czy pacjentka ordynatora ma lepiej? Pruszków

20.07.06, 14:44
to pytanie nie tylko do Pruszkowianek - jakie macie doświadczenia w byciu
albo nie byciu pacjętką ordynatora?

jeszcze nie jestem w ciązy ale byłam już u gina zrobić wstępne badania

chciałam ciąże prowadzić u Koszarskiego (ordynatora w szpitalu w Pruszkowie)
prywatnie ale na wstępne badania przed ciążowe poszłam do pani dr Misiewicz
(czy jakoś tak), która przyjmuje w Arce w Komorowie, bo jeśli jest się w Arce
zapisanym to za wizytę płaci się 20 zeta (albo 30) a nie 80 a mi było szkoda
kasy na przepisanie badań i sprawdzenie wyników.

i teraz problem: bardzo mi ta lekarka przypadła do gustu i teraz nie wiem czy
w razie czego u niej prowadzić ciążę (ona jest koło 60 i nie pracuje w
szpitalu) czy jednak iść do Koszarskiego - bo ordynator i wiadomo o co
chodzi - w skrócie - czy dawać przez całą ciąże usankcjonowane łapówki czy
olać i chodzić tam gdzie mi dobrze (i taniej)

czy to naprawdę tak jest, że jak pacjentka ordynatora to "ma lepiej"?
    • mzieli Re: czy pacjentka ordynatora ma lepiej? Pruszków 20.07.06, 15:50
      Nie wiem jak to jest w Pruszkowie, ale w warszawskich szpitalach teraz jest
      sajgon. Dużo szpitali jest pozamykanych i a w innych wiadomo, liczba miejsc
      ograniczona. Podobno zdarza się, że rodząca kobieta, która przyjedzie do danego
      szpitala jest odsyłana do innego z powodu braku miejsc. Jeżeli masz lekarza
      prowadzącego (nie koniecznie ordynatora) z danego szpitala, to masz
      pierszeństwo przyjęcia, a poza tym to chyba żadnych innych przywilejów nie ma.
      Może tyle, że zajrzy do Ciebie, jeżeli akurat będzie miał dyżur. Zorientuj sie
      jak to jest w szpitalu w Pruszkowie, jeżeli nie zdarza się, że odsyłają z
      powodu przepełnienia, to wydaję mi się, że nie ma potrzeby żebyś zmieniała
      lekarza na tego, który pracuje w danym szpitalu
      • mamakrzysia4 Re: czy pacjentka ordynatora ma lepiej? Pruszków 20.07.06, 15:56
        a ja znam pana ordynatora ze szpitala w Pruszkowie i bardzo odradzam i ten
        szpital i jego personel-dużo było o tym na forum cip i na forum Pruszków-spr
        Nic nie zmienia fakt że jesteś lub nie jego pacjentką w Pruszkowie trzeba
        każdemu ... a ja do dziś już ponad 4msc lecze się ze skutow ich zaszycia po cc
        Dziewczyno szukaj innego szpitala ja tam napewno nigdy nie wróce
        • uasiczka Re: czy pacjentka ordynatora ma lepiej? Pruszków 21.07.06, 07:52
          no więc tak
          z tego co wiem w Pruszkowie nie ma problemów z przyjęciem - ze statystyk
          wynika, że mają 2-3 porody dziennie

          do mamy Krzysia wink
          błagam nie strasz mnie
          co prawda nie jestem jeszcze w ciązy (chyba) ale zdecydowałam się na ten szpital
          słyszałam o nim wiele złego jak i wiele dobrego jak o każdym szpitalu.
          nie ma chyba szpitala, który nie maiłby choć jednej krytycznej opinii
          decyduje to, że jest blisko - no i to, że nie ma tam "walki o ognień"
          czyli "prawie na pewno" będę miała miejsce

