Szpital Bielański czy Św.Zofii?Proszę o argumenty?

03.10.06, 23:32
Mieszkam na Białołęce, przy Carrefour Targówek. Proszę o podanie za i
przeciw, który za szpitali mam wybrać?Ze wzgledu na położne i opiekę oraz
zaplecze medyczne??Planowany termin porodu to styczeń 2007 R.Czekam na
argumenty.Prosze mnie przekonać i pomóc podjąć decyzje.Jeśli trzeba
bedzie "wykupić" połozną- to pieniądze-moze niezbyt wiele-ale znajda się smileA
jeśli obejdzie sie bez nich to jeszcze wspanialej.Jaki to koszt?
    • usura Re: Szpital Bielański czy Św.Zofii?Proszę o argum 04.10.06, 17:29
      Sporo jest tutaj opinii na temat jednego jak i drugiego szpitala. Chyba nikt
      konkretnie Ci nie powie, który lepszy. Co pacjent to opinia. Ja tez rodzę w
      styczniu i nie wiem jeszcze gdzie. Jak narazie myślę o szpitalu w Wołominie,
      Otwocku(bo tu mieszkam) albo własnie o Bielańskim.
      Pozdrawiam.
      • lilja14 Re: Szpital Bielański czy Św.Zofii?Proszę o argum 05.10.06, 13:12
        Ja mam koleżanke z Radzymina, która rodzi już drugie dziecko, ale ucieka z
        Wołomina własnie do Bielańskiego.Nie jest zadowolona ze szpitala w Wołominie.
        Ja przez te kilka dni poczytałam sobie, troche porozmawiałam i nie powiem, mam
        mętlik w głowie.Ile rodzacych- to tyle zdań.Spróbuje jeszcze sie dowiedzieć o
        tym szpitalu Bielańskim kilka onformacji.Jeszcze miesiąc temu myślałam, ze
        św.Zofia, ale teraz juz nie...
        NA kiedy dokładnie masz termin???
    • olimpia.szuwar Re: Szpital Bielański czy Św.Zofii?Proszę o argum 05.10.06, 13:27
      Może powiedz co Cię kusi w św. Zofii, a z jakich powodów rozważasz też
      Bielański, to Ci dziewczyny powiedzą, czy Twoje oczekiwania albo wątpliwości są
      uzasadnione. Tak ogólnie to trudno coś powiedzieć, bo mało kto rodził w obydwu
      tych szpitalach.
      Pozdrawiam
      • lilja14 Re: Szpital Bielański czy Św.Zofii?Proszę o argum 05.10.06, 13:36
        co mnie kusi w św.Zofii?Cyba jedynie to, ze to bardzo znany szpital i tak
        chwala sobie położne- mówię o tych indywidualnych.
        I chyba nic poza tym, dla mnie opieka dla dziecka i zaplecze medyczne jest
        najważniejsze, a i to, ze szpitl powinien byc raczej jak najbliżej miejsca
        zamieszkania.Już mam mętlik w głowie od tych opinii.Bo to, ze chodzę do szkoły
        rodzenia przy szpitalu św.Zofii-raczej nie wpływa na wybór szpitala?Sama nie
        wiem?
    • tatiw Re: Szpital Bielański czy Św.Zofii?Proszę o argum 05.10.06, 13:28
      Rodziłam na Żelaznej i ten szpital bym polecała bardziej niż Bielański.
      Bielański ma oddział gin. od 2005(chyba), więc mniejsze doświadczenie. Nie ma
      tam z tego co wiem poradni laktacyjnej, czy wypożyczalni takiego sprzętu. Mam
      dwie koleżanki, które urodziły w Bielańskim i ich dzieci zostały wypuszcone
      przedwcześniej ze zbyt dużą żółtaczką. Jedna z nich urodziła dziecko w 37 tc z
      wagą 2900 i miało podwyższoną żółtaczkę na tyle, że walczyła z tym 6 tygodni, a
      wypóścili ją po 2 dniach. Druga miała problem z raną po cc.

