jakie warunki w "jedynkach" w IMiDz?

10.08.06, 13:42
zastanawiam się nad porodem w IMiDz. Mam miec tam cesarkę a potem chcę
wykupić jedynkę. Proszę, powiedzcie jak taki jednoosobowy pokój wygląda? Czy
jest łazienka i wc? Wiem, że łóżka dla osoby towarzyszącej brak ale to nie
problem, mąż przyniesie materac. Acha i co z karmieniem po cc. Czy położne są
mocno pomocne, czy w przypadku barku pokarmu podają butekę z mieszanką, czy
starają się dziecku jakoś inaczej podac miesznkę zanim laktacja ruszy? Będę
wdzięczna za odpowiedzi.
    • jonka1212 Re: jakie warunki w "jedynkach" w IMiDz? 10.08.06, 20:43
      Witam,
      Ja skonczylam szkole rodzenia w IMiD, podczas ktorej zwiedzalismy porodowke i
      sale poporodowe. Na porodowce ogolnej sa trzy miejsca przedzielone parawanami
      za sciana jest sala operacyjna do cc, a zaraz obok sa dwie sale pooperacyjne.
      Na salach poporodowych ogolnych jest do 6 osob max. Sa tez dwie odzielne salki
      porodowe do porodow rodzinnych platnr chyba 240 zl. Jedynek jest 5 platne 250
      zl za dobe. Ja widzialam tylko jedna i wyglada calkiem przyzwoicie mimo tego,
      ze jest bardzo skromna jest tez lazienka z WC do wlasnej dyspozycji, dodatkowo
      powiedziano ze w jedynce przez cala dobe moze byc osoba towarzyszaca. Co do
      karmienia to generalnie IMiD bardzo kladzie nacisk na to aby karmic naturalnie,
      polozne przychodza spraedzaja jak sobie radzisz i ewentualnie pomagaja.
      Dodatkowo mozna poprosic o fachowca z poradni laktacyjnej, ktora sie miesci na
      terenie szpitala. Teraz do 17.08 szpital jest w remoncie wiec warunki moga sie
      zmienic ale chyba tylko na lepsze winkJa mam termin na 24.08. i napewno bede tam
      rodzic. A Ty pantaleta kiedy masz to cc?
      Pozdrawiam i powodzenia.
      • pantaleta Re: jakie warunki w "jedynkach" w IMiDz? 10.08.06, 22:00
        ja mam cc tak w połowie września. Boję się strasznie, mam powikłaną ciążę i
        psychozę po pierwszym porodzie, ale nie rodzilam wtedy w Wawie. Pozdrawiam
        mocno. A czemu zdecydowałaś się właśnie na ten szpital?
        • jonka1212 Re: jakie warunki w "jedynkach" w IMiDz? 10.08.06, 23:08
          Slyszalam wiele roznych opinii na temat warszawskich szpitali takich jak
          Karowa, Starynkiewicza, Madalinskiego, Inflancka itd. itp. Opinie te byly tak
          skrajne, ze ciezko stwierdzic co tak naprawde dzieje sie w tych szpitalach.
          Dlatego wlasnie postanowilam sprawdzic szpital, ktory nie jest popularny
          przynajmniej w gronie moich znajomych. Dlatego tez zdecydowalismy sie z mezem
          na szkole rodzenia w IMiD, co pozwolilo nam wyrobic wlasna opinie na temat
          warunkow szpitala jego personelu, lekarzy i innych specjalistow chociazby z
          poradni laktacyjne czy poradni zywienia kobiet w ciazy, podczas karmienia i
          zywienia dzieci. Poza tym wedlug mnie IMiD wydaje wiele certyfikatow i pozwolen
          na produkcje roznych rzeczy dla dzieci. Po prostu cieszy sie uznaniem w Polsce
          i na Swiecie. Takie jest moje podejscie, aby nie sugerowac sie opiniami innych
          tylko miec wlasne zdanie wyrobione na podstawie niezbitych dowodow. Jestem
          dobrze nastawiona i moze wlasnie to jest podstawa zadowolenia.
          Pozdrawiam Cie goraco Pantaleta i zycze aby wszystko poszlo dobrze no i
          oczywiscie udanej dzidzi.
