dr Remigiusz Rak z Solca

24.07.06, 14:57
jeżeli któraś z was miała z nim do czynienia proszę o opinie.
    • martixx Re: dr Remigiusz Rak z Solca 26.07.06, 00:23
      Moją ciąże prowadził od 7 miesiąca i porównując do pierwszego gina wypada
      kiepsko, niestety, chociaż tutaj (na forum) cieszy sie dobrą opinią. Moje uwagi
      co do wizyt: brak dobrego aparatu usg w gabinecie (jest, ale taki na którym nic
      nie zobaczysz, zresztą miał problem z obsługą tego grata); nieprecyzyjna
      łazienkowa waga; zapominał np zmierzyć ciśnienie, czy zważyć; nieraz za dużo
      pacjentek umówionych, przez co opóźnienia i czekanie. Mojej wizyty nie miał np
      wpisanej w notesie,w karcie mi wpisał, przez co były dwie pacjentki na jedną
      godzinę, moja wizyta trwała 10 min w wielkim pośpiechu, a skasował normalnie. W
      ogóle jakoś tak mało profesjonalnie i przyjmuje tylko we wtorki. Ten mój
      pierwszy zawsze dbał o pacjentki, mówił, że jak coś by się działo to proszę
      dzwonić - ja z pierdołą typu:cały dzień boli mnie głowa, czy mogę coś zarzyć?;
      wzbudzał zaufanie i pewność, że jakby coś się stało to można na niego liczyć;za
      każdym razem powtarzał, że wtedy należy natychmiast zgłosić się do szpitala
      (jest ordynatorem); każdą pacjentkę traktował indywidualnie; człowiek czuł sie
      jakoś tak bezpiecznie. Natomiast u dr Raka tego mi brakowało. Nie wiem czy to
      może problem nadmiaru zajęć i pacjentek? A tak na koniec to mam nie najlepsze
      wspomnienia ze szpitala na Solcu, ale to nie dotyczy nawet samego porodu (choć
      też), ile zachowania dr Raka po. Jednak pierwsze wrażenie mnie nie zawiodło,
      ale cóż - moje lenistwo i ta opinia o nim na forum. I nie pytaj go o cc.
      • water_lilly Re: dr Remigiusz Rak z Solca 27.07.06, 16:47
        >I nie pytaj go o cc.


        Dlaczego?
    • lolinka2 Re: dr Remigiusz Rak z Solca 26.07.06, 08:33
      O.K., poznałam na oddziale.
    • ismen76 Re: dr Remigiusz Rak z Solca 04.08.06, 12:25
      Witam wszystkich. Miałam z tym lekarzem kontakt gdy wylądowałam na Solcu z
      zagrożoną ciążą(8tc)i niestety nie mogę nic pochlebnego napisać. Bada
      niedelikatnie, udziela informacji od niechcenia nawet jeśli go wypytujesz.
      Niewiem czemu na patoligii leżała 76 letnia kobieta (pewnie brak miejsc)ale nie
      o to chodzi tylko sposób w jaki z nią rozmawiał. Pani ta mimo wieku była bardzo
      sprawna umysłowo i na czasie. Na jej naprawdę logiczne pytana reagował kpiną i
      lekceważeniem odwracając się od niej na pięcie.Mi zaś sugerował, ze jeśli chcę
      ratować dziecko (mam poważnie obciążony wywiad połażniczy)to najlepiej u niego
      ale prywatnie.Znajoma prowadziła ciążę u dr.Raka i doprowadził ją do zatrucia
      ciążowego poważnie przedłużając jej termin CC. A to przecież zagrażało nawet
      życiu jej i maleństwa. Moim skromnym zdaniem ten człowiek nie powinien zajmować
      się żadną ginekologią ani położnictwem. Zostawił u mnie tylko niesmak- odradzam.

