Co na Brochów Wrocław

10.07.06, 10:50
Dla mnie i dla dzidzi mialam rodzic na Kamieńskiego ale mają remont
    • martulka79 Re: Co na Brochów Wrocław 11.07.06, 12:57
      Dla dziecka tylko pampersy i chusteczki a dla Ciebie co chceszsmile maja tam
      koszule, lignine(jak wolisz podpaski to mozesz wziasc)
    • asica_k Re: Co na Brochów Wrocław 11.07.06, 13:18
      3 lata temu rodziłam na Brochowie i trzeba było mieć swoje sztućce, a dziś byłam
      po zgodę na poród rodzinny i wyczytałam przy izbie przyjęć
      ginekologiczno-położniczej,że trzeba mieć własny termometr.
      Pozdrawiam!!!
      • martulka79 Re: Co na Brochów Wrocław 13.07.06, 15:02
        Ja nie mialam ale dostalam i nie musialam jesc palcamismile Termometr wzielam, ale
        gdybym nie miala, bez problemu daja.
        • zebra51 Re: Co na Brochów Wrocław 14.07.06, 10:46
          Rodziłam na Brochowie w kwietniu. trzeba mieć pieluszki i chusteczki dla
          dziecka. Kaftaniki mają szpitalne.
          Lepiej też zabrać sztućce (mnie bolały zęby od łyżek aluminiowych smile ) kubek do
          picia i termometr.
          Koszule nocne i ligninę dają na oddziale. Warto brać zwłaszcza koszule,
          codziennie przywożą świeże.
    • wosinek Re: Co na Brochów Wrocław 18.07.06, 16:27
      Moja siostra rodziła na brochowie w zeszłym roku, jest bardzo niezadowolona z
      tamtejszj opieki lekarskiej. W jej łonie zostawiono łozysko przez 4 dni lezała
      z goraczka. W dodatku lekarz który miał za zadanie obejrzec łozysko stwierdził
      bez zerknięcia , że jest prawidłowe. Mowiąc : "przecież to pierworodne to musi
      łozysko być całe!". Potem wyszedł jakby nigdy nic bo skończył prace. Nie
      polecam BROCHOWA nikomu. To co przeszła moja siostra to straszne. Ja sama rodze
      we wrześniu ale na pewno nie pojade na brochów!!!!!!
      • majafi Re: Co na Brochów Wrocław 18.07.06, 22:27
        Szczerze współczuję Siostrze sad
        Pamiętasz może nazwisko tego lekarza?
        Ja znam dwoje lekarzy stamtąd, wydają się super, chcę tam rodzić mimo wszystko -
        o każdym szpitalu słyszy się tyle samo dobrego co złego, to trochę ruska
        ruletka sad pzdr smile
Pełna wersja