Próba obrotu dziecka na Madalińskiego!

25.04.06, 12:19
Witam. W 39 tc mam położenie miednicowe i skierowanie od lekarza prowadzącego
na cc. Zgłosiłam się na Madalińskiego, a tam zaproponowano mi, mimo wszystko
poród naturalny ale po próbie zewnętrznego obracania płodu. Jakie macie
opinie na temat takiej praktyki.
Ja nie mam raczej zaufania. Jak patrzę na swój twardy brzuszek, gdzie jak
Mały się wypycha to wszystko widać, co oznacza, że ma mało miejsca i pomyślę,
że lekarz miałby go zewnętrznie uciskac i na siłę obracać to aż mnie ciarki
przechodzą. Przecież to Maleństwo jest takie kruche i skoro się nie obróciło
to znaczy, że ma mało miejsca, albo pępowinę za krótką. Prosze o opinie.
Dziękuję.
    • kari34 Re: Próba obrotu dziecka na Madalińskiego! 25.04.06, 13:06
      Absolutnie się nie zgadzaj!!! Mojej siostrze próbowali obrócić dziecko i źle się
      to skończyło, mała się nie obruciła bo zaplątała się w pępowinę, i tak musieli
      zrobić cc bo tętno zanikało. Malutka dostała 3 pkt Apgar a siostra dostała
      krwotoku. Znajomi namawiali, żeby skarżyć szpital, ale nikt nie miał na to siły.
      Dziwię się, że jeszcze ktoś stosuje te średniowieczne praktyki.
      • mika77ka Re: Próba obrotu dziecka na Madalińskiego! 25.04.06, 13:29
        Jeśli nie masz nic przeciwko cesarce, to niech dadzą dzidzi spokój. Zawsze
        istnieje ryzyko dla dziecka przy obracaniu, przy cesarce ryzyko jest znikome.
        Ja osobiście na takie praktyki nie zgodziłabym się. I tak nie masz pewności, że
        poród zaczęty sn nie skończy się cc. Polecam i namawiam na cc. Pozdrawiam.
        • mamamarcysi Re: Próba obrotu dziecka na Madalińskiego! 25.04.06, 14:39
          witaj,
          ja miałam robiony obrót 2 lata temu na żelaznej. Miałam go w 37 tyg.
          Tego nie robi się przez twardy brzuch. Podaje się leki zwiotczające
          (dzidziusiowi podobno nie zagrażają), i wtedt mięknie brzuszek, a dzidzię da
          się fajnie wyczuć rękami. U mnie wszystko poszło świetnie, ale oczywiście cały
          czas było podłączone usg i ktg. Sala i zespoł na cesarkę też był gotowy
          "w razie czego".
          Moją córeczkę ponosiłam jeszcze prawie miesiąc, i urodziła się zdrowa i piękna!
          A zdecydowałam się na obrót, bo bardziej bałam się operacji, jaką jest przecież
          cesarka.
          Pozdrawiam!
    • marek.k72 Re: Próba obrotu dziecka na Madalińskiego! 25.04.06, 19:59
      A kto jest tym lekarzem prowadzącym? Bo naszym był ordynator Adamowicz. I tak
      nam doradzał, że dziecko leży na cmentarzu.
      • agz_home Re: Próba obrotu dziecka na Madalińskiego! 26.04.06, 11:20
        Bardzo Wam współczuję.
        Z ordynatorem Adamowiczem miałam mieć konsultacje, ale gdzies biegł i
        konsultowała (i namawiała mnie do obrotu)jakaś lekarka jego zastępująca. A moim
        lekarzem prowadzącym, który od razu nastawił mnie na cc jest gin z Damiana, ale
        ze względu na olbrzymie koszty i "różne" opinie na temat tamtego szpitala
        szukałam innego miejsca. Pozdrawiam. Aga
        • oladidi Re: Próba obrotu dziecka na Madalińskiego! 26.04.06, 15:45
          ta zastępująca jego lekarka to chyba dr Jezierska czy jakoś tak, mi odrazu
          powiedziała ze ona jest za porodami naturalnymi a że dziecko waży około 4500g
          to nei ma czym się martwić. Powywoływać poród przez tydzień i wyjdzie. I tak
          się zakończyło cesarką.Po tygodniu wywoływan i 2.5godzinach parcia. NA obrót
          dziecka bym się nie zgodziła.
    • magnolia59 Re: Próba obrotu dziecka na Madalińskiego! 25.04.06, 20:45
      Chodze na szkołe rodzenia na Mdalinskiego. Na pierwszym spotkaniu lekarz
      położnik mówił, ze oni sa raczej przeciwniu obracaniu. W tym szpitau jest tylko
      jeden lekarz, który ise tego podemuje i jemu to wychodzi (nawiska nie podał),
      ale zawsze jest to decyzja kobiety i nigdy sie do tego nie zmusza On sam napewno
      by nie odwracal tylko cial, jesli zaczyna sie porod. Ael fakt, ze na zimno do
      rozpoczecia porodu ciac cie nie beda chcieli, bo zawsze ejst szansa, ze dziecko
      sie odwroci 5 minut przed pierwszym skurczem.
    • edyta.23 Re: Próba obrotu dziecka na Madalińskiego! 25.04.06, 21:15