      pozdrawiam;o)
      • dorismam Re: dr Remigiusz Rak z Solca 04.08.06, 17:05
        Może dla "płatnych" pacjętek jest ok. Ja 6 lat temu w 7 dobie po porodzie
        (ledwo sie doczłapałam na izbę przyjęć) dowiedziałam sie od niego, że "po
        porodzie to każdą d... boli" - a miałam alergie na nici. Zostałam zdiagnozowana
        przez ówczesna ordynator oddziału. Przez prawie 3 tyg chodziłam na
        przepłukiwanie szwów - nie polecam - coś w rodzaju szycia bez srodka p/bólowego.
        Słyszałam jak odnosił sie do starszych kobiet.
    • pysia-aga Re: dr Remigiusz Rak z Solca 04.08.06, 17:35
      No proszę.
      A ja zlego słowa na niego powiedzieć nie moge. Rodziłam 4 lata temu. Jego
      szybka dezycja uratowała życie mojego dziecka - zrobił cc bez zbędnej zwłoki.
      Personalnie również zapamiętałam go jako miłego, z humorem faceta. I
      kompetentnego lekarza.
      Czytam te opinie jakby były o innym lekarzu, naprawdę...
      • lolinka2 Re: dr Remigiusz Rak z Solca 04.08.06, 21:25
        bo to zależy jak kto owo 'z humorem' odbierze...

        Ręczę ze nie było mi najsympatyczniej na swiecie jak przy ataku lęku usłyszałam
        'no i czego ryczymy', ale wiem że nie ma co cudów oczekiwać, bo ty TYLKO
        państwowy szpital i naprawdę się tam ludziska starają, ale pewnych rzeczy się
        nie przeskoczy (tj. nie szkolą ginekologów w kwestiach psychologicznych) i jak
        się na oddziale trafiła pacjentka z F.31 to nie tylko dr Rak, ale ŻADEN z
        lekarzy nie wiedział a) czym to leczyć i b) jsk może wpłynąć przedłużony pobyt
        w szpitalu na przebieg choroby. Druga sprawa (cecha 99% szpitali) to fakt, ze
        historię choroby się komleptuje a nie czyta, i to jest ból....

        Tak czy siak wspomnienia ok, bo nie zawahał się mnie wypuścić wcześniej, po
        ustaleniu krakowskim targiem dalszego leczenia, bakterii się pozbyliśmy szybko i
        sprawnie mimo moich uczuleń na większość antybiotyków (jeszcze raz wielkie
        dzięki, doktorze solec_gin), i był uprzejmy każdorazowo zauważać i zagadnąć na
        korytarzu gdy wpadałam pobrać krew do badania, a w tym momencie jasnym już było
        że a) nie skorzystam z usług doktora państwowo ani prywatnie i b) urodzę w św.
        Zofii. Więc chyba jednak to nie kwestia kasy a gustu....

