solec_gin
18.05.06, 15:38
Bardzo rozbudował się tytułowy wątek, no i jak to zwykle bywa, radykalizm
wypowiedzi forumowiczek po zapoznaniu się z emocjonalną wersją tylko jednej
strony jest zwykłą nagonką, rzucaniem oszczerstw i opluskwianiem naszego
oddziału.
Głównym problemem natashy31 było późne powikłanie połogu czyli krwawienie
po 10 dniach. A oto najbardzej typowe opinie Szanownych Pań:
*natasha31
Przez zaniedbanie ze strony personelu po 10 dniach wylądowałam w innym
szpitalu (na Madalińskiego – polecam) na łyżeczkowaniu, gdyż zostały mi
resztki łożyska i lada moment zaczęłaby gnić mi macica. Ani razu po porodzie,
a w szpitalu spędziłam 5 dni! Nie zostałam zbadana. Konowały inaczej ich nie
nazwę!!!
*ulkad
Ale fakt faktem, ze jej nie wyczyscili od razu po porodzie, co moglo fatalnie
sie skonczyc.
*liwilla1
natasha, szczerze wspolczuje.naprawde nie wiem co napisac, tak mi okrutnie
przykro. przez takie wlasnie historie jak Twoja odmawiam podwyzek wszystkim
lekarzom
*ellaella
Szpital na Solcu w moim mniemaniu wypadł w tej opowieści bardzo
nieprofesjonalnie. I to zarówno pod wzlędem merytorycznym - w końcu
sprawdzenie, czy łożysko wyszło w całości należy do podstawowych spraw przy
porodzie.
*haganna
Resztki łożyska w macicy się zdarzają? LITOŚCI!!! To ewidentne i karygodne
zaniedbanie położnej, mogące zakończyć się ZGONEM!!! Jeżeli jest jakakolwiek
wątpliwość, to kobieta natychmiast po porodzie trafia na salę operacyjną i
nikt
nie czeka, aż "się samo oczyści"!!!
>"Nie sądzę,żeby ktoś umyślnie nie dopilnowywał tego,przecież jest
> czas,gdzie co chwila czyta się o procesach sądowych"
No pewnie. Większość "przewinień" pracowników służby zdrowia
jest "nieumyślnych". No i przecież biegły-kolega po fachu nie
obciąży "swojaka", bo to wszystko przecież "nieumyślnie".
*agab72
Mam nadzieję, że taka historia już nikomu się nie przydaży nie tylko na Solcu
ale też w żadnym innym szpitalu.
Śpieszę Paniom wyjaśnić, że "resztki łożyska" mogą być rzeczywiście
powikłaniem połogu, zwykle wczesnego, a jedną z częściej obserwowanych przez
nas przyczyn krwawień w późniejszym okresie po porodzie są powikłania zapalne
związane z zaburzeniem "gojenia" macicy po porodzie.
Macica powracając do stanu przedporodowego zmniejsza wielokrotnie swą
objętość i przez kilka tygodni oczyszcza się z wydzielin, resztek tkanek
wyścielających ją, krwi i produktów gojenia - to wszystko może ulec nawet
ropnemu zapaleniu bakteryjnemu z gorączką i krwawieniem, czasem o bardzo
dramatycznym i ciężkim przebiegu. ALE NIE MA NIC WSPÓLNEGO Z POZOSTAWIENIEM
ŁOŻYSKA.
Opisany przeze mnie, a znany Paniom przebieg gojenia macicy i towarzyszące
temu tzw. odchody z macicy, wymagają od kobiety wyjątkowej higieny i dbania o
czystość. To niestety niedostatki higieny, niezmienianie wystarczająco często
podkładów doprowadzają do powikłań w gojeniu krocza, a nawet stanu, który
dotknął natashę31.
Mam nadzieję, że natasha31 (nota bene dla nas nie będąca anonimową)
znajdzie w sobie dość odwagi cywilnej i napisze w kolejnym poście co
znaleziono w badaniu mikroskopowym materiału, który uzyskano
po "łyżeczkowaniu" w szpitalu na Madalińskiego. Ten wynik - po trzech
tygodnikach już na pewno jest gotowy - wszystko rozstrzygnie. A jeśli nie
znaleziono resztek łożyska, stać Ją będzie na słowo 'przepraszam'.
Krytykować można każdego - dla nas jest to motywujące - obrażać, pomawiać
i godzić w dobre imię - bez żadnych dowodów - nikomu nie wolno. Posuwanie się
w zajadłości tak daleko jak niektóre z w/w autorek, świadczy wyłącznie o
nich. Forum może być dla wszystkich cennym źródłem wiedzy i miejscem jej
wymiany. Obrzucanie się błotem, zwłaszcza anonimowe, to dowód na brak
umiejętności w korzystania z tego narzędzia, nie wspominając o braku kultury.