Urodzilam ;)) w szpitalu im.Orlowskiego w Wawie

26.05.06, 13:13
Skurcze zaczely sie o godz. 1 w nocy. Na spokojnie dojechalam do szpitala ok.
godziny 5. Mialam juz 4 cm rozwarcia. Od razu mnie zabrali do sali porodow
rodzinnych, no i na poczatku bylo milo i przyjemnie, bawilam sie super, maz
zreszta tez, bylismy usmiechnieci, zadowoleni itd. wink) Personel BARDZO BARDZO
mily, uprzejmy i pomocny. Az bylam w szoku!!!!

W miare uplywu czasu zaczynalo bolec coraz bardziej, az w koncu stwierdzilam,
ze nie wytrzymam bez znieczulenia. I powiemm wam ze ZZO to SUUUPER sprawa. Po
znieczuleniu odczuwalam skurcze, ale byly one bezbolesne. POwiem szczerze, ze
moglabym juz wtedy rodzic i 24 godziny wink nie bolalo i to bylo najwazniejsze,
bo wczesniej bol byl nie do zniesienia...

Dostalam tez oksytocyne, bo rozwarcie nie postepowalo.
Odeszly wody, niestety zielone.
A potem zaczal sie problem, bo bylo juz pelne rozwarcie a dzidzia nie mogla
sie wydostac...
Po dwoch godzinach pelnego rozwarcia (juz dawno powinna sie urodzic)
postanowiono wykonac cesarskie ciecie. Lekarz powiedzial, ze od poczatku
przewidywal, ze tak to sie skonczy, ale dal mi "szanse" na porod naturalny.
Jak sie okazalo, mam dysproporcje miednicy (innymi slowy za waska miednice) i
dzidzia nie mogla sie zmiescic. Jest to wada wrodzona i juz nigdy nie bede
rodzic naturalnie...

Bylam zla, bo ta "szansa" od lekarza na porod naturalny, to bylo 12 godz
skurczy, normalnego porodu a potem cc. Jak mnie wiezli juz na sale
operacyjna, to bylam PRZERAZONA, jak ja sie balam, bylam juz taka
wyczerpana...
A jak wyjeli Malutka i zaczela krzyczec, to ja zaczelam tak plakac, ze w
ogole nie moglam sie uspokoic...
A dzis moja Niunia konczy 3 tygodnie wink) i jest moim najwiekszym Skarbem wink)

    • k.o.r.b.k.a Re: Urodzilam ;)) w szpitalu im.Orlowskiego w Waw 26.05.06, 14:03
      Gratuluję serdecznie.
      Tez tam zamierzam rodzić, w związku z tym mam pytanie - miałaś swoją położną?
      Piszesz, że miałaś salę rodzinną, czy można ją mieć bez opłacenia położnej?
      Jakie są koszty sali i zzo?

      pozdrawiam
      • martitka.martitka Re: Urodzilam ;)) w szpitalu im.Orlowskiego w Waw 26.05.06, 14:16
        Nie mialam swojej poloznej i jesli moge Ci doradzic to nie wynajmuj jej. Te z
        dyzuru sa tak mile, pomocne i uczynne, ze na prawde nie ma to najmniejszego
        sensu wink Zreszta wszystkie dziewczyny, ktore poznalam w szpitalu bardzo milo
        wspominaja porod i caly personel. Pomimo bolu jaki towarzyszy przyjsciu
        malenstwa na swiat mozna milo wspominac porod, a na pewno duzo zalezy od tego
        czy personel jest nastawiony milo i przyjaznie. Tam nie mozna na to narzekac.
        Poza tym nie jest to taka fabryka jak np. na Karowej, gdzie kobiety
        rodza "tasmowo" jedna po drugiej.

        Jesli chodzi o kosztto:
        sala rodzinna 500 zl
        zzo 500 zl.

        A sale rodzinna mozna miec bez oplacania poloznej.
        • k.o.r.b.k.a Re: Urodzilam ;)) w szpitalu im.Orlowskiego w Waw 26.05.06, 14:39
          Bardzo dziękuję za szybką odpowiedź.
          Czy taką salę muszę zamówić wcześniej czy wystarczy powiedzieć o tym, gdy
          przyjdę już ze skurczami... ?
          Ach, no i pytanie ile leżałaś na sali rodzinnej, czy tylko sam poród czy
          również dni "po"?
          • sofi84 Re: Urodzilam ;)) w szpitalu im.Orlowskiego w Waw 26.05.06, 14:49
            ja mowilam dlugo o sali rodzinnej ale w momencie kiedy pojedziesz do szpitala i
            obie beda zajete to niestety. wpuszczą męża na ogólną jeśli będzie na niej
            pusto albo będziecie za taką ścianką. są tam 2 łóżka na srodku obok siebie i
            jeśli będziesz na jednym Ty a obok sąsiadka nie wpuszczą męża żeby tamta nie
            czuła się skrępowana. sala do porodowa jest salą porodową a jak już urodzisz
            jedziesz na oddadział na sale po. w orłowskim są sale 3, 4 osobowe. ja bylam
            jak było naprawdę dużo rodzących to na jednej (większej sali) leżało 5
            dziewczyn. sale są przyjemne na każdej jest tv na 2zł. łazienka czysta oddział
            czysty. naprawde same +.
          • martitka.martitka Re: Urodzilam ;)) w szpitalu im.Orlowskiego w Waw 26.05.06, 14:49
            Sali rodzinnej nie zamawiasz wczesniej, jak juz przyjdziesz ze skurczami to na
            izbie przyjec musisz o tym powiedziec. Natomiast jesli chodzi o lezenie na sali
            porodow rodzinnych, to zostajesz tam dwie godziny po urodzeniu dziecka a potem
            zabieraja Cie juz na sale na oddzial polozniczy.
            Ja niestety wyladowalam na sali pooperacyjnej po tej cesarce i bylam tam sama
            jak palec przez 24godz, ale potem i mnie juz zabrali na poloznictwo.
            • sofi84 Re: Urodzilam ;)) w szpitalu im.Orlowskiego w Waw 26.05.06, 14:51
              martika byłam na sali pooperacyjnej od 22:30 do rana. przystawiła mi położna
              dziecko do piersi niemalże od razu jak mnie tam przewieźli. mąż siedział ze mną
              dobre 2 godziny z czego godzine razem z dzieckiem tam siedzieliśmy. położna
              zabrała malucha na noc żebym odpoczęła a mąż koło 1 w nocy pojechał do domu bo
              już padał
    • amoniaaa Re: Urodzilam ;)) w szpitalu im.Orlowskiego w Waw 26.05.06, 14:17
      Czytam o Twoim porodzie i się popłakałam smile POwodzenia i dużo zdrówka wink
    • sofi84 Re: Urodzilam ;)) w szpitalu im.Orlowskiego w Waw 26.05.06, 14:21
      też tam rodziłam. mam nardzo zbliżone odczucia i też mnie przetrzymali z
      cesarką smile ale personel naprawde miły i w ogole atmosfera przyjemna
    • dacra Re: Urodzilam ;)) w szpitalu im.Orlowskiego w Waw 28.05.06, 21:41
      ja tez rodzilam w tym szpitalu. Moj synek przyszedl na swiat 19 maja tego roku.
      Z opieki jestem bardzo zadowolona, po 12 godzinach okazalo sie ze nie moge
      urodzic silami natury bo maly nie moze przejsc przez kanal rodny i szybko
      podjeto decyzje o cc.
Pełna wersja