Nowa Sól - cc

23.06.06, 11:43
Witam. Czy któraś z mam nie dawno rodzących może opisać mi porodówke w Nowej
Soli? Jestem "zakwalifikowana" do cc, i chciałabym dowiedzieć się kilku
technicznych spraw, by jak najlepiej znieść cały pobyt w szpitalu.
Chodzi mi konkretnie o to:
- czy są tam osobne sale przed i po porodowe - jeżeli tak to ile się za nie
płaci,
- czy jest jakiś spis rzeczy które należy mieć ze sobą,
- czy wykonują tam lewatywę czy trzeba samemu się w nią zaopatrzyć (czy są
tam w pobliżu łazienki, albo sale z łazienkami w których się wykonuje
lewatywę),
- jakie nastawienie personelu do rodzących (czy położne opłacać jeżeli tak,
to kogo najlepiej),
- ilu osobowe są sale poporodowe?
Jeżeli któraś z rodzących tam ostatnio mogłaby mi odp. na pytania i jeszcze
coś "dorzucić od siebie", to byłabym bardzo wdzięczna. Serdecznie pozdrawiam.


    • dorianne.gray Re: Nowa Sól - cc 23.06.06, 23:22
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=588&w=34556038&a=34556038
    • lena_211 Re: Nowa Sól - cc 27.06.06, 07:39
      Może ktoś napisze coś więcej?
      • jarzabka Re: Nowa Sól - cc 27.06.06, 13:19
        Witam,
        Pozdrawiam nowosolanke na forum i ciesze sie,ze ktos jest w soli...ja juz
        niesad(Wawa sie klaniasmile
        Moja kumpela rodzila w szpitalu dwa razy i jest super,najlepiej odwiedz szpital
        tak ja robilam latajac po wawie. Sama sie przekonasz co maja do zaoferowania,
        ile kosztuja warunki ponadstandardowe itp...Zycze ci powodzenia bo sama jestem
        szczesliwa mama miesiecznego Kacperka i za dwa tygodnie jade do mamy, do Soli!!!!
        Pozdrawiamsmile
    • lena_211 Re: Nowa Sól - cc 29.06.06, 09:59
      up
      • nina1976 Re: Nowa Sól - cc 29.06.06, 12:45
        Ja mam jutro planowe cc w tym szpitalu ze wzgladu na ułożenie miednicowe
        dziecka.
        • lena_211 Re: Nowa Sól - cc 29.06.06, 15:25
          To mam wielką prośbę jak już dojdziesz do siebie po cc, to proszę napisz mi jak
          było. Ja mam jeszcze czas, ale lepiej zbierać inf wcześniej. Życzę łatwego cc i
          maluszka zdrowego! smile Pozdr.
          mój mail: lena_211@gazeta.pl
          • monia761 Re: Nowa Sól - cc 01.07.06, 01:14
            Mam okropne wspomnienia związane z Nową Solą.Miało być idealnie ponieważ to
            była druga ciąża,poród niestety pierwszy.Mój lekarz zapewniał,że wszystko
            będzie pod kątrolą.Już miesiąc wcześniej leżałam w szpitalu jakby coś się
            zaczęlo dziać.Opiekę miałam fajną-nie powiem.Ale leżała ze mną dziewczyna,dla
            której jakikolwiek ruch groził utratą ciąży,a przełożona pielęgniarek kazala
            jej wstać i opuścić łożko bo coś tam...skandal.Ale to był pojedynczy przypadek-
            reszta pielęgniarek była bardzo fajna.Jak leżałam w szpitalu to zgłasałam
            wyciekanie wód(?????sama nie wiedzaiłam czy to woday?),zbadano mnie i
            stwierdzono na podstawie papierka lakmusowego(Pewnie przejęzyczyłam trochę-
            wiadomo o co chodzi),ze to nie wody...ok,nagle zaczęły mi odchodzić wody...całą
            noc i dzień nic pomimo tego się nie zaczęło dziać.Byłam przeciwniczką cesarek
            na życzenie,ale już zaczęłam załować,ze sobie nie zamówiłam....Strasznie się
            bałam o życie dziecka,minęło tyle godzin,mąż dał w łapę,mój lekarz był cały
            czas obecny,a oni nie wiadomo na co czekali-po 4 (!!!!~)kroplówkach nie było
            zadnego postępu porodu,więc ja-laik wiedziałam,że ztego już nic nie będzie i
            błagałam o cesarkę!!!!Wkońcu jak na ktg mala zaczęła szaleć to
            nagle "cięcie"...Skutek-leżałam 3 tyg w szpitalu po urodzeniu córeczki,patrząc
            na wenflony w jej główce bo miała fatalne wyniki i nie wiedzieli co jej
            jest.Ogólenie-porodówka -pielęgniarki-super,patologia też,ale te z noworodków
            to koszmar....brrrrr....Dopiero jak wyszłam ze szpitala to już w moim mieśćie
            zbadano małą i okazało się,że doszło do zakażenia wewnątrzmaciczego-
            prawdopodobnie wcześniej sączyly mi się już wody,a potem zwlekano z
            cesarką....NIe polecam.Mam koleżanki,które bezproblemowo urodziły i były
            zadowolone,ale mam też takie-,że jak problem to katastrofa...czekają do
            ostatniej chwili-koleżanka urodziła synka w zamartwicy-Koszmar!!!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja