msren 06.04.06, 09:40 Dziewczyny, za kilka miesięcy będę musiała podjąć decyzję o wyborze szpitala... Chciałabym poznać Wasze opinie na temat porodów w olsztyńskich szpitalach. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
bela80 Re: Szpital w Olsztynie? 06.04.06, 10:45 Wita serdecznie ja rodziłam w szpitalu miejskim i było naprawde cudownie. miła i spokojna atmosfera, duża opieka na prawde czułam się bezpiecznie i wiedziałam żę jesteśmy w dobrych rękach. polecam ten szpital i pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
marta308 Re: Szpital w Olsztynie? 12.04.06, 10:33 Ja pierwsze dziecko rodzilam w miejskim i wszystko bylo ok.Natomiast w poprzednim roku rodzilam w wojewodzkim i uwazam,ze duzo lepsza opieka.Maly nie obrocil sie w brzuszku i lekarz z miejskiego kazal mi przyjsc na obracanie.O cesarce nie bylo nawet mowy.A lekarz z wojewodzkiego powiedzial,ze to niebezpieczne dla dziecka i nakazal cesarke.Miejski broni sie od cesarek,a w wojewodzkim nie mecza kobiet.Polecam wojewodzki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
magda828 Re: Szpital w Olsztynie? 13.04.06, 11:56 witam serdecznie w listopadzie rodzilam w wojewodzkim i jestem bardzo zadowolana z opieki i nademna podczas porodu i nad dzieckiem od samego poczatku super polozne i lekarze polecam wojewodzki Odpowiedz Link Zgłoś
magda828 Re: Szpital w Olsztynie? 13.04.06, 12:00 w listopadzie rodzilam wwojewodzkim jeste bardz zadowolona z opieki nademna i nad dzieckiem od samego poczatku maja dobry sprzet super polozne i lekarze polecam Odpowiedz Link Zgłoś
gaya73 Re: Szpital w Olsztynie? 13.04.06, 19:14 Witam. Ja chodzę do Przybyłowicza ale nie wiem czy akurat trafie na jego dyżur z porodem. Który lekarz jeszcze jest dobry? Odpowiedz Link Zgłoś
marta308 Re: Szpital w Olsztynie? 15.04.06, 15:03 Ja tez chodzilam do dr Przybylowicza,uwazam,ze jest najlepszy.Mialam zaplanowana cesarke,ale on w tym czasie byl na urlopie <sierpien>.Zanim wyjeczal,wszystko dopjal na ostatni guzik.Jestes pod dobra opieka. Odpowiedz Link Zgłoś
gaya73 do marta308 20.04.06, 12:47 A który lekarz robił cesarkę za Przybyłowicza? I czy musiałaś za to dodatkowo zapłacić? I jaką położną najbardziej polecasz. Pytam się bo u mnie niedawno wykryli niedoczynność tarczycy. Z uwagi na to, że nie była leczona istnieje duże ryzyko urodzenia upośledzenego dziecka. Poza tym mam ułożenie pośladkowe i jak dziecko się nie przekręci to też grozi mi cesarka. Nikt mi też nie zagwarantuje, że Przybyłowicz będzie miał dyzur akurat w dniu w którym zaczenie sie poród. Bardzo się boję Pozdrawiam gaya Odpowiedz Link Zgłoś
marta308 Re: Szpital w Olsztynie? 24.04.06, 22:15 Przepraszm,ze dopiero odpisuje,ale nie bylo mnie.Musiszporozmawiac z Przybylowiczem konkretnie.Ja osobiscie nie placilam nic,chociaz na ostatniej wizycie przed porodem powiedzialam,ze chce,aby on mi robil ciecie,ze zdaje sobie sprawe,ze sa to dodatkowe koszta.A on mi powiedzial,ze wyjezdza,bo ma urlop.Powiedzial,ze nikt mi krzywdy nie zrobi,ze sa tam doswiadczeni lekarze.Powiedz mu ze sie bardzo boisz.MOja kumpela zaplacila za ciecie 1000zl.Pomimo,ze