Czy da sie w ogole urodzic bez znajomosci?!

12.06.06, 18:59
Jestem troche przerazona postami nt. oplacania poloznych/lekarzy w panstwowych
szpitalach, bo osobiscie nie znam ani zadnej poloznej, ani ginekologa. Czy
jest mozliwy normalny, godny porod zglaszajac sie do szpitala "z ulicy", bez
znajomosci i lapowek??
    • mammutka Re: Czy da sie w ogole urodzic bez znajomosci?! 12.06.06, 20:17
      tak - sama tak urodziłam za pierwszym razem - teraz tez nie zamierzam ani
      nikogo poznawać ani nikogo opłacać- dodam, że pierwszy poród był prawie do końca
      rodzinnym ( tylko zakończył się cc więc tam już meza nie wpuszczono - zat to był
      przy myciu i ważeniu - on też jako pierwszy pokazał mi córkę)
      teraz też nie zamierzam nikomu płacić - niby czemu - przecież dostają pensje za
      swoje obowiązki do jasnej Anielki.. co miesiąc płace składki..
    • aniarazytrzy Re: Czy da sie w ogole urodzic bez znajomosci?! 12.06.06, 21:56
      Tak! Weszłam "z ulicy", cały czas, do końca byłam z mężem, miałam przesympatyczną położną (akurat miała dyżur), lekarze też byli w porządku. Nie widzę powodu, żeby komuś płacić (przecież nie pracują społecznie) i napędzać legendy o łapówkarstwie w szpitalach.
    • paulina233 Re: Czy da sie w ogole urodzic bez znajomosci?! 13.06.06, 08:18
      Oczuwiście że tak, przecierz to że pomogą twojemu dziecku wyjść na świat to
      jest ich obowiąkiem, personel może zdażyć się niezbyt sympatyczny ale nie
      zrażaj się tym tylko oczekuj od nich tego co powinni ci dać. To że zapłacisz za
      położną to może dać ci tylko lepsze samopoczucie, ale masz racje nie musisz
      płacić i wtedy też napewno urodzisz.
    • earl.grey Re: Czy da sie w ogole urodzic bez znajomosci?! 13.06.06, 11:52
      powiem więcej, nawet zapłacenie nie gwarantuje ci dobrej opieki. Moja siostra
      zapłaciła sporo lekarzowi, który "no niestety akurat musiał wyjechać", ale
      przysłał w zamian kolegę. nie dość, że siostra zamiast być z osobą, która znała
      i ufała, wylądowała z obcym facetem, to jeszcze ten obcy facet (który
      oddzielnych pieniędzy nie dostał już od siostry) nie interesował się nią wcale,
      a wreszcie za późno zdecydował o cc. Ja z kolei miałam więcej szczęścia niż
      rozumu, bo całą ciążę byłam pod opieką cioci (jest bardzo dobrym ginekologiem),
      ale przed samym porodem stwierdziłam, że rodzić z nią nie będę, bo bardzo nie
      lubię szpitala, w którym ona pracuje. zapewniała mnie, że przecież będę z nią
      itp., ale ja się uparłam. Urodziłam gdzie indziej, jestem zadowolona (ale swoją
      lekarkę miałam), a ciocia dzień przed moim porodem z powodu nagłej choroby sama
      wylądowała w szpitalu. Gdybym zdecydowała się jednak na jej opiekę, rodziłabym z
      obcą osobą i w szpitalu, który uważam za nieprzyjazny.
      Wybierz dobry szpital, podowiaduj się, porozmawiaj z położnymi w kilku
      szpitalach, które bierzesz pod uwagę i wyruszaj bez strachu! Liczy się serce
      personelu (a jednak masz wybór do pewnego stopnia), a nie pieniądze i znajomości.
Pełna wersja