        A jeśli ktoś szuka szpitala gdzie nikomu się nie ma prawa zdarzyć komentarz w
        stylu 'z takimi cyckami chce karmić', 'po porodzie kazdą d... boli' albo 'czego
        ryczymy' czy inne kwiatki tego gatunku, niekoniecznie najsmaczniejsze w danym
        momencie, to św. Zofię polecam.
        • truskaweczka18 Re: dr Remigiusz Rak z Solca 04.08.06, 21:48
          dziękuje za opinie, ale chyba pozostane przy swoim zdaniu czyli dr Rak jest jak
          najbardziej ok, po wizycie u niego kobieta może zapytac o wszystko a wiedza
          lekarza stoi naprawde na wysokim poziomie, a propo wagi nie przesadzajmy
          przecież tak naprawdę nie chodzi o dokładnośc, ale o sam fakt przybierania na
          wadze, mam nadzieje że nie będe miał tak przykrych doświadczeń jak wy a ja
          rodze w listopadzie i na Solce
          • martixx Re: dr Remigiusz Rak z Solca 14.08.06, 23:05
            Wiedze może posiada, nie mnie to oceniać, lekarzem nie jestem, ale jego poglądy
            już tak i wydaje mi się, że mają one duży wpływ na to jak postępuje w praktyce.
            Mnie przetrzymał do 18 dni po terminie, wód płodowych nie było, co ze
            zdziwieniem stwierdził lekarz przebijający mi pęcherz w trakcie porodu. 4 dni
            wcześniej dr Rak robił mi USG i ich poziom był na 4 (norma 20-5). Zresztą sama
            musiałam chodzić za tym USG. Poza tym mam jeszcze wiele uwag do jego pracy, ale
            twoja ciąża - twój wybór.
            Co do wagi - tak jak i usg, więcej gadania niż badania, zapominalstwo - moim
            zdaniem właśnie chodzi o dokładność! I świadczy o podejściu do pracy.
            Przynajmniej tak mnie nauczono.
            Poza tym, jak powiedział znajomy lekarz innej specjalizacji, w szpitalu
            wszystkie przypadki traktuje się standardowo, a nie indywidualnie. I dlatego
            chodziłam prywatnie do zastępcy ordynatora oddziału...,ale pępkiem świata nie
            jestem.
            Na koniec: najważniejsze, że synuś jest z nami już 4 miesiące!!!
            • asiamiss Re: dr Remigiusz Rak z Solca 15.08.06, 13:40
              Rodziłam na Solcu ponad dwa lata temu. Dr Rak zawsze miał czas odpowiedzieć mi
              na wszystkie pytania, zawsze zwracał się do mnie po imieniu, do wszystkich badań
              podchodził z dużą delikatnością - w przeciwieństwie do innych tam pracujących.
              Nie byłam wcześniej jego pacjętką. Bardzo dobrze go wspominam. Oby było więcej
              takich lekarzy.
    • kasia_mm Re: dr Remigiusz Rak z Solca 15.08.06, 18:24
      prowadzil moja druga ciaze i rodzilam z nim na Solcu (bez dodatkowych oplat) i
      komu tylko moge polece tego lekarza; do tej pory do niego chodze i nie
      wyobrazam sobie dnia za lat 20 kiedy mi powie ze idzie na emeryture i mam sobie
      szukac nowego gina
      lezalam na Solcu i na patologii i na porodowce i tak sympatycznej atmosfery
      mimo tego ze to szpital i nie rozrywka nigdzie nie widzialam,
      samego dr Raka widzialam wlasnie podczas lezenia na porodowce w sytuacjach
      kiedy bylo zagrozenie ciazy dziewczyn i tak profesjonalnego lekarza moim
      zdaniem ze swieca szukac; to ze ktos ma inne poczucie humoru i nie "zalapie"
      jakis zartow ktore puszczal gdy byla ku temu okazja i okolicznosci - to nie
      jest jego wina
      w zyciu nie slyszalam wulgaryzmow z jego ust i szczerze watpie zeby z jego
      kultura osobista mogl powiedziec komus ze po porodzie zawsze d.. boli!

      wiem ze mozna na niego liczyc w kazdej sytuacji, do przebiegu leczenia czy
      prowadzenia ciazy nie mam zadnych zastrzezen - a pierwsza ciaze prowadzil mi
      dyrektor Inflanckiej niby slawa a gdyby nie reakcja lekarza z Karowej
      stracilabym pierwsze dziecko

      oczywiscie nie ma lekarzy idealnych ale tez nie oszukujmy sie nie ma pacjentow
      idealnych, kiedy czytam czasem forum i wypowiedzi ludzi to mi sie jezy wlos na
      glowie - a inni moga to odbierac zupelnie innaczej

      ja tam dr Raka polecamsmile ale faktycznie moze juz go nie polecac bo ciezko sie
      do niego dostac hihi
      • agni71 Re: dr Remigiusz Rak z Solca 15.08.06, 23:49
        Miałam przyjemność poznać pana doktora 2 lata temu, kiedy trafiłam na patologię
        (po terminie porodu) na Solcu. Nie mam do niego żadnych zastrzeżeń, był
        przemiły, umiał sprawić, że czułam, że jestem w dobrych rękach. U mnie nie
        zamierzał zwlekać z wywołaniem porodu - miało się to odbyć czy 3 dni po
        terminie (nie pamietam już dokładnie, w każdym razie nazajutrz po przyjeciu
        mnie do szpitala). Przy porodzie też był i wspominam go super, wspierał mnie i
        pomagał.