wszystko bylo ok,powiedziala mu,ze nie chce rodzic naturalnie,ze sie boi.Jesli dziecko nie obroci sie,to na bank bedziesz miala cesarke.Nie boj sie,wszystko bedzie ok.Cesarke robil mi Wankowicz <chyba dobrze pamietam>.Poloznej prywatnie nie mialam,uwazam,ze bez sensu.Bardzo dobrze sie mna opiekowaly siostry pozniej i to jest bardzo wazne.Moj maz na kazda zmiane kupowal kawke i ciasto dla siostr,poprosil o opieke nad zona i bylo ok.Zagladaly do mnie bardzo czesto,mialam sale jednoosobowa,komfort,cisza i spokoj.Jak masz pytania,to pisz,chetnie odpowiem.Trzymaj sie!Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
gaya73 Re: Szpital w Olsztynie? 27.04.06, 19:54 Dzięki za informację. 10 maja idę na wizytę do Przybyłowicza to z nim pogadam. Jak czuję to dziecko nadal się nie przekręciło ale do porodu mam jeszcze dwa miesiące więc kto wie. Ja już miałam cesarkę wcześniej z uwagi na to że moja pierwsza córka też pośladkami pchała się na świat. Miałam ją w wojewódzkim i nie miło wspominam. Mam szew od pempka w dół, bardzo brzydko zszyty, więc kolejne cięcie będzie w tym samym miejscu. Ciekawe czy mogliby usunąć tą stara bliznę? Powiedz mi a jakie miałaś znieczulenie? Całościowe czy zewnątrzoponowe? I czy miałaś dziecko zaraz przy sobie po cesarce czy tylko do karmienia je przynosili? Pozdrawiam gaya Odpowiedz Link Zgłoś
marta308 Re: Szpital w Olsztynie? 27.04.06, 23:00 Mialam znieczulenie zewnatrzoponowe,zastrzyk w kregoslup i juz zaraz dolu nie czulam.Zastrzyk malo bolesny,myslalam ze gorzej.Szef mam poziomy,nie jest zbyt duzy.Ale Tobie pewnie beda cieli w tym samym miejscu.Ja jak bylam w 7 msc,to chodzilam do innego lekarza,ze szpitala miejskiego <Krasucki> i on skierowal mnie na obracanie dziecka.Nic mi o tym nie powiedzial,co to jest,jak to sie robi itd.Powiedzial,ze wyjezdza,ze go nie bedzie,po prostu idiota.Wtedy przestraszylam sie i wszyscy radzili mi do przybylowicza,a on zupelnie inaczej ze mna rozmawial.Powiedzial,ze bedzie cesarka i juz,ze teraz nie obraca sie dziecka.Ja jestam b.zadowolona z wojewodzkiego.Po porodzie malego tylko mi pokazali,a pozniej przyniesli mi na troche do cycka.Cala dobe po porodzie lezalam na wznak,wiec malego rzadko mi przynosili.Ale w drugiej dobie juz mi go zostawili.Ciezko bylo bo bolal brzuch,ale jakos dalam rade.Przy cesarce byl ze mna maz.Siedzial kolo mnie i to on pierwszy zobaczyl synka.Z godzine przed porodem zapytalam lekarza <tego co mi robil cesarke> czy maz moze byc i pozwolil.Jak cos jeszcze chcesz wiedziec,to pytaj.pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
marta308 Re: Szpital w Olsztynie? 27.04.06, 23:02 Daj znac po wizycie u lekarza,jestem ciekawa,co Ci powie. Odpowiedz Link Zgłoś
gaya73 do marta308 28.04.06, 19:02 Dzięki serdeczne za informację. Jak będę po wizycie to kliknę. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
msren Re: Szpital w Olsztynie? 05.06.06, 20:42 Dziewczyny, czy slyszalyscie o szpitalu ktory umozliwia porod w wodzie? Chodzi mi o Olsztn i okolice... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