          choć nie zmienia to faktu, że mogę się jescze 5 razy rozmyślić
          • mamakrzysia4 Re: czy pacjentka ordynatora ma lepiej? Pruszków 21.07.06, 10:14
            nie strasze-tylko szczerze odradzam-ja jeśli jeszcze kidykolwiek będą znów w
            ciąży za nic w świecie nie będę rodzić w Pruszkowie a poza tym gdyby coś się
            działo z dzieckiem też sprzętu nie mają
    • mw144 Re: czy pacjentka ordynatora ma lepiej? Pruszków 21.07.06, 09:27
      Moje zdanie jest takie: Zostań u tej lekarki, u której jesteś, a pruszkowski szpital omijaj szerokim łukiem. Poszukaj opinii o tym szpitalu na forum, trochę tego jest.
    • aguska10 Re: czy pacjentka ordynatora ma lepiej? Pruszków 21.07.06, 09:41
      nie polecam dr Koszarskiego
    • uasiczka Re: czy pacjentka ordynatora ma lepiej? Pruszków 21.07.06, 10:29
      co to znaczy, ze sprzętu nie mają? tzn. jakiego?
      nie znam się i nie byłam w tym szpitalu (od moich narodzin wink)

      w takim razie jaki szpital polecicie? tylko nie warszawie, może w grodzisku czy
      gdzieś
      • mamakrzysia4 Re: czy pacjentka ordynatora ma lepiej? Pruszków 21.07.06, 10:52
        w grodzisku nie ma oddziału dla mam i dzieci a w Pruszkowie mają bodaj 2
        inkubatory i cięższe przypadki odsyłają do Warszawy
    • aguska10 Re: czy pacjentka ordynatora ma lepiej? Pruszków 21.07.06, 12:27
      ja zdecydowałam się urodzić w Warszawie na Starynkiewicza i decyzji nie żałuje.
      Jednak to sprawa idywidualna, zawsze znajdą się przeciwnicy i zwolennicy. Pozd
      • lrusak Re: czy pacjentka ordynatora ma lepiej? Pruszków 21.07.06, 14:00
        Przepraszam bardzo. Zamierzam rodzić w pruszkowie około 10 sierpnia. Chciałam
        sprostowac , ze nie mają tylko 2 inkubatorów, bo maja ich więcej, które zresztą
        sama na własne oczy widziałam i które są nowe. prosze nie wydawajcie opinii o
        szpitalu jeśli go nie widziałyście. zdecydowaliśmy się z mężem na poród
        rodzinny i na prywatną położną i uważamy że cena jak na te warszawskie szpitale
        i okolicer jest bardzo przyzwoita i przynajmniej mam gwarancję że zostanę
        przyjeta a nie tak jak na żelaznej co z tego że kupoe kasy jak miejsce na
        korytarzu. Moje dwie bardzo bliskie znajome rodziły w tym szpitalu i z tą
        położną i są bbardzo zadowolone. A ja mam przynajmniej pewność że mogę
        zadzwonić do niej o każdej porze dnia i noce a nie tak jak mioja kumpela która
        będzie a raczej ma zamiar rodzić w bielańskim i chodziła tam do szkoły rodzenie
        i cały czas się stresuje czy ją przyjmą. A i jeszcze jedno w maju widziałam
        prywatną płatną salę na inflandzkiej i wiem to na 100%b że nie umywa się do
        dwuosobowej w pruszkowie
        • uasiczka Re: czy pacjentka ordynatora ma lepiej? Pruszków 21.07.06, 14:03
          a kto prowadzi Twoją ciążę?
          ktoś z personelu szpitala czy z zewnątrz?
          • lrusak Re: czy pacjentka ordynatora ma lepiej? Pruszków 21.07.06, 14:05
            Moją ciąże prowadzi zupełnie ktoś z zewnątrz nie wiem czy znasz dr Mazurek,
            którego zresztą bardzo polecam.
            • uasiczka Re: czy pacjentka ordynatora ma lepiej? Pruszków 21.07.06, 14:21