      Jedyne co Bielański miał a Żelazna nie (może już ma w ofercie) to możliwość
      wynajęcia położnej do opieki nad Tobą i dzieckiem po porodzie.
      • lilja14 Re: Szpital Bielański czy Św.Zofii?Proszę o argum 05.10.06, 13:38
        jakie koszty poniosłaś w związku z porodem?Wymień prosze wszystkie i dokładnie?
        I czy warto było?
        • tatiw Re: Szpital Bielański czy Św.Zofii?Proszę o argum 05.10.06, 13:47
          Rodziłam w lutym 2005 i od tej pory koszty się zmieniły. Można o sprawdzić na
          stronie szpitala. Płaciłam 1100 PLN za położną, 800 PLN za salę i poród
          rodzinny, 500 PLN za znieczulenie zzo. Mój poród skończył się jednak w efekcie
          CC.
      • moreno500 Re: Szpital Bielański czy Św.Zofii?Proszę o argum 05.10.06, 13:39
        z tą żółtaczką to wpadki są wszędzie, i na żelaznej i na karowej, i w
        bielańskim itd. ja rodziłam na żelaznej, ale mam malutkie doświadczenie z
        bielańskiego, bo trafilam tam po upadku na 2 dni przed porodem. różnica, jaką
        zauważyłam, to to, że na żelaznej jest większe poszanowanie intymności. jak
        jest robione ktg, to kobieta jest zasłaniana zasłonką, nie jest wystawiona na
        widok wszystkich. tak jest również przy badaniach. natomiast w bielańskim
        widziała mnie cała izba przyjęć jak mam odsłonięty brzucho i leżę pod ktg. nie
        czułam się dobrze. personel w bielańskim bardzo miły (mała wada - ginekolog
        nazywał się Jarosław Kaczyńskisad(. a mój poród na żelaznej oceniam jako
        rewelację (skończyło się cc, ale i tak było super)
        • lilja14 Re: Szpital Bielański czy Św.Zofii?Proszę o argum 05.10.06, 13:44
          a jakiekoszty poniesione w związku z porodem?Poprosze dokładnie i wszystkie!
          CZy brałas indywidualna położną?A jak nie będzie miejsc w styczniu i odeślą
          mnie do innego szpitala?Nie chcę wedrować od szpitala do szpitala?Co mi
          gwarantuje ze do św.Zofii zostane przyjeta?ALe na 100%.
          • kalina69 Re: Szpital Bielański czy Św.Zofii?Proszę o argum 05.10.06, 17:11
            Hej,
            Ja urodziłam niedawno w bielańskim bliźnięta przez cc. Długo rozważałam szpital
            Świętej Zofii i dokłanie się mu przyjrzałam i moje wnioski są takie: jeśli
            rodzić przez cc, to lepiej w Bielańskim - ja jestem bardzo zadowolona z zespołu
            lekarzy i połoznych z patologii i ginekologii, ale jeśli siłami natury to
            wolałąbym w św ZOfii - więcej sal pojedynczych do porodu, położne są bardziej
            progresywne i chronią krocze, w bielańskim wiele kobiet nacinają. Wśród moich
            znajomych było kilka przypadków, że w bielańskim anestezjolog nie zdążył czy nie
            chciał podać znieczulenia zzo mimo, że jest to usługa płatna i rodząca wyraźnie
            jej żądała. ANestezjolog głównie obsługuje cesarki.Oba szpitale są po remoncie.
            Cenowo napewno tańszy jest bielański: indywidualna położna to koszt 600 zl, w św
            Zofii 1500 zł, tańsza jest też sala jednoosobowa do porodu i pokój jedynka po
            porodzie (bielański 200-300 zł, św Zofia 500 zł za dobę). Napewno łatwiej
            urodzić w bielańskim "z ulicy" chociaż też czasem odsyłają. No i jeszcze jedno -
            w bielańskim nie podobał mi się oddział noworodkowy - trudno o jakiekolwiek
            informacje i pomoc.
            • moreno500 Re: Szpital Bielański czy Św.Zofii?Proszę o argum 05.10.06, 22:59
              ja na żelaznej miałam cc i naprawdę było super. mąż był ze mną na sali
              operacyjnej, dziecko od początku było ze mną, karmiłam od początku piersią.
          • laminja Re: Szpital Bielański czy Św.Zofii?Proszę o argum 05.10.06, 17:34
            w żadnym szpitalu nikt Ci nie zagwarantuje tego, że na 100% zostaniesz
            przyjęta. Z Bielańskiego, Solca, Madalińskiego też czasem są odsyłane
            pacjentki.
      • marzenia11 Re: Szpital Bielański czy Św.Zofii?Proszę o argum 06.10.06, 07:06
        Szpital Bielański ma oddział ginekologiczno-polożniczy od zawsze, a od 2005 ma
        zmienioną kadrę (część lekarzy z Czerniakowskiej przeszlo) i jest wyremontowany.
      • kasiagarcia Re: Szpital Bielański czy Św.Zofii?Proszę o argum 12.10.06, 14:25
        Na początek dementuje jedną informcje - w 2004 roku to był remont oddziału
        ginekologiczno położniczego w bielańskim sam oddział istnije od bardzo dawna,
        bo zarówno ja jak i mój brat się tam rodziliśmy ponad 30 lat temu i wtedy był
        to najlepszy oddzaił położniczy w Warszawie. To tyle jeżeli chodzi o
        doświadczenie.
        Na temat św. Zofii nie potrafię ci wiele powiedzieć bo sie nim nie
        interesowałam. Notmiast Bielański mam w planach wiec udało mi sie pozbierać
        trochę informacji. Po pierwsze zdecydowanie plusem tego szpitala są dobre
        położne, zarówno w wersji płatnej jak i bezpłatnej nie spotkałam sie w zasadzie
        ze złą opinią o ich pracy. Sale porodowe są dobrze wyposażone i na prawdę
        przyjemne, niestety pojedyńcza jest tylko jedna i płaci sie za nią - 600 zł
        jeżeli masz lekarza z tego szpitala lub wynajętą położną, inaczej kosztuje to
        bodajże 900 zł, pozostałe sale są dwuosobowe ale dzielone parawane i w nich
        także nie ma problemu z obecnością osoby towarzyszącej, zresztą dla mnie
        największym plusem jest to że osoba towarzysząca do produ jest czymś oczywistym
        a nie dodatkową usuługą pod hasłem "poród rodzinny".
        Minusem który mnie troszke zmroził jest to że druga faza porodu jest
        obowiazkowo na łóżku porodowym, żadne tam parcie na stojąco czy na klęczkach,
        oraz skłonność do tego by nacinać krocze, niestety zarówno lekarze jak i
        położne promują pogląd że tak jest najlepiej, troszkę przyciśnięta położna na
        szkole rodzenia stwierdziła że kobiety w polsce nie potrafią dobrze przygotować
        się do porodu i dlatego lepiej jest naciąć (pomijam że jakoś, nie zastanowiła
        sie nad tym że położenie na łóżku nie sprzyja działaniu natury a żeby sie
        przygotować to trzeba wiedzieć jak, więc może po prostu lepiej pomóc kobietom
        niż uznawać, że nie umieją - ale to szczegół).
        Jeżeli chodzi o okres po porodzie to niestety nie wiem jak wyglada oddział bo
        mają go nonstop zapchany (tylko 19 miejsc) wieć rzeczywiście dość szybko
        wypisują jeżeli nie ma powążnych powikłań to po 2-3 dobach. Sale na poprodowym
        są od 1 do 4 osobowych, sale 1 można wynajać za 200 zł doba i wtedy jest
        możliwość zeby takze w nocy był z tobą ktoś z rodziny, na wielooosbowej
        odwiedziny są do 19-tej. Dzieci są nonstop przy mamach i to one sie nimi
        zajmują, jak jest jakiś problem to możną poprosić pielęgniarkę o pomoc. Jedyna
        rzeczą przy dziecku którą wykonuja obowiazkowo pielęgniarki jest kąpiel co
        wieczór.
        Jeżeli chodzi o wynajęcie położnej to z tego co sie orientowałam to jest to
        koszt około 600 zł.
        Pozdrawiam
        K.
        • rosaanna Re: Szpital Bielański czy Św.Zofii?Proszę o argum 13.10.06, 11:06
          A to ciekawe -
          "...sale 1 można wynajać za 200 zł doba i wtedy jest
          możliwość zeby takze w nocy był z tobą ktoś z rodziny..."
          Ja po narodzinach dzieci lezałam tam prawie półtora miesiąca własnie na sali
          jednoosobowej i mojego męża wypraszano właśnie ok godz. 19... Moze dlatego, że
          niepłacilismy za tę salę (w rekompensacie za stratę dziecka chyba taki
          przywilej nam przyznano...)...
          Wiem jedno - jeśli jest zagrożenie wcześniejszego porodu, póki co nie polecam
          Szpitala Bielańskiego. Przynajmniej narazie - gdy personel nie jest
          dostatecznie przeszkolony. Chyba że coś się zmieniło.
          Rodziłam prawie rok temu.

