Wybor szpitala-lekarz jedno, forumowiczki drugie

23.10.06, 16:28
Witam Panie i prosze o porade. Jestem w ciazy z blizniakami i jak na razie ciaza przebiega
ksiazkowo, a ja czuje sie dobrze poza zgaga i ogromnym brzuszkiem - termin mam na styczen.
Ciaze prowadzi mi lekarz z Zelaznej w Warszawie, ktory twierdzi, ze jesli wszystko bedzie sie
rozwijalo tak dalej, to dlaczego mialabym wybierac inny szpital jak nie Zelazna. Z drugie strony jak
czytam Wasze posty, to piszecie o tym, ze ten szpital nie jest na tyle adekwatny, gdyby cos sie
dzialo. Rozmawialam z moim lekarze o swoich obawach i on twierdzi, ze sa bezpodstawne, chyba, ze
maluchy urodzilyby sie przed 32 tygodniem, bo wtedy jedzie sie do specjalistycznego szpitala
(Karowa, IMID...)
Czytajac Wasze posty zastanawiam sie, czy szukac innego szpitala, tak na wszelki wypadek, skoro
moj lekarz nie widzi w tym sensu? Zaznacze, ze jestem zadowolona z jego opieki i on chce wykonac
cc (mam wskazania medyczne), bez jakichs dodatkowych oplat, czy sugestii ze takowe powinny miec
miejsce.
    • laminja Re: Wybor szpitala-lekarz jedno, forumowiczki dru 23.10.06, 16:38
      może dowiedz się ile bliźniaków rodzi się rocznie na Żelaznej. Zajrzyj też na
      forum Bliźniaki, może tam są mamy, które rodziły w tym szpitalu.

      Dowiedz się też jak jest w szpitalach, które mają kliniczne oddziały
      neonatologiczne (Karowa, IMID, Czerniakowska). Tam będziesz musiała pojechać
      jeśli poród zacznie się przez 32tc. Zapytaj o Twoje wskazania do cc.

    • baaasiiia Re: Wybor szpitala-lekarz jedno, forumowiczki dru 23.10.06, 18:10
      Moja szwagierka rodziła bliźniaki na Żelaznej. Akcja zaczęła się w 34 tygodniu,
      szwagierka złapała jakiegoś wstrętnego wirusa, który spowodował przykre
      dolegliwości żołądkowe. Cięli ją na cito, bo spadało tętno jednej z dziewczynek,
      w znieczuleniu ogólnym. Z opieki nad sobą jak i nad dziećmi była bardzo
      zadowolona. O wszystkim ją informowali, pomagali w karmieniu itp. Leżał w sumie
      ponad dwa tygodnie - była bardzo zadowolona.
    • rosaanna Re: Wybor szpitala-lekarz jedno, forumowiczki dru 23.10.06, 20:22
      Po kródce opowiem ci o mojej ciąży - poniekąd podobnej, bo mnogiej (aczkolwiek
      trojaczej). Na początku też było książkowo. Spotkałąm się wrecz ze
      stwierdzenie, że dobrze iż akurat na mnie trafiło bo mam warunki donosić taką
      ciażę w miare długo, bo jestem "dużą dziewczynką". Szyjka macicy "długa i
      kręta" (jak mówił mój lekarz), tylko miałam straszne nudności z wymiotami do 7
      m-ca. Ale to podobno normalne że przy ciaży mnogiej i tego typu "objawy" są
      bardziej wzmożone. W 27tc okazało się że nagle szyjka sie skróciła i
      wyladowałam w szpitalu. Co prawda nie w IMiD, nie na Karowej ani nie w im.
      Orłowskiego (gdzie wstępnie miały rodzić się nasze dzieci, jednak w tym czasie
      był tam gronkowiec...). Ale był to szpital który oczywiscie polecił mi mój
      lekarz prowadzacy. Nie z jednych ust słyszałam zapenienia, że jest to
      odpowiedni szpital - Klinika (!!!). Uwierzyłam. Po tygodniu wróciłam jeszcze do
      domu, ale nie na długo. Z resztą przy wypisie wyczulano mnie że gdyby tylko
      zaczęło się coś dziać - natychmias mam TAM wracać. W 31 tc trafiłam tam znów. A
      w 32tc odeszły mi wody i urodziły się moje dzieci. Niestety z trojga pozostało
      mi dwoje. Okazało się że szpital w którym rodziłam to owszem Klinika ale tylko
      oddz. położniczy i ginekologia. A już na pewno do Kliniki nie zalicza się
      tamtejsza neonatologia... Nie byli oni przygotowani na narodziny moich dzieci.
      Mimo że nie był to moj pierwszy tam pobyt i leżałam tam tydzień przed
      narodzinami dzieci, nie szukano mi miejsca w innych, wyspecjallizowanych
      szpitalach. Dopiero jak poród się zaczął... ale wtedy tam gdzie od początku być
      powinnam nie było dla nas miejsca....
      Do dziś mam wilekie wyrzuty sumienia. Po co ta moja ufność?... Do końca życia
      będę dźwigać brzemię tych wydarzeń. A przede wszystkim świadomość bezsensownej
      i niepotrzebnej śmierci mojego Synka. Wiem ,że nik w takich przypadkach códów
      nie obiecuje ale ja śmiem twierdzić (i jeste o tym przekonana w 100%) że tu
      wcale cód nie był potrzebny... A dziecko nie żyje.
      Jeśli zaś chodzi o wskazania do cc to jeśli takowe posiadasz, to z pewnością
      nignie indziej nie bedą ci kazać rodzić sn (co w przypadku ciaży bliźniaczej
      przecież zdaża się dość, czy też wręcz niezwykle rzadko).
      Dlatego droga Vercueil myślę żebyś baaardzo uważnie wybierała szpital w którym
      mają narodzic się Twoje dzieci. To dobrze że ufasz swojemu lekarzowi ale
      sprawdź dokładnie zasiegniete u niego informacje.
      Życzę szczęśliwego, jak najpóźniejszego rozwiazania. Oby ksiażkowa postać
      twojej ciąży utrzymywała się jeszcze długo. Tego ci serdecznie życzę.
      Pozdrawiam serdecznie
      Ania - mama Mai i Kamila
      • laminja Re: Wybor szpitala-lekarz jedno, forumowiczki dru 24.10.06, 08:48
        teoretycznie ich neonatologia to również klinika:
        www.szpital-orlowskiego.pl/o8
        • rosaanna Re: Wybor szpitala-lekarz jedno, forumowiczki dru 24.10.06, 09:10
          Jeśli masz na myśli Szp.im.Orłowskiego to owszem - jest tak jak piszesz.
          Dlatego właśnie tam miały rodzic siena sze dzieci. My w finale jednak tam
          nietrafiliśmy (choćby dlatego, że tak jak już pisałam - wtedy był tam
          gronkowiec... i od tego zamieszania zaczęło sie tak dziać że trafiliśmy do
          szpitala niewyspecjalizowanego do tego typu przypadków).
          • laminja Re: Wybor szpitala-lekarz jedno, forumowiczki dru 24.10.06, 09:19
            to znaczy gdzie ostatecznie trafiliście?
    • rosaanna Re: Wybor szpitala-lekarz jedno, forumowiczki dru 24.10.06, 09:23
      do bielańskiego... niestety...
      • alcarin Re: Wybor szpitala-lekarz jedno, forumowiczki dru 24.10.06, 09:35
        ojej, tak wlasnie pomyslalam, ze do bielanskiego: w moim przypadku tak samo
        okreslil szyjke (dluga i kreta) lekarz z tego szpitala, dr Kretowicz. Czy on byl
        Twoim lekarzem? to tak poza tematem, sorki
        • rosaanna Re: Wybor szpitala-lekarz jedno, forumowiczki dru 24.10.06, 09:51
          O proszę - widzę że okreslenia "szablonowe"... Tak od połowy ciaży prowadził
          mnie dr Kretowicz.
        • kalina69 Re: Wybor szpitala-lekarz jedno, forumowiczki dru 24.10.06, 10:13
          Hej,