gaya73 Re: Szpital w Olsztynie? 08.06.06, 13:20 Osobiście nie słyszałam o takim szpitalu. Wiem że w wojewódzkim w jednej z sal jest wanna ale chyba nie można w niej pozostać do końca i rodzić lecz tylko relaksować się w trakcie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
marta308 Re: Szpital w Olsztynie? 08.06.06, 22:11 Tez nie slyszalam. Pierwsze dziecko rodzilam w miejskim , siedzialam w wannie bardzo dlugo , ale pare minut przed porodem polozna zbadala mnie i kazala wyjsc z wanny . Gayu , co u Ciebie ? Jak sie czujesz ? Wszystko ok ? Odpowiedz Link Zgłoś
gaya73 do marta308 09.06.06, 09:29 Pod koniec maja leżałam w szpitalu bo miałam zagrażający poród przedwczesny. Dostałam zastrzyki na rozwój płuc dziecka ale na szczęście udało się poród wyhamować. Teraz leżę w łóżku w domku, mam dużo odpoczywać i oszczędzać się a może dotrwam do końca. Po tych sterydach na rozwój płuc dzidziusia mój brzuch rośnie w zastraszającym tempie i niedługo będzie mnie łatwiej przeskoczyć niż obejść . W tamtym tygodniu byłam u Przybyłowicza umawiać się na cesarkę ale mój dzidziuś zrobił niespodziankę i odwrócił się główką na dół. Teraz nie pozostaje nic innego jak czekac aż postanowi przyjść na świat. Oby tylko jeszcze w czerwcu bo w lipcu Przybyłowicz wybywa na urlop. Pozdrawiam ciepło Odpowiedz Link Zgłoś
msren Re: do marta308 09.06.06, 11:31 Gaya, trzymam kciuki aby dzidzia przyszla na swiat we wlasciwym terminie. Ciesze sie, ze lekarze powstrzymali przedwczesny porod. Mam nadzieje, ze wszystko sie dobrze skonczy Co do szpitali i porodow w wodzie, strasznie mi przykro, ze nie ma mozliwosci rodzenia w wodzie, bo woda to moj zywiol, no i balabym sie mniej porodu. Pozdrawiam serdecznie Renata 17 tc. Odpowiedz Link Zgłoś
marta308 Re: Szpital w Olsztynie? 09.06.06, 21:15 Gayu , zycze Ci szczesliwego porodu i niech odbedzie sie w terminie . Bedziesz mniej zestresowana wiedzac , ze Przybylowicz jest na miejscu . Wszystko bedzie dobrze , zobaczysz . Tego zycze Ci z calego serducha. A dzidzius naprawde zrobil niezla niespodzianke !!! Mysle o Was cieplutko !!! Trzymajcie sie !!! Odpowiedz Link Zgłoś
gaya73 do marta308 17.07.06, 13:31 Wiatm ciepło. 11 lipca urodziłam synka . Przed końcem ciąży leżałam na patologii w wojewódzkim. Czekali z porodem, aż samoistnie sie rozpocznie chociaż na ktg rysowały się spadki tętna, pojawiła się niewydolność łożyska i małowodzie. Ponieważ nie było Przybyłowicza nikt mną się nie interesował. zaczęłam męczyć Lipińską i 11 lipca o 22:00 zabrała mnie na próbę oxycytynową. Po czwartm skurczu zanikło tętno dziecka i expresem wylądowałam na stole operacyjnym, nawet mąż nie zdążył dojechać. Okazało się, że wody były już bardzi zielone, a synek jest cały poowijany pępowiną iniewydolny oddechowo. Na szczęście w porę zrobili mi cesarkę. Po 2,5 dniach wypisali mnie do domu bo maja taki zawalenie na oddziale i wcale nie przejmowali się, że jestem po drugiej cesarce. Na szczęscie czuję się dobrze a wczoraj byłam na zdjęciu szwów i wszystko jest ok. Mój synek jest śliczny i taki kochany więc juz nie mam żalu do szpitala. Pozdrawiam Cię serdecznie od siebie i od niego. Odpowiedz Link Zgłoś