szukam dobrej położnej z Solca w Warszawie

03.08.06, 12:52
Witajcie,
zastanawiam się nad rodzeniem w Solcu, oczywiście jak (i jeśli) skończą
remont. Niemniej bez położnej się nie obejdzie jak sądzę, więc mam prośbę o
wskazanie dobrych kontaktów. Jeśli znacie kogoś stamtąd i możecie polecić,
będę wdzięczna za informacje (kontakt, cena itp.). Wszelkie sugestie mile
widziane wink
    • zetka15 Re: szukam dobrej położnej z Solca w Warszawie 03.08.06, 13:13
      Ja rodziłam na Solcu - bardzo źle wspominam ten szpital. Wskutek zaniedbań
      lekarzy przez 2 tygodnie po porodzie byłam chora, praktycznie nie mogłam
      podnieść się z łóżka i niestety nie wszystko u mnie wygoiło się jak powinno.
      Dziś jestem już prawie 16 miesięcy po porodzie, myślimy z mężem o następnym
      dziecku, ale jedno wiem na pewno: nigdy więcej nie będę rodzić na Solcu!
      Natomiast jeśli zdecydujesz się jednak na Solec, to nie wiem jaką położną Ci
      polecić stamtąd, wiem jakiej nie polecam na pewno. Jest nią Krystyna Komosa. Ja
      rodziłam właśnie z nią, opłaciłam ją, wcześniej chodziłam do jej szkoły
      rodzenia. Wydawało mi się, że to dobry wybór. Niestety okazało się inaczej.
      Poród byłby dla mnie cudowym przeżyciem, gdyby nie ona. Ją wspominam koszmarnie
      i odradzam wszstkim koleżankom.
      Nigdy więcej Solca, ani Komosy!
    • ewik_1977 Re: szukam dobrej położnej z Solca w Warszawie 04.08.06, 12:33
      A ja wręcz przeciwnie poleciłabym tę położną. Z jej pomocą urodziłam córkę
      (4.370 , 61 cm) praktycznie w niecałe 4 ha (o pierwszej byłam w szpitalu a
      urodziłam już o 4.50)
    • ania721124 Re: szukam dobrej położnej z Solca w Warszawie 04.08.06, 13:31
      Witam,
      ja równiez, co prawda prawie 3 lata temu, rodziłam z panią Komosą. Szpital
      ogólnie fatalny ale podobno był remont. Położna jak to położna trochę obcesowa,
      ale chyba na prawde wie co robi. Ja miałam bezproblemowy poród więc poszło w
      miarę gładko, ale po mnie pomogła jednej dziewczynie, która już cały dzień
      rodziła. Co do negatywnej opinii to uważam, że są to klasyczne usługi i trudno
      wszytkim dopasować, zwłaszcza gdy w grę wchodzą komplikacje i działanie
      hormonów na psychikę. Niestety poród i to co po nim to zawsze loteria.
      Zyczę drużo zdrówka
      A.
      • edytek1 Re: szukam dobrej położnej z Solca w Warszawie 05.08.06, 00:04
        Rodziłam na Solcu 4 lata temu z cudowną Katrzyną Najmrak. Konkretna dobra i
        rozsądna kobieta bez wyniosłości. Numer telefonu już mam niestey nieaktalny ,
        ale jesli zadzownisz do szpiala to napewno Ci podadzą dobry możesz poszukać też
        w necie.
    • edytek1 Re: szukam dobrej położnej z Solca w Warszawie 05.08.06, 00:07
      www.cmsolec.pl/index.php?w=5&d=0&id=28 proszę bardzo telefonik . miłego
      porodu.
      • pucaluta Re: szukam dobrej położnej z Solca w Warszawie 08.08.06, 14:24
        Wielkie dzięki dziewczyny! Wiem, że to jeszcze wcześnie, tym bardziej, że Solec
        w remoncie do końca września, ale wolę dmuchać na zimne (tym bardziej, że
        słuchy różne chodzą na tzw. "mieście").
        Mam jeszcze pytanie korzystając z Waszego doświadczenia - słyszałam, że na
        Solcu zdarzają się problemy z ZZO - czy potwierdzacie? Czasem ponoć nie ma
        anestezjologa...
        • lideczka.b Re: szukam dobrej położnej z Solca w Warszawie 11.08.06, 20:19
          Ja rodziłam na Solcu ponad dwa lata temu z Kasią Najmark. Pierwsze dziecko
          rodziłam bez umówionej położnej, dlatego wiedziłam już jak ważną osobą jest ta
          właśnie pani. Przecież to położna właśnie jest z nami przez czas porodu, a
          lekarz przychodzi tylko na chwilę. Polecam z całego serca Kasię. Jeszcze przed
          porodem spotkałam się z nią i opowiedziła mi wszystko o zasadach panujących w
          szpitalu. Odpowiadała tez cierpliwie na wszystkie pytania mojego męża. Do Kasi
          chodziłam też na KTG, kiedy byłam po terminie. Miałam jej numer komórkowy,
          mogłam dzwonić w każdej chwili przed porodem. Bardziej mi pomagała niż lekazrz
          prowadzący ciążę. Moją córkę urodziłąm w 35 minut - co jak powiedziła Kasia nie
          było jej zasługą. Z perspektywy czasu i dwójki dzieci wiem, że dobra położna
          jest ważniejsza niż lekarz, kiedy oczywiście ciąża przebiega normalnie.
          Co do Kasi - po porodzie zaglądała do mnie, kiedy byłam w szpitalu, a gdy
          wróciłam do domu odwiedziła mnie i przypomniała mężowi jak się kąpie maluszka.
          Acha, i rewelacyjnie mnie zszyła. Naprawiła szwy, który miałam po pierwsym
          dziecku i które dokuczały mi przy zmianie podgody lub dużym wysiłku. Po szwach
          Kasi czuję się tak, jakbym nigdy żadnych szwów nie miała.
          Co do lekarzy i pielęgniarek na Solcu - też mam tylko pozytywne wspomnienia.
Pełna wersja