lorenza_pellegrini Re: Opieka po CC- Ujastek Kraków 16.10.06, 14:03 Ja nie potrzebowałam, i osobiście, nie bardzo wiem, do czego by mi była potrzebna... Po cc dostaniesz środki przeciwbólowe od razu (ja dostałam morfinę - brrr, wrażenia niezbyt miłe, ale bolec przestało), rano do wstawania dostaniesz ketonal, potem pyralginę do kroplówki, a później paracetamol. Oczywiście, jeżeli nie będzie Cie bardzo boleć z pyralginy możesz zrezygnować. Mnie nie bolało za bardzo, wzięłam pyralginę przed drugą noca, bo sie bałam, że w nocy mnie zacznie strasznie boleć. Ogólnie na Ujastku nie wydzielają środków przeciwbólowych i troche byłam zdziwiona rozmawiając na korytarzu z matką dziewczyny też po cc, która opłaciła pielęgniarkę, by w nocy dawała córce morfinę (może z morfiną jest problem?? z ketonalem i pyralgina nie ma)... Pozdr. Lora Odpowiedz Link Zgłoś
connie1 Re: Opieka po CC- Ujastek Kraków 16.10.06, 14:05 Powiem szczerze , bardziej zalezy mi na ewentualnej pomocy przy dziecku-cc najpewniej w znieczuleniu ogolnym. Dziekuję za wszystkie rady i opinie Odpowiedz Link Zgłoś
mmm72 Re: Opieka po CC- Ujastek Kraków 19.10.06, 12:37 Mam ten sam problem, tzn. w planach cc na Ujastku i cały czas zastanawiam się czy organizować sobie położną do ewntualnej pomocy przy dziecku. Generalnie dziewczyny (rodziły niestety gzie indziej), z którymi rozmawiałam mówiły, że jeśli poród nie bedzie sn to położna jest zbędna. Może ktoś jeszcze się wypowie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
elizabeta1972 Re: Opieka po CC- Ujastek Kraków 19.10.06, 15:41 Miałam cc na Ujastku 27.08, więc mam wiadomości "z pierwszej ręki", a także na podstawie opinii innych dziewczyn. Naprawdę bez sensu jest kogokolwiek opłacać, czy to do opieki nad Tobą czy dzieckiem. Na Ujastku zawsze zabierają malucha na pierwsze 2 noce, a w ciągu dnia zabierają do kąpieli, przewijania i karmienia /nie od razu miałam pokarm i córka była dokarmiana/. Tobie również udzielą wszelkiej pomocy, wystarczy poprosić. Odpowiedz Link Zgłoś
margo_18 Re: Opieka po CC- Ujastek Kraków 23.10.06, 12:47 No hej. Niewiele ponad miesiąc temu zadawałam to samo pytanie. 18 września miałam planowane cc na Ujastku, więc odpowiadam z własnego doświadczenia. Wszystkie dziewczyny, które odpowiedziały na to moje pytanie mówiły, że taka dodatkowa opieka nie jest potrzebna. Mimo, iż wcześniej (zanim okazało się, że będę mieć to cc - co się okazało pod koniec 8 miesiąca) byłam w 100% zdecydowana na wykupienie dodatkowej usługi, dałam się przekonać. I już pierwszej nocy po porodzie żałowałam tego najbardziej na świecie. Muszę niestety wystawić personelowi negatywna ocenę. Z powodu braku zainteresowania personelu ja po prostu mdlałam z bólu. Pielęgniarki i położne przychodziły do pokoju tylko we "własnym" interesie tj. żeby zmierzyć ciśnienie, temperaturę, zmienić kroplówkę itp. Żadna ani razu nie zapytała sama z siebie czy nie trzeba podać środków przeciwbólowych. Ja się oczywiście upominałam, ale reakcja była na tyle opieszała, że ból zdążył się tak "rozkręcić", że zastrzyki były prawie niezauważalne. Co więcej, odniosłam wrażenie, że mi ich udzielają (w ciągu 2 godz. po cięciu gdy leżałam jeszcze na sali obserwacyjnej ostro zjechało mi tętno tuż po zastrzyku, musieli mnie ratować). Tak sobie myślę, że się bali, że