Gdzie w Wawie bez nacięcia pierwsze dziecko?

21.05.06, 20:24
Z wyjątkiem Żelaznej (nie mam dobrych wspomnień z tego szpitala)
no i Karowej (podobno jest tam straszne oblężenie)
czy jest jakiś szpital w Warszawie gdzie można urodzić pierwsze dziecko bez
nacięcia krocza?? Jeśli którejś z Was się udało, napiszcie proszę gdzie to
było,
brałam pod uwagę bródnowski, ale dowiedziałam się, że tam ncinają pierworódki
rutynowo, czasami gdy nie ma potrzeby, symbolicznie na 1 szew, ale zawsze
nacinająsad
A jak jest w innych warszawskich szpitalach?
    • nann Re: Gdzie w Wawie bez nacięcia pierwsze dziecko? 22.05.06, 08:28
      Nie jestem z Warszawy, ale obawiam sie, ze nikt nie zagwarantuje Ci, ze Cie nie
      natna przy pierwszym porodzie. Zreszta tak samo jak przy drugim i kolejnym.
      Warunki do porodu i to, jakie podatne jest krocze widac dopiero w drugim
      okresie porodu i wtedy dopiero zapada decyzja o nacinaniu. Doswiadczona polozna
      poprowadzi porod u Pierwiastki i bez naciecia, jesli sa warunki. Jesli ich nie
      ma to nikt nie zaryzykuje pekniecia krocza do odbytu tylko dlatego, zeby za
      wszelka cene ochronic krocze przed nacieciem.
      • mon-ya Re: Gdzie w Wawie bez nacięcia pierwsze dziecko? 22.05.06, 10:11
        W sierpniu ub.r. urodzilam na Solcu synka, obw. glowki 36 cm (duza) - bez
        naciecia, bez pekniecia! Rodzilam na stojaco, wczesniej I faza w wodzie (40
        min). Przed porodem troche cwiczylam (joga, pozycje rozciagajace i otwierajace
        miednice) i przez jakis czas robilam sobie masaz krocza olejkiem migdalowym z
        wit E.
        Jesli rozpatrujesz Karowa, to z tego co wiem, tam nie ma innej opcji, jak tylko
        z nacieciem i na lozku (ew. z peknieciem). Nie slyszlam jeszcze o porodzie w
        tym szpitalu, ktory by sie nie skonczyl szyciem...
        • edyta.23 do mon-ya 22.05.06, 12:34

          a brałaś zzo?
          mi też szykuje się maluch z dużą główką i zastanawiam się jak ja go urodzęsmile
          • aczka Re: do mon-ya 22.05.06, 13:31
            Pamiętajcie, że możecie się nie zgodzić na nacięcie na piśmie. Wtedy bierzecie
            odpowiedzialność za ewentualne pękniecia. Ja mma takie oswiadczenie, negocjować
            będę jedynie, jezeli dziecko będzie zagrożone. W innym wypadku wolę pęknąć.
            Pozdrawiam
            • edyta.23 Re: do mon-ya 22.05.06, 14:03

              ja się jednak boje wziąć na siebie aż takiej odpowiedzialności...
              ale na pewno nie dam się położyć płasko na łóżkuwink będę chciała rodzic jak
              najbardziej w pionie
Pełna wersja