          • babula11 Re: Szpital Bielański czy Św.Zofii?Proszę o argum 31.10.06, 15:32
            Czy nie byłoby w porządku gdybyś podała dlaczego tak długo leżałaś? Nie
            wszystko jest winą lekarzy z tego co wiem to po prostu nie miałaś szczęścia
            donosić trojaczków-prawda? Przez przypadek znam twoją sprawę z zupełnie innej
            strony i sama miałabym ci dużo do zarzucenia.Oj bardzo duzo!!. Łatwo jest
            innych oczerniać i rzucać obelgi na wszystkich wkoło - Szczególnie gdy nie mówi
            sie konkretów prosto w twarz.Gratuluje.
            • rosaanna Re: Szpital Bielański czy Św.Zofii?Proszę o argum 31.10.06, 16:47
              Hm... Chcesz wiedzieć dlaczego lezałam (i nie wiem czy to tak długo... jak na
              taka ciaże to zdaje sie ze wcale długo nie było... skoro jesteś taka
              zorientowana to chyba powinnas wiedziec ile czasu tam leżałam) - otóż nagle
              skróciła mi się szyjka macicy i pojawiły skurcze (niby nie porodowe ale
              jednak).
              I niebardzo wiem o jakim oczernianiu piszesz. Póki co to ani na tym formum ani
              nigdzie indziej jeszcze nikogo nie oczerniałam. A co do szpitala chyba moge
              mieć swoje zdanie jak każda.
              Jesli zas chodzi o mój brak szcześcia w donoszniu trojaczków - to wiesz tak się
              składa, że miałam szczęście donosić ciążę do 32 tc. Nie takie maleństwa ratują.
              Tylko do tego niestety potrzebna jest choćby stostowna aparatura.
              Jeśli natomias masz ochotę się na mnie wytrząsać to chciałabym żebyś napisała
              mi o zarzutach w stosunku do mnie na priv. Bardzo jestem ciekawa. Może w końcu
              dowiedziałbym sie czegoś konkretnego, bo do tej pory nikt o konkretach nie
              chciał ze mną rozmawiać...
              Nie będę się tu dłużej wywodzić. Zapraszam na priv.
              • rosaanna Re: Szpital Bielański czy Św.Zofii?Proszę o argum 31.10.06, 16:57
                Acha - po narodzinach dzieci leżałam tam tak długo bo poprostu nie chciałam ich
                zostawić tam samych. Czy po tym co nas spotkało to takie negatywne?...
                Mam nadzieję że przyjmiesz moje zaproszenie. (Poważnie i niezłosliwie).
      • falasarna Re: Szpital Bielański czy Św.Zofii?Proszę o argum 31.10.06, 16:59
        Bielański ma oddział gin. od 2005r. stąd mniejsze doświadczenie? A to, że
        oddział stworzył najlepszy gin. w Warszawie przechodząc tu z CMPK to co to
        znaczy?
    • dominika101 Re: Szpital Bielański czy Św.Zofii?Proszę o argum 05.10.06, 21:13
      ja rodzilam rok temu więc nie wiem czy coś się zmienilo
      ale rozważalam poród w bielańskim
      obejrzalam sale, szpital - sale porodowe bardzo ladne
      i spotkalam sie z polożną
      nie wiem, może trafilam na zlą polożną, ale wg niej standardem bylo nacięcie
      krocza, podanie dolarganu i oxytocyny, żeby szybciej urodzić
      nie można też bylo oficjalnie wykupić znieczulenia, a jedynie za lapówkę po
      wcześniejszym umówieniu z anastezjologiem, ale podczas rozmowy wyczulam,że są
      bardzo niechętni do podawania znieczulenia
      zaraz po tym w TVN w Faktach wypowiedzial się prof Dębski - ordynator oddzialu
      polożniczego i powiedzial,że znieczulenie nie jest potrzebne do porodu bo ból
      ten nie jest większy od bólu wyrywania zęba
      zrezygnowalam ze szpitala bielańskiego
      rodzilam na żelaznej też z wlasną polożną
      i proponuję Ci zrobić to co ja: spotkaj się z polożną z bielańskiego i ze Św.
      Zofii
      mnie po tych spotkaniach latwo bylo dokonać wyboru mimo ogromnej różnicy w
      cenie, ale dla mnie różnica byla porażająca w tym co obie polożne i jak mówily
      na temat przebiegu porodu, tego co będzie się ze mną i z dzidziusiem dzialo
      koszt 2800 zl
      skończylo się cc
    • magda_100 Re: Szpital Bielański czy Św.Zofii?Proszę o argum 06.10.06, 09:01
      Ja rodziłam w św. Zofii w lipcu. W pokoju po porodzie leżałą ze mną dziewczyna,
      która pojechała najpierw do bielańskiego. Nie było miejsc - usłyszała że mogą ją
      położyć na podłodze i niech rodzi. Na pytanie gdzie ma w takim razie jechać sama
      (ze skurczami) usłyszała, że oni nie sprzedają biletów lotniczych i nie będą
      nigdzie dzwonić żeby się dowiedzieć gdzie są miejsca. Sama widzisz więc że jesy
      "sympatycznie". Jak rozmawiałam z położnymi na izbie przyjęć w św. Zofii to
      mówiły, że jak odsyłają to starają się telefonicznie znaleźć miejsce w innym
      szpitalu. Tyle że w innych szpitalach nie bardzo lubią św. Zofię (czytaj:
      zazdroszczą sukcesu).
      Pozdrawiam
      • luna333 Re: Szpital Bielański czy Św.Zofii?Proszę o argum 06.10.06, 14:09
        w bielańskim faktycznie krocze tną rutynowo niezależnie czy to pierwsze czy kolejne dziecko, dolargan podają ale można przecież zagadać z położną żeby nie dawała, poród z wynajętą położną mimo tego wspominam super (krocze i tak by mi chlastnęli bo rodziłam duże dziecko). Gorzej jest po porodzie przynajmniej ja trafiłam na kiepskie pielęgniarki - może dlatego że urodziłam w nocy (2 nad ranem), babki od laktacji super sympatyczne, przychodziły i sprawdzały jak sobie radzimy z karmieniem, odpowiadały na pytania itp plus moja położna też przychodziła i sprawdzała jak się czuję ale te pielęgniarki na sali poporodowej robiły ze wszystkiego wielką łachę i o nic się nie można było doprosić, nie bardzo pokazali jak się dzieckiem zająć - radź se sama a jak nie wiesz jak to kogo to obchodzi. No i koszmarnie wysokie łóżka nie wiem jak w innych szpitalach ale wejście i zejście z tego łóżka z pocietym kroczem był dla mnie mega wyczynem. Koleżanka rodziła na żelaznej, mimo drobnej budowy nie chlastnięto jej krocza, reszty nie wiem, raczej była zadowolona.
        • lolinka2 Re: Szpital Bielański czy Św.Zofii?Proszę o argum 06.10.06, 15:09
          nie wiem jak jest w bielańskim, ale wiem jak jest w Zofii mając porównanie z
          innym nie-stołecznym szpitalem:
          pełna intymność, komfort, ludzkie traktowanie z szacunkiem nieudawanym dla
          pacjentki, pełna informacja, położne nie na 'odwal' robotę swoją wykonują tylko
          z zaangażowaniem właściwym dla miejsca gdzie się przeżywa jeden z
          najważniejszych momentów w życiu. I to się tyczy nie tylko porodówki, ale przede
          wszystkim położnictwa, gdzie położne biegają od sali do sali szukając osoby
          której mogą pomóc, proponują, uczą, pokazują, są z pacjentką, przeganiają
          wszystkie strachy wczesnego macierzyństwa itp.
          A co do noworodkowego - to jako matka dziecka które tam poleżało troszkę pod
          aparaturą - w pełni polecam. Serce, profesjonalizm, rodzic nie jest intruzem i
          ma prawo w pierwszym rzędzie wiedzieć wszystko o swoim dziecku.