znowu tak "zjadę", a przecież nie zamierzali przy mnie siedzieć z monitorem tętna i pilnować). W każdym pokoju oczywiście jest telefon i można sobie zadzwonić na dużurkę. Tylko jest mały szczegół - musisz mieć siłę, żeby do niego wstać!!! A pierwszej doby po cięciu mało kogo na to stać. Ja w każdym bądź razie nie dałam rady. Moja współspaczka (miała cc 2 godz. przede mną) miała zamówiony prywatny dużur na pierwszą noc, i gdyby nie to, że jej pielęgniarka czasem zwróciła uwagę również na mnie to nie wiem czy dożyłabym do rana. I wierz mi, bynajmniej nie jestem osobą, która biernie czeka co przyniesie los! To z powodu tego paralizującego bólu nie byłam w stanie zadbać o swoje dobro. W ciągu dnia cały czas był przy mnie mąż i on pilnował sytuacji, ale on też był traktowany swobodnie - zawsze musieliśmy czekać przynajmniej ok. 20-30 min. aż ktoś przyjdzie z lekami. Nie sądziłam, że tak utrudniony będę miała dostęp do środków przeciwbólowych. Przed tym doświadczeniem wydawało mi się, że jestem dość odporna psychicznie i wytrzymała na ból, ale takiego cierpienia się nie spodziewałam (zwłaszcza, że miałam już kiedyś zabieg chirurgiczny i obyłam się bez jednej tabletki!). Dlatego też teraz uważam, że nawet jeśli okazałoby się to niepotrzebne nie żałowałabym ani grosza na dodatkową opiekę. Choćby tylko dla samego komfortu psychicznego. To i tak jest trudne doświadczenie. Jeśli chodzi o dzieci, to na pierwsze dwie noce są zabierane, w ciągu dnia najczęściej też dokarmiane i przewijane. Ale od 3 dnia maleństwa są cały czas z mamami - nie ma uproś, że nie masz siłi i Cie boli. Z dokarmianiem też już nie są chętni. Przychodzi położna i sprawdza czy masz pokarm. Jak masz choćby trochę, to o butelkę ciężko się doprosić. Takie są moje doświadczenia. Są z pewnością liczne dziewczyny, którym bardziej szczęście dopisało, ja miałam problemy. Tym nie mniej, jeśli jeszcze kiedyś bedę rodzić, to też na Ujastku. Ale tym razem będę wiedzieć czego się spodziewać i zareaguję z wyprzedzeniem. No nic. Ode mnie to tyle. z całego serca życzę Ci powodzenia i szczęśliwego, bezproblemowego rozwiązania! Pozdrowienia, Margota. Odpowiedz Link Zgłoś
connie1 Re: Opieka po CC- Ujastek Kraków 23.10.06, 13:04 Dziekuje serdecznie , my jestesmy zdecydowani na prywatna opiekę mimo wszystko tym bardziej ,ze będe miec znieczulenie ogolne Ile dob leżalas w szpitalu? Dzuiekuje bardzo z aodpowiedz! Odpowiedz Link Zgłoś
margo_18 Re: Opieka po CC- Ujastek Kraków 24.10.06, 13:02 Myślę, ze to dobra decyzja. Jesli chodzi o Twoje pytanie: W szpitalu stawiliśmy się o 8.30, moja Kluska urodziła się o 11.28. Do domu wypiane zostałyśmy w piątek ok. 13.00. To raczej standardowa długość pobytu. A tak na marginesie, czy mogę zapytać czemu to będzie znieczulenie ogólne? Ja miałam podpajęczynówkowe (najczęściej stosowane do cc). Odpowiedz Link Zgłoś
connie1 Re: Opieka po CC- Ujastek Kraków 24.10.06, 14:06 Mam niestety p/wskazania do podpajęczynowkowego, pewnie ,ze wolalabym w miejscowym ,ale taki los... Odpowiedz Link Zgłoś
