Madalinskiego- urodzilam core - uwaga dlugie

12.08.06, 21:29
Witam,
Urodzilam 6.08 na Madalinskiego i jestem naprawde bardzo zadowolona, mialam
umowiona polozna jednak z gory bylo powiedziane ze jak bedzie miala dyzur czy
cokolwiek jej wypadnie to dzwoni po kolezanke. Rodzilam w nocy i na moje
szczescie moja polozna Wioletta Gwiazda byla dyspozycyjna (rodzilam z nia
pierwsze dziecko rowniez). Polecam ja ze szczerego serca, fachowa, zyczliwa,
pelna ciepelka. Kazdej z was zycze takiego porodu jaki mialam, trwal zaledwie
2,5 godziny. Na bloku porodowym nie spotkalam sie z ani jedna nieuprzejma
osoba, od poloznych zaczynajac na lekarzu konczac. Oddzial jest wyremontowany,
w salach porodowych wanny, czysto milo i przytulnie, caly czas gra sobie
radyjko, w ogole milusio. Ja co prawda mialam oplacona polozna i ktos moglby
pomyslec ze wtedy jest lepiej, ale pozniej juz na oddziale polozniczym lezala
ze mna dziewczyna, ktora za nic nie placila i byla rownie zadowowlona co ja.
Nie odsylaja z tego szpitala. Na oddziale polozniczym stare lozka lazienki
itd, ale mnie to w niczym nie przeszkadzalo. Wazna byla dla mnie opieka nade
mna i moja coreczka. I wiecie uwazam ze wszystko zalezy od tego jaki ma sie
stosunek i czego sie wymaga. Jak wiecie bardzo duzo szpitali jest nieczynnych
i w tym szpitalu jest bardzo duzo pacjentek a malo rak do pracy. Te
pielegniarki dwoja sie i troja, naprawde trudno oczekiwac ze w kadym momencie
beda zadowowone i usmiechniete, lecz ja nigdy nie spotkalam sie tam z jakas
nieuprzejmoscia. Moze nie tryskaja super humorem, ale zawsze pomoga. Trzeba na
wszystko spojrzec z drugiej strony medalu. Moja coreczka miala kryzys i
strasznie plakala caly dzien, juz nie wiedzialam co jej jest, balam sie ze
moze to cos powazniejszego, sama bylam w sumie juz mocno zmeczona.
Pielegniarka noworodkowa nie zastanawiala sie dlugo, wziela ja do siebie na
noc (kawalek nocy) zebym sie wyspala i inaczej na wszystko spojrzala, ta
kobieta miala rece ktore lecza. Moja malenka sie wyciszyla i uspokoila i ja
rowniez. Fakt jest taki ze trzymaja tylko dwie doby, ale to pewnie z racji
ilosci porodow. Wychodzilismy gdy mala miala sladowa zoltaczke i balam sie ze
bedziemy musialy tam wrocic, bo to przeciez wczesne doby, ale pediatra
uspokoila mnie mowiac ze nawet jesli by ta zoltaczka przerodzila sie w
ostrzejszy stan wymagajacy naswietlen, to przyjma i mnie i malenka do
szpitala. Balam sie ze tylko mala. Jednym slowem jestem bardzo zadowolona.
Troche sie rozpisalam. Pozdrawiam caly personel i oczywiscie p. Wiolee!!!! Marta
    • mamakrzysia4 Re: Madalinskiego- urodzilam core - uwaga dlugie 12.08.06, 22:06
      gratulacje i wszystkiego dobrego-dla Ciebie i Maleńkiej smile))
      • martakuba Re: Madalinskiego- urodzilam core - uwaga dlugie 13.08.06, 17:34
        I jeszcze tak w ogole to dziekuje wszystkim, ktorzy podtrzymywali mnie na duchu,
        bo ciazy nie mialam latwej. Dziekuje i trzymam kciuki za was wszystkiesmile
    • kaeira Re: Madalinskiego- urodzilam core - uwaga dlugie 13.08.06, 11:05
      Bardzo dziękuję za wyczerpującą i uspokajającą relację.