          Jonka
          • dorismam Re: jakie warunki w "jedynkach" w IMiDz? 11.08.06, 11:55
            Ja co prawda rodziłam w 2004 roku, ale chyba niewiele sie zmieniło. Sale
            pojedyńcze to bardzo dobry wybór. Masz swoją łazienkę, namiastkę kuchni z
            czajnikiem elektrycznym, kilka szafek i umuwalkę-wanienkę do mycia dziecka.
            Salki mają stonowaną kolorystykę i miałam wrażenie, że drzwi wyciszają odgłosy
            z korytarza. Co do karmienia, pielęgniarka laktacyjna zagląda i dopytuje się.
            Jeżeli chodzi o problemy z laktacją, to można "zdobyć" laktator elektryczny F-
            my Medela, jest super i nie polecam odciagaczy manualnych. Można też wypożyczyć
            taki laktator z nowym osprzętem (te wszyskie rureczki i buteleczka).
            Dokartmianie - nie spotkałam się ze zdecydowanym nie. Ja pokarm dostaję w
            drugiej dobie po porodzie (naturalnym). Z pierwszym dzieckiem też tak miałam.
            Jak dzieciaczek zdąży zgłodnieć to trzeba pojechać na noworodki - tam, gdzie są
            inkubatory dla wczesniaków i siostra przyżądzi mleko i nauczy podawać przez
            rureczkę ze strzykawką. Ja bardzo polecam ten szpital.
            • marysiowamama Re: jakie warunki w "jedynkach" w IMiDz? 11.08.06, 13:03
              Czy to jest w Międzylesiu? Sorki ale średnio znam okolice, a ciągle myślę nad
              szpitalem dla mnie.
              • misia0000 Re: jakie warunki w "jedynkach" w IMiDz? 11.08.06, 13:31
                Marysiowamamo - w Międzylesiu jest Centrum Zdrowia Dziecka. To nie szpital
                położniczy, tylko specjalistyczny szpital dla już urodzonych dzieci. IMID to
                Instytu Matki i Dziecka na ulicy Kasprzaka 17a (Warszawa-Wola. Jest tam i
                położnictwo i pełen zakres ginekologii i wszystko dla dzieci.
    • misia0000 Re: jakie warunki w "jedynkach" w IMiDz? 11.08.06, 13:13
      niestety - moim zdaniem standard jedynki w IMID nie jest wart ceny.
      Przed cc przez 2 tygodnie lezałam na patologii (pawilon X). Po 10 dniach na
      sdali ogólnej nie wytrzymałam rozmów o krwotokach i powikłaniach i wykupiłam
      jedynkę - maleńki pokoik z mikroskopijną łazienką i wścielke zielonymi
      ścianami. Cena - 250 zł, jak za pokój w niezłym hotelu. Panie pielęgniarki
      poinformowały mnie, żebym nie osmielała się nawet użyć dzwonka alarmowego
      (zestresowana odchodzącymi wodami płodowymi wpadłam w jeszcze większy stres).
      Cesarka na ginekologii - i znów pokój prywatny za 250 zł- bez łazienki. Warto
      wczesniej sprawdzić, za co się płaci..Materaca osoba towarzysząca raczej nie
      rozłoży, bo ciasnota....Jedyny plus jedynki, to faktycznie święty spokój i
      nieco większa intymność (piszę nieco, bo przed wejściem nikt nie puka - nagle
      otwierają się drzwi i wchodzi np. ksiądz lub fotograf z Gazety wyborczej...)
      Położne - jak to ludzie. Jedne miłe, inne nie. Jedne bez szerania podają środki
      przeciwbólowe i pomagają się umyć, inne grymasza lub znikają na wiele godzin.
      ale generalnie nie ma po co dokładaćź jeszcze 300 złotych do osobistej opieki -
      lepiej wydać to na dobrą szczepionkę dla dziecka. Mnjie w walce z położnymi
      wspomagał mąż, który w razie czego się awanturował. Po cc raczej nie licz na
      natychmiastową laktację - może się zdarzyć, że mleko popłynie 3,4 dnia po
      operacji - pewnie będziesz już wtedy w domu. Po cc nie trzymają w szpitalu
      długo - jesli nie mdlejesz i masz dobrą morfologię, wypychają do domu. Drugiego
      dnia trzeba już wstawać - mnie połozne bardzo pomogły dziwgać sie z łóżka.