aga141005 Re: Opieka po CC- Ujastek Kraków 24.10.06, 20:48 Ja miałam planowane cc na Ujastku 20 września tego roku. I absolutnie nie zgodzę się z opinią Margo, a byłyśmy w szpitalu w zblizonym czasie. KIlka dni chyba nawet razem. Ja nie miałam nikogo opłaconego a opieka była super. Środki przeciwbólowe nielimitowane, i nie musiałam się o nie upominać. Sami przychodzili i pytali czy nie potrzeba mnie i mojej współspaczce czegoś na ból. Jeśli chodzi o inną pomoc, np. przy dziecku itd. też nie mogę narzekać. Nikt nie odmówił mi pomocy. Oczywiście,że nieraz trzeba zadzwonić i poprosić kogoś do pokoju, ale do telefonu wcale nie musisz wstawać. Telefon stoi na stoliku obok łóżka, wystarczy więc podnieść rękę, a wierz mi że to nie jest trudne ,nawet godzinę po cc. W moim przypadku telefon stał na łóżku koło współspaczki, więc ona mi dzwoniła. I zawsze ktoś za chwilkę się pojawiał. Oni czasami mają tak duzo roboty, tyle porodów naraz, że trudno się dziwić że nie chodzą sami i nie pytają co komu pomóc. Ale jak ktoś poprosi o pomoc to ją zawsze otrzyma. Ja jestem bardzo zadowolona z opieki na Ujastku i oczywiście z samego cięcia również. Margo w której sali leżałaś? Bo ja w 127 od środy 20 września do poniedziałku 25 września. I kto Ci robił cc? Pewnie się musiałyśmy spotkać w szpitalu gdzieś na korytarzu lub na noworodkach. Szkoda tylko,że mamy tak odmienne zdanie na temat opieki. Bo ja naprawdę nie mogę powiedzieć złego słowa. Odpowiedz Link Zgłoś
connie1 Re: Opieka po CC- Ujastek Kraków 24.10.06, 20:50 ja jestem jak najdalsza od negowania opieki na Ujastku, ale sama wiem jak jest na oddzialach zabiegowych -roboty huk ,a personelu mało, stąd czasem "noc prywatna" (ktora mam zaplanowana i wliczona w koszty) bywa rodzajem oddciązenia dla personelu. Dziekuję serdecznie za opinie! Odpowiedz Link Zgłoś
margo_18 Re: Opieka po CC- Ujastek Kraków 29.10.06, 16:33 No hej Aga, Mimo tego co opisywałam, ogólnie rzecz biorąc tez jestem zadowolona i z pewnością wrócę tam z nastepna ciążą (potencjalną). Ja wiem, że mają masę porodów i roboty. Ja po prostu miałam pecha. I wierz mi, bardzo chciałam sięgnąć do tego telefonu ale nie dałam rady. Też stał koło współspaczki, czasem dzwoniła, ale pech chciał, że byłyśmy trochę "rozjechane" jesli chodzi o pru spania, karmienia, itp. dlatego nie zawsze mogłam ją prosić. Do nas niestety nie zaglądali sami z siebie. Może uznali, że sobie radzimy... No nic, trudno. Dla równowagi jednak muszę bardzo wyróżnić (oczywiście pozytywnie) jedną z połoznych doradcę laktacyjnego - nie znam nazwiska niestety - wysoka brunetka, krótko obcięta w okularach. Naprawdę bardzo mi pomogła - w fachową radą i wsparciem "duchowym", kilkakrotnie sama do mnie zaglądała i pytała jak mi idzie karmienie, czy juz mniej bolą brodawki, itp. Była super. Bardzo dobre zdanie mam tez o dr Jaworowskim - super facet. Jeśli chodzi o Twoje pytania: Byłam od poniedziałku 18.09. do piątku 22.09. w salce 130. I naprawdę generalnie jestem zadowolona ) Pozdrowionka, M. Odpowiedz Link Zgłoś
margo_18 Re: Opieka po CC- Ujastek Kraków 29.10.06, 16:38 Acha, jeszcze jedno. CC robili dr Jaworowski i dr Serwacki. Bardzo sprawnie, ładne i bardzo małe cięcie (w trakcie zabiegu rozmowa "młoda dziewczyna, co bedziemy jej duże cięcie robić" ), szybko się zagoiło, super. M. Odpowiedz Link Zgłoś
aga141005 Re: Opieka po CC- Ujastek Kraków 30.10.06, 15:57 Cześć Margo! To leżałyśmy bardzo blisko siebie Ty w 130 a ja w 127. Ja też kiedyś wrócę z następną ciążą na Ujastek. Mnie cięcie wykonywał dr Juszczyk. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś