Bez jakich opłat na Żelaznej się nie obejdzie?

18.05.06, 14:06
Moje jedyne wymaganie to poród rodzinny. Z informacji które uzyskałam
rozumiem, że płaci się za salę do porodów rodzinnych wtedy, gdy w sali 2-
osobowej druga rodząca nie wyrazi zgody na obecność męża. Mam nadzieję
urodzić bez ZZO, ale oczywiście nie mogę tego wykluczyć.
Nie mam wynajętej położnej, nie chcę jednoosobowej sali ani w czasie porodu
ani po, nie mam stamtąd lekarza. Skończyłam szkołę rodzenia akredytowaną
przez ten szpital.
I wychodzi mi że w najlepszym wypadku mogę nie zapłacić nic, a w najgorszym
800 zł za jednoosobową salę + 500 zł za ZZO.
Czy komuś wogóle udało się tam urodzić nic nie płącąc smilesmile?
    • estera85 Re: Bez jakich opłat na Żelaznej się nie obejdzie 18.05.06, 14:24
      moja bratowa rodziła tam w ubiegłym roku na sali dwuosobowej i pozwolono jej na dodatkową osobę przy porodzie. Ja również rodziłam tam w lipcu, położna powiedziała nam 1000zł za poród rodzinny a znieczulenia akurat nie potrzebowałam. Proponuję ci abyś nalegała na obecność męża przy porodzie w sali dwuosobowej, w końcu są parawany. My niestety nie mieliśmy takiego szczęścia i mąż pojechał do domu a ja całą noc leżałam sama jak palec. Nie zgodziliśmy się na salę płatną bo ta cena jest zbyt wygórowana. Może ty bedziesz miała więcej szczęścia i nie zgadzaj się zbyt prędko na znieczulenie, ja rodziłam bez i było to dla mnie przewspaniałe przeżycie, najpiękniejsze w moim życiu, chociaż bolało piekielnie.Pozdrawiam i życzę powodzenia.
      • cahir4 Re: Bez jakich opłat na Żelaznej się nie obejdzie 18.05.06, 15:45
        Czy to znaczy, że nie pozwolono na obecność twojego męża, mimo iż nie było
        drugiej rodzącej? Ja też będę próbowała urodzić za darmo (nie licząc zzo - z
        doświadczenia wiem, że mi raczej będzie potrzebne) i dlatego mnie to ineresuje.
        Byłabym też wdzięczna, gdybyś opisała, jak ta sala (dwójka porodowa) wygląda,
        jak oddzielone są łóżka, ile jest miejsca dla ewentualnej osoby towarzyszącej, z
        czego można w niej korzystać. Myślę, że jeśli druga rodząca nie będzie się
        godzić na mojego męża, to nie ma co naciskać na personel (prędzej na nią). W
        końcu oni też nie mogą zmienić zasad, które publicznie ogłaszają, w trakcie
        czyjegoś porodu. A w ogóle, jak zobaczyłam we wtorek ten tłum na izbie przyjęć,
        to zwątpiłam, czy będę miała możliwość tam rodzić...
        • estera85 Re: Bez jakich opłat na Żelaznej się nie obejdzie 18.05.06, 21:14
          a więc od początku, zaczęłam rodzić w sobotę późnym wieczorem, zaczęły odchodzić wody. Pojechaliśmy do św.Zofii, bo tam akurat było najbliżej. Położne nie chciały mnie przyjąć bo nie było miejsc. Spędziłam dwie godziny w poczekalni, a szpital zastęczy i tak się nie znalazł. Jedna z położnych zaproponowała nam poród rodzinny, ale za 1000 zł. Odmówiliśmy. Poszłam na salę porodową (orzechowa). Całą noc leżałam sama, dopiero ok 8 przyjechała nowa rodząca. Sala bardzo przyjemna, czysto ale mało miejsca dla dodatkowej osoby, w przeciwieństwie do sali pojedynczej. Dwa łóżka oddzielone parawanem, wanna, szczebelki przy ścianie do gimnastyki, piłka do skakania...Ja przez cały poród czułam się fantastycznie dlatego miałam poród aktywny, skakanie na piłce, kąpiel w wannie, no i cały czas przewspaniała opieka położnych. Niestety nie obeszło się bez oksytocyny, mojej Zosi nie spieszyło się zbytnio na świat. Znieczulenie-rzecz dla mnie zbędna, myślę, że każda przyszła mama zna tak dobrze swoje ciało by wyznaczyć tę granicę bólu. Gorzej sala wygląda tuż po porodzie, wszędzie krew, musisz urodzić jeszcze łożysko, które po chwili i tak ląduje na środku podłogi, ale najcudowniejsza chwila to gdy trzymasz swojego nowonarodzonego maluszka na swoim brzuszku. Jeszcze tylko szycie i po wszystkim. Jeśli masz ochote pogadać ze mną na gg to mój nr.8822821.Pozdrawiam.E.
    • iwona298 Re: Bez jakich opłat na Żelaznej się nie obejdzie 18.05.06, 16:02
      ja rodziłam w styczniu, jak już pisałam na kilku forach, nie płaciłam nic,
      położna z dyżuru, lekarka też, super babki, bardzo miłe, sala do porodu
      jednoosobowa, potem dwuosobowa. Może mi się tak trafiło, lekarza proadzącego
      miałam z tego szpitala. Znieczulenia nie brałam.
Pełna wersja