          Generalnie -szpital wart swojej ceny. Pieniążki (położna do porodu, zzo, sala do
          porodu) są z całą pewnością opłacalną inwestycją.
          • haganna Re: Szpital Bielański czy Św.Zofii?Proszę o argum 19.10.06, 13:06
            Co to jest "szacunek nieudawany"?
            Rodziłam tam dwukrotnie. Wykupiłam wszystko, co dało się wykupić. Niestety
            serca i ludzkiego podejścia kupić się nie da.
            Położne zaganiane, nie mają na nic czasu. Owszem, uśmiechnięte, chętne do
            pomocy, ale NIE MAJĄ CZASU. Niektóre są w porządku, mi się trafiła taka, po
            którą musiałam trzy razy dzwonić, żeby mi pomogła wykąpać dziecko.
            Co do noworodkowego, to panie pielęgniarki siedzą i oglądają TV a dziecko
            potrafi i 10 minut krzyczeć zanim któraś się ruszy. Na moje zwrócenie uwagi
            usłyszałam, że dzieci muszą sobie czasem popłakać. Glukoza, cewnik, żeby
            dziecko zrobiło kupę - to norma. Nie mówiąc już podawaniu dzieciom luminalu na
            uspokojenie!!! To ma być szpital wart swej ceny? Dobre żarty!
    • lilja14 Re: Szpital Bielański czy Św.Zofii?Proszę o argum 06.10.06, 18:06
      Naczytałam się tych Waszych opinii, jednak wiećej plusów ma Św.Zofia.W
      Bielański tak szybko nacinają krocze?Nie pozwalaja naturalnie urodzić?Ale czemu?
      Mam metlik cały czas w głowie smileNie wiem jaką mam podjąc decyzję?A bez połoznej
      w Św. Zofii, tylko wykupienie sali za 800 pln da się też urodzić i będzie mógł
      być np.mąż przy mnie?
      • ilancuck Re: Szpital Bielański czy Św.Zofii?Proszę o argum 06.10.06, 22:35
        Moja kolezanka rodziła dwojke swoich malenstw na Zelaznej i powiedziala, ze
        wykupowanie poloznej to wyrzucanie pieniedzy, bo one i bez tego "lataja" koło
        każdej pacjentki w sposób wystarczajacy i zapewniajacy profesjonalną opiekę...
        Rodziła z mężem, w osobnej sali, po porodzie lezala na sali 4 osobowej, bo
        wolała byc z innymi dziewczynami niz w izolatce... Wszystkie ktore chcialy
        karmic piersia wyszły z dziecmi, ktore umiały ssać, bo polożne nie odpuszczają
        i dostawiaja tak długo, az zaskoczy...