      Nigdy w życiu bym się na to zgodziła!
      Na Twoim miejscu zmieniłabym szpital!

      Zawsze myślałam, że takie coś wykonuje się w ostateczności, w nagłych
      przypadkach, a nie tak po prostu
    • margonik Re: Próba obrotu dziecka na Madalińskiego! 26.04.06, 15:54
      Dowiedz sie, kto ewentualnie miałby dziecko obracać. Później poszukaj opini o
      tym lekarzu. Jest niewielu, którzy potrafią to robić. Jeśli lekarz ma w tym
      dużą praktykę, to myślę że można się zdecydować, ale na pewno nie oddając się w
      ręce przypadkowego lekarza.

      Coś takiego robi się pod stałym nadzorem (USG, KTG) i w pełnej gotowości do
      cesarki. Większość lekarzy woli od razu cesarkę, bo wówczas operację można
      wykonać spokojniej, niż w sytuacji nieudanego obrotu, gdy tętno dzidziusia
      spada.

      Ja nie wykluczałabym obrotu, ale zdecydowanie chciałabym wiedzieć, kto ma go
      robić - czy można mieć do tej osoby zaufanie.
      • agz_home Re: Próba obrotu dziecka na Madalińskiego! 26.04.06, 17:45
        To rzeczywiście robi jakiś konkretny lekarz, podobno "magik" w tych sprawach,
        ale ja bym wolała, żeby tej magii moje dziecko nie doświadczało.
        Ponadto nawet jak poznam nazwisko, to opinie na forum nie sprawią, że nabiorę
        do niego zaufania. Pisałam już na tym forum na temat różności opinii nt szpitali
        i już z nie będą kierować moimi wyborami. Ta praktyka do mnie nie przemawia i
        już. Z jednej strony zwolennicy naturalnego porodu będą nienaturalnie
        manewrować dzieckiem. Mało tego, po obrocie mogą wysłać do domu i każą czekać
        na akcję porodową,a ja będę umierać ze strachu, czy wszystko jest OK, czy nic
        mu nie uszkodzili (USG i KTG nie będę miała w domu). Tak się ułożył niech tak
        zostanie, a poród niech będzie adekwatny do sytuacji.
        Wcześniej ktoś opisywał ćwiczenia, które mają pomóc w obrocie i to poniekąd ma
        sens. Pozdrówka.
    • annalipi Re: Próba obrotu dziecka na Madalińskiego! 01.05.06, 04:27
      Mam rodzinkę w której spośród dorosłych 90% to lekarze, pielęgniarki i położne,
      a ginekologów dostatek-4 pracujących w klinikach, ale poza Warszawą. Mimo to
      doskonale znają Madalińskiego. A więc przekazuję ich opinię (jednoznaczną).
      Nigdy nie decyduj się na obrót maleństwa na podstawie opinii nawiedzonego pod
      tym wzgledem jednego lekarza, albo jeszcze kogoś z tego samego szpitala. Zwróć
      uwagę,że o jednym maleństwie już ktoś pisał że jest na cmentarzu, a decydował
      kto? - ordynator. O takich sprawach zawsze musi wiedzieć ordynator, a jeśli
      jego podwładny też sugeruje Ci ten zabieg położniczy (a dzieje się to na
      Madalińskiego)to znaczy, że MUSI poprzeć zalecenia szefa. Są możliwe obroty,
      ale każda ciąża jest inna więc to sprawa indywidualna dla danej pacjentki. Jest
      39 tydzień, a jeśli dzidziuś duży, więc sam nie ma za bardzo miejsca żeby się
      obrócić. Nie każdy poród miednicowy u kobiety rodzącej pierwszy raz musi byc
      rozwiązany przez cesarkę. Jeszcze niedawno mogłam Ci polecić lekarzy z tego
      szpitala, teraz już nie-najlepsi nagminnie odchodzą. Powodzenia
    • ania1203 Re: Próba obrotu dziecka na Madalińskiego! 01.05.06, 18:37