      Powiedz jeszcze, jesli możesz, jeśli rodziłas w sali z wanną, rozumiem że to w
      jedynce za opłatą? Czy może dostałaś sie do takiej sali bez opłaty? Aha, i ile
      osób w sali po porodzie i czy jest jakaś mozliwosć wykupienia pokoju pojedynczego?
      • martakuba Re: Madalinskiego- urodzilam core - uwaga dlugie 13.08.06, 17:33
        To znaczy tak, mielismy w planie rodzic na sali pojedynczej, zreszta tam jest
        chyba tylko jedna sala podwojna, ale tego nie wiem na pewno. Jednak nie
        policzono nam tego, myslelismy ze bedzie to kosztowalo 350 zl, sama nie wiem
        czemu tak zrobili. Byla to z pewnoscia sala do porodow rodzinnych. Po porodzie
        bylo nas na sali 4 osoby i powiem szczerze bardzo dobrze sie zlozylo, bo jak
        chcialam isc sie umyc, zalatwic czy cokolwiek innego spokojnie one "rzucaly
        okiem" na malenka. Nie dowiadywalam sie o sale pojedyncza. Teraz dostawiaja
        nawet lozka, zeby pacjentki nie lezaly na korytarzach. To sie wkrotce zmieni, bo
        przeciez otwieraja juz niedlugo inne szpitale, wiec moze juz bedzie lepiej.
        Mysle ze na pewnosmile
        Pozdr
        • goska251 Re: Madalinskiego- urodzilam core - uwaga dlugie 15.08.06, 17:00
          Witam ja tez rodzilam na Madalińskiego 20.10.2005 i jestem bardzo zadowolona.Rodziłam na sali z hydropmasażem bez żadnych opłat jestm bardzo zadowolona z tego szpitala za to moja koleżanka rodziła rowniez w tym szpitalu 31.12.2005 i bardzo narzeka na pielęgniarki które zamiast opiekować sie swieżo upieczonymi mamami i ich pociechami to sobie imprezowały małego nie karmila piersią gdyż była po cc to zamiast dac mu jesc pielęgniarka wsadziła mu smoczek i tak leżal do rana
          • anusia_m Re: Madalinskiego- urodzilam core - uwaga dlugie 15.08.06, 17:53
            Witam. Też tu rodziłam. Jestem z córeczką już w domu. Nie płaciłam za poród
            rodzinny, ani nie brałam położnej. Miałam w miarę szybki i niezbyt ciężki poród.
            Faktycznie, na porodowej nowocześnie, ale nie do końca miło. "Opiekowała się"
            mną taka starsza, niska, z dużym biustem, niemiła, niedelikatna położna. Ale
            wszystko szło sprawnie i po ok. pięciu godzinach urodziłam moją córeczkę.
            Później, po porodzie znalazłam się na czteroosobowej sali. Warunki kiepskie,
            sala ciasna, łazienki stare (niezbyt czyste). Obchody z lekarzem szybkie (o
            różnych porach - nie ma stałych godzin obchodów), ale pediatra codziennie
            oglądała dzieci (też w róznych godzinach). Miałam trochę problem z karmieniem,
            bolały mnie brodawki. Zgłaszałam pielęgniarkom, ale kazały mi karmić i będzie
            lepiej. Wspomniałam o tym pediatrze i w bardzo krótkim czasie odwiedziła mnie
            Pani od laktacji. Super kobietka, ciepła miła, bardzo taktowna. Wszystko
            wyjaśniła, powiedziała na co zwrócić uwagę. Zbadała dziecko i okazało się, że
            moja córunia ma krótkie wędzidełko. Natychmiast podjęła działania, po kilku
            minutach dziecko wróciło do mnie i zupełnie inaczej zaczęło ssać. Jestem bardzo
            wdzięczna tej Pani. Teraz ładnie ssie i nie mam żadnych problemów. W przyszły
            tygodniu idę na wizytę do pediatrów więc zobaczę jak przybiera na wadze.
            Pozdrawiam. Anka
Pełna wersja