Gość edziecko: guest IP: *.* 25.09.01, 11:32 Czy ktoś ma informacje na temat pracującego tam personelu? Podoba mi się idea porodu w wodzie, który podobno tam własnie jest możliwy.Pozdrowienia,Dagmara Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość edziecko: guest Re: Szpital w Pucku. IP: *.* 26.09.01, 13:06 W Gdańsku w szpitalu im. Kopernika też od niedawna jest możliwość porodu w wodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: guest Re: Szpital w Pucku. IP: *.* 27.09.01, 11:27 Szpital w Pucku, a ściślej mówiąc oddział położniczy, zajął ponownie pierwsze miejsce w akcji rodzić po ludzku. Sam szpital nieciekawy, ale porodówka naprawdę robi wrażenie. Personel pomocny i sympatyczny, b. fajny ordynator- ten oddział to głównie jego zasługa. Nikt nie zostawia tam pacjentki samej sobie. Pokoje małe, ale bardzo skromne. Wszystkie mamy mają maleństwa w swoich łóżkach, tyle, że łóżka są tak wąskie, że ciężko się obrócić na drugi bok. Jedyny minus to to, że zimą potrafi być tam chłodno.Pozdr. K.A - rodziłam w wodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: guest Szpital w Pucku - dalsze pytania. IP: *.* 27.09.01, 11:39 Dzięki za informacje. Chłód mi niestraszny, bo według moich obliczeń brzdąc powinien się pojawić na świecie pod koniec maja. A cała reszta Twojego postu jest bardzo zachecająca. Mój pierworodny przyszedł na świat w szpitalu na Zaspie. Jeśli chodzi o wiedzę i kompetencje personelu - nie miałam zastrzeżeń. Zabrakło mi jednak czysto ludzkiego podejścia do pacjentek. Właśnie stoję przed wyborem lekarza prowadzącego ciążę. I nie bardzo wiem, co mam zrobić... W zasadzie powinnam chyba wybrać lekarza pracującego w tamtym szpitalu. A może wystarczy tamtejsza Szkoła Rodzenia?Pozdrowienia,Dagmara Odpowiedz Link Zgłoś
Gość edziecko: guest Re: Szpital w Pucku - dalsze pytania. IP: *.* 27.09.01, 12:17 Wcale nie musisz wybierać sobie lekarza prowadzącego pracującego w tamtym szpitalu, nie jest to konieczne. Napiszę Ci jak to wyglądało u mnie: pojechałam obejrzeć szpital, na miejscu położna oprowadziła mnie po oddziale, pokazała porodówkę, odpowiedziała na wszystkie pytania. Sama opowiedziała mi też o personelu, mówiąc, że jedyną oschłą, ale jednocześnie b. kompetentną osobą jest p. doktór pediatra. Ale ją sie widzi tylko raz dziennie na obchodzie, a jej sposób bycia mi zupełnie nie przeszkadzał. W nocy, kiedy maleństwo zapłakało zawsze mogłam liczyć na to, że za chwilę przyjdzie ktoś mi pomóc. Jak wspomniałam poprzednio, oddział ten ma wspaniałego ordynatora. Na dodatek z poczuciem humoru W czasie oglądania oddziału podszedł do mnie, a kiedy dowiedział się, ze mam termin na Sylwestra stwierdził: no taaak, a ja dyżur w Sylwestra chciałem spędzić z szampanem w wannie. Ale co tam, zmieścimy się razem! Spędziłam w środku chyba z pół godziny i wyszłam zdecydowana- ten szpital i żaden inny. Zwłaszcza, że chciałam rodzić w wodzie, a oni mają już doświadczenie w odbieraniu tego typu porodów.Ale wracając do tematu- swojego lekarza miałam w spółdzielni we Wrzeszczu, do szkoły rodzenia nie chodziłam, w Pucku opiekę miałam taką, że nie odczuwałam potrzeby posiadania "swojego" lekarza. Co prawda na sali leżałam z dziewczyną, która urodziła w domu, bo lekarka ze szpitala ją odesłała, twierdząc, że jeszcze ma czas. a że to była wieloródka, poszło tak szybko, że wróciła do szpitala już z dzieckiem. Mnie to całe szczęście nie spotkało Zapewniono mnie też, że jeżeli przyjadę za wcześnie to zatrzymają mnie na oddziale, zwłaszcza, że dojeżdżałam z Gdańska.Mają tam też fajny pokój, w którym można usiąść z bliskimi i spokojnie porozmawiać. Odwiedziny są możliwe praktycznie w ciągu całego dnia. A tak poza tym jeszcze z minusów- jedzenie nieciekawe ( no ale przecież nie po to tam jedziemy, by jeść , najlepiej mieć swoje sztućce i naczynia. Papier toaletowy też się przyda!Reasumując- polecam ten szpital! Najbardziej się bałam, że w trakcie porodu mogę zostać sama, tyle się nasłuchałam takich historii. Tam to nie grozi. Jeżeli masz jeszcze jakieś pytania- pisz, może być na priva. a najlepiej przejedź się tam któregoś dnia i sama wszystko zobacz. No i koniecznie potem podziel się ze mną wrażeniami!Pozdr. K. Odpowiedz Link Zgłoś