      Totalna głupota. Dziwi mnie bardzo fakt, iz lekarze w niektórych szpitalach za
      wszelką cenę chcą, by kobieta rodziła naturalnie. Ludzie! Skoczyć studia, robić
      specjalizację, mieć lata praktyki i nic z tego nie wynieść. Jestem zwolenniczką
      porodów naturalnych, ale tylko i wyłącznie, gdy ciąża jest prawidłowa, matka
      zdrowa i w pełni sił fizycznych i psychicznych!, by rodzić naturalnie. Ale nie
      za wszelką cenę! W imię czego!? Zaduszone dziecka, dziecka urodzonego w
      zamartwicy, dziecka po porodzie kleszczowym albo z próżnociągien, dziecka
      wypychanego z brzucha matki. Konsekwencje takich postępowań mogą być tragiczne.
      Więc jeśli jest wskazanie do cc to czemu go nie zrobić?! Pytam DLACZEGO?!!!
      • plumcio Re: Próba obrotu dziecka na Madalińskiego! 02.05.06, 18:40
        A ja miałam 2 razy obracane dzicko-przez dr Zwolińskiego. Pracował w kasprzaku-
        teraz na Madalińskiego. To na pewno o niego chodzi.
        U mnie szybko, sprawnie , przyjemni, bezbolesnie. Nic na siłę i w razie czego
        byłam przygotowana na cesarkę. urodziłam naturalnie.
        Az wierzyć mis ie nie chce w te straszne historie. No przynajmniej nie u tego
        lekarza, który ma bardzo długa i dobra praktykę. Może ktoś kto sie nie znał,
        robił to na siłę.... Nie mam pojęcia.
        W kazdym razie u mnie super.
        dzieki ntemu moge teraz spokojnie czekac na 3 dziecko, nie martwie się o zadne
        blizny anmacicy, ew. pęknięcia, zrosty
    • owieczka30 Re: Próba obrotu dziecka na Madalińskiego! 09.05.06, 00:32
      Moja siostra też miała odwracane dziecko na Kasprzaka w Warszawie ale zaczęła tak strasznie płakać że lekarz ją wyzwał od histeryczek i przerwał ten zabieg, potem kazali jej siedzieć kilka godzin w poczekalni coby stwierdzić czy sie akcja porodowa nie zacznie, nie była podłączona do KTG ani nie miała zrobionego USG i po prostu puszczono ją do domu, opierając się na jej stwierdzeniu że czuje się dobrze.Jej lekarz prowadzący jak o tym usłyszał na wizycie następnego dnia gdzie się udała żeby jednak sprawdzić czy wszystko w porządku to był w szoku bo po takiej próbie naruszenia dziecka gdy nie wyjdzie to odwracanie to się powinno od razu robić cesarkę bo nie można stwierdzić czy coś tam nie uszkodzono albo przynajmniej zbadać, zrobić USG, a nie puszczać do domu. Siostra ostatecznie miała cesarke i ma synk.Nic jej nie bolało i była pozytywnie nastawiona do zabiegu odwracania ale mówi że te łzy to czuła tak jakby to dziecko płakało w niej,nie jest histeryczką, wierzę jej że te łzy to były spowodowane tym że dziecko poczuło się zagrożone i w ten sposób zareagował organizm matki. Możecie się z tego smiać, ale po co narażać dziecko na taki stres i może ból?
    • kangielka Re: Próba obrotu dziecka na Madalińskiego! 09.05.06, 10:44
      Ja miałam obrót zewnętrzny na Żelaznej 9 stycznia tego roku. Wspominam jak
      najlepiej i jeśli miałabym podejmować drugi raz decyzję podjęłabym taką samą.
      Urodziłam naturalnie 3 dni po obrocie. Byłam wtedy w 38 tc.Położenie
      miednicowe. Obrót wykonywał dr Kukulski. Nic na siłę. Tak było na Żelaznej, nie
      wiem jak jest na Madalińskiego. Pozdrawiam i życzę mądrej decyzji.
Pełna wersja