        Ja przy okazji róźnych badan byłam w kilku szpitalach, gdzie ogolnie panuje
        totalna znieczulica. Sw Zofia jesli chodzi o customer care to po prostu raj, w
        porównaniu z innymi szpitalami
        • lilja14 Re: Szpital Bielański czy Św.Zofii?Proszę o argum 09.10.06, 23:36
          czyli za poród za tą sale zapłaciła ok.1000 pln, i w tym juz był wliczony poród
          z męzem, tak?
          Serdeczne dzieki za opinie i zdanie, proszę, napisz jakie koszty ona poniosła?
          Lila
        • lilja14 Re: Szpital Bielański czy Św.Zofii?Proszę o argum 09.10.06, 23:51
          Wiesz, chyba przekonałaś mnie do sw.Zofii.Tym bardziej, ze od 19.10 zaczynam
          tam kurs i zajecia w szkole rodzenia.Moze w styczniu nie będzie tylu aż
          narodzin?I nie odeślą mnie do innego szpitala?
      • k.sg Re: Szpital Bielański czy Św.Zofii?Proszę o argum 06.10.06, 22:37
        Bez wykupionej położnej na Żelaznej też da się urodzić - wszystkie są dobre.
        Możesz wykupić pojedynczą salę i będzie mógł być tam mąż.
        Różnica między wykupioną indywidualną opieką położnej, a położną z dyżuru jest
        taka, że ta pierwsza jest do Twojej dyspozycji od 37 tc (24 h, wątpliwości,
        konsultacje, itp.), a podczas porodu towarzyszy Ci przez cały czas od początku.
        Natomiast w drugim przypadku położna do Ciebie co jakiś czas zagląda (w miarę
        postępów rozwierania), a jak już rozwarcie jest konkretniejsze to jest z Tobą, a
        przy samym porodzie przychodzi druga do pomocy (lub lekarz).
        • lilja14 Re: Szpital Bielański czy Św.Zofii?Proszę o argum 09.10.06, 23:48
          Czyli jak wykupie sale za 800 pln to mam pewnosc że bedę tam przyjeta?I że mąż
          bedzie przy mnie?A położna taka, która trafi się z dyżuru?Tak?
          • laminja Re: Szpital Bielański czy Św.Zofii?Proszę o argum 13.10.06, 09:09
            będziesz przyjęta jeśli będą miejsca... Tak jest w każdym szpitalu.
    • gabi3333 Kolejne dziecko napewno nie w Bielańskim 09.10.06, 23:43
      Rodziłam córkę 4 lata tem,u w Bielańskim. Poród i ból to pestka w porównaniu do
      traumy jaką mi zafunowali po porodzie:
      -pomylone leki które kazano mi połknąć tonem nie znoszacym sprzeciwu
      -bezosobowe mówienie; wypiła .zjadła.oddała mocz
      -zapomnieli podać kolejną porcję leków przeciwbólowych po cesarce i nikt nie
      reagował kiedy dzwoniłam
      -straciłam pokarm w 3 dniu i usłyszałam że co ze mnie za matka ,karmienie jest w
      genach i każda PRAWDZIWA kobieta to potrafi
      -kiedy dostałam gorączki 39 lekarz na obchodzie zniecierpliwiony zapytał ..no co
      pani jest. to niektóre z sytuacji ,które pamiętam niestety do dziś . Wypisałam
      się na własną prośbę z tego szpitala, ale to koszmarne wspomnienie zostało. 3
      m-ce temu rodziła tam moja koleżanka, oprócz kolorowych ścianek po remoncie było
      tak samo. BO NIE O ŚCIANKI CHODZI ALE O LUDZI a ci odwalają pańszczyznę. Ja
      także pracuję w szpitalu i za takie traktowanie swojego pacjenta z pewnością w
      najlepszym wypadku dostałabym naganę
      • lilja14 Re: Kolejne dziecko napewno nie w Bielańskim 09.10.06, 23:49
        ojej, straszne rzeczy, to było 4 lata temu?Moze coś uległo zmianie?Chyba jednak
        zostane przy szpitalu św.Zofii.
        • kalina69 Re: Kolejne dziecko napewno nie w Bielańskim 10.10.06, 09:54
          Hej,

          Samo wykupienie sali pojedynczej, ani nawet uczestnictwo w szkole rodzenia
          akredytowanej przy szpitalu sw Zofii nie gwarantuje przyjęcia do szpitala.
          WYkupienie prywatnej położnej zwiększa znacznie szanse przyjęcia. Działa to tak:
          jak zaczynasz rodzić, to dzwonisz do położnej, a ona dzwoni do szpitala i
          rezerwuje Ci salę do porodu - czyli to już położna martwi się, żeby Cię nie
          odesłali, bo leży to w jej interesie. I tak to działa, taka jest brutalna
          prawda. Z położną z Zofii trzeba się umawiać dużo wcześniej - skontaktuj się już
          teraz z którąś jeśli masz rodzić w styczniu - telefony na stronie www szpitalia
          sw Zofii. MIałąm kontakt z p. Kalinowską i zrobiłą na mnie doskonałe wrażenie.
          Inna opcja to lekarz prowadzący z tego szpitala - wtedy też Cię raczej nie
          odeślą. Polecam dr Rodzenia z gabinetu na Łuckiej - bardzo sympatyczny doktor.

          Jak już pisałam, ja w końcu rodziłąm w bielańskim (cc) i mimo wielu
          niepochlebnych opinii (częściowo je podzielam, a częściowo nie) muszę stwierdzić
          że jest to szpital w którym na patologii jest doskonałą opieka dla tsw trudnych
          przypadków - sama tam leżałam, urodziłam zdrowe dzieci i za to jestem
          pracownikom tego oddziału ogromnie wdzięczna.
          • lilja14 Re: Kolejne dziecko napewno nie w Bielańskim 13.10.06, 01:12
            Pewna jesteś, ze wykupienie sali nie wystarczy?To bedzie połowa stycznia, moze
            tyle porodów nie bedzie?Nie załamujcie mnie do reszty.Nie bedę jeździła od
            szpitala do szpitala.To starszne...
            O tym co piszesz to poród wyniósłby: 1000 pln sala + 1500 pln położna +
            znieczulenie 500 pln co daje sumę 3000 pln, to nie mozliwe, aż nie chce się
            wierzyć?LUDZIE?A co mają powiedzieć, kobiety, których nie stac jest na poród????
            Czy im sie opieka nie należy- bo nie zapłaciły???To jest straszne.Ake
            trudno.Boje się tego, ze jak nie zapłace, to bie bede miała takiegoi komfortu
            psychicznego, ze mogłam zrobić więcej.Nic jak tylko zostac lekarzem i położną.A
            dzieci i tak beda się rodziły i tak.Więc zawody na pewno nie zanikną.Cała
            pensja pójdzie na PORÓD!!!Ale tak na prawde nie chodzi tu tylko i wyłącznie o
            kasę.Nie o to chodzi!!!!LUDZIE!!!!!
            • laminja Re: Kolejne dziecko napewno nie w Bielańskim 13.10.06, 09:07
              jeśli wynajmiesz położną za salę zapłacisz 800zł. Więc całość ze znieczuleniem
              wyniesie 2800zł. Niestety jest jak jest. Ale osoby, które nie płacą nie są
              gorzej traktowane, korzystają z tego, że inne kobiety stać na dodatkowe opłaty
              (z tych pieniędzy finansuje się sprzęt, podnoszenie standardu - dla
              wszystkich). Nie da się jednak ukryć, że ciężko się do tego szpitala dostać i
              dlatego wiele kobiet się zabezpiecza wynajmując położną (co i tak 100%
              gwarancji przyjęcia nie daje). W innych szpitalach też się płaci za usługi
              dodatkowe. Porównaj ile taki "zestaw" kosztowałby w Bielańskim.
          • lilja14 Re: Kolejne dziecko napewno nie w Bielańskim 13.10.06, 01:15
            Ile kosztuje wykupienie Pani Kalinowskiej??
            Mam do niej tel?
            Ile ona bierze?I czy jest na prawdę OK położną?
            Niech zgadne??
            Ok. 1000 pln?Czy pomyliłam się?
            Czy jak ja wykupię, to za salę musze też płacić?Bo nie bardzo rozumiem???

