała opieka,
          świetni lekarze-od wejścia czujesz się jak w prywatnej klinice-powie to każdy
          kto tam rodził.Inną stroną medalu jest to, że jest to szpital kameralny, w
          porównaniu do innych wręcz malutki(bodajże 6 jedynek-płatnych i 2
          dwójki-bezpłatne), a chętnych jest bardzo dużo. Powoduje to, że naprawde trudno
          się tam dostać.
          Poszukaj wątków kobiet które rodziły na Żelaznej- nie potrzeba większej reklamy.
          powodzenia
    • mimi3211 Re: urodziłam na Żelaznej 13.03.06 11.04.06, 15:38
      a jak jest z opieka nad dzieckiem? w razie gdy cos jest nie tak? ja z pierwszym
      miałam problemy , bo mała miała zapalenie płuc i lezała w
      inkubatorze...Rodziłam we Wrocławiu , a teraz bede w św. Zofii ( we wrzesniu)
      Napis prosze jesli wiesz jak tam jest pod tym względem.Pozdrowionka wielkie
      • ledzeppelin3 Re: urodziłam na Żelaznej 13.03.06 12.04.06, 14:41
        Moje dziecko miało cień zagrożenia cytomegalią i przebadano mi ją na wszystkie
        strony, opieka nad dzieckiem była o niebo lepsza, niż nad pierwszą córką na
        osławionej Karowej. Żelazna jest doskonałym szpitalem i pod względem opieki nad
        matką, i nad dzieckiem. Polecam ją z całego serca. Karowa, na której rodziłam
        pierwszą córkę, nie dorasta jej do pięt.
Pełna wersja