kto jesst z Rzeszowa?

20.07.06, 14:20
który wybrac szpital do porodu ?
    • kaczka81 Re: kto jesst z Rzeszowa? 20.07.06, 14:27
      jaa smile)
      pierwszy poród a raczej cc miałam na Lwowskiej, jestem bardzo zadowolona, a
      teraz prowadzi mnie lekarz z Rycerskiej i nie wiem..... bo chcialabym chyba
      drugi raz na lwowskiej.
      A ciebie kto prowadzi??
    • justy11 Re: kto jesst z Rzeszowa? 20.07.06, 14:31
      Mnie prowadzi lekarz z Warszawy bo leczyłam się na niepłodnosc
    • justy11 Re: kto jesst z Rzeszowa? 20.07.06, 14:32
      A czy chodziłaś do szkoły rodzenia ?
      • kaczka81 Re: kto jesst z Rzeszowa? 20.07.06, 14:41
        nie chodziłam
        na kiedy masz termin?
        ja z OM na 19-01-2007 z usg na 10-01-2007
    • justy11 Re: kto jesst z Rzeszowa? 20.07.06, 15:08
      na 20 stycznia
    • ewa.mamaoli Re: kto jesst z Rzeszowa? 02.08.06, 22:04
      Ja rodziłam w lutym na Lwowskiej. Nie wiem ale chyba drugi raz bym się nie
      zdecydowała na ten szpital.
      Pojechałam do szpitala po odejściu wód, nie odczuwałam w ogóle skurczy. Po
      zbadaniu podłączono mi oksytocynę, Po. ok. 4 godz. zaczęłam odczuwać nasilające
      się skurcze, ale położna stwierdzała brak rozwarcia. Po ok. 6 godz. oksytocyny
      (a ok. 10 od odejścia wód) w końcu zjawił sie lekarz (dodam że była to godz. 23
      w sobotę)- zbadał mnie , po czym stwierdził że jest rozwarcie na 3 palce i żeby
      kontynuować oksytocynę (badanie było dość długie i strasznie bolesne, miałam
      wrażenie że rozwarcie było wynikiem tego badania). Po ok. godzinie położna
      stwierdziła zaburzenia tętna płodu. Była północ, zadzwoniła znowu po lekarza,
      ten ponownie chciał odsunąć decyzję o cc ale zarządałam rozmowy z I-szym
      dyżurnym, który w końcu zadecydował że jadę na blok operacyjny. Dzięki Bogu bo
      dzidziuś był duży, miał jak na noworodka dosyć dużą główkę (38 cm). Po cięciu-
      zero zainteresowania ze strony pielęgniarek... Razem z dziewczyną z którą
      leżałyśmy na sali nie mogłyśmy się o nic doprosić. A pomoc w karmieniu piersią--
      - zapomnij. To że jakos przetrwałam te koszmarny poród, że do dzisiaj karmie
      piersia zawdzięczam opłaconej połoznej (teoretycznie jt zabronione przez
      ordynatora ale wszyscy i tak to praktykują) - była przy mnie do 3 nad ranem po
      cc, nast. dnia pomogła mi w opiece nad małą, zaprowadziła mnie pod prysznic,
      uczyła mnie jak prawidłowo przystawić do piersi.
      Nie wiem jak jest na Szopena czy Rycerskiej, ale takie własnie są moje odczucia
      z Lwowskiej.
    • ewa.mamaoli Re: kto jesst z Rzeszowa? 06.08.06, 22:17
Inne wątki na temat:
Pełna wersja