            CZekam na odpowiedź smile
            • kalina69 Re: Kolejne dziecko napewno nie w Bielańskim 13.10.06, 09:00
              Położna kosztuje 1500 zł (cena była aktualna w lipcu) i dodatkowo musisz
              zapłacić za salę jednoosobową do porodu rodzinnego - cennik na stronie www
              szpitala św zofii - w lipcu było to chyba 1000 zł.
              • laminja Re: Kolejne dziecko napewno nie w Bielańskim 13.10.06, 09:08
                przy wynajętej położnej opłata za salę to 800zł.
        • abc2005 Re: Kolejne dziecko napewno nie w Bielańskim 11.10.06, 21:46
          Rodzilam w Zofii rok temu i bardzo tego zaluje. Personel gorzej niz zle ( moze
          mialam straszliwego pecha i trafilam na taka zmiane). Wg mnie jezeli nie
          wykupisz poloznej i sali, nie licz, ze bedziesz traktowana godnie i z szacunkiem.
          Oczywiscie sa mile i pomocne panie, ale tylko w tych "platnych" salach. W
          pozostalych to chodzace frustracje, ktore z musu robily to co do nich nalezalo.
          Niestety taka jest prawda ;-(
          Jezeli masz kase, i chcesz miec "swiety spokoj" to zaplac. Bedziesz mogla w 100%
          skoncentrowac sie na dziecku.
          Pozdrawiam,
          M.

      • anita.anita80 Re: Kolejne dziecko napewno nie w Bielańskim 10.10.06, 10:02
        zgadzam się całkowicie z gabi 3333 ja rodziłam przed remontem i juz po oprócz
        ładnych scian i przytulnych salek stosunek do pacjętek nie zmienił się na
        lepsze przedewszystkim nie znosze w bielanskim pielęgniarek noworotkowych
        miałam 2 razy cc ( a czemu wybrałam ten szpital jeszcze raz ze względu na
        lekarza ,który prowadził moją ciąże 2 razy wykupywałam tam połozną) a tak na
        marginesie to większosc połoznych w bielanskim jest ok nawet bez opłacenia
        • babula11 Re: Kolejne dziecko napewno nie w Bielańskim 11.10.06, 19:48
          jak tak czytam co wy tu dziewczyny wypisujecie to włos się na głowie jeży.
          Większość uważa się za autorytety medyczne i cała reszta to idioci. Szkoda nie
          nie możecie poznać opini na wasz temat tzw " rodzących i przyszłych matek" z
          drugiej strony.Wstydziłybyście się do nastepnego pokolenia!!!!!
          Ale mimo to życzę wam powodzenia i gratuluję dobrego samopoczucia. Niedługo nie
          będziecie miały gdzie rodzić w ogóle pozostanie wam dom i rodzina zobaczymy jak
          wtedy będziecie mądre.
          • moreno500 Re: Kolejne dziecko napewno nie w Bielańskim 11.10.06, 20:35
            jakoś trudno zrozumieć Twój wywód, o co chodzi z tym, że nie będziemy miały
            gdzie rodzić? poza tym ten wątek to raczej mało medyczny, mówimy wyłącznie o
            swoich odczuciach. i niczego w swoim zachowaniu nie muszę się wstydzić, nawet,
            jeśli ta druga strona ma o mnie jakieś złe zdanie.
            • fairycharlotte Re: Kolejne dziecko napewno nie w Bielańskim 11.10.06, 22:52
              Hmm, ja tez nie rozumiem o co chodzi, ja akurat czytam z zainteresowaniem opinie
              i osobiste odczucia na temat szpitali, więc nie rozumiem co to za nagły atak i o
              co chodzi, że będziemy rodzić w domu? Hmm...
              • lilja14 Re: Kolejne dziecko napewno nie w Bielańskim 13.10.06, 01:17
                Popieram kioleżankę w 100%.

