Urodziłam w szp. Orłowskiego na Czerniakowskiej

07.04.06, 17:28
30 marca urodziłam w szpitalu im. Orłowskiego na ul. CZerniakowskiej w
Warszawie. Jestem bardzo zadowolona z porodu. Nie opłacałam żadnej położnej,
ale trafiłam akurat na Justynę Kaniewską - naprawdę rewelacyjną kobietę,
która bardzo mi pomogła. Dzięki niej wszystko przebiegło sprawnie i szybko i
obyło się nawet bez znieczulenia. Poza tym, co dla mnie bardzo ważne, udało
mi się urodzić siłami natury, mimo, że poprzedni poród zakończył się
cesarskim cięciem. Dzięki wsparciu położnej uwierzyłam, że teraz uda się bez
cięcia i udało się.
Oprócz niej pomagała mi też studentka - bardzo zaangażowana, niestety, nie
pamiętam nazwiska. Cały personel był bardzo miły i uśmiechnięty. Wspominam
ich bardzo ciepło.
Opieka nad noworodkami bardzo dobra, w pierwszej dobie mama może oddać
dziecko na oddział noworodków, żeby trochę odpocząć po porodzie. Dziecko
zostanie przyprowadzone na karmienie.
Minusy tego szpitala to: brak łazienek w pokojach (są tylko w salach
jednoosobowych płatnych), ale nigdy nie było kolejek do wc czy prysznica.
Poza tym w salach jest duszno, brakuje klimatyzacji.
Pierwsze dziecko rodziłam na Karowej i tam to była fabryka. Na
Czerniakowskiej jest kameralnie i spokojnie.
Polecam!
    • martitka.martitka Re: Urodziłam w szp. Orłowskiego na Czerniakowski 08.04.06, 12:04
      Nawet nie wiesz jak sie ciesze, ze tak dobra opinie wystawilas temu
      szpitalowi wink Ja wlasnie jestem w 37 tyg i tez zamierzam tam rodzic.
      Uczeszczalam z mezem do ich szkoly rodzenia i musze przyznac, ze po tej szkole
      jakos tak dobrze jestem nastawiona do tego szpitala. Poloznej rowniez nie mam,
      natomiast bedziemy miec porod rodzinny i ja prawdopodobnie zdecyduje sie na
      znieczulenie.
      A jesli chodzi o Karowa, to moja siostra tam rodzila i mowi na ten szpital
      rzeznia, odradzala mi od samego poczatku.

      Pozdrawiam i gratuluje maluszka wink

      I jeszcze jak znajdziesz chwilke to napisz jak dlugo po porodzie trzymaja w tym
      szpitalu, bo przyznam, ze nidgy nie bylam w szpitalu i chcialabym wyjsc jak
      najszybciej.
      • malgoska4 Re: Urodziłam w szp. Orłowskiego na Czerniakowski 08.04.06, 16:49
        Wypuszczają ze szpitala po skończonej trzeciej dobie od porodu, ale jeśli
        wszystko jest w porządku, to mogą nawet trochę wcześniej.
    • gosia_grabosia Re: Urodziłam w szp. Orłowskiego na Czerniakowski 09.04.06, 15:08
      no faktycznie Pani Justyna to skarb smile

      a czy tą studentką nie była przypadkiem Iza??

      Z nimi włąśnie ja rodziła mw styczniu (no i z mężem oczywiście smile) i tez byłam
      baaardzo zadowolona, o czym już tu pisałam.

      Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego Tobie i Dzidziusiowi
      • agnes744 Re: Urodziłam w szp. Orłowskiego na Czerniakowski 09.04.06, 17:54
        Dziewczyny tak sie ciesze,ze tak opisalyscie ten szpital.Ja co prawda rodze
        dopiero we wrzesniu,ale prawie 5 lat temu tam urodzilam coreczke i bylo w
        porzadku.Nie pamietam co prawda nazwisk,ale polozne byly super i lekarze
        neonatolodzy tez.Bylam bardzo zadowolona i ja i maz(ktory byl ze mna-
        nieodplatnie).Teraz bede brala po raz kolejny pod uwage ten szpital,choc mam
        pod "bokiem" Żelazna.Pozdrawiam.Agnieszka
    • agnes_r1 Re: Urodziłam w szp. Orłowskiego na Czerniakowski 10.04.06, 11:13
      w zeszłym roku urodziłam synka, Z powodu braku miejsc w innym szpitalu
      trafiliśmy z Mężem na Czerniakowską i do dziś nie żałuję, że tak się stało.
      Poród przebiagał sprawnie, położna super (wspomniana Justyna Kaniewska), również
      obyło się bez znieczulenia. Nie sądziłam, że podczas porodu będę żartować z
      lekarzami...Z opieki nad dzieckiem i mną też byłam zadowolona, na wszystkie
      pytania udzielano mi wyczerpujących odpowiedzi.Położna laktacyjna przychodziła w
      ciągu dnia i pytała o ewentualne problemy z karmieniem, piersiami, itp. W dniu
      wypisu wiedziałam, co w pierwszym miesiącu mogę jeść a czego nie, jak
      pielęgnować pępek Maleństwa i obchodzić się ze sobą, na co zwrócić uwagę, co
      powinno mnie zaniepokoić. Lekarz dostępny pod telefonem ( w razie czego). Jedyna
      rzecz do jakiej mogę się przyczepić to brak klimatyzacji (rodziłam 31 lipca więc
      nie było zbyt fajnie, pomimo otwartych okien), przydałyby się łazienki w
      pokojach, ale to są drobiazgi.
      Gorąco polecam!
    • kleo881 Re: Urodziłam w szp. Orłowskiego na Czerniakowski 13.04.06, 09:20
      Gratuluje z całego serca wink
      Też zamierzam rodzić w tym szpitalu. Mam jedno pytanie, czy rodziłaś na sali
      ogólnej i nie ma problemu z obecnością męża, czy na tej jednoosobowej?
Pełna wersja