beatrice74 05.09.06, 12:27 Mam termin na Listopad, zbieram informację na temat szpitalu na Starynkiewicza, ponieważ mam zamiar tam rodzić, będę bardzo wdzięczna za wszystkie informacje Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
patylda Re: szpital na Starynkiewicza 06.09.06, 17:39 Źle wspominam tamtejsze pielęgniarki oddziałowe. Wogóle nie interesują się czy umiesz karmić, czy Ci to dobrze idzie, czy nie masz zastoju itp. Musiałam dokarmiać dziecko i raz dostawałam mleko bez problemu, drugi raz słuszałam opryskliwe komentarze na temat tego, że nie chce mi się dzieciaka przystawiać (byłam p cięciu i laktacja mocno się spóźniła). W czasie kiedy tam byłam dwie panie na oddziale dostały zapalenia piersi, bo żadna pielęgniarka nie powiedziała im że trzeba nadmiar mleka ściągnąć, jeżeli pierś jest twarda i boli - ups, zapomniało się o tym drobiazgu ! Tak że idąc na starynki trzeba się liczyć z tym, że ewentualnie będziesz musiała się skontaktować z doradcą laktacyjnym po wyjściu ze szpitala, warto zawczasu znaleźć sobie numer telefonu, bo potem z dzidzią paczącą z głodu trudno się skupić. Chyba, że to Twoje 2 dziecko i już wiesz co i jak. Natomiast cała reszta - położnicy (zaliczyłam 4 lekarzy) fajni, położne przy porodzie (zaliczyłam 2), pediatrzy - bardo fajni. Dobra opieka poszpitalna w razie jakichś problemów ze szwami - nie odsyłają do rejonu, jak to czasem czyni żelazna. Doskonałe leczenie przeciwbólowe - po cięciu dostałam mmorfinę czy jej pochodną dokanałowo (tj w "kręgosłup") i pierwszy dzień po cięciu brykałam jak mała kózka, nic mnie nie bolało. Fatalne jedzenie, warto mieć coś w szafce, bo obiady bywają niezjadliwe. Fajne są pokoiki 2-osobowe, jeśli możesz sobie na to pozwolić. W czasie porodu można sobie spokojnie wziąć prysznic - bardzo fajna i schludna łazieneczka tuż obok sal porodowych (nie trzeba wyłazić na korytarz). W razie problemów - robią piękne blizny , nic nie widać. Odpowiedz Link Zgłoś
kawaro Re: szpital na Starynkiewicza 07.09.06, 21:17 tak - moja blinza piekna - 20 cm i gruba .... ale to niestety pospiech chyba był przyczyną taaaaaaaaaakiego cięcia skalpelam Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
kawaro Re: szpital na Starynkiewicza 07.09.06, 21:18 patrz - a z tą morfiną (czy jej pochodną)to jednak prawda, bo już myślałam, że sobie coś wymyśliłam, a jednak ))) Odpowiedz Link Zgłoś
pryderi Re: szpital na Starynkiewicza 08.09.06, 10:09 a co trzeba mieć ze sobą do porodu? dla dziecka i dla siebie, oczywiscie. Odpowiedz Link Zgłoś
mammutka Re: szpital na Starynkiewicza 08.09.06, 22:07 najlepiej miec wszystko i dla dziecka i dla siebie.. nawet gaziki do pępka mi kazali przyciągnąc swoje.. zgadzam się.. opieka pielęgniarek i połoznych jest do kitu, ale lekarze - i połoznicy i pediatrzy - rewelacja.. no i pielęgniarki na pooperacyjnej były super - ja rodziłam na drugim piętrze a potem byłam na septycznym i małego miałam od razu przy sobie.. po umyciu i zważeniu dostałam go doprzytulania i karmienia.. szybko mnie postawili na nogi.. o tej morfinie nie wiedziałam.. ale tak podejrzewałam, bo jakoś mocno mi się w główce zakręciło po tym zastrzyku .. Odpowiedz Link Zgłoś
kama_24 Re: szpital na Starynkiewicza 20.09.06, 14:00 Dla siebie: koszulę do rodzenia, drugą po porodzie (albo dwie), kosmetyki w tym płyn do podmywania (ja miałam Ziaji, wystarczył), podkłady bella 20szt., majtki jednorazowe. Dla dziecka: ubranka (lepiej wziąść więcej niż mniej), pampersy, kilka pieluszek tetrowych, rożek i kocyk, z kosmetyków oliwka Bambino i krem do pupci, chusteczki nawilżone. Przydała się herbatka Hipp na pobudzenie laktacji i silikonowe osłonki na brodawki do karmienia Avent, bez nich nie dałabym rady karmić, używam do dziś (laktator wzięłam ale nie użyłam ani razu, w szpitalu można wypożyczyć elektryczny), dla dzidzi przydał się smoczek. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanna29 Re: szpital na Starynkiewicza 11.09.06, 11:13 a oto moja opinia na temat Starynkiewicza: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=588&w=47270306&a=47281227 a ta pochodna morfiny to Dolargan - lek, ktorego Starynkiewicza moim zdaniem wyraznie naduzywa podczas gdy: www.rodzicpoludzku.pl/porod/lagodzenie.html powodzenia ! Odpowiedz Link Zgłoś
imiriam Re: szpital na Starynkiewicza 11.09.06, 17:21 Ja nie mam dobrych wspomnień, rodziłam w listopadzie 2004 r. Swoje wrażenia opisywałam na tym forum-na początku tego roku. Odpowiedz Link Zgłoś
yarema1 Re: szpital na Starynkiewicza 11.09.06, 20:01 Ja rodziłam na początku sierpnia i spędziłam tam tydzień. Dzień wcześniej byłam przyjęta na patologię (10 dni terminie). Mam dobre wrażenie od początku (jeźdżenia tam co dwa dni na ktg przez dwa tygodnie) do końca. Zarówno lekarze w porządku i rewelacyjna pani pediatra. Odpowiedz Link Zgłoś
kama_24 Re: szpital na Starynkiewicza 20.09.06, 13:38 urodziłam na Starynkiewicza 30.08, wcześniej leżałam tam na patologii 2 tygodnie,ogólnie jestem zadowolona, za nic nie płaciłam, opieka bardzo dobra, na położnictwie jak miałam jakiś problem to szłam do pielęgniarek i pytałam, jedzenie rzeczywiście trzeba mieć własne, 3 osobowe pokoje są trochę ciasne, ale da się przeżyć. Odpowiedz Link Zgłoś