                Pozdrawiam.
          • gabi3333 Do babula1 12.10.06, 21:07
            No cóż to przykre co pani wypisuje. Wyobrażam sobie że jest Pani jedną z tych
            osób które spotkałam na swojej drodze w szpitalu kiedy rodziłam swoją córeczkę ,
            bo ze zjadliwości postu mogę to wnioskować. Strach takiego personelu szczególnie
            kiedy przyszła matka jest przestraszona, kiedy nie może wyprostować się po
            cesarce i kiedy dziecko krzyczy bo młoda matka "genetycznie" nie umie karmić jak
            należy.
            Dziś z perspektywy czasu myślę że powinnam coś wtedy zrobić zareagować,
            powiedzieć nie zgadzam się na takie traktowanie, nawet wnieść sprawę o
            zaniedbanie( straciłam pokarm, pomylenie leków, nie podanie znieczulenia mimo
            zlecenia lekarskiego !) ale zwyczajnie bałam się , że pogorszę swoją sytuację a
            kiedy wyszłam ze szpitala moja córeczka i opieka nad nią były już wazniejsze.
            Gratuluje nam Pani dobrego samopoczucia. Zapewniam że moje ,kiedy przypomnę
            sobie tamten czas nie jest dobre. Mówi Pani o rodzinie i domu i że to nam
            zostanie i ja myślę sobie DZIĘKI BOGU, bo bez niej było by ciężko. Sam poród
            wspominam wspaniale, czułam że to ważne , że rodzi się moje dziecko i ból wcale
            nie był duży, był przy mnie mąż. Wszystko co było potem stało się za przyczyną
            osób Pani podobnych a wystarczy tylko być CZŁOWIEKIEM.
          • lilja14 Re: Kolejne dziecko napewno nie w Bielańskim 13.10.06, 01:06
            Wita, witam.
            Proszę nie kłócić się!Po to zadałam to pytanie na forum, ale poznać opinie
            innych koleżanek, jak najbardziej chcę, aby pisały i dzieliły sie wrażenieniami.
            Jest mi to potrzebne, bo nie potrafię na razie jeszcze podjąć decyzji.Więc
            poprosiłam o argumenty.Za informacje bardzo dziękuję.Jedno jest przykre-bez
            pieniedzy sie nie obejdzie to pewne.Ale jeśli w Św.Zofii wykupię sale za 800
            pln to raczej powinnam byc przyjęta?Nie rozumiem, dlaczego nie?Jest to sala o
            podwyzszonym standardzie i również w tej cenie moze byc mąż przy porodzie,
            prawda?Nie wykupie już połoznej-bo nie starczy mi środków na późniejsze zycie.
            Jejku to straszne...Dlaczego tak to wszystko wygląda?Czemu?Zadaje sobie
            pytanie, mając cały czas mętlik w głowie.
            Pozdrawiam wszystkie Panie i kolezanki, które mi cały czas pomagaja wybrac
            szpital i te co krytykują tez pozdrawiam.
            A ile kosztuje położna w św.Zofii?Tak najtańsza?
            • asik_36 Re: Kolejne dziecko napewno nie w Bielańskim 13.10.06, 05:43
              llilja, przeciez Ty zadajaesz po raz kolejny to samo pytanie!
              wynajecie poloznej w sw.Zofii kosztuje 1500,- zl
              nie sadze zeby stawiki byly inne, ale nawet jezeli tak jest to przeciez zadna z
              dziewczyn nie powie Ci, ze ktoras z poloznych bierze mniej, bo to mogloby ta
              ostatnia narazic na nieprzyjemnosci.
              Czytaj uwaznie dziewczyno.
              Poza tym, przeciez nikt sie z nikim nie klocil.
              Dziewczyny po prostu zareagowaly na agresywny post i wcale sie nie dziwie, bo
              sama jestem po dwoch porodach i doznalam na wlasnej skorze, pseudo opieki poloznych.
              • asik_36 Re: do babula 13.10.06, 05:49
                postawa Pani wzgledem kobiet rodacych wykazuje jasno, iz pomimo tylu badan,
                opinii autorytetow, nie chce Pani zburzyc muru pomiedzy saba a kobieta rodzaca,
                badz poloznica.
                Nie widze nic nagannego w strachu, ktory jest czestym towarzyszem cierpiacej z
                bolu kobiety rodzacej, a wlasnie z niego bierze sie wiele irracjonalnych
                zachowan, tak wiec zycze odnalezienia wyrozumialosci dla drugiego czlowieka.
              • laminja Re: Kolejne dziecko napewno nie w Bielańskim 13.10.06, 08:44
                opłata za indywidualną opiekę położnej wnoszona jest do kasy szpitala po
                porodzie, więc żadna położna nie bierze mniej czy więcej. Rodząca dostaje
                fakturę, szpital odporowadza podatki, część pieniędzy zostawia dla siebie
                resztę przekazuje położnej.
              • lilja14 Re: Kolejne dziecko napewno nie w Bielańskim 19.10.06, 00:30
                Pani Asik!!!
                Od tych opinii mam mętlik w głowie.
                Lubie sobie pokorespondować z dziewczynami?
                A odpowiedzi czytam, az za bardzo dosłownie
                Ile rodzacych-tyle zdań i opinii-taka jest prawda!
                Pozdrawiam.Lila
            • laminja Re: Kolejne dziecko napewno nie w Bielańskim 13.10.06, 08:55
              W żadnym szpitalu wykupienie nawet całej serii usług dodatkowych nie
              zagwarantuje przyjęcia.

              Musisz się zastanowić na czym Ci najbardziej zależy. Jeśli na porodzie
              rodzinnym w osobnej sali to porównaj oba szpitale pod tym względem. Jeśli na
              ochronie krocza - poczytaj wątki o tych szpitalach pod tym kątem. I tak dalej.
              Wejdź na strony internetowe i tam poczytaj. Ciężko jest znaleźć odpowiedź na
              Twoje pytanie, bo trudno znaleźć osobę, która rodziła w obu szpitalach (i do
              tego niedawno, bo w Bielańskim sporo się zmieniło). Bez porówania dziewczyny
              mogą pisać o swoich subiektywnych odczuciach, opowiadać przeżycia.

              Żeby Ci ułatwić napiszę Ci o Żelaznej - niech dziewczyny dopiszą drugą część
              zestawienia - dotyczącą szpitala Bielańskiego:

              Blok porodowy:
              Sale jednołóżkowe (o podwyższonym standardzie) 6 (koszt 800-1000zł)
              Sale dwułóżkowe (standardowe, poród z mężem za zgodą drugiej rodzącej 1

              Opłata za indywidualną opiekę położnej - 1500zł

              Oddział położniczy:
              sale dwu- i trzyłóżkowe z łazienką
              Sala jednołóżkowa o podwyższonym standardzie 400-500zł/doba

              • kalina69 Re: Kolejne dziecko napewno nie w Bielańskim 13.10.06, 09:18
                No to ja napiszę o Bielańskim:

                Sale porodowe:
                1 sala jednoosobowa płatna 800 lub 900zł
                2 sale dwuosobowe przedzielone parawanem bezpłatne, można rodzić z mężem bez
                dopłaty, wszystkie sale porodowe po remoncie, przyjemne z prysznicem.