          Ja urodziłam niedawno bliźniaki w bielańskim przez cc - bliźnięta urodziły się
          trochę wcześniej, bo jedno było dużo mniejsze i miało pogarszające się pod sam
          koniec ciąży przepływy (problemy zaczęły się w zasadzie w 8 miesiącu). Lekarze
          doskonale wybrali moment porodu i z cięcia również jestem bardzo zadowolona. ALe
          oddział neonatologiczny jest rzeczywiście kiepski, większość pielęgniarek
          nieuprzejma, od lekarzy niewiele można się dowiedzieć. POnieważ fakt, że jestem
          w ciąży mnogiej mnie stresował, prowadziłam ją równocześnie u lekarza z
          bielańskiego, który pięknie i na czas postawił odpowiednią diagnozę oraz u
          lekarza ze św Zofii [który niestety nie zauważył pogarszających się przepływów i
          różnicy wagi, bo w kluczowym okresie był na urlopie]. Wybrałam więc bielański i
          nie żałuję. Natomiast opiekę nad noworodkami - sądząc z opowieści koleżanek,
          które rodziły na żelaznej - miałabym pewnie lepszą na żelaznej. Przestrzegam Cię
          tylko przed karową - nb jest tam poradnia patologiczna i lekarz prowadzący ciąże
          bliźniacze w ramach nfz. Jedyne, co się od niego dowiedziałam, to że będę rodzić
          siłami natury, nawet jeśli drugie bliźnię będzie ułożone pośladkowo - więc czym
          prędzej z tego szpitala zrezygnowałam. Pozdrawiam i życzę szczęśliwego rozwiązania.
          • vercueil Re: Wybor szpitala-lekarz jedno, forumowiczki dru 24.10.06, 12:40
            Dziekje Wam wszystkim za komentarze. Aniu,
            przerazila mnie Twoja historia i nikompetencja lekarzy.
            Co do Karowej, to rzeczywiscie mam mieszane uczucia - bylam w tej przychodni, ale nie jestem do niej
            przekonana. Na Zelaznej rodzilam pierwszego malucha i jak dotad zadowolona jestem z opieki, chociaz
            chyba kazdy jest zadowolony, jesli wszystko przebiega w porzadku. Chyba wybiore sie do IMID
            zobaczyc jak to tam wyglada.
            Co do wksazan do cc, to moj pierwszy porod byl wywolywany, zero rozwarcia po 16 godzinach pod
            oksytocyna (z malymi przerwami), szyjka nie chciala sie wcale otworzyc, porod zakonczony cc, choc
            bardzo chcialam naturalnie. Teraz lekarz twierdzi, ze po tym jak bylo w pierwszej ciazy, nie chcialby
            ryzykowac. Jak na razie maluszki jeden w poprzek, a drugi nozkami do dolu, ale zobaczymy blizej
            rozwiazania.
            Caly czas mam metlik w glowie...
            Raz jeszcze dziekuje za Wasze porady.
Pełna wersja