              a kojarzę nazwisko
        • mamakrzysia4 Życze powodzenia 21.07.06, 15:43
          powiem tak znam 3 dziewczyny, które namawiały mnie na rodzenie w Pruszkowie-
          rodziły w czerwcu i sierpniu ubieglego roku i kiedy przyszły mnie odwiedzić w
          szpitalu-były bardzo rozczarowane i w szoku. Ja byłam w sali 2os o podwyższonym
          standardzie i rodziłam z mojm mężem
    • agnes12zx Re: czy pacjentka ordynatora ma lepiej? Pruszków 21.07.06, 14:08
      Witam,
      ja rodzilam tam 2 lata temu. Bylam 7 rodzaca danego dnia (pielegniarki sie
      smialy,ze pelnia ksiezyca). Sala porodowa nie byla posprzatana do konca, ale
      przy moim 9 cm rozwarciu to nie bylo istotne. Lekarze mi bardzo pomagali.
      Odbierala porod kobieta ze Sw. Zofii. Nie narzekam. Wtedy porod rodzinny 400
      zl - miala byc lepsza sala (ale nie bylo czasu) i pokoj 2 osobowy po porodzie.
      Nie ma anestezjologa wiec nie ma znieczeulenie w kregoslup. Jest podobno
      dolargan. Cale szczescie nic nie potrzebowalam. Opieka po porodzie - raczej
      radz sobie sama kobieto. Wrazenie ogolne - raczej dobre.
    • marki0 Re: czy pacjentka ordynatora ma lepiej? Pruszków 21.07.06, 22:00
      Jestem po dwóch porodach po cc.I powiem krótko, na pewno ma lepiej kobieta,
      która ma lekarza swojego pracujacego w szpitalu którym rodzi i tu nie ma o czym
      mówić.Fakt, zdarzaja sie przypadki ze kobiety z ulicy tez trafiaja na ludzkie
      podejście ze strony personelu ale to jednak niestety ale u nas rzadkośc.
      Ja przy pierwszym cieciu miałam lekarza ze szpitala ale nie był on z
      porodówki/specjalizował sie w chirurgi i onkologi/ ale przez cały czas pobytu
      mojego w szpitalu prowadził mnie do konca, dawał zlecenia co do
      leków/cholestaza/ i on tez zadecydował o koniecznosci rozwiazania go przed
      czasem nie czekajac na jakiekolwiek skurcze.Przyszedł zrobił mi cesarke i wrócił
      na swój oddział.
      Za drugim razem miałam innego lekarza-właśnie ordynatora/z innego szpitala niz
      poprzedni/ i tez byłam dobrze traktowana, choc specjalnie nie interesował sie
      mna jak lezałam na oddziale/a leżałam miesiąc/.Fakt, był on z mojego oddziału i
      codziennie widywałam go na obchodzie, ale było to takie chłodne/zupełnie inaczej
      niż na wizycie, gdzie duzo m i tłumaczył i wyjasniał/. Ale praetensji nie
      miałam.Po prosty ordynator nie może skkać wokół swoich pacjentek dlatego właśnie
      że jest ordynatorem i musi zajść sie całymn oddziałem bo za niego odpowiada.
      Fakt, miałam cesarke można powiedzieć że na życzenie która zrobił mi on mimo, ze
      połozne marudziły ze za dużo maja dzis tych cięć i sie nie wyrabiaja, więc w oby
      przypadkach nie nacierpiałam się przy porodzie. Dodam tez że nie korsztowało
      mnie to ani GROSZA! Zatem uwazam że wystarczy miec dobrego ginia z oddziału i
      rodzic w jego szpitalu a niekoniecznie jednak musi to byc ordynator.
      • mamakrzysia4 Re: czy pacjentka ordynatora ma lepiej? Pruszków 21.07.06, 23:53
        zgadzam się dobry lekarz to podstawa-ale dobry to często u nas i drogi a w
        Pruszkowie szczególnie nie obejdzie się bez... jeśli che się rodzić po ludzku
Pełna wersja