                Opieka położnej indywidualna 600 zł

                Krocze raczej nacinają, często anestezjolog nie zdąży podać zzo (mimo, że płatne
                500 zł), bo zajmuje się cesarkami.

                NA oddziale noworodkowym pokoje 1, 2 i 3 osobowe wszystkie z łazienkami po
                remoncie. Jedynka kosztuje 200 zł (jeśli masz lekarza prowadzącego lub położną
                ze szpitala) lub 300 zł. Mąż nie może nocować w jedynce - mój mąż został w dość
                nieprzyjemny sposób wyproszony mimo, że wydałam na tą salę 1000 zł i zostawałam
                na noc sama z bliźniakami po cc! Położne z bloku porodowego w większości są
                fajne, z oddziału patologii są bardzo fajne, pielęgniarka laktacyjna jest ok,
                ale pielęgniarki noworodkowe z nielicznymi wyjątkami są nieprzyjemne. Może
                dlatego że jest ich niewiele i zajmują się dziećmi w pierwszej dobie po cc -
                narzekają, że mają dużo pracy.

                A jakie plusy? Bardzo dobry oddział patologii, wykonują dośc dużo cc, więc chyba
                nie zmuszają do urodzenia sn za wszelką cenę. Mimo wszystkich mankamentów, u
                mnie ocena ogólnie na plus. Napewno jest taniej niż w św Zofii, chociaż gdybym
                rodziła jedno dziecko sn, to wolałabym w św Zofii.
                • laminja Re: Kolejne dziecko napewno nie w Bielańskim 13.10.06, 09:33
                  a ile jest sal porodowych jednołóżkowych? Czyli jakie jet prawdopodobieństwo,
                  że sala pojedyńcza będzie wolna.

                  Opcja: połozna, sala, zzo - 1900zł
                  • kalina69 Re: Kolejne dziecko napewno nie w Bielańskim 13.10.06, 15:44
                    Jest jedna sala porodowa jednołóżkowa (płatna)
                • moreno500 Re: Kolejne dziecko napewno nie w Bielańskim 13.10.06, 14:51
                  na żelaznej w "jedynkach" poporodowych mąż może zostać, ze mną był po cc i
                  zajmował się dzieckiem
      • rosaanna Re: Kolejne dziecko napewno nie w Bielańskim 13.10.06, 12:27
        Gdybym miała jeszcze raz rodzić (poki co, na razie proszę czytać - gdyby miał
        się cofnąć czas wink) też nie rodziłabym na Bielanach. I nie chodzi mi tu o mnie
        tylko o dzieci... Co prawda nie była to ciąża standardowa, ale zwabiono mnie do
        tego szpitala i dla nas finał sprawy był tragiczny...
        • lilja14 Re: Kolejne dziecko napewno nie w Bielańskim 19.10.06, 00:32
          ale jak to zwabiono?jak można zwabić?i wpłynąć na czyjąs decyzje?
          • rosaanna Re: Kolejne dziecko napewno nie w Bielańskim 21.10.06, 11:51
            Zwabiono tzn. w naszym przypadku mimo niejdnorazowego pobytu na tamtejszym
            oddzile patologii namawiando do powrotu właśnie tam, zapewnianio o warunkach
            bezpiecznych dla narodzin naszych dzieci. Jak się niestety okazało zapewnienia
            bez pokrycia... Stracilismy tam dzieco bo zaufaliśmy i przyło nam drogo za to
            zapłacić...
            • rosaanna Re: Kolejne dziecko napewno nie w Bielańskim 21.10.06, 12:12
              Lilja14, z tym, że - żeby była jasność. Uważam, że jeśli ma być dobrze to
              będzie OK wszędzie. Jeśli jednak np. choćby nawet jest nawet niewielkie
              prawdopodobieństwo wczesniejszego porodu, wówczas polecałabym jednak szpital z
              odpowiednia aparaturą dla wczesniaków. Bo o ile w szpitalu bielańskim patologia
              ciąży i (zdaje się) ginekologia to odzziały kliniczne, z tego co mi wiadomo to
              noworodki jednak do kliniki już nie należą. Ale mówie tu o ciąży standartowej...
              Pozdrawiam
              • rosaanna Re: Kolejne dziecko napewno nie w Bielańskim 21.10.06, 12:19
                No i pokręciłam... W każdym razie uważam ze wcześniaki rodzić się tam nie
                powinny.
    • olenka7606 Re: Szpital Bielański czy Św.Zofii?Proszę o argum 19.10.06, 22:23
      28 czerwca urodzilam w Bielańskim. Miałam lekarza prowadzacego z tego szpitala, byłam umówiiona z Joasią Pulkowską do porodu. Uważam że szpital jest jak najbardziej OK, pielęgniarki pomocne, położne też. Leżałam 4 doby do synuś miał żółtaczkę i był naświetlany. Opieka naprawdę w porządku. Jedyny mankament to wysokie łózka, ale mąż przywiózł mi z domu taboret przy pomocy którwgo wchodziłam na łóżko. Byłam w czasie porody nacinana i uważam że jeżeli położna uważała że było to potrzebne to trudno (właściwie po porodzie mnie za to przepraszała ale Stefek i tak mnie trochę porozrywał więc trzeba było naciąć - nie trzeba się tego bać, nawet nie wiem kiedy to nastąpiło). Żelazna jest droga, i czasami wydaje mi się taka bufoniasta, bielański jest na prawdę spoko.
      • moreno500 Re: Szpital Bielański czy Św.Zofii?Proszę o argum 19.10.06, 23:29
        a co znaczy "bufoniasta"?
        • falasarna Re: Szpital Bielański czy Św.Zofii?Proszę o argum 31.10.06, 17:02
          Argumenty...dla jednych to milutko, czyli Zelazna, dla innych profesjonalnie,
          czyli Bielński, oczywiście dużo zależy od tego, czy jesteś lokalną gwiazdą
          estrady lub telewizji, w tym przypadku wręcz wypada rodzic na Zelaznej
          • moreno500 Re: Szpital Bielański czy Św.Zofii?Proszę o argum 31.10.06, 20:15
            współczuję Ci, że musiałaś wybierać, ja w życiu lubię mieć wszystko naraz - i
            milutko, i profesjonalnie
Pełna wersja