      Niestety - nawet za 250 złotych dziennie w pokoju typowe szpitalne wyyyysokie
      wyro.Z trudem z niego wstaniesz i będziesz miała problemy z wdrapaniem się z
      powrotem.Plus prywatnej sali o cc - po operacji masz załozony cewnik, jeśli
      jesteś sama na sali to mniej krępujące. Podobnie z podmywaniem...
    • misia0000 Re: jakie warunki w "jedynkach" w IMiDz? 11.08.06, 13:21
      pantalea - jeszcze jedno - głowa do góry. Piszesz, że masz powikłaną ciąże -
      IMiD to dobre miejsce. Pomijając rózne niedogodności dla mam i wspominaną
      przeze mnie drożyznę nieadekwatna to standardu, to dziecko będzie się tam
      rodzić bezpiecznie. Ja trafiłam to IMiD z odchodzącymi wodami we wczesnej
      jeszcze ciązy - 26 tydzień.... W sumie pal licho wydatki za skromną salkę. Mój
      synek przyszedł na świat w 28 tygodniu ciąży jako kilogramowy wcześniak. Miał
      tam doskonałą opiekę od pierwszych sekund życia. Teraz - po trzech miesiącach
      od urodzin - waży 4600 i jest zdrowy...Głowa do góry - dziecko będzie tam miało
      znakomitą opiekę i to jest najważniejsze.
      • pantaleta Re: jakie warunki w "jedynkach" w IMiDz? 17.08.06, 11:14
        Dzięki. Misia troche mnie przeraziłaś standardem tych jedynek ale ciesze sie,
        że opieka nad dzieckiiem jest tam bardzo dobra. Bardzo chcę, żeby mąż ze mną
        spał w tej jedynce ponieważ mam traume z pierwszego porodu ale to nie było w
        Wawie. Teraz jeszcze mnie chyba dopada cholestaza, bo mam juz nieciekawe wyniki.
    • misia0000 Re: jakie warunki w "jedynkach" w IMiDz? 17.08.06, 12:25
      cholestazy wpółczuję.. i mam nadzieję że to jakiś błąd w diagnozie! Trzymam
      kciuki! Przypomniało mi się jeszcze, że w IMiD trzeba mieć własne sztućce (nie
      wiem, czy to ogólnopolski zwyczaj szpitalny). I lepiej zaopatrzyć się w duże
      ilości wody mineralnej - niegazowanej i niskomineralizowanej (Muszynianka
      odpada..)Po cc każą pić i pić i pić - położne bardzo tego pilnują i straszą
      kroplówką. Warto też mieć jakiś swój domowy kocyk - po cc, mniej więcej po
      godzinie od operacji odczuwa się makabryczne zimno (miałam tak ja i jeszcze
      kilka dziewczyn w salach obok). Połozne otuliły mnie kocem szpitalnym - nie
      było to przyjemne, bo drapał i pachniał środkami dezynfekcyjnymi. . Warto też
      kupić takie jednorazowe majteczki, bo choć każą wietrzyć rane, to ze szwem
      trudno iść do toalety kaczym chodem z podkładem między nogami...No i sprawdż,
      za co płacisz - to znaczy wielkośc sali (czy ci sie mąż zmieści). W mojej się
      nie mieścił..ale obok był większa jedynka - taka bardziej rodzinna.
    • misia0000 Re: jakie warunki w "jedynkach" w IMiDz? 17.08.06, 12:29
      znowu mi się przypomniało - tak a propos karmienia. mój synek co prawda jako
      wczesniak trafił na specjalistyczny oddział i tam był karmiony, ale w przypadku
      planowych cesarek - jesli nie ruszyła jeszcze laktacja - bez szemrania
      dokarmiano dzieci butelką z mieszanką i nie było z tym problemu. Połozne bardzo
      starały się, zeby laktacja ruszyła - pokazywaly jak masowac i jak ściągać
      pokarm. Maluszki nie wyły z głodu!!
Pełna wersja