        aga
    • ula27wawa Re: dr Remigiusz Rak z Solca 16.08.06, 18:25
      Ja jak najbardziej polecam, i jak niektore poprzedniczki ze zdziwieniem czytam
      takie negatywne opinie o dr. Ostatnie usg jakie mi wykonal: waga dziecka byla
      po urodzeniu tylko o 200g wyzsza niz z usg, od razu powiedzial ze jego zdaniem
      skonczy sie cc (duze dziecko, nie schodzila glowka) i tak sie stalo, zawsze
      podkreslal, ze jesliby sie cos dzialo to mozna do niego dzwonic o kazdej porze.
      Wspanialy czlowiek moim zdaniem, szkoda ze solec zamkniety, bo na pewno
      rodzilabym tam 2 raz.
      • martixx Re: dr Remigiusz Rak z Solca 26.08.06, 14:10
        Czy ja pisze o tym czy jest miły, czy nie miły? Czy się uśmiecha krzywo czy
        prosto? Czy ma poczucie humoru czy nie ma? Pisze o faktach. Najpierw słyszałam,
        że do dwóch tygodni po terminie można rodzić i jest ok, z czego zrobiło się 18
        dni po, brak wód płodowych, spadek tętna dziecka. Jeżeli nie zadziałały
        oxytocyna, cewnik, zastrzyk, skurcze były 150 na KTG i zero postępu rozwarcia,
        to ja się pytam po co to wszystko? Skutkiem tego jest niedotlenienie, krwiak na
        główce i WNM dziecka. O sobie nie pisze, bo ja nie jestem pępkiem świata, to
        jak ja się psychicznie i fizycznie po tym porodzie czuje to moja sprawa, ale za
        to zdrowie mojego dziecka jest dla mnie najważniejsze!
        Mnie np. powiedział po otrzymanym zastrzyku, że tej nocy na pewno urodzę i nie
        urodziłam. Zero akcji.
        I jeżeli wszystko było dobrze to dlaczego podczas 4 dni przebywania po porodzie
        w szpitalu, nawet nie zajrzał, nie spytał czy wszystko ok z dzieckiem? Wręcz
        się unikaliśmy... A odział malutki.
        Dostac sie do niego trudno, bo przyjmuje tylko we wtorki.
        • dorismam do kasia_mm 28.08.06, 14:33
          Szczerze życzę Ci, abyś nie musiała się nigdy osobiście przekonać o "kulturze"
          pana dr. Jest kilka opini o nim w tym wątku, nie pochodza one od jednej osoby.
          Są to relacje dziewczyn z tego co przeżyły. A to, że mnie przetrzymano do 10
          doby po terminie i urodziłam dziecko na oxytocynie w przeciagu 14 godz. i, że
          dziecko miało obniżone napięcie mięśniowe i ma do tej pory mimo intensywnej
          rechabilitacji (zaniki tętna w trakcie porodu) już nie pisałam, bo "niepodjecie
          odpowiedniej decyzji" się zdaża - chociaż nie powinno. Ale zachowanie lekarza
          powinno być odpowiednie. Dr Rak - zdecydowanie NIE i NIGDY.
          Drugie dziecko rodziłam na Kasprzaka i nie mogę złego słowa powiedzieć, ani na
          lekarzy ani na opiekę w trakcie i po (chociaż ja wiele nie wymagam prócz pokoju
          1-osobowego i profesjonalnego poedejścia).
          • kasia_mm Re: do kasia_mm 29.08.06, 09:20
            szczerze Ci wspolczuje ale mi akurat on pomogl uratowac druga ciaze i dzieki
            niemu mam wspanialego juz 3 latka, naprawde nie moge zlego slowa powiedziec o
            nim i jako o lekarzu i czlowieku, wspolczuje Ci ale ja nadal go bede polecac i
            wyslalam zreszta juz kilka kolezanek ktore sa bardzo zadowolone
Pełna wersja